ayshe Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 cheitan i dewi chodza do nas na treningi:diabloti:.moze wpadniesz? Quote
Gaga Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 asher napisał(a): Mam ochotę wziąc na spytki forumową Gagę, na jakieś spotkanie ją namówić, ale się wstydzę :oops: ;) Ja wiem, ze my obie z Joasia to mamy opinię... no hmmm.....:diabloti::angryy::diabloti: ale bez przesady :) Chetnie udostepnimy Ci strony "czarnej ksiegi wilczakow", w dziedzinie poznawania cech tych bardziej upiornych to lepiej nie trafisz :p Jeslibys chciala przywedrowac ze swoim pupilem to ja z Cheyem odpadam - chlopak jest burak i nie da sobie wytlumaczyc zasad savoir-vivre'u :razz: Ale Dewisia aka Ciemne Zło to juz nieco inna bajka;) Quote
monisieczka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Gaga napisał(a):Ja wiem, ze my obie z Joasia to mamy opinię... no hmmm.....:diabloti::angryy::diabloti: ale bez przesady :) Chetnie udostepnimy Ci strony "czarnej ksiegi wilczakow", w dziedzinie poznawania cech tych bardziej upiornych to lepiej nie trafisz :p Jeslibys chciala przywedrowac ze swoim pupilem to ja z Cheyem odpadam - chlopak jest burak i nie da sobie wytlumaczyc zasad savoir-vivre'u :razz: Ale Dewisia aka Ciemne Zło to juz nieco inna bajka;) no wiesz, nie bede sie spierać kto ma gorszą opinię ale Norasek do tych co mozna puszczac przy psach tez nie nalezy ... nesteti Quote
asher Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Gaga napisał(a):Ja wiem, ze my obie z Joasia to mamy opinię... no hmmm.....:diabloti::angryy::diabloti: ale bez przesady :) Chetnie udostepnimy Ci strony "czarnej ksiegi wilczakow", w dziedzinie poznawania cech tych bardziej upiornych to lepiej nie trafisz :p Jeslibys chciala przywedrowac ze swoim pupilem to ja z Cheyem odpadam - chlopak jest burak i nie da sobie wytlumaczyc zasad savoir-vivre'u :razz: Ale Dewisia aka Ciemne Zło to juz nieco inna bajka;) Dzięki! :multi: nadrabiam własnie Wasz blog :cool3: Może faktycznie wpadnę na szkolenie? Bez burków oczywiście. Zaraz wyślę ci priwa :multi: Dostałam dziś odpowiedź z laboratorium w USA, że nie odkryli jeszcze mutacji odpowiedzialnej za chorobę von Willebranda u owczarków niemieckich. I nie słyszeli, żeby ktokolwiek inny gdziekolwiek w świecie to odkrył. Ale pracują nad tym :razz: Quote
asher Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Niedawno dowiedziałam się o kolejnej, ostatnio coraz szerzej występującej chorobie dziedzicznej u ON - limfatycznym zapaleniu spojówek. Znajomy pies jest na to chory, od dłuższego czasu miał problemy z oczami, chwilowo zaleczane zawsze wracały. W końcu lekarz wysałał go do dr Grancarza. No i klops :-( Wyleczyć się tego raczej nie da, tylko okresowo zaleczać. Niestety stan oczu psa może sie stopniowo pogarszać. Jedyną informację o tym schorzeniu znalazłam TUTAJ Ale nie dam sobie głowy uciąć, czy u psów jest to to samo... W lecznicy dr Garncarza włascicielka psa usłyszała od lekarki, że własciciele ON masowo się zgłaszją z tym problemem... Bywa, że nawet połowa danego miotu na to choruje... Choroba ujawnia się u psów zazwyczaj w starszym wieku - dlatego jej eliminacja z hodowli jest trudna do przeprowadzaenia - nawet jeśli ktoś by się starał - w co niestety (tzn, w staranie się) wątpię. Quote
ayshe Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 asher-masowo to przesada wetow ktorzy masowo to zarabiaja na onkach:mad:.u nas szira to ma.weci to zawsze tak mowia ze onki na cos masowo choruja.moze jakas kurna statystyka kliniczna co?:angryy:ten temat dziala na mnie jak plachta na byka.:angryy::angryy: pisalam ze nie ma markerow genetycznych na willebrandta.:roll:.:eviltong: Quote
asher Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='ayshe']asher-masowo to przesada wetow ktorzy masowo to zarabiaja na onkach:mad:. No skoro masowo zarabiają na onkach, to chyba znaczy, że ON najzdrowszą rasą nie jest ;) u nas szira to ma.weci to zawsze tak mowia ze onki na cos masowo choruja.moze jakas kurna statystyka kliniczna co?:angryy:ten temat dziala na mnie jak plachta na byka.:angryy::angryy: Myślę, że wetce chodziło o to, że mają więcej pacjentów rasy ON, niż pacjentów innych ras... Oczywiście nie jest to statystyka w pełni miarodajna. Ale nie można też powiedzieć, że problemu nie ma. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy o chorobach rasowych można dowiedzieć się właściwie tylko przypadkiem, bo hodowcy udają, że wszystko jest cacy... Ja tam wolę nawet nadinterpretację, niż brak jakichkolwiek informacji. pisalam ze nie ma markerow genetycznych na willebrandta.:roll:.:eviltong:Ale badałaś psy prawie rok temu, od tego czasu mogło się coś zmienić ;) Poza tym zawsze to lepiej dowiedzieć się u źródła. Zwłaszcza, że sama przyznajesz, że hemofilia i pokrewne choroby nie są twoją mocną stroną ;) Quote
ayshe Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 absolutnie nie sa moja mocna strona:cool3::evil_lol: Quote
