Martens Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 iwona&CAR napisał(a):TEZ NIE CIERPIE I TO JAK !!! mozesz moje posty znalezc na ten temat. Zle mnie odebralas . Jeśli tak to w porządku :) iwona&CAR napisał(a):Tym bardziej ze nie ma zadnych dowodow ze artysta glodzil tego psa , czy doprowadzil do takiego stanu jak media podaly. Przez cały czas pisząc tutaj nie twierdziłam, że tak było, i w zasadzie wydaje mi się to mało prawdopodobne. Quote
Kida i Olo Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Wszystko tutaj zostało wytłumaczone - http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4690770.html. Quote
monita Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 To już nawet w Gazecie piszą :roll: Wychodzi na to, że facet chciał przedstawić ogólną znieczulicę ludzi, na problem bezpańskich psów :roll: I osiągnął cel, bo wybuchł skandal na cały świat ;) Quote
Bzikowa Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 I co, Iwona, myślisz, że teraz wszyscy nagle zaczną przejmować się głodującymi i bitymi psami? Gwarantuję Ci, że większość nie-psiarzy nie ma pojęcia o cierpieniach zwierząt na tym świecie a ich święte oburzenie przeminie jak tylko przestaną słyszeć o panu Habakuku. :p Więc generalnie Uważasz, że cel (btw uważam, ze nie osiągnięty taki jak Tobie się wydaje...) uświęca środki?? Wziął głodującego psa z ulicy. Te psy, owszem, są bardzo biedne ale nie jest tak, ze nic nie jedzą przez całe życie - są chude, ale są w stanie przeżyć dość dużo czasu - zawsze coś tam im pewnie skapnie od ludzi czy ze śmietników... Jak już go wziął, to mógł mu pomóc, skoro sam jest taki dobry i wrażliwy na krzywdę zwierząt. Już chyba wolę ludzi którzy nie robią nic niz czlowieka ktory wziąl psa, przywiązał go w 'celach artystycznych' (narażając na ogromne cierpienie nie tylko fizyczne ale też psychiczne!) i wywalił znowu na ulicę. Myślę, że jedynym celem tego czlowieka było zrobienie szumi wokół własnej osoby (co osiągnął!), a to, ze niby chciał zwrócić uwagę na glód na świecie powiedział dopiero jak wywiązała się wielka afera :p Musiał mieć coś na swoje usprawiedliwienie, nie sązisz? Quote
LittleMy Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 juz wklejalam ten cytat z wyborczej i dodalam wlasne watpliwosci.. Quote
iwona&CAR Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Nie mam nic przeciwko watpliwoscia u niektorych forumowiczow , ale byc pewnym nie majac dowodow tylko na podstawie ze ktos cos napisal , latwo kogos mozna skrzywdzic :( Bzikowa napisał(a):I co, Iwona, myślisz, że teraz wszyscy nagle zaczną przejmować się głodującymi i bitymi psami? Gwarantuję Ci, że większość nie-psiarzy nie ma pojęcia o cierpieniach zwierząt na tym świecie a ich święte oburzenie przeminie jak tylko przestaną słyszeć o panu Habakuku. :p Tego nie napisalam , chcialabym by tak sie stalo chyba tak sie jednak nie stanie, dalej beda mijac takie psy na ulicach i nawet turystow tez im nie bedzie brakowac. Te psy, owszem, są bardzo biedne ale nie jest tak, ze nic nie jedzą przez całe życie - są chude, ale są w stanie przeżyć dość dużo czasu - zawsze coś tam im pewnie skapnie od ludzi czy ze śmietników... Albo nie skapnie ,bylam i widzialam i wiem jak wygladaja chyba jak by umialy mowic to na pewno by wybraly smierc niz takie dogorywanie . Jak już go wziął, to mógł mu pomóc, skoro sam jest taki dobry i wrażliwy na krzywdę zwierząt. A skad wiesz co zrobil z tym psem ? sa