eurydyka Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 dzis chyba Luka chodzila od boksu do boksu i 2 inne dziewczyny + jeden chlopak (tez bialemy takiemu duzemu obcinali kudly spod ogona) Quote
Ziutka Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Byłyśmy dzisiaj z Kasiaprodex w schronisku. Dopiero co dotarłam do domu. Powiem tak.......z Goldim nie jest dobrze :shake: Pies mimo bardzo ciepłego pomieszczenia w którym przebywa....bardzo ale to bardzo się trzęsie........trzęsie się bez ustanku. Miał położony ciepły polarowy kocyk na, którym powinien sobie leżeć..........ale kiedy weszły do niego to leżał na kartonie w kącie izolatki :-( Nie wiemy co mu jest, że On się tak trzęsie. W uchu ma jakąś narośl....którą trzeba będzie wyciąć (tak powiedział wet). Nam niestety nie dał sobie zajrzeć w ucho :shake: Jest chudziutki ale ma bardzo duży apetyt. Na człowieka w ogóle nie reaguje.........leży tylko i się trzęsie....kiedy chciałam go pogłaskać to uciekł....i poszedł do miski....wtedy udało nam sie cyknąć trochę jego nowych fotek. Pan Rafał mówił, że nawet mieli go już uśpić bo było ostatnio tak źle ale wet zaczął mu podawać leki i wszystko się unormowało........w tej chwili też cały czas jest na lekach uspokajających. Co do jego wzroku to powiem tyle....że psina raczej widzi....pokazywałam mu mój zeszyt i długopis i chwilami się nim interesował i oglądał. Bardziej zastanawiałabym się czy On słyszy :roll:..........pukałam mu koło uszu długopisem w zeszyt i w ścianę ale zero jakiejkolwiek reakcji....być może nie był zainteresowany pukaniem lub rzeczywiście ma coś ze słuchem......może ta narośl jest tego przyczyną. Pan Rafał zapomniał jak to się nazywa co On ma w uchu ale wet to określał po swojemu......że niby to ma jakąś nazwę. To na tyle z mich i Kasi obserwacji........może Kasia jeszcze coś od siebie dopisze......jakieś swoje sugestie. Fotki Goldiego będą jeszcze dzisiaj :lol: Quote
Edi100 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Biedny Golduś:( Może to depresja i stara się "nie przeszkadzać " by nic mu nikt nie zrobił,a może coś go pobolewa i dlatego tak się zachowuje:shake: Quote
eurydyka Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 ziuta, w zeszlym tygodniu to wygladalo podobnie jak opisalas, jakby byl nieobecny Quote
Ziutka Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 eurydyka napisał(a):ziuta, w zeszlym tygodniu to wygladalo podobnie jak opisalas, jakby byl nieobecny I tak jest niestety do dnia dzisiejszego :shake: Zresztą wstawię foteczki to sami zobaczycie :placz: Tylko zabiorę się za to troszkę później jak dogo nie będzie muliło :angryy: Quote
Ziutka Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Goldi i Ja - próbowałam go wołać i mówić...ale zero reakcji :shake: On ma swój świat :-( Quote
Ziutka Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Stał tak przez dłuższy czas kiedy u niego byłyśmy :-( Quote
ARKA Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 :placz::placz::placz: on kompletnie jest załamany. Totlany, paralizujacy stres, moze na cos chory tez. Z tych uszu to sie chyba leje..:placz::placz::placz: Czy ja dobrze widzę czy on obgryzl sobie ogon?:placz::placz::placz: Moze umiesci go na allegro moze jakis cud sie stanie, moze go ktos pokocha, zaadoptuje. ON jest kompletny 'wrak' psa:placz::placz::placz: Quote
Ziutka Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Nie...tak mu wycięłyśmy sierść bo była na tym ogonie jedna wielka koopa goowna :shake: On się nie gryzie, nawet nie drapie...leży tylko zwinięty w kulkę i się przeokropnie trzęsie...a kiedy wstaje to tylko po to aby zjeść lub klapnąć uszami. Quote
