mrowa23 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 to bez sensu hakita.... nadal prosze o wytlumaczenie niedojrzalej dziewczynce co mialas na mysli... ja podgrzewam atmosfere piszac nieprawde...nie masz wstydu...nie dosc ze przeprosilam podziekowalam i wyciagnelam reke to jeszcze mnie nadal oczerniasz? to absurd po prostu i tyle ci powiem przyznalam sie tez do bledu jak chcesz spowiedzi to prosze bardzo moge sie wyspowiadac z bledow i moze wtedy bede dojrzala a moim zdaniem dojrzalosc to wytlumaczenie sobie o co chodzi przyzna nie sie do bledow i zazegnanie sporow by isc dalej ale moze faktycznie mam zbyt dziecinne podejscie do swiata z ktorym chyba mi dobrze bo nadal wierze w dobrych ludzi i w idee ktora nas tu laczy kiedys moj znajomy uzyl madrych slow nie ma ludzi niedojrzalych sa tylko tacy ktorzy lekcewaza innych nie widzac problemow dzieci... nie wiem na podstawie czego okreslasz czyjas dojrzalosc ale jzeli jestem dla ciebie dzieckiem to ja sie ciesze byc dzieckiem po 20 to "frajda" po 30 " proba" po 40 "sztuka" a po 50 "dar" przeczytaj pierwszy post i przypomnij sobie nasza pierwsza rozmowe potem poczytaj po kolej posty w moim kierunku a zobaczysz gdzie oczerniasz chocby w ostatnim mowiac ze klamie... a ludz na to "nie ale ja mam racje i tylko racje " daj dowod "nie ale ja mam racje i tylko racje" troche przerobilam to powiedzenie bo mozesz to odebrac zle jakbym napisala doslownie Quote
Hakita Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Mrówcia, no przechodzisz samą siebie… Jak wcześniej napisałam, nie będę się już odnosić za bardzo do tego, co piszesz, bo możemy to ciągnąć w kółko. Natomiast wcześniej chciałam sprostować nieprawdę jaką napisałaś… Jeżeli będzie Ci lepiej to niech nie będzie to nieprawda, a przeinaczanie faktów, może ta forma bardziej do Ciebie dotrze. Wiem dobrze, co napisałam w pierwszym poście – wyraziłam swoje niezadowolenie, to wszystko. Choć wygląda na to, że nie mam prawa wyrażać swoich myśli. Nie było tam żadnych obraźliwych słów. Pamiętam rozmowę, w której mnie przekrzykiwałaś i nie pozwoliłaś dojść do słowa. Pamiętam Twoje kolejne posty, w których przeinaczałaś fakty i mnie obrażałaś, więc zaczęłam na nie odpowiadać. I dla jasności, nie pisałam z Tobą ani na pw ani na gg, ponieważ napisałaś wiele nieprawdy i co? Miałam już to wyjaśniać tylko między nami? Pozostawiając czytelników z przekonaniem do tego, co napisałaś, czyli nieprawdy na mój temat? No, wybacz… Zwróć proszę też uwagę na to, że nie ujmuję Tobie zasług, nie podważam doświadczenia i jeszcze raz powtórzę – do Ciebie dzwoniłam, kiedy nie wiedziałam, jak uspokoić psa. Nigdzie nie napisałam, że było inaczej i tak samo było w wielu innych przypadkach. Dla mnie to nie wstyd pisać o tym. Jak do tej pory nigdzie nie zauważyłam, żebyś przyznała się do błędu, gdziekolwiek przepraszała, a już tym bardziej wyciągnęła rękę w stronę zgody. Dalej brnęłaś w przeinaczanie faktów, jedyne co, to podziękowałaś Łukaszowi, a teraz próbujesz zrobić z siebie ofiarę… Mam nadzieję, że każdy czytający ten wątek potrafi spojrzeć na to wszystko chłodnym okiem i sprawiedliwie ocenić całą sytuację. W obecnej sytuacji nie proszę Cię o jakiekolwiek przeprosiny, nie proszę nawet o przyznanie się do winy. Wierzę jednak, że w końcu przemyślisz sobie wszystko, chociaż sama przed sobą... I powiem szczerze, pisząc pierwszy post miałam nadzieję tylko, że napiszesz lub powiesz: ok, może faktycznie nie powinno to tak wyglądać… To wszystko, na nic więcej nie liczyłam… Dojrzałość czy też niedojrzałość w tym przypadku nie ma nic wspólnego z wiekiem, jeżeli o to Ci chodzi. Dla mnie Twoja niedojrzałość to poprowadzenie całej tej sprawy w taki o to sposób, włączając również teraz to, co wcześniej napisałaś i piszesz… Właśnie o takiej niedojrzałości piszę… Quote
