Jump to content
Dogomania

Wszystko o Pekińczykach (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

[quote name='monia3a']
Jestem inspektorem TOZ i mała jest pod naszą opieką a my podpisujemy umowy tak więc będzie dobrze ;)
Dzwoniło już pare osób ale jak dla mnie nieodpowiedni a najlepszy był jeden gość co prosił mnie abym przetrzymała małą do 6 grudnia i on ją zabierze w prezencie dla córki :cool3: zaczyna się szał prezentów a po świętach znów będziemy znachodzić pieski, trudno takie życie, ja małej nie oddam byle komu strasznie ją pokochałam :loveu:

i to jest to!!:buzi::ylsuper:
o i to chciałam dodac o prezentach świątecznych:angryy:ale wyprzedziłaś mnie bo Wiesz jak to co roku się dzieje-na takie "kwiatki" trzeba uważac i odsyłac do sklepu z pluszakami, np. Chicco

  • Replies 275
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

i jeszcze jeden pekinek przywieziony ze schroniska z Jeleniej Góry do Łodzi i przezze mnie do W-wy - znalazł domek u babci mojego dobrego kolegi - przecudowny - chowa sie z kotkiem i jamniczkiem!! zdjęcie ściągnięte ze strony schroniska w jeleniej górze

Posted

astra napisał(a):

Jeśli będziecie zakładać klub miłośników i fanów pekinczyków to ja się piszę :-)
Pamiętajcie o mnie!!

Wita Astra!:loveu:jesteś skarbem na tym wątku! cudownie-nawet nie Wiesz jak bardzo się cieszę:placz::multi::placz::multi:szczególnie ten Pekińczyk wyłowiony z rzeki! Moje psy również leczy dr Garncarz: w tym Pekińczyka Dyzia oraz niewidomą Viktorię oraz Gryfonika Gryfika.
Pod koniec roku zakładam forum Pekinkowe-więc musisz tam bezwględnie się znaleźc! a i oczywiście Piotrek też-bo miał Cekinka-Pekińczyka na tymczasie u siebie i kocha płaskonose!:eviltong:


tragiczne życie miała:shake::placz:

ten Pekińczyk z Jeleniej Góry-kiedy go wypatrzyłaś? coś mnie ominęło widzę-biedactwo-jak długo był w schronisku?

Szkoda, że Pekinka zmarła na ropomacicze-bo powinna byc wysterylizowana-zawsze i wszędzie to podkreślam.

P.S. jeśli masz więcej zdjęc Pekińczyków to koniecznie wstaw je na ten wątek!:loveu:

Posted

astra napisał(a):

Ten pekinus z Jeleniej Góry był wyciągniety ze schroniska z tego co pamiętam na początku 2006 roku :-)

aha a wypatrzyłaś go na stronie schroniska czy w inny sposób?

Dzisiaj sąsiadka mi opowiadała, jak jej przyjaciółka-miłośniczka Pekinków ma Pekinkę uratowanę spod W-wy od prostaka i chama rzemieślnika-który był w trakcie szykowania się do wyjazdu do lasu, powróz już miał dla......swojej Pekinki 14 letniej:angryy: "bostare i nienadatne":angryy:-oczywiście ją uratowałą natychmiast-mam nadzieję, że poznam tę kobietę i jej skarbeczkę Pekinkę podobno jest przekochana.
Zaś sąsiadka, która mi to opowiedziała przygarnęła za moją namową biedaka spod klatki schodowej z naszego osiedla:lol:.

P.S. Ulv będziesz oczywiście w klubie:loveu:jako miłośniczka rasy:loveu::calus:

Posted

Co do tego pekinusia z Jeleniej Gory byl wątek na dogo - tylko nie bylo gdzie go ulokować i nie miał go kto przywiezc z Łodzi do Wawy i od tego bylo uzależnione czy go wydobędą ze schronu w Jeleniej Górze czy nie bo wolontariusze wyciągali dalmatynkę i był transport tylko do Łodzi- no i skonczylo sie na tym ze o 1 nad ranem wyjechalismy w olbrzymią śnieżycę po tego pekinusia i jego kolegę Szczotka też byl o nim wątek i oba psiaki przechowal w Wwie Legion. No i babcia mojego kolegi zdecydowala sie go wziąć - oddany byl niby dlatego ze nie akceptował dziecka w domu niemowlaka z książeczką zdrowia - ale podobno dla dzieci to żywy skarb i nie ma z nim żadnych problemów oprocz tego ze lał po całym domu i nie wiem czy przypadkiem jeszcze nie leje ale co to jest dla miłośnika psów :-) małe siusiu tam i ówdzie :-) Ja mam od 5 miesięcy córcie i nie wyobrażam sobie oddać ktoregos ze swoich psów a mam oprocz pekinki przygarniętego staruszka z ulicy. Całą ciąże modliłam sie zeby córcia nie była alergikiem na psią sierść bo ja oóglnie jestem alergikiem ale na szczęście udała się w męża - i już rośnie mała dogomaniaczka bo tylko ogląda się za psiakami - musze sie przyznać ze sunia pekinka śpi z nami w łóżku - psiak czasem no i zdarza sie ze córa też wiec na 1 łózko jest nas 5!!!