wzmianki ze ponoc zamierzal przygarnac , a tym psem chcial tez pomoc innym psom. Już chyba wolę ludzi którzy nie robią nic niz czlowieka ktory wziąl psa, przywiązał go w 'celach artystycznych' (narażając na ogromne cierpienie nie tylko fizyczne ale też psychiczne!) i wywalił znowu na ulicę. Na jakie cierpienie ? te psy sa w jakiejs strasznej depresji one nie reaguja na nic , na jakiej podstawie piszesz ze narazil go na cierpienie fizyczne ???? Na jakiej podstawie piszesz ze go wywalil ??? Myślę, że jedynym celem tego czlowieka było zrobienie szumi wokół własnej osoby (co osiągnął!), a to, ze niby chciał zwrócić uwagę na glód na świecie powiedział dopiero jak wywiązała się wielka afera :p Musiał mieć coś na swoje usprawiedliwienie, nie sązisz? NIE NIE SADZE , bo jakbys uwaznie czytala to bys sama wnioski wyciagnela. NIE MUSIAL ROBIC SZUMU , bez szumu zostal nagrodzony. SZUM zauwaz powstal o ironio dopiero jak zostal nagrodzony. "WERNISAZ MIAL MIEJSCE 16 SIERPNIA. Afera wybucha w październiku. Dlaczego? Bo we wrześniu "Habakuk" zostaje wybrany przez międzynarodowe jury jako jeden z siedmiu artystów z Kostaryki na Biennale w Hondurasie" CZY TO NIE DAJE CI DO MYSLENIA ??????? Nie musial sie usprawiedliwiac ani zwiedzajacym wystawe ani tymbardziej oceniajacym prace artystow. To ze nie reagowali to tylko dlatego ze wiedzieli i znali dokladnie sprawe. Wyszlo na to ze miedzynarodowe jury pozwolilo zaglodzic psa dla artu :crazyeye: czyli sadysci ! jeszcze nagrodzilo ,ja w to nie uwierze . Nie napisalam ze popieram taki art . Quote
justynavege Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 iwona......... "A CO ON TAKIEGO W KONCU ZROBIL ?? CO MOZNA MU ZARZUCIC ?? " daj spokój nie prowokuj nie rozdrażniaj jesli tak myslisz to chyba powinnas znaleźć inny portal dogomania ma na celu pomoc psom a nie obronę pseudoartystow Quote
iwona&CAR Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 justynavege napisał(a):iwona......... "A CO ON TAKIEGO W KONCU ZROBIL ?? CO MOZNA MU ZARZUCIC ?? " daj spokój nie prowokuj nie rozdrażniaj jesli tak myslisz to chyba powinnas znaleźć inny portal dogomania ma na celu pomoc psom a nie obronę pseudoartystow Artysta tez chcial pomoc psom. Co mozna mu zarzucic to tylko brak poszanowania , przywiazanie do sciany(inaczej by bylo odebrane do plotu, do sciany zrobilo nieprzyjemne wrazenie) na czas ogladania wystawy. A co do prowokowania i rozdraznienia ludzi juz to zostalo osiagniete przez media oczywiscie w zamierzonym celu.JUZ LEPIEJ NIE MOGLI GO OSIAGNAC. Quote
justynavege Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 jesli uwazasz ze artysta chcial pomoc psom przez przywiazanie zaglodzonego psiaka na sznurku bez mozliwosci dostepu do miski nie wspomnę o koniecznej pomocy weterynarza to gratuluję Ci wrazliwosci moze chcialabyś podzielic los tego psa?? mozesz sie przywiazac w taki sam sposob ale nei pieprz tu ze pseudoartysta chcial pomoc psom :angryy: proponuje Ci forum dla artystów poszukaj takiego bezduszność to tez zbrodnia Quote
Hakita Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 iwona&CAR napisał(a):Artysta tez chcial pomoc psom. A skąd to przekonanie? Nie sądzę i nie wierzę, że to co robił było w imie "POMOCY"... Jak już (jeżeli to prawda) w imię własnej POPULARNOŚCI... Quote