niufek Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 ziuta-23 napisał(a):Nie...tak mu wycięłyśmy sierść bo była na tym ogonie jedna wielka koopa goowna :shake: On się nie gryzie, nawet nie drapie...leży tylko zwinięty w kulkę i się przeokropnie trzęsie...a kiedy wstaje to tylko po to aby zjeść lub klapnąć uszami. Wydaje mi sie ,ze on ma chore uszy i dlatego nie wykazuje reakcji na dzwieki .Biedactwo , wystarczylby tymczas i leczenie , na pewno by sie to zmienilo .Moze ludzie sie boja ,ze on ma jakas zakazna chorobe i dlatego problem z tymczasem jest?? Quote
eurydyka Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 uszy mozna obejrzec i oczyscic jesli ktos bedzie w najblizszym czasie w schronisku Quote
Ziutka Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 eurydyka napisał(a):uszy mozna obejrzec i oczyscic jesli ktos bedzie w najblizszym czasie w schronisku Chciałyśmy mu zajrzeć w uszka ale niestety nie dał :shake: Bardzo się bał i kulił...chował łepek jak tylko dotykało się ucho...nie miałysmy serca go męczyć :-( Quote
ARKA Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 ziuta-23 napisał(a):Chciałyśmy mu zajrzeć w uszka ale niestety nie dał :shake: Bardzo się bał i kulił...chował łepek jak tylko dotykało się ucho...nie miałysmy serca go męczyć :-( :shake::shake::shake: nie ma co zagladac tylko. Czy wet widzial te jego uszy??? :placz::placz:Cokolwiek trzeba mu zacząc podawac, cokolwiek na chore uszy-panalag w warunkach schroniskowych bylby najlepszy-mozna podawac raz dziennie aby stan zapalny zlikwidowac, a przede wszystkim bol:-(:-(:-( Quote
Ziutka Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 ARKA napisał(a)::shake::shake::shake: nie ma co zagladac tylko. Czy wet widzial te jego uszy??? :placz::placz:Cokolwiek trzeba mu zacząc podawac, cokolwiek na chore uszy-panalag w warunkach schroniskowych bylby najlepszy-mozna podawac raz dziennie aby stan zapalny zlikwidowac, a przede wszystkim bol:-(:-(:-( Widział wet i właśnie powiedział, że ma jakieś narośle (określił to fachowo) w uszach i trzeba je wyciąć....ale nie mam pojęcia czy mu to zrobią w schronisku....On się nie nadaje do narkozy absolutnie....jest za słaby...myślę, że w domu jak by był to by mu się wszystko poprawiło ale tam...nie ma opcji takiej. Quote
ARKA Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 ziuta-23 napisał(a):Widział wet i właśnie powiedział, że ma jakieś narośle (określił to fachowo) w uszach i trzeba je wyciąć....ale nie mam pojęcia czy mu to zrobią w schronisku....On się nie nadaje do narkozy absolutnie....jest za słaby...myślę, że w domu jak by był to by mu się wszystko poprawiło ale tam...nie ma opcji takiej. Takie brodawki to są jakby, jedna przy drugiej? Tak sie robi przy przewleklych stanch zapalnych, nieleczonyc, gronkowiec itd. trzeba faktycznie to pousuwac z calym kanalem sluchowym, z tego co wiem, co nie zmienia faktu ze tam sie robi wlasnie straszny stan zapalny. A nie mozecie, pocichu, zabrac malego do innego weta w Sochaczewie? Tam jest taki wet i wetka co przed tem pracowali w schronie, super ludzie, o wielkim sercu dla zwierzakow. A w ogóle to ja bym nawet temu wetowi nie dawała mu dotknąć uszu naszego Goldiego.....wymyślił ostatnio, że nie mogą naszym psom wkładać słomy na zimę do boksów bo skóra od tego choruje i psy mają ogrzewać budę swoim ciałem :angryy: na jakaś qrwa paranoja normalnie :shake: :angryy::angryy::angryy: wsadzcie jego do budy, zobaczymy jak ja sobie ogrzeje!! To co gole dechy na zime, dla psow????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy: Quote
