Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O koledze musimy sie jakoś więcej dowiedzieć, bo on nawet numerka przy szyi nie miał :roll:. Nie mogłysmy sprawdzić w kartach kto on, od kiedy i skąd. Jedno wiadomo-uroczy, łagodny, starszy pan.

  • Replies 388
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Reno2001 napisał(a):
O koledze musimy sie jakoś więcej dowiedzieć, bo on nawet numerka przy szyi nie miał :roll:. Nie mogłysmy sprawdzić w kartach kto on, od kiedy i skąd. Jedno wiadomo-uroczy, łagodny, starszy pan.


No właśnie, oby chociaż jemu się udało, skoro Zbysiowi słońce nie zaświeciło i odszedł biedak :shake:
Tak nas męczy, czy ktoś był przy Zbysiu, jak dostał tego wylewu?
A uśpiony został na miejscu?
Wiemy, że to nie ma znaczenia, ale tak jakos nas to męczy...

Może temu wilczkowi się poszczęści - jest piękny i wygląda na bardzo spokojnego i dostojnego...

Posted

quasimodo napisał(a):
Tak nas męczy, czy ktoś był przy Zbysiu, jak dostał tego wylewu?
A uśpiony został na miejscu?
Wiemy, że to nie ma znaczenia, ale tak jakos nas to męczy...


Zbysio tego wylwu to dostał z miesiąc temu!!!.
ten przekrzywiony łebek był tego oznaką, ale my przecież nie jesteśmy wetami i nie miałyśmy pojęcia, że to takie poważne. Nikt inny nie zrócił na to w ogóle uwagi...
Potem to juz tylko się pogłębiało.
Gdyby zarazpo wylwie została udzielona mu pomoc to może, może...:roll:
Trzeba jednak mieć świadomość, że pies w takim stanie musi mieć 24h opiekę, ciepło i najlepiej po prostu domowe warunki.
W stanie jakim Zbysio był zawiziony do kliniki można było co najwyżej podawać mu leki przeciwbólowe i witaminy co przedłużyłoby jego schroniskową dolę o jakieś...może trzy miesiące. Kto wziąłby takiego psa do domu??? Nie można było pozwolić,aby odszedł gdzieś w budzie sam.

Posted

o tym psie który jest kolegą Lubka, powiedziała mi sporo Pani Agnieszka z biura, pies m poważne problemy z przewodem pokramowym, jakiś kretyn leczył go na stawy(pies nie bardzo umiał poruszac się tylnymi nogami) ludzkimi lekami, błonę przewodu ma zniszczoną przez to, miał krwotoki i rozwolenienie,dostaje specjalne jedzenie i jego stan sie polepszył, ma ok 8-9 lat, jest łagodny,lubi kontakt z ludzmi, potrafi ładnie chodzić na smyczy,nie ciagnie nie szaleje, toleruje psy i sunie,więcej na pewno o jego stanie powie Pani Agnieszka( to ta Pani ,która miała Mabyna/lotusa[nie pamietam] w domu)

Posted

ewatonieja napisał(a):
o tym psie który jest kolegą Lubka, powiedziała mi sporo Pani Agnieszka z biura, pies m poważne problemy z przewodem pokramowym, jakiś kretyn leczył go na stawy(pies nie bardzo umiał poruszac się tylnymi nogami) ludzkimi lekami, błonę przewodu ma zniszczoną przez to, miał krwotoki i rozwolenienie,dostaje specjalne jedzenie i jego stan sie polepszył, ma ok 8-9 lat, jest łagodny,lubi kontakt z ludzmi, potrafi ładnie chodzić na smyczy,nie ciagnie nie szaleje, toleruje psy i sunie,więcej na pewno o jego stanie powie Pani Agnieszka( to ta Pani ,która miała Mabyna/lotusa[nie pamietam] w domu)


Czyli kolejny kochany, ale biedny i wymagający opieki psiak :shake:

Posted

Każdy, kto pozna Lubka wie, że to wyjątkowy, uroczy i spragniony kontaktu z człowiekiem psiak.
Musi radzić sobie ze swoim kalectwem, a mimo to jest pogodny, ciekawy świata i nie będzie przysparzał swojemu człowiekowi zmartwień.
Niech ktoś dostrzeże jego zalety i zechce dać mu domek!!!
Bycie człowiekiem Lubka to wielka przyjemność!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...