felid Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 witam historia wydarzyła się jakieś 50 km od Serocka koło warszawy 2 miesiące temu przychodził do pewnych ludzi pies głodny dostał jedzenie i dobre słowo Ci ludzie nie mogli go zatrzymać bo mają juz dwa psy ze schroniska, które za bardzo za sobą nie przepadają. Kilka tygodni później pies zniknął, by wrócić w strasznym stanie połamana tylnia łapa , pas na szyi i kilka ran pies na łapę nie staje. Ludzie się nim zajeli na tyle na ile mogli zrobili coś ala boks, dają jeść i ściągnęli weterynarza Wet obejrzał, powiedział że łapa połamana ale nic nie poradzi i pojechał chcieli oddać do schroniska ale w warszawie powiedzieli że to nie ich rejon i po psa nie pojadą. Ci ludzie tam nie mieszkają i nie mają samochodu- powoli budują domek. czasowo przebywa tam ich syn i dogląda budowy. W warszawie mają kawalerkę. Pies, którego roboczo nazwałam Migdał potrzebuje opieki , trzeba zrobić rtg i zobaczyć co się z łapą dzieje- na zdjęciach jest mocno opuchnięta nie wiem czy da się ją uratować bo jest w tym stanie miesiąc. Proszę o pomoc, nie bardzo wiem co robić, poznałam tych ludzi na polach mokotowskich -jestem z miau.pl Prośba o pomoc w transporcie do lecznicy, albo tymczas choć generalnie to psiak szuka domu docelowego. albo jakieś informacje jak można pomóc. Oni są za oddaniem do schroniska. " class="ipsImage" alt=""> Quote
felid Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 a migdał bo te oczy takie piękne tu widać spuchniętą łapę której nie używa chodząc " class="ipsImage" alt=""> Quote
felid Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 o rany ale działacie intensywnie nie mogłam odnaleźć wątku dodam że pies jest bardzo łagodny i spragniony człowieka taka przylepa- ale to widać w wyrazie mordki był pobity i jest strachliwy panicznie boi się dźwięków telewizora strach okazuje zaszyciem się w kąt--kompletnie nie jest agresywny pani na oko wyliczyła go na jakieś 5-6 lat ma połamane zęby z jednej stony mordki błagam pomóźcie-napiszcie co zrobić Quote
Edi100 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 W wawie jest wielu specjalistów. Musisz popytać cioteczki z wawy kto najlepszy z wetów. Wierzę że uda się uratowac psiaka, także przed schronem.Bardzo wystraszony jest na tych zdjęciach. Może to z bólu...:( Quote
felid Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 bardzo proszę o pomoc potrzebny jest transport psiaka i leczenie jakieś talony na leczenie bo ci ludzie sobie nie poradzą sami są w stanie mu zagwarantować miejsce do spania na tej dzialce i będzie dokarmiać sąsiadka miejsce nie ogrzewane w nie wykończonym domu ale to chyba i tak lepsze niż schronisko błagam o pomoc i informacje gdzie w warszawie można leczyć psy za jakieś minimalne stawki Quote
Diegula Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 felid dostałaś PW? Biedny Migdałku hopaj do góry Quote
felid Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Piesio zostaje u tych państwa do czasu znalezienia docelowego domu Midał jest bardzo łagodny i oddany i jak zrozumiałam gdyby nie to że już mają dwa psy zostawili by sobie tego .... bo taki kochany jest. opuchlizna zeszła i normalnie już biega aczkolwiek łapa nie jest w pełni sprawna DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH JEŚLI POTRZEBUJESZ PRZYJACIELA, KTÓRY POKOCHA CIĘ CAŁYM SERCEM I BĘDZIE Z TOBĄ NA DOBRE I NA ZŁE CZEKA NA CIEBIE MIDAŁ ....ZWIERZAK KTÓRY POTRZEBUJE ODROBINĘ MIŁOŚCI .......DOMKU......DOMKU..... ODEZWIJ SIĘ SZUKAMY DOMU DLA SŁODKIEGO MIGDAŁA Quote
felid Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 hop hop do góry szukamy domku.... domku odezwij się Migdał zamieszkał w ocieplanej budzie , ma jedzenie ale nie ma kogoś kto głaszcze i przytula nie ma kogoś kto kocha na wyłączność MIGDAŁ CICHO PROSI..... Prosi o domek Quote
Ilona.S Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Podnoszę, Migdałek szuka domu, kto pomoże!! Quote
felid Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 MIGDAŁ CAŁY CZAS NA TYMCZASIE nadal poszukuje domku póki co ma jedzenie i kumpla , którego barrdzo nie lubi i się go boi ale jakoś dają radę Jak tylko wróci zima zima to syn Państwa wraca do miasta i Migdał zostanie sam WIĘC SZUKAMY DOMKU DLA MIGDAŁA... o słodkim spojrzeniu Quote
felid Posted April 27, 2008 Author Posted April 27, 2008 jakoś tak długo nie zaglądałam.................:roll: piesio został na stałe w domku tymczasowym jest pod opieką lekarską weterynarza z Pułtuska łapa nie sprawna ....ale daje sobie radę bez niej doskonale jedynym problemem jest to ,że czasami jak biega to nią obciera o ziemię i jakieś kamienie/gałęzie ...i rani......jak to będzię się nasilać to łapkę amputują na razie sporadycznie to się zdarza......więc obserwują i mały postęp w relacjach z psim towarzyszem czyli jak syn wyjechał do wa-wy na 1,5 dnia to piesio podkopał się ze swojej części do części sąsiada i się nie pogryźli nawet razem przywitali pana po powrocie ...czyli jest szansa na wspólne dogadanie się generalnie fajny dom, fajni ludzie i .....piesio po przejściach zapukał w odpowiednie drzwi..... pozdrowienia przesyłam dla wszystkich wariatów walczących o futra ...A. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.