mch Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 asher ,na forum onkowym chyba pies osoby o nicku ,,ruda" to ma, mysle ze jakby to byla tak nagminna choroba to nie byloby problemów z diagnozą jak oni mieli . Quote
Szira/Gosia Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 mch napisał(a):asher ,na forum onkowym chyba pies osoby o nicku ,,ruda" to ma, mysle ze jakby to byla tak nagminna choroba to nie byloby problemów z diagnozą jak oni mieli . Moj pies to ma:roll:czy jest to nagminne u onków???:roll: Wg mnie nie czestsze niż u innych ras:roll: na grupie mamy ponad 10 onków (nie chce mi sie liczyć ile dokładnie:roll:) i nie należą one do psów chorowitych bardziej niż inne:roll:u wetów cały czas nie siedzimy:shake:pamiętajmy że ONki to rasa bardzo popularna jest ich po prostu bardzo dużo a jeszcze wiecej ONkopodobnych:cool1: ja czasami wchodze na pewne forum gdzie właściciele ONków bezpapierowych publicznie chwalą się że kryja bądź mają zamiar kryć swoje suki. Twierdzą że sa zdrowe bo na to wygladają. Ile z nich bada te suki??? I stąd moim zdaniem bierze się ilość "chorych" psów:angryy: a co do wetów to ja zawsze jak pójdę do tej "lepszej kliniki" to na mus próbuja mi chorobe psa wynaleźć "bo ONki to mają":angryy: Quote
Animacja Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 [quote name='ayshe']asher-masowo to przesada wetow ktorzy masowo to zarabiaja na onkach:mad:.u nas szira to ma.weci to zawsze tak mowia ze onki na cos masowo choruja.moze jakas kurna statystyka kliniczna co?:angryy:ten temat dziala na mnie jak plachta na byka.:angryy::angryy: pisalam ze nie ma markerow genetycznych na willebrandta.:roll:.:eviltong: Ayshe ma racje, markery willebranda sa dla wielu innych ras ale akurat nie ON :) Dla ON sa testy na nadwrazliwośc na iwermektynę (MDRI) http://www.vetmed.wsu.edu/depts-VCPL/ i Mukopolisacharydoze typu VII http://w3.vet.upenn.edu/research/centers/penngen/services/alldiseases.html Quote
asher Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Słuchajcie, to, że choroba jest w populacji - jest faktem. Że jest dziedziczna - też. Że się o niej nie mówi - też. Wiec co jest tak oburzającego w napisaniu o tej chorobie? Lekarka w lecznicy dr Garncarza wyraźnie stwierdziła, że coraz częściej styka się z ta chorobą u ON. A to przecież znaczy, że problem raczej narasta, niż przeciwnie... A skoro nikt nie zwraca uwagi na selekcję pod tym kątem - co będzie za 20 lat? W końcu o tym jest ten topik, prawda? O chorobach genetycznych. Spójrzcie choćby na nasze rodzime ogary. Kilkanascie lat temu problemy z oczami były w tej rasie rzadkością. Teraz ze świecą szukać ogarów, które nie mają chirurgicznie poprawianych powiek. Wystarczyło kilkanascie lat i bodaj jeden chory pies... Fakt, populacja ON jest nieporównywalnie większa, niż ogarów. Ale to nie znaczy, że problemu nie ma. Czemu nie bulwersuje was wymienienie chorób krwi, które też przecież nie są powszechne, a tak się oburzacie na wzmiankę o zapaleniu spojówek? Znacie jakies owczarki z hemofilią, albo vWd? :razz: Chodzi o to jedno słowo - "masowo"? Sorry - mój błąd. Mch, przychodzi mi do głowy kilka wytłumaczeń problemów z diagnozą, które nie mają nic wspólnego z popularnością, bądź nie choroby ;) Ale nie wiem, jak było, więc się nie wypowiadam. [quote name='Animacja']Ayshe ma racje, markery willebranda sa dla wielu innych ras ale akurat nie ON :smile: Już pisałam, dlaczego wolałam to potwierdzić. Informacje dostałam z VetGenu, który bada na vWd kilka ras. Ponoć pracują nad odkryciem markerów również u ON. Animacjo, a orientujesz się może, jak to jest z hemofilią? To też tylko badanie krwi, czy test DNA? Quote
shida Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 wiesz bardzo watpie by wetka mowila o rodowodowych ONkach...raczej o wszelkije masci psach wygladem przypominajacych ONki choc odrobine... niestety lubimy generalizacje... Quote
asher Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 shida napisał(a):wiesz bardzo watpie by wetka mowila o rodowodowych ONkach...raczej o wszelkije masci psach wygladem przypominajacych ONki choc odrobine... niestety lubimy generalizacje...Wiesz, chyba jednak o rodowodowych... Quote
Berek Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 "wiesz bardzo watpie by wetka mowila o rodowodowych ONkach...raczej o wszelkije masci psach wygladem przypominajacych ONki choc odrobine... niestety lubimy generalizacje..." Tak, taaaak.... Ja rozumiem, akcja rasowy=rodowodowy i te sprawy, ale bolesną tajemnicą Poliszynela jest ze czy kupimy pisz-pan-wilczurka, czy superrasowego ON-a, to i tak mozemy odkryć że jest chory i że to ma podłoże genetyczne. :cool3: Quote
asher Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Ayshe, mam nadzieję, że pamiętasz o mojej prośbie i sprawdzisz to laboratorium? :cool3: :) W międzyczasie napisałam do dwoch hodowli ON z wysp (jedna angielska, druga irlandzka), które badają swoje psy pod kątem hemofilii (ale nie vWd), niestety z żadnej póki co nie mam odpowiedzi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.