margherita87 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mam młodą sunię yorka. Uwielbiam ją ale zawsze bardzo podobały mi się goldeny. Myślę o kupnie pieska-goldenka:cool3:. Z tego względu że sunia nie jest i nie będzie sterylizowana, chcę wysterylizować pieska. :p Goldenek od małego wychowywałby się z yorkiem... Myślicie że to dobry pomysł? Nie chcę żeby dorosły i tak duży pies zrobił krzywdę mojej suczce...:mad: Co o tym myślicie? Dodam jeszcze że mieszkam w bloku (czteropokojowe mieszkanie), ale mam sporo wolnego czasu żeby chodzić z nimi na spacery.:razz: Quote
Toller Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mika... napisał(a):Mam młodą sunię yorka. Uwielbiam ją ale zawsze bardzo podobały mi się goldeny. Myślę o kupnie pieska-goldenka:cool3:. Z tego względu że sunia nie jest i nie będzie sterylizowana, chcę wysterylizować pieska. :p Goldenek od małego wychowywałby się z yorkiem... Myślicie że to dobry pomysł? Nie chcę żeby dorosły i tak duży pies zrobił krzywdę mojej suczce...:mad: Co o tym myślicie? Dodam jeszcze że mieszkam w bloku (czteropokojowe mieszkanie), ale mam sporo wolnego czasu żeby chodzić z nimi na spacery.:razz: No jest to trochę jednak dysproporcja wagi :razz: ale myślę że dla chcącego nic trudnego, jakkolwiek ja jednak wybrałabym troszkę mniejszą rasę, ale z drugiej strony są ludzie trzymający małe i wielkie piesy :cool3: Quote
Wiza Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 znam przypadek kiedy golden zabił yorka przy zabawie. Mysle ze to by było troche ryzykowne, jakby sie trafił jakiś nadmiernie żywszy golden mogl by mu zrobić krzywde, nadeptnąc szurchnąc łapką za mocno czy coś Quote
M&M&O&I Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 ja będę miała za pewien czas goldenka a mam yorka (5kg) i nawet ma koleżankę goldenkę i super sie ze sobą bawią :) Quote
margherita87 Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 No właśnie, Goldenmanko, ja mam w sąsiedztwie panią która ma bardzo małą 14-letnią sunię (nie jest to york, ale sunia jest niewiele większa od mojej yorczki) i ... owczarka niemieckiego:p Ją też pytałam o moje obawy, ale powiedziała, że razem się bawią i owczarek nie zrobił jej nigdy krzywdy. Szczerze mówiąc wydaje mi się że czasem (nawet tak duży pies) jest ostrożniejszy niż człowiek! Ostatnio mój chłop (90 kg żywej wagi!) nadepnął moją yorczkę. Bardzo skomlała, kulała ale na szczęście wylizała się z tego. A wydaje mi się że tak duży pies powinien "zaopiekować" się taką kruszynką:cool3: Goldenmanko, kiedy zamierzasz kupić goldenka?:loveu: Quote
M&M&O&I Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 [quote name='Mika...'] Goldenmanko, kiedy zamierzasz kupić goldenka?:loveu: gdzieś za miesiąc ma termin sunia po której biore :) tak więc gdzieś w styczniu już będzie :loveu: Quote
margherita87 Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 To musisz koniecznie mi napisać jak się pieski dogadały ;) Pozdrawiam! Quote
cuciola Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 ja znam ludzi co maja dogi niemieckie i chihuahua i jeden z drugim spokojnie sobie zyja :) oczywiscie trzeba rozumnie miec pod uwaga ze roznica jest ogromna (wagowa) i miec na oku podczas zabawy Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Zazdreszcze wam :cool3: Ja mam yorka i chciałabym mieć goldenka oczywiście z rodowodem. Jednak moi rodzice zawzięcie zaprzeczają kupnu jakiego kolwiek drugiego psa. Mam pytanko jak namówiłyście rodziców na goldaska? I jak można było by to zrobić z najbardziej opornymi rodzicami? A tak do tematu. Mój Harry ma kolege dobermana i się świetnie bawią. Quote
