Ulka18 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Gruba Kluska z Orzechowcow znalazla dom po tylu latach, to i nasze sunieczki znajda :kciuki: Wachuro, a moze jak bedziesz w Mielcu to podejdziesz na kilka minut poznac sunieczki na żywo? Schronisko to smutne miejsce, ale sunki sa naprawde fajne, nie bedziesz żalowac, ze je odwiedziłas. Quote
wachura Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Na pewno wejdę tym razem i poznam sunieczki. Napisała do mnie jedna osoba z allegro, chcąca adoptować wirtualnie psiaka. Przekazałam jej niezbędne informacje, wskazałam stronkę schroniska i adres mailowy. Pewnie się odezwie. Quote
MTJL Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Hurra, to super, że będą miały odwiedziny :multi: Quote
Ulka18 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Moze do czasu swiat przestanie padac, bo teraz w schronisku moze byc nieciekawie :shake: bloto, bloto, bloto. Dobrze, ze suczynki sa w nowym, zadaszonym boksie :roll: Quote
MTJL Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Kochane sunieczki wciąż czekają na swoje domki... Quote
Ulka18 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Podnosze Bunie i Joyke. Obie sunieczki szukaja domkow :modla: Quote
MTJL Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Podnoszę sunieczki, może ktoś Was pięknoty wypatrzy...:-( Quote
Ulka18 Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Suczynki niestety nadal w swoim boksie czekaja na domy Quote
wachura Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 Przynajmniej na święta będą miały przysmaczki od swoich opiekunek wirtualnych. Quote
MTJL Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Dzięki Ulka18, że zajrzałaś do naszych pupilek. Tak bym chciała, aby ktoś je w końcu przygarnął :-(. Jak myślicie, ile one już spędziły lat w schronisku? Quote
Ulka18 Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Babunia ok.2 lat (pamietam jak byla przyjeta, to dlugo byla w izolatce, bo chorowala, to bylo chyba w zimie 2006), a Joyka to chyba dluzej, bo jeszcze ze starej strony byly zdjecia :shake: Musimy oglaszac psiaki gdzie sie da i wierzyc, ze znajda domy...ostatnio dla Amora zaswiecilo slonce po tylu latach .... trzymajmy kciuki za dziewczynki, zeby do nich tez sie szczescie usmiechnelo. Quote
Murka Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Joykę pamiętam z jednych z pierwszych wizyt w schronisku :shake: To było jakieś 4 lata temu :-( Za Amora trzymam kciuki!!! Quote
Ulka18 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Wachura, czy mialabys miejsce w aucie na psa Amorka? On tyle lat czekal na dom, a niedawno odezwala sie Pani z Bemowa, ktora wypatrzyla Amora i jest gotowa go adoptowac...miala i ma psy po przejsciach. Quote
MTJL Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 "Joykę pamiętam z jednych z pierwszych wizyt w schronisku :shake: To było jakieś 4 lata temu :-(" O rany... Ulka18, może byś tę informację dodała do aukcji, może kogoś to poruszy...:-( Quote
Ulka18 Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Aukcja Joyki niedlugo sie skonczy. Wystawie ja ponownie. Quote
MTJL Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Wielkie dzięki!!! Chyba też Wachura jakoś na dniach odwiedzi sunieczki, może też jakieś fotki będą ?? :) Quote
MTJL Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Specjalne życzenia świąteczne ślę dla "naszych" sunieczek - obyście jak najszybciej znalazły wyczekiwane domki i wspaniałych właścicieli. Przesyłam moc drapanek za uszkami... :x-mas::tree1: Quote
Ulka18 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 [SIZE="4"]Babuniu, Joyeczko zyczymy Wam domków w Nowym Roku :painting: :painting: Quote
terra Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Suczki przypominają, że czekają na domki. Quote
