Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sprawa bardzo pilna, dlatego odrywam się na chwil parę od pracy, by napisać słów kilka i założyć wątek…
SITA to przepiękna amstaffka. Ma ok. 3 lat, niestety nie jest wysterylizowana.
Historia SITY:
Początki jej życia nie były łatwe, była bita i kopana przez swojego właściciela… Boi się również otwartego ognia, Bóg jeden wie dlaczego…:placz:
Zabrana stamtąd trafiła do kolejnego domu, który po pewnym czasie zrezygnował z posiadania psa, dlaczego – tego nie wie nikt…:roll:
Trafiła do rodziny z dzieckiem. Tam wiodła szczęśliwe życie psa kanapowego, kochana, tulona do pewnego dnia… Relacje między SITĄ, a dzieckiem były wręcz idealne do pewnej nocy, kiedy to dziecko „położyło” się na SITE, czyt. nie wiadomo co się stało, która ugryzła dziecko w twarz…:-( Od tej pory pies nie odstępuje dziecka, ma świadomość, że zrobiła źle i na każdym kroku próbuje to okazać… Niestety po tej sytuacji, właściciele chcą psa oddać. Wczoraj Mrówcia otrzymała informację, że jeżeli nikt psa nie zabierze, pies zostanie uśpiony…:shake:
Mrówcia długo nie czekała, zabrała SITE i tak trafiła do kojca, który mam w razie W. Jak wiadomo – strasznie zimno, więc zaczęłyśmy kombinować coś innego, choćby na jedną noc.
No i udało się, pojechałam zabrać SITE do domu, do ciepłego pomieszczenia, natomiast odseparowanego od ludzi. Kiedy ją zabierałam, warczała na mnie. :roll: Nie powiem, wystraszyłam się, ale strach w kieszeń i udało się.
Po dzisiejszej nocy pełno telefonów od rana, nikt nie może do psa wejść. Jedno wielkie warczenie…:shake: Pojechałam i faktycznie, nie za bardzo chciała, żebym weszła do pomieszczenia, ale udało się. Próby rozmowy, podania jedzenia, czy zabrania psa na spacer zakończyły się fiaskiem… SITA jest niesamowicie wystraszona, to reakcja stresowa. :-(
„Mam ciepły, kochany dom i nagle zabierają mnie obcy ludzie na dwór, siedzę i marznę…i znów zabierają mnie obcy ludzie w inne miejsce, ciepłe, ale to nie dom, jestem sama…Co ze mną będzie?” Tak właśnie czuje biedny, przerażony piesek…:placz:
ALARM znów się podniósł, ponieważ właściciele tego pomieszczenia powiedzieli, że na psa, do którego nie mogą podejść się nie zgadzają, nawet na kilka dni…:shake:
Przyjechało pogotowie, czyt. Mrówcia i zabrała SITE do jej poprzedniego domu… Tak właśnie, do jej domu, ale…tylko na kilka dni. Później już wiecie, jak wyżej…
Zatem Kochani, musimy znaleźć SICIE jak najszybciej DS lub chociaż DT!!!
To niesamowicie PILNA sprawa!!!

Pomimo chwili strachu, kiedy nie mogłam do niej podejść wiem, że to przekochany pies i dodam jeszcze, że po chwili obcowania ze ślicznotką, całowałam ją po nosku i czółku…:diabloti:

Jak Mrówcia wpadnie w sieć, napisze może coś więcej…:cool3:

DOGOMANIACY BŁAGAM POMÓŻCIE!!! :modla:

Qrcze wiem, że nie będzie łatwo…:shake:


P.S.
Niestety właściciele kojca nie zgadzają się na żadnego amstaffa… No jak pech, to pech na całej linii…:-(

  • Replies 88
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

śliczna dziewczynka, biedna ze stresu nie wie co się dzieje. Wydaje mi się , że przez kilka dni należałoby ją poobserwować bo wątpię , że ktoś zaryzykuje i od razu zaoferuje DS lub DT :shake: może jak mała ochłonie to będzie potulna i wtedy będzie łatwiej ją "reklamować"??

Posted

[quote name='Hakita']





Oj szok musiała SITA przezyc straszny, z ciepłego domku i łóżka do kojca.:-(
Nic dziwniego,że tak się zachowuje...
rozesłałem link do znajomych....
zobaczymy, a nóż.....................

