Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Izabela124. napisał(a):
Ja niestety z psem widuję się tylko w weekendy ze zwględu na szkołę... Ale jeszcze tylko niecałe dwa lata


Ja bym tak chyba nie potrafiła. Żeby usnąć potrzebuję czegoś ciepłego i kudłatego na łóżku :loveu:

  • Replies 5.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
Ja bym tak chyba nie potrafiła. Żeby usnąć potrzebuję czegoś ciepłego i kudłatego na łóżku :loveu:

No przyznam, że początki były bardzo trudne, ale już się przyzwyczaiłam :) Za to w weekendy nadrabiam i męcze Bobika hi hi

Posted

Izabela124. napisał(a):
No przyznam, że początki były bardzo trudne, ale już się przyzwyczaiłam :) Za to w weekendy nadrabiam i męcze Bobika hi hi


Biedny Bobik :D Ja mam dodatkowo ten problem że moimi psami nikt poza mną się nie zajmie :)

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
Ja bym tak chyba nie potrafiła. Żeby usnąć potrzebuję czegoś ciepłego i kudłatego na łóżku :loveu:

Ja wczoraj wszystko i ciepłe i kudłate miałam ochotę z łóżka wykurzyć :mad:. Jak się kładłam TZ z psami zajmowali całe łóżko, dla mnie był tylko skrawek w nogach, a w nocy zostałam obrabowana z kołdry i zmarzłam :mad:

Też się nudzę ostatnio i na dogo spędzam dużo czasu :roll:. Dodatkowo od wczoraj przeczytałam 2 książki i zaczęłam trzecią :razz:

Posted

*Monia* napisał(a):
Ja wczoraj wszystko i ciepłe i kudłate miałam ochotę z łóżka wykurzyć :mad:. Jak się kładłam TZ z psami zajmowali całe łóżko, dla mnie był tylko skrawek w nogach, a w nocy zostałam obrabowana z kołdry i zmarzłam :mad:

Też się nudzę ostatnio i na dogo spędzam dużo czasu :roll:. Dodatkowo od wczoraj przeczytałam 2 książki i zaczęłam trzecią :razz:


To wszystko wina TZta a Ty na biedne pieski zganiasz :shake:

Jakie? :razz:

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
To wszystko wina TZta a Ty na biedne pieski zganiasz :shake:

Jakie? :razz:

Wiem że to jego wina :diabloti:. Ale jego najciężej z łóżka zrzucić i zawsze pierwsza schodzi Shina bo ona nie lubi jak jest za ciepło ;)

Agathy Christie "Pajęczyna" i "Czarna kawa", zaczęłam "Świadek oskarżenia". Lubię jej książki i poluję na te których nie czytałam. Jeszcze kilka mi zostało do przeczytania :lol:. Od zawsze uwielbiałam czytać, TZ się śmieje że ja łykam książki. Potrafię całą noc czytać jak mnie książka wciągnie, np. "Dumę i uprzedzenie" przeczytałam w noc mimo że miałam na to tydzień ;) (na zajęcia z lit. angielskiej).

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
Biedny Bobik :D Ja mam dodatkowo ten problem że moimi psami nikt poza mną się nie zajmie :)
Ha ha musi to wycierpieć :evil_lol: U mnie też kiedyś tak było, ale odkąd zaczęłam uczyć się w innym mieście, musieli się Bobim zająć :lol:

Posted

*Monia* napisał(a):
Wiem że to jego wina :diabloti:. Ale jego najciężej z łóżka zrzucić i zawsze pierwsza schodzi Shina bo ona nie lubi jak jest za ciepło ;)

Agathy Christie "Pajęczyna" i "Czarna kawa", zaczęłam "Świadek oskarżenia". Lubię jej książki i poluję na te których nie czytałam. Jeszcze kilka mi zostało do przeczytania :lol:. Od zawsze uwielbiałam czytać, TZ się śmieje że ja łykam książki. Potrafię całą noc czytać jak mnie książka wciągnie, np. "Dumę i uprzedzenie" przeczytałam w noc mimo że miałam na to tydzień ;) (na zajęcia z lit. angielskiej).



E tam ciężko, musisz odpowiedni sposób znaleźć i tyle. Wszystko się da :razz:

To aż przeczytam. Ja ostatnio za Pratchett'a się wzięłam. Znaczy ebooka ściągnęłam :evil_lol:

Izabela124. napisał(a):
Ha ha musi to wycierpieć :evil_lol: U mnie też kiedyś tak było, ale odkąd zaczęłam uczyć się w innym mieście, musieli się Bobim zająć :lol:


U mnie na pewno by to nie przeszło :shake: Moja rodzinka jest zbyt anty-psia ;)

Posted

Izabela124. napisał(a):
Moja rodzinka to też nie aż tacy miłośnicy psów jak ja, no ale Bobikiem opiekują się :p


U mnie się to raczej nie zmieni. Jak na jesieni w szpitalu wylądowałam to niby moja siostra wychodziła, ale to był tylko tydzień. Raczej wątpię że by na stałe się zgodziła.