wachura Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 Byłam w schronisku i przeżywam to do tej pory. Próbuję sobie pewne sprawy wytłumaczyć, ale i tak jest mi przykro. Otóż odwiedziliśmy schronisko w poniedziałek (Wigilia) ok. godz.11, gdzie miła pani blondynka wytłumaczyła nam, że jest sama, że musi psy nakarmić itp. itd. więc nie możemy robić żadnych zdjęć i w ogóle wchodzić do schroniska. Ok, zrozumiałam, wyjątkowy dzień. Powiedziała również, że nie będzie żadnego problemu, jeśli przyjdziemy w I lub II dzien świąt, bo powiedzieliśmy, że niestety tylko w te dni jesteśmy. Przyszliśmy zatem kolejnego dnia (I dzień świąt) ok. godz. 13.00. Otworzyła nam pani, brunetka, trochę w typie cyganki, która stwierdziła, że to niestety nie jest możliwe, bo przecież "Dzisiaj takie święto". No ale na nasze ogromne prośby, że jednak do suczek chciałabym wejść, wreszcie z wielką łaską się zgodziła i nas zaprowadziła, ale cały czas coś mruczała, że nie wolno, że gdyby tak wszycy chcieli, że to tylko oni robią zdjęcia, a paczkę to z wielką łaską pozwoliła zostawić przy budynku, ale juz nie zanieść do suczek, bo będzie raban, awantura itp. Strasznie mi było przykro. Sebek zrobil w efekcie dwa zdjęcia, ale to tak szybko, szybko (póxniej je wkleję). Liczyłam na zrobienie ładnych, z zabawkami, dla MTJL, ale nie udało się. Nie wiem nawet, czy ta paczka trafi w efekcie do suczek. Wiem, że pewnie się nie zmarnuje, bo trafi do innych psiaków, ale w sumie miała być dla nich głownie. Tam były nie tylko przekąski, ale również zabawki. Poza tym, psiny miały zamarzniętą wodę - lód w pojemnikach. Na moje spostrzeżenie pani tylko coś tam burknęła. Nie tylko zresztą one, ale to była norma w drodze do boksu 121. Prawie wszystkie pojemniki z wodą były zamarznięte. ja rozumiem, że jest mróz, ale on trwał już kilka dni- to co, psiaki wody nie mają? No i przykro mi było, że Bunia i Joyka mają tak mało słomy w budach. Ulka18, może można zapłacić za ekstra słomę dla nich? Załamka. Quote
wachura Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 W efekcie, zdołaliśmy zrobić tylko cztery zdjęcia, a i to przy burczeniu i poganianiu. Quote
Ulka18 Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Wachuro, Mam nadzieje, ze wiecej osob przeczyta Twoj post z opisem wizyty w schronisku i ze wreszcie zrozumieja jakie to dla mnie jest trudne, zeby co miesiac sie wybrac do schroniska, zrobic zdjecia do strony, wirtualnym, przezyc ta wizyte i zachowac normalny umysl i nie zwariowac :angryy: I tak mialas szczescie, ze nie trafilas na pania Ole... Z tego co pamietam chyba pisalam Ci mailem wraz ze zdjeciami, zebys wczesniej zadzwonila do schroniska, lub napisala, kiedy przyjdziesz. Wtedy jest latwiej. Do tej pory spotkalam sie z wieloma pretensjami mailowymi, ze czegos tam nie robimy w terminie, ze strona nie zmodyfikowana, ze zdjecia nieaktualne, ze pies przeniesiony, ze sie nie staramy....czasami mam tego dosc. Jakby to moja praca byla, a nie wolontariat. Poza tym, psiny miały zamarzniętą wodę - lód w pojemnikach. Na moje spostrzeżenie pani tylko coś tam burknęła. Nie tylko zresztą one, ale to była norma w drodze do boksu 121. Prawie wszystkie pojemniki z wodą były zamarznięte. ja rozumiem, że jest mróz, ale on trwał już kilka dni- to co, psiaki wody nie mają? No i przykro mi było, że Bunia i Joyka mają tak mało słomy w budach. Sorry, ale tego to nie rozumiem...na zewnatrz jest od kilku dni temperatura -5 ~ - 10, nie ma szans, zeby woda nie zamarzla :shake: nawet jesli doleja goracej rano, to o 10 rano jest juz lód... Twoj post przesle do kierownika, zeby wiedzial ile ludzi moze w ogole nie wejsc do schroniska z powodu opryskliwej zalogi i ile psow stracilo w ten sposob szanse na domy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.