iwona&CAR Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 ulvhedinn napisał(a):Jednak różnica jest taka, że zwierzęta wykorzystane do "dzieła" p. Kozyry zostały usmiercone HUMANITARNIE (w przypadku konia spotkał go w sumie los łaskawszy niż rzeźnia...), a ten pies został zabity w wyjątkowo okrutny i powolny sposób... :angryy: Tak na to patrzyli zwiedzajacy i a miedzynarodowe jury przyznalo nagrode za sadyzm :crazyeye: kto mi to chce to wmowic ? Quote
iwona&CAR Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 justynavege napisał(a):jesli uwazasz ze artysta chcial pomoc psom przez przywiazanie zaglodzonego psiaka na sznurku bez mozliwosci dostepu do miski nie wspomnę o koniecznej pomocy weterynarza to gratuluję Ci wrazliwosci moze chcialabyś podzielic los tego psa?? mozesz sie przywiazac w taki sam sposob ale nei pieprz tu ze pseudoartysta chcial pomoc psom :angryy: proponuje Ci forum dla artystów poszukaj takiego bezduszność to tez zbrodnia Czytajac Twoje posty w tym topiku to przerazenie bierze jaka bezpodstawna zemsta ziajasz i Ty sie nazywasz wrazliwym czlowiekiem. Kochajac zwierzaki jak mozna z taka agresja podchodzic do czlowieka. Pasuje tu wyjatkowo : "nienawisc jest slepa " Zreszta wystarczy ten zacytowany post przeczytac, co za zwroty :crazyeye: " nie pieprz " kazesz mi sie wyniesc , bo przeszkadzam Ci w rozjuszaniu ? przeszkadzam Ci w agresji ktora chcesz z siebie wyzwolic ? RADZE LEPIEJ POZNAC SPRAWE zanim zaczniesz nastawiac ludzi. Quote
iwona&CAR Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Wystarczy tylko tu przeczytac ten topik to mozna zawrotu glowy dostac . Kazdy pisze co innego ale ta sama petycje podpisuje. Wg. tego artykuły nie wiadomo czy ten pies na prawdę umarł. Autorowi zależało na tym żebyśmy tak myśleli, ale pies ponoć był tam przywiązany przez pół godziny, zabrany z ulic Kostaryki na których to mieszka wiele wyglądających podobnie do niego. Mowimy o bestialsko zamordowanym psie,ktory umieral przez wiele dni bez jedzenia i picia przywiazany do sciany.A to na oczach wielu ...kretynow.Nikt mu nie pomogl! Bo to bylo dzielo sztuki :angryy::angryy::angryy: i pan autor owego dziela tak sobie wymyslil. :crazyeye: Jeżeli to może "pocieszyć", to fakt, że pies konał tam "tylko" jeden dzień, był to pies konający już w momencie, kiedy "artysta" zabrał go z ulicy i z tego, co z hiszpańskiej informacji zrozumiałam to, że ten pies SAM nie chciał jeść ani pić. Wlasnie przeczytalam artykul na stronie niemieckiej. Tam tez jest jego wypowiedz. ..... Twierdzi takze, ze teraz wszyscy robia z tego cos wielkiego, bo wzial psa z ulicy i na widoku publicznosci zaglodzil go. Napisano ze artysta tak o sobie powiedzial ? i ja mam w to uwierzyc ?:crazyeye: I Wam sie wydaje, ze gdyby ten pies te kilka godzin przelezal na ulicy, to byloby mu lepiej? Gdyby ten pies faktycznie zostal przyprowadzony z ulicy, gdyby wystawa trwala np. godzine i przez ten czas po prostu lezalby tam zamiast na ulicy, a pozniej zostal zabrany do weta czy nawet uspienia (gdyby faktycznie nie bylo szansy na uratowanie), to jednak cos takiego ma inny wydzwiek niz zabranie psa, postawienie kolo niego misek z woda i jedzeniem tak, zeby nie mogl do tego dosc i pozwolenie mu na smierc. I tak zastanawiam sie teraz nd tym zdaniem "jestes tym co czytasz". Czy aby faktycznie nie byla to manipulacja ludzmi i ten pies wcale tam nie umarl. Ze ludzie przeczytali o wystawie a reszte dopowiedziali sami. Nie. Nie uwazam, ze to jest sztuka. I "artysta" nie powinien wykorzystywac czyjegos cierpienia, ale jesli zrobil taka mianipulacje, to jednak trzeba przyznac, ze mu sie udalo. Myslicie, ze ci, ktorzy wyslali go na reprezentowanie kraju - o niczym nie wiedzieli? Bo ja zaczynam w to watpic teraz. I juz nie wiem co jest prawda.. BO ZYJEMY W SWIECIE ZAKLAMANYM !!!!! POD TYM POSTEM OSTATNIM SIE PODPISUJE !!! Quote