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
E tam ciężko, musisz odpowiedni sposób znaleźć i tyle. Wszystko się da :razz:

To aż przeczytam. Ja ostatnio za Pratchett'a się wzięłam. Znaczy ebooka ściągnęłam :evil_lol:

Dźwig?? :hmmmm:

O ebookach nie pomyślałam :splat:. Książki wypożyczyłam przy okazji jak TZ oddawał swoją przetrzymaną i jak zobaczyłam A.Christie te których nie czytałam to musiałam je mieć. Znowu mnie czytanie wciągnie i przez jakiś czas będę leżeć, siedzieć, jeździć komunikacją miejską i czytać :lol:. Jestem uzależniona od literek :evil_lol:. Ale może przytyję trochę bo schudłam strasznie a przy czytaniu lubię sobie pochrupać ;)



U mnie rodzice jak się wyprowadziłam to wręcz prosili mnie żebym zostawiła Hexolinę i po kilku miesiącach w końcu ją im oddałam bo ileż można słuchać że piesek tęskni, pieska miejsce jest w domu a nie ze mną w bloku, w bloku ona się męczy, że nie wychodzę z nią o 7 rano a ona o tej porze musi wychodzić, że ją głodzę, męczę, znęcam się nad nią i jakieś inne ciekawe pomysły :cool1:. Chciałam im Shinę oddać ale jej samej nie chcieli a teraz mają w domu obydwie i jest bardzo wesoło :evil_lol:

Posted

*Monia* napisał(a):
Dźwig?? :hmmmm:

O ebookach nie pomyślałam :splat:. Książki wypożyczyłam przy okazji jak TZ oddawał swoją przetrzymaną i jak zobaczyłam A.Christie te których nie czytałam to musiałam je mieć. Znowu mnie czytanie wciągnie i przez jakiś czas będę leżeć, siedzieć, jeździć komunikacją miejską i czytać :lol:. Jestem uzależniona od literek :evil_lol:. Ale może przytyję trochę bo schudłam strasznie a przy czytaniu lubię sobie pochrupać ;)



U mnie rodzice jak się wyprowadziłam to wręcz prosili mnie żebym zostawiła Hexolinę i po kilku miesiącach w końcu ją im oddałam bo ileż można słuchać że piesek tęskni, pieska miejsce jest w domu a nie ze mną w bloku, w bloku ona się męczy, że nie wychodzę z nią o 7 rano a ona o tej porze musi wychodzić, że ją głodzę, męczę, znęcam się nad nią i jakieś inne ciekawe pomysły :cool1:. Chciałam im Shinę oddać ale jej samej nie chcieli a teraz mają w domu obydwie i jest bardzo wesoło :evil_lol:


No i widzisz już masz jeden sposób z czasem myślę że i na inne wpadniesz :evil_lol:

Ja to lepiej już żebym nie tyła. Bo jak dla mnie to przekroczyłam moją dopuszczalną górną granicę wagi już jakiś czas temu. A że w domu siedzę i nic nie mam do roboty poza stukaniem w klawiaturę to kilogramy rosną :evil_lol: A co do książek to osobiście wolę z biblioteki bo się wygodniej czyta i mniej oczy bolą ale nie wszystkie niestety mają. A kupować się nie opłaci bo przeczytasz a potem się kurzy na półce. No z małymi wyjątkami :lol:

Chciała bym mieć takich rodziców :diabloti:
I wcale się im nie dziwię jak sama przyznajesz że się nad suczydłami znęcasz to co się dziwisz :evil_lol: Moja mama choć bym jej płaciła nie wzięła by do siebie nawet pół psa a co dopiero całego. :lol:

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
No i widzisz już masz jeden sposób z czasem myślę że i na inne wpadniesz :evil_lol:

Ja to lepiej już żebym nie tyła. Bo jak dla mnie to przekroczyłam moją dopuszczalną górną granicę wagi już jakiś czas temu. A że w domu siedzę i nic nie mam do roboty poza stukaniem w klawiaturę to kilogramy rosną :evil_lol: A co do książek to osobiście wolę z biblioteki bo się wygodniej czyta i mniej oczy bolą ale nie wszystkie niestety mają. A kupować się nie opłaci bo przeczytasz a potem się kurzy na półce. No z małymi wyjątkami :lol:

Chciała bym mieć takich rodziców :diabloti:
I wcale się im nie dziwię jak sama przyznajesz że się nad suczydłami znęcasz to co się dziwisz :evil_lol: Moja mama choć bym jej płaciła nie wzięła by do siebie nawet pół psa a co dopiero całego. :lol:

Wpadłam na pomysł żeby rodzice dzisiaj zostawili TZa w lesie ale nie wyszło :shake:. Jak weszli do domu i go nie było to już się cieszyłam, ale jednak przyszedł... :evil_lol: My tak zawsze milusio do siebie się odnosimy, ale żyć bez siebie na dłuższą metę nie możemy ;).