mrowa23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 jezeli liczylas na przytakniecie sobie to sie pomylilas ja tez mam prawo do wyrazania swojej bezaprobaty w kierunku do twojej osoby nic co napisalam nei jest niezgodne z prawda czy przeinaczeniem faktow chcialam dokonczyc to na pw zeby wyjasnic sobie prywatnie o co chodzi a potem ewentualnie napisac na forum do czego doszlysmy ty wolalas z tego zrobic sprawe publiczna jak i to ze moglas przeciez napisac mi na pw czy gg ze ci sie to to to i to nie podobalo a wolalas od razu publicznie wystartowac. obrazasz mnie mowiac ze klamie kiedy wiesz ze tak nie jest pisalam pare razy przepraszam i pare razy dziekuje a ty jestes po prostu nudna z tym swoim upartym podejsciem. na zadane pytania nie odpowiadasz tylko swoje dalej w kolko powtarzasz. jak ma tak wygladac rozmowa i wyjasnianie sprawy z toba to ja dziekuje za taka rozmowe wszyscy boja sie odezwac bo dwie baby dorwaly sie do siebie i sie przepychaja to jest dogo? swietnie...zamiast sie przepychac zajelabys sie czyms pozytecznym a tak to wolisz powtarzac zarzuty bez argumentow. w trakcie rozmowy telefonicznej probowalam cie przekrzyczec gdy wchodzilas mi w slowo i za nic nie chcialas sluchac co mam ci do powiedzenia wiec tak samo moge powiedziec ze to ty krzyczalas przez telefon i co bedziemy teraz to uzgadniac ktora pierwsza podniosla o pol tonu glos a ktora jako druga o 3/4? a ja wiesz na co mialam nadzieje? ze potrafisz przeprosic za klamstwa slowa obrazajace mnie i za to ze zle to wszystko widzialas i nie bylo winy organizacji w tym wszystkim tylko po prostu sytuacja zyciowa kto nie ruszy tylka tez nie potknie sie. jezeli nie chcesz alarmowych sytuacji to pomagaj psiakom na odleglosc nei biorac bezposredniego udzialu w tym. siedze w tym od dawna i powiem ci ze zaskoczylas mnie (negatywnie) z tego wzgledu ze jeszcze nikt nigdy nie czul sie urazony sytuacja wynikajaca nie z winy drugiej osoby a ty chcialas przeprosin ode mnie za sytuacje nie z mojej winy brawo! za 2 tygodnie wspomnisz moje slowa bo chyba wiem dlaczego teraz taka obrazona jestes...ale...to juz moja prywatna sprawa jak to widze... Quote
Hakita Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Sama wystawiasz sobie świadectwo… Piszesz, że przytaknęłaś, przyznałaś się do błędu, a teraz, że jeżeli na to liczyłam, to się pomyliłam…:roll: A najgorsze, że nadal kłamiesz, niestety… A ja nie mam już na to siły…:shake: Jedyne o co proszę, to odpowiedzi na kilka pytań: Gdzie Cię obraziłam? Proszę zacytować mój post (bez cytowania postów odpowiadających na Twoje obraźliwe słowa) Gdzie napisałaś, że przepraszasz i dziękujesz? (i to wielokrotnie, jak piszesz) Na które Twoje pytania nie odpowiedziałam? I proszę oprócz odpowiedzi, nie dodawaj już więcej nic od siebie. W większości zdań powyżej są kłamstwa, a ja się kłamstwem brzydzę i nie mam ochoty dalej w tym uczestniczyć. A wszystko o czym piszę, poparte jest faktami… Jak ktoś sobie coś wymyśli, wmówi, to uwierzy i nic tego nie zmieni, więc nie ma sensu już nic więcej dodawać… Quote
mrowa23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 [quote name='mrowa23']przepraszam za uniesienie sie ale cisnienie skacze gdy ktos obarcza mnie wina za nie moja wine przepraszam za to ze problem sity dosiegnal i ciebie przepraszam ze poprosilam o pomoc zaufana kumpele z dogo i z imprez czy oborni za nic wiecej nie przepraszam bo rerszta to tylko sucha prawda (za emocje przeprosilam) delikatna bezaprobate zastanow sie czy nie wypada cofnac bo wiesz jak prawda stoi a ty jako osoba bliska sprawie sity jakos jedyna sposrod innych nie zapytalas dlaczego sita nie mogla wrocic do domu... wiesz ze dezaprobata dotyczyla mnie a czy powinna? kiedy ja stawalam na glowie by roziwazac problem i by