Posted

Jest jeszcze dziadek i cała rodzina która kocha pekinczyki więc o to nie trzeba się martwic a zresztą babcia taka stara nie jest :-) jest to rodzina ktora kocha psy od pokoleń.
Co do Ali to ja już pisałam na innym wątku Majeczki że moja mama oferuje jej dom tymczasowy i pomożemy w opiece medycznej - kwestia tylko jej wyciągnięcia - Alpina o tym wie ze moja mama wyszła z taką propozycją - jedna z suń mojej mamy jest identyczna wiec serce nie sługa - a możliwe nawet ze uda sie jej zalatwic domek w rodzinie pekinkomaniaków :-) ale to jest nie pewne jeszcze - caly czas czekamy na wieści

Posted

Oooo....witamy Dorcię :loveu: :loveu:

Piękne te Twoje pysie :cool3:

P.S. Olenka F....pisała na galerii Oktawii, że w Gdańsku jest jakiś pekinek w schronisku.......w niedzielę mają być foteczki.......może jemu będziesz mogła pomóc :razz:

Posted

u mnie z Dt dla psiuni nie takie proste...mam 6 kotów i zawsze malenkie tymczasy....mieszkanie tez nie zaduże..

ale może kiedys zaryzykuje;)

pewnie gdybym zobaczyła jakieś malenstwo,w dodatku bardzo stare....lub zupełnie szczenie ....
ech gdyby sciany chciały byc zgumy:shake:

ale będe obserwowała.....

Posted


piękności:loveu::mdleje:
Dorcia-witaj i koniecznie wpadaj z fotami swoich Pekinów:loveu:: adoptowałaś je czy z hodowli?-wstawiaj fotki większe! nie takie miniaturki!:-(Dorcia pocieszę Cię, że mam 5 psów w kawalerce i wszystkie są szczęśliwe-choc wiadomo w mojej sytuacji przydałby się dom z ogrodem:placz:

Astra:czarne Pekiny są magiczne-tak jak Gryfoniki Brabanckie czarne jak węgiel-zwalają z nóg:eviltong:.

Ziutka rozmawiałam już z Klaudus: ona ma 6 Pekińczyków-wszystkie uratowane, obiecałą mi przesłac ich foty na mego maila-to wstawię tutaj;)
odnośnie tej sprawy-jesteśmy w kontakcie;)-czekam na zdjęcia.


tymczasem moje Pekiny na dobranoc:

Liszka:loveu:

staruszek Dyzio-przekonachany:loveu: z Krzyczek:

no i wszyskie razem:

piąta sunia-saruszka Sikoria mix Sznaucerki-została w domu z TZ-te fotki są z wyjazdu mojej mini ekipy: już jesteśmy z powrotem:p

Posted

oraz Cekinek, który był u naszego Piotrka na tymczasie i jest w nowym domu ze swoim kolegą-właśnie z nowego, stałego domku:




wspaniały dom, odpowiedzialni opiekunowie, troskliwa opieka!

Posted

POzdrawiam wszystkich miłosników pekińskich piesków pałacowych:lol:
Mam słabość do tej rasy, bo mój pierwszy własny pies był pekińczykiem.
Nazywał się Duszan z Pałacowej Straży i żył 14 lat...
Miał charakterek, trzeba przyznać;)
Teraz mamy ON-ka, który w odróżnieniu od swojego poprzednika jest uosobieniem łagodności;)

Posted

pozdrawiamy ON-ka uosobienie łagodności :evil_lol:
widzę, że przybywa tutaj miłośników Pekinków, :lol:choć ja osobiście przede wszystkim jestem fanem gryfoników :eviltong:

Posted

[quote name='egradska']
POzdrawiam wszystkich miłosników pekińskich piesków pałacowych:lol:
Mam słabość do tej rasy, bo mój pierwszy własny pies był pekińczykiem.
Nazywał się Duszan z Pałacowej Straży i żył 14 lat...
Miał charakterek, trzeba przyznać;)
Teraz mamy ON-ka, który w odróżnieniu od swojego poprzednika jest uosobieniem łagodności;)

Witaj Egradaska:lol:! a masz (na pewno masz:evil_lol:) zdjęcie tego Pekina Duszana? wstaw koniecznie fotę/fotki:eviltong:.

Klaudus-ona nie od początku były dostojne:roll::oops: dopiero z czasem je tak przemieniłam.

