Olynda Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Mam problem. Bardzo duży i zwalczenie go pozwoli mi normalnie funkcjonować i innym sąsiadom również. Mam suczke rasy typu sznaucer miniaturowy. Sznaucery to dość szczekliwe psy. moja suczka 31.10 skonczy dwa lata. Od kiedy do mnie przyjechala jako 2 mies szczenie, okrutnie wyje pozostawiona sama w domu. Teraz powyje troszke i przestanie. Boi sie samotnosci, obawia sie ze ja zostawimy. U mnie w rodzinie wszyscy pracują, ja do szkoly i brat tez, czasem musi zostac sama nawet 5 godzin. Kiedy była szczeniakiem bylo to bardzo uciazliwe bo wyła non stop lecz było to jeszcze akceptowane i zorozumiałe. Teraz kiedy chcialabym wyjechac z nia gdzięs i zostawic ja w obcym miejscu samą w domu.. nie wyobrazam sobie tego. Probowałam zamykac ja w drugim pokoju, kiedy wszyscy byli w domu, probowałam nagrodami. Moze mi cos poradzicie ?. Quote
WŁADCZYNI Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Olcia&Tasha napisał(a):moja suczka 31.10 skonczy dwa lata. Co przez te dwa lata zrobiłaś żeby nauczyć ją zostawania samej? Ja bym zaczeła od klatki, klatka=schronienie jest w niej fajnie i bezpiecznie. Zostawiałabym coś psu do zajęcia i memłania bo to inimalizuje stres - jakiś kong, kość, ścięgna prasowane itd coś co psu zajmie sporo czasu. Oczywiście do klateczki najpierw podawane - jak jesteście w domu, a suka umie już przebywac w klatce dajecie coś do memłania i niech sobie tam leży, nie zwracacie na nią uwagi. Nie warto też z psem się żegnać wylewnie, ciastko/gryzak do paszczy pies do klatki (zamykacie lub nie kratke) a domownicy do szkoły/pracy. Quote
Olynda Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 pytasz co zrobilam przez dwa lata. Oczywscie. Zostawiałam jej kosci, kostki, kosteczki zeby sie zajeła. pomagało. nie na długo. probowałam z nowymi zabawkami. Porobowałam wychodzic tak zeby nie zauwazyla. Kiedy byłam w domu zamykałam ja w drugim pokoju i po krotkim czasie kiedy nie wyła, nagradzalam ją - stopniowo wydluzajac czas. Działało kiedy byłam w domu a ona w drugim pokoju. Ale kiedy tylko usłyszy dzwięk kluczy, przy zamykaniu drzwi dostaje chwilowego szału. Najpierw to jest lekkie zdenerwowanie- powarkiwanie, a potem to sie przeistacza w płacz, zał, smutek i wycie. klatka. tez nad tym rozmyslalam, moze trzeba bedzie wkoncu zastosowac ?. Quote
Guest Mrzewinska Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Wychodzenie - tak, aby pies nie zauwazyl - nic nie da, raczej pogorszy sytuacje. Trzeba zobojetnic dzwiek kluczy, wszystkie zachowania zwiazane z wychodzeniem z mieszkania. Zofia Quote
kofee Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Widziałam w jakimś programie, że można zostawiac magnetofon z nagranym swoim głosem - jak np. czytasz głośno gazetę. Quote
WŁADCZYNI Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Przyzwyczaić psa że czasem ktoś się ubiera - odwrażliwić przez ubieranie się w płaszcz itd i siadanie, tak samo z kluczami chodzić dzwonić nagradzać. Jak będzie olewać to już jest duży krok na przód. Nauczyć pozostawania w jednym, bezpiecznym dla psa miejscu gdzie pies będzie odpoczywał/przeżuwał - klatka, ciasne pomieszczenie itd Po forsownym spacerku myk tam do spania, wszystko co dobre też tam, przed zostawieniem musi zacząć akceptować i lubić to miejsce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.