ulvhedinn Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 "Udał, że głodzi psa"- no a jak ten pies wyglądał? Anoreksję miał, co? :shake: Nawet jeśli go nie zagłodził "własnoręcznie", to zrobił coś równie ohydnego- nie pomógł mu, pozwolił na cierpienie, nawet gdyby trwało ono godzinę... Pytasz co MY robimy? dla psów, kotów, dzieci...? Chcesz wiedzieć? O tym jak Justyna codziennie rano zapierdziela do schroniska, żeby pomagać zwierzakom i grosza za to nie dostaje? O psie wywalonym z auta od którego nie odwróciła głowy, tylko zgarnęła z rowu? O innych które pomogła ratować i o które walczy codziennie? Mam podesłac swoje watki swoich ratowanych zwierząt? Tych, które wyciągam ze schroniska bo są skazane na śmierć? Co- mamy Ci się chwalić innymi działaniami? Petycjami, udziałem w happeningach? Mają się pochwalić ci którzy pomagaja biedniejszym sąsiadom, dzieciom z rodzin patologicznych itd? Wiesz, że sporo jest wśród nas ludzi, którzy pomagają nie tylko zwierzętom..... Wystarczy poszukać. Piszesz, że te psy sa tak zobojetniałe, że nie czują- BZDURA! Nie masz zielonego pojęcia o naturze psów. Zwierzęta żyjące w zagrożeniu, niepewne staraja się nie ujawniac bólu czy słabości, bo to stawia je na pozycji ofiary... Nawet nasze domowe psy często histerycznie reagujace na drobne uszczerbki (bo nauczyły się ze otrzymaja za to w pewnym sensie nagrodę w postaci zainteresowania i czułości pani/pana) w przypadku ciężkich chorób niejednokrotnie ukrywają cierpienie. Czasem pies którego potwornie boli np. nowotwór objawia to jedynie "sztywnym" spojrzeniem, czy np. wylizywaniem łapek :shake: Niestety w pełni się zgadzam z Justyną- moim zdaniem gość odkręca cała sprawę tak, żeby teraz wyjść na niewinnego obrońcę głodnych i pokrzywdzonych... ....a jak ten pies mógł uciec to ja już zupełnie nie wiem.... :diabloti: Quote
iwona&CAR Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 "ulvhedinn" napisał(a):Niestety w pełni się zgadzam z Justyną- moim zdaniem gość odkręca cała sprawę tak, żeby teraz wyjść na niewinnego obrońcę głodnych i pokrzywdzonych... ....a jak ten pies mógł uciec to ja już zupełnie nie wiem.... :diabloti: Bo Justyna tam byla i widziala jak pies uciekl :lol: Inni widzieli ze zdechl ,inni widzieli ze przygarnal a jeszcze inni ze sam powiedzial ze go zaglodzil :crazyeye: Tak on odkreca a miedzynarodowe jury to sadysci , jestem ciekawa z ilu to narodow skladalo sie jury i jakich narodow i prezentowali te narody jako sadysci tolerowali tak jak tu pisza "Mowimy o bestialsko zamordowanym psie,ktory umieral przez wiele dni bez jedzenia i picia przywiazany do sciany.A to na oczach wielu ...kretynow" Piszesz, że te psy sa tak zobojetniałe, że nie czują- BZDURA! Nie wiem czy nie czuja , nie napisalam tego . NIE REAGUJA . Bylam i widzialam .I nie moge o tym nawet myslec co widzialam. Psy w depresji , ospale ,APATYCZNE nawet nie chcialo im sie podniesc . Psy poranione nie majace sily aby znalezc cos do jedzenia. OBRAZ NEDZY I ROZPACZY. Zapytalam przewodnika ktory pieknie o wszystkim opowiadal, niestety odszczeknal mi ze zloscia na takie pytanie i nie na temat -sa szczepione , nie agresywne i nie powinnam miec problemu. To prawda