Ziutka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 ARKA napisał(a):Takie brodawki to są jakby, jedna przy drugiej? Tak sie robi przy przewleklych stanch zapalnych, nieleczonyc, gronkowiec itd. trzeba faktycznie to pousuwac z calym kanalem sluchowym, z tego co wiem, co nie zmienia faktu ze tam sie robi wlasnie straszny stan zapalny. Tak właśnie...to są brodawki...jedna przy drugiej. ARKA napisał(a): A nie mozecie, pocichu, zabrac malego do innego weta w Sochaczewie? Nie ma takiej opcji, już nie raz chciałyśmy zabrać psy do innych wetów ale nam nie pozwolono, mówili " schronisko decyduje o tym gdzie ma leczyć psy a nie wolontariusze, Wy się zajmujcie szukaniem domów " ARKA napisał(a): Tam jest taki wet i wetka co przed tem pracowali w schronie, super ludzie, o wielkim sercu dla zwierzakow. Wiemy o kogo chodzi...dr. Klok...ale jak piszę wyżej...nie mamy możliwości wziąć psa do weta, żadnego psa do żadnego innego weta....jeżeli zabieramy psa ze schronu to już nie wraca :shake: ARKA napisał(a)::angryy::angryy::angryy: wsadzcie jego do budy, zobaczymy jak ja sobie ogrzeje!! To co gole dechy na zime, dla psow????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy: Właśnie się dowiedziałam, że to nie sam Pojawa wymyślił, tylko jakiś wet wojewódzki :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: a nasz schroniskowy to tylko powtórzył u nas w Azorku, że mają nie wykładać słomą :angryy: Quote
ARKA Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 ziuta-23 napisał(a):Właśnie się dowiedziałam, że to nie sam Pojawa wymyślił, tylko jakiś wet wojewódzki :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: a nasz schroniskowy to tylko powtórzył u nas w Azorku, że mają nie wykładać słomą :angryy: :razz: nie wierze, to jakies wymysly KOGOŚ...niech poda nazwisko tego wojewodzkiego to zadzwonie i zapytam;) Quote
Ziutka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 ARKA napisał(a)::razz: nie wierze, to jakies wymysly KOGOŚ...niech poda nazwisko tego wojewodzkiego to zadzwonie i zapytam;) Luka pisała na Azorku : luka1 napisał(a):To podobno nie wymysł Pojawy, lecz wojewódzkiego czy któregoś z góry. Masz rację - w łeb strzelić ale nie sobie. Nie wiem co będzie gdy przyjdą mrozy :shake:. Quote
ARKA Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 A teraz, psy jeszcze nie mają slomy w budach??? Quote
Ziutka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 ARKA napisał(a):A teraz, psy jeszcze nie mają slomy w budach??? Jak byłyśmy w niedzielę z Kasiaprodex to jeszcze nie miały :shake: Czekali na dostawę słomy....ale teraz w takiej sytuacji to nie wiem czy dojedzie skoro mają jej nie wykładać w budach. Mam nadzieje, że Goldiego nie wsadzą do boksów bo nam psina zamarznie :-( Quote
kasiaprodex Posted November 15, 2007 Author Posted November 15, 2007 ARKA napisał(a):Takie brodawki to są jakby, jedna przy drugiej? Tak sie robi przy przewleklych stanch zapalnych, nieleczonyc, gronkowiec itd. trzeba faktycznie to pousuwac z calym kanalem sluchowym, z tego co wiem, co nie zmienia faktu ze tam sie robi wlasnie straszny stan zapalny. A nie mozecie, pocichu, zabrac malego do innego weta w Sochaczewie? Tam jest taki wet i wetka co przed tem pracowali w schronie, super ludzie, o wielkim sercu dla zwierzakow. :angryy::angryy::angryy: wsadzcie jego do budy, zobaczymy jak ja sobie ogrzeje!! To co gole dechy na zime, dla psow????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy: Może by sie udalo go wykraść na wizyte do weta ale to niestety tez wiąże sie z funduszami:-( ja juz nie dam rady finansowac kolejnego psa. Quote
Diuna Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Podstawcie, moze, osobe kompletnie nie wzbudzającą podejzen, ktora ma z Wami nie wiele wspolnego- np czyjąś mame czy teścia zeby podeszla do schroniska i sprzedala bajke. Np ze jest bardzo zainteresowana adopcja, ze ona psiutka wezmie ale jest w domu jeszcze jeden piesek/kilkumiesieczny wnuczek/kot i musi go wziasc na dzien czy dwa w ramach "zapoznawczych". To jedna z opcji, ktorych jest- jak zawsze- wiele a to daje Wam dzien czy dwa na obadanie Goldiego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.