Ja jestem w swojej dolnej granicy, a jak waga spada to zjadam opakowanie krówek i dużą pakę chipsów :evil_lol:. Mam zamiar iść do pracy więc mi się lenistwo skończy, bo już mi się nudzi takie nic nie robienie :roll:.
Książek nie kupuję bo nie mam gdzie ich ustawiać... Łatwiej wypożyczyć, tylko zawsze mamy problem z oddawaniem bo nie ma kto pojechać :evil_lol:

Mogę wypożyczyć na czas określony ale zwrotów przed czasem nie przyjmuję :diabloti:. Dzisiaj TZowi ich wypożyczyłam na caluśki dzień (na grzyby pojechali; ja choruję nadal) i wszyscy padli zmęczeni :evil_lol:.
No znęcam się, ale gdybym się nie znęcała to dopiero pięknie by dom i ogród wyglądały przy moich aniołkach :cool3:.
Moja mama do Shiny się nie może przekonać, dla niej Hexa to nie pies a Shina jest psem :cool1:

Posted

*Monia* napisał(a):
Wpadłam na pomysł żeby rodzice dzisiaj zostawili TZa w lesie ale nie wyszło :shake:. Jak weszli do domu i go nie było to już się cieszyłam, ale jednak przyszedł... :evil_lol: My tak zawsze milusio do siebie się odnosimy, ale żyć bez siebie na dłuższą metę nie możemy ;).

Ja jestem w swojej dolnej granicy, a jak waga spada to zjadam opakowanie krówek i dużą pakę chipsów :evil_lol:. Mam zamiar iść do pracy więc mi się lenistwo skończy, bo już mi się nudzi takie nic nie robienie :roll:.
Książek nie kupuję bo nie mam gdzie ich ustawiać... Łatwiej wypożyczyć, tylko zawsze mamy problem z oddawaniem bo nie ma kto pojechać :evil_lol:

Mogę wypożyczyć na czas określony ale zwrotów przed czasem nie przyjmuję :diabloti:. Dzisiaj TZowi ich wypożyczyłam na caluśki dzień (na grzyby pojechali; ja choruję nadal) i wszyscy padli zmęczeni :evil_lol:.
No znęcam się, ale gdybym się nie znęcała to dopiero pięknie by dom i ogród wyglądały przy moich aniołkach :cool3:.
Moja mama do Shiny się nie może przekonać, dla niej Hexa to nie pies a Shina jest psem :cool1:


Pomysł bardzo dobry, szkoda że wykonie niezbyt profesjonalne :evil_lol: To mam takie prywatne pytanie, wy z TZtem już zaobrączkowani czy jeszcze nie :razz:

[SIZE=2]Ja w górnej i to max muszę się w końcu za siebie wziąć bo to co ostatnio wyprawiam przechodzi ludzkie pojęcie :evil_lol:
Ja książek nie kupuje bo zwyczajnie mnie na to nie stać. Miejsce myślę że zawsze by się jakieś znalazło :lol:

Ja też na grzybach byłam, znaczy tak ściślej to ja byłam na spacerze z psami, a mamuśka na grzybach ale o dziwo udało mi się znaleźć aż jednego :cool1:
No tak szukanie grzybków to bardzo męczące zajęcie (prawie jak sporty ekstremalne ) :evil_lol:

Fajny podział. To czym jest Hexa? Surykatką :razz: :lol:


EDIT. A i mam zdjęcia z lasu i filmik ale nie za bardzo chce mi się wrzucać
[SIZE=2]

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
Pomysł bardzo dobry, szkoda że wykonie niezbyt profesjonalne :evil_lol: To mam takie prywatne pytanie, wy z TZtem już zaobrączkowani czy jeszcze nie :razz:

[SIZE=2]Ja w górnej i to max muszę się w końcu za siebie wziąć bo to co ostatnio wyprawiam przechodzi ludzkie pojęcie :evil_lol:
Ja książek nie kupuje bo zwyczajnie mnie na to nie stać. Miejsce myślę że zawsze by się jakieś znalazło :lol:

Ja też na grzybach byłam, znaczy tak ściślej to ja byłam na spacerze z psami, a mamuśka na grzybach ale o dziwo udało mi się znaleźć aż jednego :cool1:
No tak szukanie grzybków to bardzo męczące zajęcie (prawie jak sporty ekstremalne ) :evil_lol:

Fajny podział. To czym jest Hexa? Surykatką :razz: :lol:


EDIT. A i mam zdjęcia z lasu i filmik ale nie za bardzo chce mi się wrzucać
[SIZE=2]


No coś musiało źle pójść :shake:. Bronimy się przed obrączkami bardzo dzielnie i na szczęście moja mamusia (tata się nie wtrąca) nas w tym popiera, bo jego rodzice to już dawno nas chcieli popchnąć do ołtarza :cool1:. Jakoś mi się nie spieszy, tym bardziej że mieszkamy z rodzicami ;)

Trzeba zwiększyć ilość spacerów i będzie od razu mniej na wadze :razz:. Zawsze jak mama chce się odchudzać proponuję jej żeby z tydzień z psami poganiała, ale jakoś nie jest chętna i wychodzi z nimi tylko przed dom :lol:

Książki kupuję na allegro jak są jakieś okazje albo na bazarku :razz:. Ostatnio kupiłam kilka po angielsku za 6 zł sztuka ;)

Ja na grzyby jeździć nie lubię. Tydzień temu jak rodzice moi i TZa byli na grzybach to poszłam sobie do fryzjera, na zakupy i poczytałam gazety ;).
Jak się ktoś zgubi w lesie (albo myśli że się zgubił) to jest to sport ekstremalny :diabloti:.

No właśnie nie wiem czym jest Hexa, bo myślałam że mam 2 psy a okazuje się że mam tylko jednego. Może to jakieś bardzo rzadkie zwierzę którego nazwy jeszcze nie wymyślono...


Dawaj filmik i zdjęcia i nie marudź :mad:

Posted

*Monia* napisał(a):
No coś musiało źle pójść :shake:. Bronimy się przed obrączkami bardzo dzielnie i na szczęście moja mamusia (tata się nie wtrąca) nas w tym popiera, bo jego rodzice to już dawno nas chcieli popchnąć do ołtarza :cool1:. Jakoś mi się nie spieszy, tym bardziej że mieszkamy z rodzicami ;)

Trzeba zwiększyć ilość spacerów i będzie od razu mniej na wadze :razz:. Zawsze jak mama chce się odchudzać proponuję jej żeby z tydzień z psami poganiała, ale jakoś nie jest chętna i wychodzi z nimi tylko przed dom :lol:

Książki kupuję na allegro jak są jakieś okazje albo na bazarku :razz:. Ostatnio kupiłam kilka po angielsku za 6 zł sztuka ;)

Ja na grzyby jeździć nie lubię. Tydzień temu jak rodzice moi i TZa byli na grzybach to poszłam sobie do fryzjera, na zakupy i poczytałam gazety ;).
Jak się ktoś zgubi w lesie (albo myśli że się zgubił) to jest to sport ekstremalny :diabloti:.

No właśnie nie wiem czym jest Hexa, bo myślałam że mam 2 psy a okazuje się że mam tylko jednego. Może to jakieś bardzo rzadkie zwierzę którego nazwy jeszcze nie wymyślono...


Dawaj filmik i zdjęcia i nie marudź :mad:


Musisz im dokładnie wytłumaczyć co i jak żeby wiedzieli na przyszłość :evil_lol: To daj znać kiedy się poddacie chętnie wpadnę na wesele :diabloti:

[SIZE=2]Wiem, wiem, nawet wczoraj już zaczęłam, rano las wieczorem spacer ponad półtora godzinny po mieście :razz: Dzisiaj planuję ze staruchą na rowerek się wybrać (jej odrobina ruchu też nie zaszkodzi :evil_lol: )

Jak ja bym kupiła po angielsku to bym mogła sobie ją w niej co najwyżej pooglądać obrazki :diabloti: Jeśli chodzi o mnie i języki obce to jest to mieszanka która nie ma szans istnienia :evil_lol:

Ja też nie lubię dla mnie to zbyt monotonne :evil_lol: Chociaż mój codzienny sposób chodzenia jest bardzo zbliżony do chodu grzybiarzy :diabloti: A kto się zgubił? :razz:

Może Czupakabra? Lubi kozie mięso ? :razz: :diabloti::diabloti::diabloti:

*Monia* napisał(a):
To niech Ci się zachce :mad:. Ale możesz jutro rano bo i tak idę teraz spać :eviltong:



[SIZE=2]Wygrywają się ;)

Posted

CD:




Mój najukochańszy brudasek :loveu::loveu::loveu:
:diabloti:



(on tak po każdym spacerze wygląda jak tylko znajdzie jakąkolwiek kałużę) :diabloti::diabloti:

I na koniec dwie pasące się krówki :lol:


KONIEC :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...