Tola Posted November 3, 2007 Author Posted November 3, 2007 Mam nadzieje ze nagła zmiana płci nic nie zmieni w planach wyjazdowych suni;) Quote
sacred PIRANHA Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 martaa2 napisał(a):Mam nadzieje ze nagła zmiana płci nic nie zmieni w planach wyjazdowych suni;) wlasnie...a to bedzie tymczas czy juz domek staly??:cool3: Quote
Dorothy Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 plany wyjazdowe jak najbardziej aktualne, i wcale nie do Krakowa. No chyba ze Kraków przenieśli gdzieś bliżej mnie :cool3::cool3: Quote
Tola Posted November 3, 2007 Author Posted November 3, 2007 To cieszymy sie Dorothy! To druga zamojska dziewczyna, która jedzie w tamte strony:lol: Wszystko bedzie dobrze:lol: Dziewczyna jeszcze nic nie wie ile to nowych wrazen czeka ja teraz kazdego dnia. Quote
sacred PIRANHA Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Dorothy napisał(a):plany wyjazdowe jak najbardziej aktualne, i wcale nie do Krakowa. No chyba ze Kraków przenieśli gdzieś bliżej mnie :cool3::cool3: kochana powiedz nam szczerze...juz sie nie mozesz doczekac no nie?:cool3: Quote
terra Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Sunia, no to jeszcze lepiej.:loveu: Gdyby zaakceptowała moje koty, miałaby u mnie DS. Ale jeśli Dorothy zakochała się, to ustępuję, szczęście suni najważniejsze. Quote
sacred PIRANHA Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 terra napisał(a): Gdyby zaakceptowała moje koty, miałaby u mnie DS. Ale jeśli Dorothy zakochała się, to ustępuję, szczęście suni najważniejsze. no prosze...mala szczesciara:loveu: Quote
Czaka Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Suńka w nocy ładnie spała, rano zjadła śniadanko. Teraz jest już po drugim śniadanku, które zjadła ode mnie z ręki, co uważam za duży sukces, bo mała jest jeszcze wylękniona. :lol: Na spacerku była bez smyczy z moim TZ-em (mamy ogrodzoną działkę ;)) , cały czas za nim chodziła i grzecznie wróciła z nim do domu. Na moje wilki wcale nie zwracała uwagi, to raczej one pękały z ciekawości. :diabloti:W tej chwili trudno jest mówić o reakcji na inne zwierzęta, bo to jest dla niej nowe miejsce i może całkiem inaczej się zachowywać jak poczuje się swobodniej. Tak jak pisałam suńka jest nieufna , mocno wychudzona i ma na sobie trochę strupków ( zwłaszcza w uszach i na głowie). :roll:Jeśli chodzi o jej strach, to myślę, że bardzo szybko się przełamie, my cały czas ją pogłaskujemy i zauważyłam ,że uwielbia mizianko za uszkiem. :loveu: Quote
agusiazet Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 No, no jak zwykle niezawodne Marta i Asia z TZ-etami, brawo, bardzo sprawna aukcja i chyba jednak rasowe mają większe wzięcie. Zdjęcia będą? Quote
sacred PIRANHA Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 agusiazet napisał(a):No, no jak zwykle niezawodne Marta i Asia z TZ-etami, brawo, bardzo sprawna aukcja i chyba jednak rasowe mają większe wzięcie. Zdjęcia będą? no rasowe maja wieksze wzięcie...ale dochodzi tutaj spore ryzyko pseudohodowcow...ja rozmawialam z masą ludzi, ktorym ewidentnie zalezalo tylko na rozmnozeniu:roll: fotki mają byc pozniej, wnowej fryzurce....czekamy:loveu: Quote
Dorothy Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 pewnie że się nie mogę doczekać :-) widze ze tu sie za mną kolejka po małą ustawia:-o to ile już mamy chętnych gdybym zrezygnowała?:cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Dorothy napisał(a):pewnie że się nie mogę doczekać :-) widze ze tu sie za mną kolejka po małą ustawia:-o to ile już mamy chętnych gdybym zrezygnowała?:cool3: dwie osoby są:eviltong: sprobuj zrezygnowac teraz...ktos cie znajdzie i "I kill you!" :diabloti: Quote
agusiazet Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 A co się stało tej nietoperzycy w łapkę? Quote
oktawia6 Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 uszy nietoperza:p-jeszcze przerośnięte pazury ma-widac - no i co z tą raną? a ona jest z rozmnażalni czy jeszcze z innego miejsca-jeśli oczywiście mogę spytac:oops: Quote
Dorothy Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Niki-lidka napisał(a):dwie osoby są:eviltong: sprobuj zrezygnowac teraz...ktos cie znajdzie i "I kill you!" :diabloti: huehuehue nie boje sie :laugh2_2: za daleko do mnie macie :multi: nie no obiecałam Asi i w ogóle przez telefon rozmawiałyśmy,ja nie robie z gęby cholewy (oraz trzęsę się o swoje życie hihi) słuchajcie w życiu nie widziałam łysego skajka, no rzeczywiście nietoperek wersja wystawowa :evil_lol: ale ma śliczne kochane oczka! Takie smutne ale- mimo wszystko pełne nadziei! tylko co z tą łapką? wypadek przy strzyżeniu? Quote
Tola Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 Sliczna jest:loveu: Oczka smutne, ale będa z niej ludzie:evil_lol: Balysmy sie przede wszystkim, ze bedzie bardzo przerażona i nieufna, a ona jest jak widac taka ciekawa człowieka:loveu: Quote
Tola Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 Dziękuje Dorothy i terra, ze chcecie pomóc tej małej, ona prawdopodobnie duzo przeszła, na co wskazuje jej wygląd:-( Ciekawa jestem w jakim jest wieku, ale na to przyjdzie czas... Quote
bajadera Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Pazury trzeba koniecznie obciąć. Trzeba też obejrzeć łapki miedzy palcami i jeśli są, wyciąć kołtuny między palcami. Jeśli futro tam zrobiło się rude, to jest to konieczne. Skye'om rośnie sierść między palcami i to jest jedyne miejsce, gdzie trzeba ją systematycznie wycinać. Z czasem trzeba przejrzeć uszy, czy coś tam się nie dzieje i zęby pod kątem kamienia. I wcale nie jest taka chuda jak piszeciecie. Skye pod szata skrywa bardzo szczupłe muskularne ciało z głeboką klatką piersiową. Ja to bym się bardziej martwiła, gdyby była mocno przy kości i brzuchata. Zważcie ją, jeśli macie możliwość. W zależności od wielkości (zawsze jest jakiś rozrzut) 13-15 kg (no z pół kilo poszło z futrem):evil_lol: Quote
terra Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Cudne cudo:loveu:. ŚLiczna, kochana psica. Quote
Czaka Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Niestety , to jest strzyżenie mojego TZ-ta :mad:. Natychmiast odebrałam mu nożyczki i reszta zabiegu odbyła się bezkrwawo. Mam nadzieję, że nam to wybaczycie, suńka już nam wybaczyła. :oops: Poza tym jest coraz fajniejsza, nie opuszcza nas na krok. Nawet w tej chwili siedzi przy mnie. :loveu:Zdarzyło jej się nawet wspiąć na tylnych łapkach żeby upomnieć się o głaskanie. Ogólnie jest bardzo spokojna, chociaż obserwuje każdy nasz ruch. Do psów jest nastawiona przyjaźnie, tylko moje małe zgredy ostentacyjnie na nią powarkują. :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.