zadnej agresji u tych gromad psow co widzialam, a czy szczepione to smie watpic . Wychudzonych, schorowanych i prezentujacy dramatyczny widok psiakow widzialam tylko raz i nigdy nie zapomne.:-( A tu dziewczyna pisze w sieci : "Wlasnie jestem w Nepalu... Ludzie...to jest makabra...widzialam juz chyba wszystko: krzywice (PRAWDZIWA), raka odbytu, przede wszytkim psy umierajace z glodu !!! psy bez siersci wyzarte przez pasozyty skory (praktycznie kazdy)... az mi sie plakac chce... " A ARTYSTA ZADAL SOBIE TRUD I ZAGLODZIL PSA JUZ KILKA TYGODNI WCZESNIEJ ,BO PLANOWAL TAKIEGO POKAZAC - tez tak czytam. Czy musial ? po co by to robil ? mial ich dookola zdychajacych do wyboru. Quote
Bzikowa Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 iwona&CAR napisał(a):Tak na to patrzyli zwiedzajacy i a miedzynarodowe jury przyznalo nagrode za sadyzm :crazyeye: kto mi to chce to wmowic ? Międzynarodowe jury.. phi.. Z tego co wiem, to była to jakaś marna galeria na zadupiu, nikt szanowany ze świata sztuki nie wie nic ani o panu Habakuku ani całym "Biennale 2008 Ameryki Środkowej" które też jest jakąś podrzędną imprezą. Poza tym, Iwona, wszyscy wiemy tyle samo, więc nie możesz mówić , ze Ty lepiej sprawę znasz niz ktokolwiek inny. WSZYSCY możemy bazować jedynie na informacjach z mediów i swoich domniemaniach, chyba, ze masz jakieś ukryte dojścia :p. Fakty to fakty. Wziął z ulicy głodującego psa i mu nie pomogl. Z tego co wiemy. Owszem, nie mogę być tego pewna na 100% ale człowieka który wykorzystuje cierpiące zwierzę do sztuki nie podejrzewam o wielką empatię. Wmioskuję po prostu, Ty robisz to samo i szanuję to. Ale uważam, ze sa dużo lepsze sposoby pomocy zwierzętom niz poprzez 'sztukę' :-o (raczej wątpliwej jakości...). A i tak jego rzekomy 'apel' skutku nie odniósł. Skoro chciał pokazać znieczulicę i wiedzial ze ona istnieje to po jaką cholerę w ogóle tę wystawę organizował? Nie mógł zająć się jakimś konkretnym działaniem? Pewnie, najlepiej pozać jacy inni są strrrraaszni (nie wątpie, ze nie są bo okrucienstwo wobec zwierzat na swiecie nie zna granic:shake:) i w ten sposób automatycznie wybielić samego siebie. Ech... Owszem, naraził go stres psychiczny. Przywiązał go w nieznanym mu miejscu na oczach nieznanych mu ludzi. Quote
monita Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 iwona&CAR napisał(a):Kazdy pisze co innego ale ta sama petycje podpisuje. Trafna uwaga :D Quote
iwona&CAR Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Bzikowa napisał(a):Międzynarodowe jury.. phi.. Z tego co wiem, to była to jakaś marna galeria na zadupiu, nikt szanowany ze świata sztuki nie wie nic ani o panu Habakuku ani całym "Biennale 2008 Ameryki Środkowej" które też jest jakąś podrzędną imprezą. Phi...... a nie przeszlo Ci przez mysl ze takiej galerii wogole nie bylo. Ze to wszystko fikcja ;) "Gosciu" nawet nie artysta mogl zdjecia porobic i opublikowac. Robiac to celowo chcac osmieszyc milosnikow zwierzat i ten cel jak widac osiagnal. Czy ktos teraz moze milosnikow zwierzat traktowac powaznie ? Wystarczy poczytac komentarze :oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops: Poza tym, Iwona, wszyscy wiemy tyle samo, więc nie możesz mówić , ze Ty lepiej sprawę znasz niz ktokolwiek inny. WSZYSCY możemy bazować jedynie na informacjach z mediów i swoich domniemaniach, chyba, ze masz jakieś ukryte dojścia :p. A gdzie ja napisalam ze wiem ? napisalam ze nie ma zadnych dowodow . Media