Posted

Dziękuje Wam bardzo...:modla:

Ona przeżyła niemiłosierny stres...:-(
Najgorsze jest to, że ona wróciła do swojego "starego" domku, a tam trudno będzie teraz ocenić jej zachowanie. Najlepiej gdyby znalazł się ktoś z DT, najlepiej bez innych zwierząt. Wtedy można by było ją poobserwować.
Tylko gdzie znaleźć taki DT??? :placz:

Poza tym jak ona już poczuje się bezpieczna - wystarczy kilka minut, to jest spokojna i nie warczy...:shake:

Posted

andzia69 napisał(a):
:placz::placz::placz::placz: nie wiem co napisać:placz::placz::placz:

niektorzy ludzie nie powinni mieć żadnego psa....


ano nie powinni szkoda tylko ,że sami o tym nie wiedzą.

Andzia - wrzuć ja może na amstafowe forum bo ja nie umiem tam wklejać zdjęć :oops:

Posted

jestem na chwile bom zalatana...
sita moze trafic od razu na dt ona nie jest agresywna. na mnie nawarczala ale jak jej opowiedzialam historie cieplej kanpay to wyszlysmy juz razem na dwor. sita po dowiezienu do domu po prostu miala mine " ja juz nie bede zla tylko mnie przytul" czy rodem ze shreka...
chce jeszcze rozwiaz moje watpiliwosci co do jej wlascicieli bo cos mi sie kolacze....
w kazdym badz razie sita moze byc w dt od dzis od teraz i nie bedzie przejawiac agresji musi tylko miec szanse dana... nie zaatakuje nie ugryzie jest na prawde kochana. mnie widziala dzis 3 raz w zyciu ale ze jej sie nie balam tylko ja przekonalam to przyszla i sie wtulila w moje rece szukaac ratunku. powtorze nie ma tutaj agresji
nie ugryzla dziecka ogladalam dziecko sama i widzialam te "straszne rany" po pogryzieniu.... no wiec moim zdaniem bylo tak
dziecko wskoczylo na psa kiedy ten spal jak bylo juz ciemno( opis zdarzenia przez wlascicielke psa) pies otworzyl paszcze ale nie zeby ugryz ale byc moze podnoszac sie przewrocilo dziecko na siebie i dziewczynka zaryla twarza w kiel nei ma sladow tego ze sita ugryzla to jest slad na twarzy od zahaczenia klem a moze nawet od tego ze dziecko spadlo z wystraszonego psa i uderzylo o kant stolu, nikogo przy tym nei bylo zdazeniu wiec nikt mi nie powie na 100% czy sita w ogole ugryzla... potem pies wylizywal dziecko i bronil dziecka...
sity 2 dom byl u brata obecnej wlascicielki i wlascicielka sama chciala zabrac psa wiec brat jej oddal. nie byl to zly dom mieszkali w jednym domku tlyko na roznychpietrach i pies czesto bywal u wlascicielki takze drugi dom byl dobry, trzeci tez...poza tym ekhm...felernym niedopatrzeniem...wiem ze to glupota ze strony wlasccieli nei powinni pozwalac na takie wybryki dzieci ale madry czlek po szkodzie...teraz sie boja ze pies znowu zaatakuje... postaram sie jakos pomoc bo dla sity byloby najlepiej zeby zostala tam gdzie jest ale bez strachu ze storny domownikow....
gdyby znalazlo sie dt byloby super ale sunia potrzebuje kontaktu z czlowiekiem i musi miec dt w domu nei w kojcu bo wtedy stres ja zrzera...
sita przy pelnym kontakcie z nowym czlowiekiem nei wykazuej agresi i nawet nei warczy -sprawdzalam na sobie;)jest tylko przerazona...

Posted

Ha!!! Tak coś czułam - ta historia z pogryzieniem...:shake:

Mrówcia i ja to napisałam pod koniec... SITA przy dłuższym kontakcie z człowiekiem jest cudowna, spokojna, grzeczna...
Tam warczała, nie pozwoliła do siebie podejść - ludzie się jej bali...
Ja sama też trochę się bałam, ponieważ nie byłam jeszcze w takiej sytuacji, ale jak wiesz wczoraj jednak poradziałam sobie i później Kluske całowałam...

Posted

mrowa = ale gdyby jednak właściciele dali jej szansę, spróbowali zrozumieć pewne rzeczy ...to by było najlepiej dla suki...skoro wcześniej nie przejawiała jakiejkolwiek agresji względem dzieci, to nie wierzę w to ugryzienie!!!! pewno było tak jak mówisz, a oni sobie niestworzoną historyję zmyślili:shake:

Posted

Wiedziałam, że coś z wiersza pójdzie...:p
Wstępnie się dała oczarować, nawet udało jej się namówić na to logowanie, a to już coś! :multi:
Zatem, co dalej? :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...