Posted

Duszusia nie ma z nami już wiele lat, mam kilka czarno-białych zdjęć i rodowód...Chyba że uda mi się zrobić zdjęcia z filmu, psiak jest na wspomnieniowej kasecie...
Niezmiennie mnie bawi imię ojca Duszana widniejące w "papierach"
- Mitang Wang III:lol: Wybór pekińczyka był przypadkowy, uparłam się na pieska, rodzice poszli do związku kyn. pytać, jakie szczeniusie są na już - no i był pekińczyk;) Nieźle nam dał popalić, arystokrata jeden:evil_lol:

Posted

[quote name='egradska']
Duszusia nie ma z nami już wiele lat, mam kilka czarno-białych zdjęć i rodowód...Chyba że uda mi się zrobić zdjęcia z filmu, psiak jest na wspomnieniowej kasecie...
Niezmiennie mnie bawi imię ojca Duszana widniejące w "papierach"
- Mitang Wang III:lol: Wybór pekińczyka był przypadkowy, uparłam się na pieska, rodzice poszli do związku kyn. pytać, jakie szczeniusie są na już - no i był pekińczyk;) Nieźle nam dał popalić, arystokrata jeden:evil_lol:

z kliszy wgrywją na płytę CD zdjęcia i normalnie jak masz kliszę to masz i fotki na CD!-to niedroga usługa jakieś 20 zło a warto! zrób to zamówię Ci piękne przeróbeczki w wersji świątecznej/memory! u naszej specjalistki Misiaczkowej:p


filmiki z moimi Pekinkami i Gryfonikami Brukselskimi:


widac Lisię, Grysia, Dandisia oraz Dyzia: siadał na trawie szczekał, podeszłam do niego i głaskałam co się dzieje Dyziowi on dalej szczeka więc podeszłam inaczej jak do zabawy i wówczas Dyzio uciekał:Dog_run:-najbardziej w chowanego się lubił bawic, tutaj nie podeszłam bo kręciłam:mad:


widac Grysia szalejącego z Dandiłką oraz szarżującego Dyzia!


Posted

Hej , mam pytanie przeczytalam na wątku ze jest pekinek do adopcji w Gdańsku czy macie gdzies jego fotke?
Babcia mojego kolegi ta ktora przygarnęła tego pekinka z Jeleniej Góry stracila chyba jamniczka ktory byl z nimi wiele lat i jest gotowa przygarnąć drugiego pekinka pieska na juz, natychmiast najlepiej przed swietami :-) to jest babcia mojego kolegi, jego rodzice mają tez pekinke juz chyba 3 czy 4 po kolei ostatnia zyla chyba z 18 lat, są milosnikami zwierząt i poniekąd rodzina bo jego tata jest moim chrzestnym wiec gwarantuje że na 100% są to miłośnicy psów. Dziadkowie kiedyś mieli chyba z 5 przygarniętych bied z ulicy. Mieszkają w domku!! Ten psiak z Jeleniej Gory ma tam jak w raju i jest rozpieszczany jak dziecko. Oni zawsze mieli psy z ulicy wiec dlatego szukają biedy do adopcji - kupic raczej nie chcą a że mają warunki, domek, ogródek mase czasu wolnego i wielkie serce to szukają drugiego pieska.

Czekam pilnie na informacje.

Posted

Astro babcia jest osobą samotną? bo ten piesek wymaga operacji (duża przepuklina)i opieki fryzjerskiej-nie jedna wizyta lekarska-a staruszkowie nie są aktywni na tyle by jeźdźic z pieskiem do weta czy potem podawac leki i jeżdzic do salonu fryzjerskiego na strzyżenie: bo ten włos wymaga strzyżenia, a oczy niewykluczone musi obejrzec okulista: to standardowa procedura.

osobiście nie jestem zwolenniczką dawania psów do adopcji staruszkom ani do małym dzieci-to dyktuje życie nie fanaberie.Mam nadzieję, że się nie obruszyłaś na mnie:oops::calus::oops:

tu dla porównania stara historia (nie PEkińczyka ale Shih-Tsu):
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27076


po ostrzyżeniu-oczy były zszywane:

i potem:

Posted

Babcia nie jest osobą samotną i odpowiedzialną i z tego co wiem zmotoryzowaną - a czy wiadomo może w jakim wieku jest ten pekinek, jaki jest jego stan, itp. no i oczywiscie fotki - myśle ze babcia jest na tyle odpowiedzialną osobą że nie bierze szczeniaka pod opiekę tylko szuka psa z odzysku i raczej doroslego - mysle ze nawet starszy nie bylby dla niej przeszkodą. Ale nie wiem jak powazny jest stan tego pekinka i czy chorego by wzięli dopiero jak bede wiedziala co mu dokladnie dolega, jego wiek, miala fotke to wtedy przekaże stronie zainteresowanej.

Co do twoich obaw odnośnie osób starszych to z jednej strony rozumiem ale z drugiej są to ludzie niepracujący poswięcający swoj wolny czas psiakom, mają domek, duze serce i duzo czasu wolnego i na dodatek cała rodzina jest bardzo odpowiedzialną rodziną. Chociaz i tak decyzja należy do osób wydających psa do adopcji. Sama jestem przeciwniczką dawania do adopcji szczeniąt bądz psow bardzo młodych osobom starszym ale psa w wieku średnim czy starszym czemu nie tym bardziej ze babcia nie jest samotna.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...