dopelnic i formalnosci i "procedury" adopcyjnej? sadze ze tez ktos inny powinien wykrztusic z siebie przepraszam...niestety... chocby to... mowisz ze klamie i masz na to dowody to podziel sie nimi a nie obrazasz mnie caly czas. mowiac ze kalmie mnie obrazasz chocby mam przekopac sie przez caly watek bo nie pamietasz co piszesz pod moim adresem. a tak btw odpowiadajac na czyjes slowa nie trzeba obrazac i jak ktos nie potrafi sie przyznac do bledu to nie trzeba obrazac durgiej osoby a zaraz ci przekleje posta w ktorym nie odpowiedzialas mi na zarzuty tylko ze tyle tego naprodukowalysmy ze potrzebuje chwile zeby sie przekopac o prosze o to mi chodzilo chocby (wyrwane z mojego posta na tej stronie troche wyzej) Pewnie nic mi do tego, chociaż po części przyczyniłam się do wg Ciebie szczęścia Sity… Nie wiesz o czym pisze, skoro wypisujesz takie bzdury… to mozesz przetlumaczyc bo nie rozumiem o co ci chodzi? a dokladnie od slow nie wiesz o czym pisze, skoro .... wrecz przeciwnie powiedzialam ze wiem co to za zmeczenie wiec tym bardziej dziekuej za poswiecenie lukaszowi a tu podziekowanie mam je wytluscic tez w poscie zebys je dojrzala czy zapisac cie do okulisty ?a to tylko z tej strony sa wyrwane fragmenty moich postow nie zmuszalas to byla moja dobra wola ze wzielam mrowke ale... wybacz kazdy kto ma decyzje o dt za soba wzielby mrowe na dt z powodu jej stanu i tego gdzie jej miejsce bylo w tamtej chwili chcialas zabrac psa do weta wet mial przyjechac do mnie za co dziekuej choc nie sadzilam ze bede musiala dziekwoac za kazdy gest dziekuje za chec pomocy i pomoc ale oczekuje nadal przeprosin za slowa.... napisalam ze jezeli liczylas na przeprosiny z mojej storny za organizacje to sie przeliczylas czytaj ze zrozumieniem dobrze? Quote
Hakita Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Jakoś inaczej odebrałam ten post, który zacytowałaś, ale ok...:roll: Tam, gdzie pisałaś nieprawdę na mój temat - zaznaczyłam to i odpisałam. :roll: Jak również napisałam, że się cieszę, że w końcu podziękowałaś Łukaszowi...:roll: Więcej już nic nie piszę, nie mam sił na tą bezsensowną przepychankę. Oczywiście wiesz swoje i to najlepiej...a ja przepraszam, że tak bardzo Cię nie wiedzieć czym uraziłam, a przede wszystkim za to, że chciałam pomóc...:roll: THE END...:roll::roll::roll: Quote
mrowa23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 pomine ze nadal nie dostalam odpowiedzi mozesz juz na gg mi napisac o co ci chodzilo (zacytowane przeze mnie slowa) jak i przepraszanie za pomoc bardziej niz za obraze mam traktowac jak przeprosiny rozumiem? heh... gdzie pisalam nieprawde na twoj temat?czyzby po prostu nieprawda to krytyka ? no coz...sa ludzie i ludzie... mimo wszystko pozdrawiam serdecznie i pewnie do zobaczenia czy to w obornikach czy na ulicy pozdrawiam mrowa Quote
Hakita Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Niestety w zacytowanych przez Ciebie słowach, nie wiem o co chodzi, bo jest to zlepek Twoich i moich słów, więc przedstaw to może dokładniej, wtedy odpowiem… Jeżeli chodzi o pisanie nieprawdy, proszę…oto kilka spraw, a i w temacie Mrówki było kilka… Cytat: powiedzialam ze kojec bedzie ostatecznoscia jezeli dla sity nic innego sie nei znajdzie ty zaproponowalas hotel z kojcem na dworze czyli to samo tylko ze za kase Dlaczego kłamiesz? Pytałam Cię, co się stanie z psem, jak nic nie załatwisz, bo ja nie mam możliwości, spytałam: hotel? Powiedziałaś, że jak nie będzie wyjścia to tak. To Ty mówiłaś o hotelu z kojcami na dworze, ja mówiłam o hotelu, gdzie psy owszem są w kojcach, ale w pomieszczeniu. A to znaczna równica. Proszę nie kłam, bo to nie fair. Cytat: sita miala isc do kojca gdzie wczesniej uprzedzalam ze pojawia sie asty i pytalam czy moga mowilam ze moga to byc psy z problemami okazalo sie po