Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

NIE MELODRAMATYZUJE:p
terra wyjaśnij mi jak ja mam szukać właściciela psa mieszkając w Bielsku-Białej?
Stalowa Wola jest jakieś 300 km stąd :p
Może sama zajmiesz się szukaniem?
dobrze sie gada na odległość, wiesz?
Według mnie szukać mogą tylko dziewczyny na miejscu.
Niech szukają jeśli mają ochotę, możliwości, czas, pieniądze.
Ale o tym jakoś nie myślisz? Łatwo jest siedzieć za monitorem i pisać- szukajcie:p
Same się już na ten temat wypowiedziały.
Ja NIE MAM NIC NAPRZECIW poszukiwaniom.

  • Replies 316
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy napisał(a):
:p
terra wyjaśnij mi jak ja mam szukać właściciela psa mieszkając w Bielsku-Białej?
Ja NIE MAM NIC NAPRZECIW poszukiwaniom.


Moim skromnym zdaniem, dla spokoju sumienia, można napiać kilka maili w różna miejsca. Siedząc rzecz jasna przed komputerem.
Była na wątku Bajadera, zna hodowców, można poprosić, by zapytała.
Jest forum skyeów, mozna też samemu wynaleźć (przez wyszukiwarkę) hodowle w PL, w końcu można znaleźć jakikolwiek sklep zoo, czy weta (chyba że jest jeden, nie wiem tego) w St.W. i zapytać. To tak na szybko. Jeśli chce się w tej sprawie coś zrobić.
Ale ja tego robić nie będę. Też uważam, że suni nie będzie u Ciebie źle.
Tylko idea dogo jest inna (przynajmniej tak mi się wydaje, ale mogę się mylić).
To tyle w tej sprawie mam do powiedzenia, życzę suni najlepszego dla niej domku.

Posted

Terra przecież sunia to pewnie bezpapierowy produkt z giełdy.
Bez tatuażu do niczego nie dojdziesz.
A pisać maile do hodowców można, tylko co im powiedzieć, czy nie wiedzą komu zaginął sky?
Skoro właścicielka nie była ze Stalowej, sama nie wczuła się w szukanie, to co zadzwoniła do hodowcy i powiedziała mu, że jej pies zginął?? Przecież o tym by już wcześniej huczało w necie. Skye nie giną codziennie:roll:

A poszukiwania w Stalowej mamy już za zobą, bez rezultatu.

Niech suczydło spokojnie zacznie nowe życie

Posted

Terra, mój pies jest u mnie od trzech miesięcy. Wcześniej był u różnych ludzi - według książeczki szczepień u pięciorga. Hodowca będzie miał namiary tylko na pierwszego właściciela, dalej przecież już nikt nie donosi, że sprzedał psa, oddał, cokolwiek.
Wydaje mi się, że wątek poszukiwania byłego właściciela można już odłożyć na bok.
Teraz trzeba przemyśleć kwestię dojechania do psa, zabrania go do Dorothy (jeszcze raz przepięknie się Tobie kłaniam) i skupienia się na tym, aby obserwować, jak cudownie Suce odrasta włos i jak coraz to piękniej wygląda, wzbudzając zainteresowanie i zazdrość dzięki włoskom i uszydłom.
A wierzcie mi, wzbudza te dwie emocje - właśnie wróciliśmy z Olem ze spaceru. Niby jest z nami już od 3 miesięcy, ale nadal na osiedlu pojawiają się ludzie, którzy nigdy takiego cuda nie widzieli i z zachwytem przypatrują się tej przecudnej mordzie :D

Posted

nie odzywam się bo jakoś... nie wiem, poczułam się nieciekawie
zawsze wyciągałam ze schronów psy głuche, ślepe, stare, chore, niezsocjalizowane i takie różne przypadki
pierwszy raz poprosiłam o wyciągnięcie psa rasowego, zdrowego i młodego (choć kto to mógł wiedzieć??) i atmosfera od razu zrobiła się gęsta i niedobra
sorry ;(

a jak ta mała dżdżownica sie czuje? Sądzac po tym co pisaliście o jej próbach włażenia do łóżka,to pewnie zaczyna rządzić ;)

Posted

Dorothy przecież wiesz, że Bajka nie wyglądała jak jak rasowiec, tylko kupka psiego nieszczęścia. Zakołtuniona, zaniedbana i potwornie przerażna.
Każdy pies czy to rasowy, czy kundelek zasługuje na swoją szansę i to jest ważne:)

Posted

Myslę, ze Bajka dostała swoją szansę i ze teraz bedzie juz tylkom lepiej.
Księzniczka pewnie znowu smacznie śpi bo cos cisza;)
A moze jakas fotka?

Posted

Bajeczka miewa się dobrze, odzyskała radość życia. Oczywiście nie opuszcza mnie na krok.
Gdy zostawiam ją z moimi psami w domu , to trochę popłakuje i szuka mnie po domu. Jak idziemy na dwór skacze na mnie łapami, podszczekuje i tak fajnie się skręca. Niestety sama nie chce wychodzić z moimi psami, nawet nie raczy zejść ze schodów. Za każdym razem ja muszę ubierać się i chodzić z królewną. Poza tym Bajka zdecydowanie boi się mężczyzn. Mój TZ cały czas ją głaszcze, podrzuca smakołyki, a ona oczywiście wszystko to przyjmuje, ale widać, że się go boi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...