manifesto Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 A moj york lubi goldeny :eviltong: Żulik(york) byl pierwszy, rzadzi wszystkimi, Biszkopt bez trudu mu sie podporzadkowal. Naprawde swietnie sie dogadywaly, Żulik spal mu na brzuchu. Potem byla Kazinka, ktora stwierdzila ze skoro Bisz kocha Żula, to ona tez go pokocha:p Franciszek ma juz troche mniej z nim do czynienia, bo Żul przeprowadzil sie do ojca, ale przy odwiedzinach jakos sie nie zjadaja nawzajem;) U mnie zreszta wszelkie mixy byly dopuszczalne. Pies z krolikiem, pies z kotem... Wszystko zalezy od dobrej woli i cierpliwosci wlasciciela:lol: Quote
Kaya Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Może czasem nie łatwo jest namówć ale kiedy pojedzie sie np. o hodowli i kiedy taki goldek połozy łepek na kolankach odziców i spojży maslanm wzrokiem to czasem wychodzi się już z nowym członkiem rodziny xDDD Quote
toto Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 moim zdaniem to tylko zależy od psów czy sie dogadają ja mam pinczera i mix Gorodona żadnej krzywdy sobie nie robią co prawda pinczer ma często swoje zdanie ale wielkolud ustępuje i jest bardzo delikatny maleństwo 6kg wielkolud mix stera gordona 40 kg Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Właśnie takie chodzenie nic nie daje (wiele razy byłam z nimi na wystawach):-(! Moi rodzice pod tym względem to jak kamienie:shake:. Jak wam się udało to osiągnąć? Co robiliście? Quote
Kaya Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Jak byłm mała namawiali rodzice znaleźli hodowle huskych mielismy zamówionego szczeniaka, bo to ył taty kolega i mu się strasznie psy spodobał, no ale potem taka ogladal ksiazke i dostrzegl Goldena i odrazuodwołał wszystko chce Goldena ja go obejżalam to się zakochałam no i tak mam już pieska wysłane papiery na hodowle i będzie kolejny. Więc nie małam z tym problemu xD Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Heh... Jeszcze będe próbować z tą namową na goldaska. A tak apropos to jakby szczeniak się pojawił to czy w okresie kwarantanny muszę go odizolować od dorosłego yorka, który normalnie chodzi na spacery? Quote
M&M&O&I Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 jednak nie wiadomo kiedy goldek będzie bo dostałam wiadomość od hodowczyni, że suczka nie ma żadnych objawów ciąży a już jest 5-6 tydzień. :( Quote
ingridr Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Mam w domu Goldenkę i mała Chihuahua ;) Świetnie się ze sobą dogadują, razem jedzą, bawią się. Różnica wieku pomiędzy nimi jest 3 miesiące, praktycznie od początku razem się wychowywały. Dumkę od samego początku musiałam troszkę temperować - wiadomo goldeny są temperamentne:evil_lol:. Dlatego jest nauczona, że można dziko szaleć jak Pyśki nie ma w pobliżu (na samym początku parę razy stratowała małą, teraz chodzi przy niej jak balenica). Na spacerki chodzą razem, jedna drugiej na krok nie odstępuje, śpią wtulone jedna w drugą (nie wiem jak Duma to robi, ale nigdy w czasie spanka nie przygniotła małej nawet pazurkiem), mała pozwala sobie powarczeć na Dumkę, zaczepia ją do zabawy podgryzając za uszy i wąsy :evil_lol:. Teraz jest sielanka, ale na początku trzeba dużo uważać :lol: dysproporcje są jedna duże i psy musze nauczyć razem żyć - zresztą tak jak i ludzie - też zaczęłam chodzić po domu patrząc pod stopy, gwałtownie się nie odwracam (bo mała lubi dreptać za nogami), uważam, żeby w pobliżu miski z wodą (i okolic) nie wyrżnąć orła na wylanej wodzie z fafli Dumki, że w taką pogodę jak dzisiaj to po spacerze wanna i pucowanieobowiązkowe itp itd Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.