tez tak pisza !!!!!!!Wszyscy wiemy co innego i w co nam lepiej pasuje :crazyeye: Fakty to fakty. A JAKIE SA FAKTY ????????????? TY WIESZ JA NIE WIEM , TO TY CHYBA MASZ DOJSCIA :p Ostatni "fakt" pojawil sie w internecie : "Nie zagłodziłem psa, był przywiązany do ściany tylko 30 minut. Jesteś tym, co widzisz, jesteś tym, w co wierzysz" CZY TO NIE DAJE DUZO DO MYSLENIA ;) [b]Co widzisz nie koniecznie jest prawda, moze ktos chce zebys patrzyl perspektywa narzucona przez ta osobe ? Latwo dajemy sie soba manipulowac . Wszystko co nam ktos podesle lykamy jak pelikan.:p:p:p Owszem, naraził go stres psychiczny. Przywiązał go w nieznanym mu miejscu na oczach nieznanych mu ludzi. STRASZNY STRES :crazyeye: A ile tu na tym forum forumowiczow stresuje swoje psy ?? Dawno udowodniono ze szkoleniem tradycyjnym ,wierzac w dominacje strsujemy psy. Ilu tu na tym forum jest zwolennikow tego szkolenia ? Szarpiemy ,podduszamy swoje psy lancuszkami zaciskowymi. O zgrozo zakladamy na szyje swoim psom narzedzia tortury. Kolczatki brrrr ..... nie robia na Was wrazenia, jeszcze sie w dyskusjach upieracie. Ile tu na tym forum mozna znalezc zdjec Waszych psow w kolcztkach ? To nic nie jest , to nie zadawanie bolu ? to dlaczego w niektorych krajach zabronili uzywania kolczatek? Ja na swojego psa w zyciu nie wlozylabym kolczatki, UWAZAM ZA BRAK POSZANOWANIA ZWIERZECIA wkladac mu taka obroze. Nie smialabym swojemu psu spojrzec w oczy. Juz nie bede pisac o obrozach elektrycznych , tez sie spotkalam ze to psu nie przeszkadza :-( Jest tu i nie tylko tu watek w ktorym pisze o okaleczaniu psow , czyli kopiowaniu.Ilu jest wsrod milosnikow zwierzat zwolennikow w okaleczaniu psow ? Obcinania uszu calkowitego czy czesciowego. Pozbywania u psa tak waznej czesci ciala jak OGON !!! To nie jest stres dla psa ????? Zobaczcie ilu jest okaleczonych psow na wystawach i ich mozna nazwac milosnikami zwierzat ? Toz to barbarzynstwo :-( a w imie czego okaleczaja ????? Bo wg nich ich wlasny pies jest piekniejszy bez ogona , to trzeba mu go ociac - to nie jest stres ????? Ilu z Was to robi ??? NAWET NIE WIDZI W TYM PROBLEMU !!!!!!:oops::-( No coz napisalam to co chcialam i na tym z mojej strony koniec. Jestem bardzo wrazliwa osoba na cierpienie zwierzat . Narazam sie wszedzie nadstawiam glowe, strasza mnie . A ja bym spac nie mogla jak bym nie pomogla zwierzeciu jak moge. Ilu z Was jest takich co sasiadowi nie zwroci uwagi co robi bo nie chce sie narazac, bo jest niebezpieczny ? bo straci dobre uklady . Nie ujmuje nikomu co zrobil dla zwierzat dobrego ale to nie jest tlumaczeniem ze moze go zwalniac by odrabac ogon psu bo taki sie mu podoba ( dokladnie tak napisali tutaj w temacie o kopiowaniu). Rowniez nie moze zwalniac by mozna pokazywac takie drugie oblicze jak w tym temacie- zemsta , agresja, ujscie emocja - straszne :( Quote
ulvhedinn Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 A co to ma do rzeczy? :roll: A nawet jesli nie zagłodził psa, nawet jesli pies żyje (tia i uciekł w podskokach, hahaha), to taka prowokacja jets co najmniej obrzydliwa i bezsensowna. A reakcje miłosników zwierząt wcale nie są śmieszne- pokazują, że jest mnóstwo ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny- w mniejszym lub większym stopniu... Nie wiem, jak inni uczestnicy forum, ja moge mówić za siebie :diabloti: Nie szarpie i nie podduszam moich psów. Nie szkolę brutalnie. Poza jednym, są to zwierzęta uratowane od śmierci. I