kilku godiznach ze nie moga wiec zaczelysmy razem kombinowac ty wymyslilas ten zakald kosmetycnzy ulice dalej i chwala ci za to dzieki temu sita miala gdzie nocowac choc przypominam ci ze podjelas sie wspolopieki nad sita a potem ja przyjezdzalam i ratowalam ci tylek bo balas sie sity uwazajac ze jest agresywna Nie czytam ludziom w myślach, choć z pewnością taką umiejętność chciałabym posiadać. Nic na to nie poradzę, że nie mówili mi o tym, że astów nie, a później zdanie zmienili. Wybacz, ale to raczej nie moja wina. Dlaczego Ty znów kłamiesz? Fakt przyjechałaś, a nie przyjeżdżałaś, a to różnica i tylko po to by psa zabrać. Po raz pierwszy, kiedy do niej weszłam do kojca, warczała na mnie – nie ukrywam, bałam się, bo nie znam się na tych psach, dlatego zadzwoniłam do Ciebie. Poradziłaś co mam zrobić i jakoś się udało. A na następny dzień ludzie, u których była nie mogli wejść do niej, powiedzieli że masz ją zabrać i dlatego przyjechałaś. Czy nie było tak? A może miałam chwilowy atak nieświadomości, że nie kojarzę sobie sytuacji, żebyś przyjeżdżała i mnie ratowała? A teraz najważniejsza sprawa… Jeżeli jak to wcześniej ujęłaś nie jest dla Ciebie problemem zabranie jeszcze jednego psa do siebie, to wystarczyło powiedzieć mi w piątek przez telefon, że jak nie będzie wyjścia, to Sita zostanie u Ciebie na noc… Pewnie wtedy i Łukasz byłby spokojny i nie byłoby całego zamieszania… Jak również gdybyś reagowała mniej emocjonalnie… Pomimo wszystko, nadal mam dla Twojej osoby wiele sympatii... I naprawdę czas to zakończyć… Quote
mrowa23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 przeciez wiesz ze bylam wtedy w bieszczadach tak to by nie bylo o czym mowic i sita bylaby u mnie na noc ale ja tluklam sie do bieszczad i potem do domu i gdyby nei tz to bym nie dala rady tyle km zrobic sobie sama.... w slowach o hotel nie znalazlam klamstwa ja powiedzialam ze kojec bedzie ostatecznoscia ty zaproponowalas hotel nie bylo slowa o tym ze masz hotel gdzie asty sa w domu a nei na dworze a ja jak juz mowilam znam tylko takie gdzie asty laduja na dworze pomimo ze placi sie za hotel w domu.... jak mam klamac skoro powiedzialam ze nie wiedzialam o czym mowisz i skojarzenia mialam takie a nie inne? wystarczylo powiedziec "mrowa ale ja mam taki hotelik gdzie bedzie grzala dupcie w domu" :) drugi cytat moge skomentowac ale...po co znowu rozgrzewac atmosfere jednym slowem wyciagam reke na zgode co ty na to ?:cool3: a najwyzej potem zrobimy sobie walke prywatna w kisielu :eviltong: Quote
Hakita Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 mrowa23 napisał(a):jednym slowem wyciagam reke na zgode co ty na to ?:cool3: a najwyzej potem zrobimy sobie walke prywatna w kisielu :eviltong: Przecież wiesz, że i ja tego chcę...:cool3: Zakończmy to już. ;) W związku z tym na następne party załatwiam kisiel...:evil_lol: Quote
mrowa23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 to ja odkurzam bikini bo juz schowalam do szafy- jakos pogoda nie sprzyja;):lol: Quote
andzia69 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 no wreszcie ustały kłótnie...ja proponuję wyczyścić watek z tych postow;) i co u Sity? Quote
mrowa23 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 hehe w sumei co myslisz hakita o przeczyszczeniu watku? u sity dobrze juz sie klucha oswoila z miejscem i nowym domem, w tygodniu chce podjechac i sprawdzic ale nie obiecuje bo ciezko mi wychodzi znalezienie chwili czasu, niedlugo darek ma skombinowac fotki i mi przeslac to wstawie.sita stala sie pieszczochem rodzinnym i generalnie zaczela sie dla niej zasluzona sielanka. Quote
Donvitow Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 A ja się piszę na tą imprezkę z walką w kisielu:loveu:. Pozdrowionka:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.