wiem jedno- gdziekolweik sie znajdę, czy będzie to Nikaragua, Sri Lanka, Egipt, czy Księżyc- jeśli jakieś zwierze będzie potrzebowac pomocy to sie postaram mu pomóc. Zwyczajnie i konkretnie, a nie udając wielkiego artystę z wielką prowokacją :angryy: Aaaa- zreszta moze i ja prowokowałam? Przeciez w sprawie Ozzy'ego macie tylko fotki i opis robione przeze mnie... pewnie pies sam zdechł, a ja go tylko pociapkałam farbą, a cały proces i petycja to był pic na wodę, żeby ośmieszyć miłosników zwierzat. I jak? Weź się zastanów dziewczyno co piszesz :shake: P.S a brak reakcji nie równa sie brakowi cierpienia... że pies wygląda rozpaczliwie chudo i jest chory to już się nie da podrobić na fotach :shake: stąd prosty wniosek- cierpiał (no chyba że się zaraz okaże że biedactwo było na lekach i stąd taki senny :angryy:), był uwięziony-owszem, potężnie zestresowany (takie otoczenie dla cierpiącego, przedtem wolnego zwierzaka moze być zabójcze!!!!)- nie otrzymał odpowiedniej pomocy- a to już znęcanie.... Quote
iwona&CAR Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 ulvhedinn napisał(a): Aaaa- zreszta moze i ja prowokowałam? Przeciez w sprawie Ozzy'ego macie tylko fotki i opis robione przeze mnie... pewnie pies sam zdechł, a ja go tylko pociapkałam farbą, a cały proces i petycja to był pic na wodę, żeby ośmieszyć miłosników zwierzat. I jak? Weź się zastanów dziewczyno co piszesz :shake: Kochanie wez sie zastanow co Ty piszesz . Jak mozna porownywac z wiarygodnoscia tej sprawy do Ozzy'ego:crazyeye: Chociaz mieszkam na koncu swiata nie mialam najmniejszej watpliwosci :( Straszne :-( P.S a brak reakcji nie równa sie brakowi cierpienia... że pies wygląda rozpaczliwie chudo i jest chory to już się nie da podrobić na fotach :shake: Nie da :-( i nie da sie powiedziec ze nie byl wziety z ulicy i to lepszym stanie niz inne tam. stąd prosty wniosek- cierpiał był uwięziony-owszem, potężnie zestresowany (takie otoczenie dla cierpiącego, przedtem wolnego zwierzaka moze być zabójcze!!!!)- nie otrzymał odpowiedniej pomocy- a to już znęcanie.... Skad wiesz czy nie otrzymal ? DOPOWIADASZ ! Quote
Bzikowa Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 iwona&CAR napisał(a):Phi...... a nie przeszlo Ci przez mysl ze takiej galerii wogole nie bylo. Ze to wszystko fikcja ;) "Gosciu" nawet nie artysta mogl zdjecia porobic i opublikowac. Robiac to celowo chcac osmieszyc milosnikow zwierzat i ten cel jak widac osiagnal. Czy ktos teraz moze milosnikow zwierzat traktowac powaznie ? Wystarczy poczytac komentarze :oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops: w ten sposób możesz obalić wszystko co pokazują w mediach :p:p nawet tsunami, huragany w Stanach czy atak na wtc :cool3: bo skąd my mozemy wiedziec czy nie bylo inaczej! A skąd TY możesz wiedzieć, że BYŁO ???? A gdzie ja napisalam ze wiem ? napisalam ze nie ma zadnych dowodow . Media tez tak pisza !!!!!!!Wszyscy wiemy co innego i w co nam lepiej pasuje :crazyeye: A JAKIE SA FAKTY ????????????? TY WIESZ JA NIE WIEM , TO TY CHYBA MASZ DOJSCIA :p Ostatni "fakt" pojawil sie w internecie : "Nie zagłodziłem psa, był przywiązany do ściany tylko 30 minut. Jesteś tym, co widzisz, jesteś tym, w co wierzysz" CZY TO NIE DAJE DUZO DO MYSLENIA ;) Widzisz, to jest cytat, to powiedział Habakuk dopiero po całej aferze. Czy TO nie daje do myślenia?? Niestety ale nie do końca wierzę człowiekowi który w ogóle wymyślił taką debilną , jak to nazywasz - prowokację... Gdzie napisałaś, że wiesz? Ciągle to piszesz, piszesz, że obrażamy tego człowieka. Tak, wyrażamy własne zdanie. Ale już pisałam, że MOŻEMY się mylić, moze i miał dobre intencje, moze tego psa potem nakarmił. Ale wkroczył w jego życie , SPOWODOWAŁ STRES I CIERPIENIE. Nie ważne, czy potem go przygarnął. Ważne jest, że w ogóle go tam przywiązał! A to chyba wiemy... Latwo dajemy sie soba manipulowac . Wszystko co nam ktos podesle lykamy jak pelikan.:p:p:p Ty również. W mediach były tez wypowiedzi ludzi myślących tak samo jak Ty. Więc nie możesz mi powiedzieć, że to JA jestem podatna na wpływy. Bo mogę odpowiedzieć dokładnie tak samo! :p STRASZNY STRES :crazyeye: A ile tu na tym forum forumowiczow stresuje swoje psy ?? Dawno udowodniono ze szkoleniem tradycyjnym ,wierzac w dominacje strsujemy psy. Ilu tu na tym forum jest zwolennikow tego szkolenia ? Szarpiemy ,podduszamy swoje psy lancuszkami zaciskowymi. O zgrozo zakladamy na szyje swoim psom narzedzia tortury. Kolczatki brrrr ..... nie robia na Was wrazenia, jeszcze sie w dyskusjach upieracie. Ile tu na tym forum mozna znalezc zdjec Waszych psow w kolcztkach ? To nic nie jest , to nie zadawanie bolu ? to dlaczego w niektorych krajach zabronili uzywania kolczatek? Ja na swojego psa w zyciu nie wlozylabym kolczatki, UWAZAM ZA BRAK POSZANOWANIA ZWIERZECIA wkladac mu taka obroze. Nie smialabym swojemu psu spojrzec w oczy. Juz nie bede pisac o obrozach elektrycznych , tez sie spotkalam ze to psu nie przeszkadza :-( Jest tu i nie tylko tu watek w ktorym pisze o okaleczaniu psow , czyli kopiowaniu.Ilu jest wsrod milosnikow zwierzat zwolennikow w okaleczaniu psow ? Obcinania uszu calkowitego czy czesciowego. Pozbywania u psa tak waznej czesci ciala jak OGON !!! To nie jest stres dla psa ????? Zobaczcie ilu jest okaleczonych psow na wystawach i ich mozna nazwac milosnikami zwierzat ? Toz to barbarzynstwo :-( a w imie czego okaleczaja ????? Bo wg nich ich wlasny pies jest piekniejszy bez ogona , to trzeba mu go ociac - to nie jest stres ????? Ilu z Was to robi ??? NAWET NIE WIDZI W TYM PROBLEMU !!!!!!:oops::-( Przepraszam, a co to wszystko ma do rzeczy?!? To, że ludzie używają kolczatek, obcinają ogony i robią wiele duzo gorszych rzeczy , nie znaczy, że to co zrobił Habakuk to przy tym pikuś! Nie wartościuje się czyjegoś cierpienia! Dla sprostowania: jestem PRZECIWKO kopiowaniu, przeciwko nadużywaniu kolczatek (nie mozna powiedzieć, że kolczatka w KAŻDYM przypadku jest zła ale owszem, większość problemów spokojnie mozna rozwiazać bez niej!) i obroży elektrycznych. Po co w ogóle ten bezsensowny tekst o kolczatkach itp ?? iwona&CAR napisał(a): Skad wiesz czy nie otrzymal ? DOPOWIADASZ ! A skąd wiesz, że otrzymał?? Już pisałam , NIE POSĄDZAM KOGOŚ KTO WYKORZYSTAŁ ZWIERZĘ I JEGO CIERPIENIE DO SZTUKI o to, ze potem pomógł temu zwierzęciu. A nawet jeśli tak - cóż, to miło z jego strony, ale zrobił co zrobił. Quote
LittleMy Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 zna ktos hiszpanski? najlepiej by bylo po prostu napisac do organizacji tamtejszych i sie zapytac. poprosic rowniez o wiecej faktow. bo tak to sobie mozemy gdybac... Quote
Hakita Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Napisałam do Cioci, która tam mieszka. Czekam na jej odpowiedź... Quote
Bzikowa Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Oo, może choć trochę się sprawa rozjaśni. :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.