Asiaczek Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Dominik Grzelak napisał(a):Ah! Jaki ten bono cudowny, widać charci żywioł i energiczność , choć często mam wrażenie ,że Charty potrafią delikatnie charakter zmienić pod właściciela :) nie mówię ,że całkowicie ,ale delikatnie go "podrasowują" :) Jak pies kocha, to i "pod właściciela" wiele zrobi. Nawet ciut zmieni swój charakter;) pzdr. Quote
elisse Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 a ja uważam,że z chartem trzeba umieć po prostu się dogadać jeżeli pasuje nam ta ich niezależność i umiejętność samodzielnego myślenia to mamy najwspanialszego przyjaciela jeśli chcemy psa posłusznego zawsze.......lepiej wybrać owczarka albo labradora wsród afganiarzy istnieje zresztą takie powiedzenie: owczarek wskoczy w ogień za swym panem zaś afgan........poleci po gaśnicę!:lol: Quote
Dominik Grzelak Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Elisse , masz całkowitą rację aczkolwiek z nikim bym się ta nie dogadał jak z chartem ! Dla mnie to życiowy kompan, a indywidualność w nich jest jeszcze na plus , ponieważ często same sobie świetnie radzą. :) Quote
makik Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 nie możemy się na niego napatrzeć. przystojny i bardzo radosny chłopak:) Quote
Eden Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Tańczacy Bono: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Eden Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Odmienny punkt widzenia: Uploaded with ImageShack.us Punkt widokowy: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Musze pilnować domu :-) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Eden Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Eden Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Po spacerze: Uploaded with ImageShack.us Quote
Eden Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 A to mój nowy podopieczny: Lucky mix-borzoja wyrzucony na stacji, dobra dusza łapała go przez 6 godzin, umieścila w hoteliku, codziennie Malgosia go odwiedzała i szkoliła. Wczoraj chlopak przyjechał do mnie, Bono pokazuje mu kto tu jest Panem domu ;-) Lucky to jeszcze psie dziecko...sika jak baba a wzrost dużego psa :-) Ja go oceniam na 9 miesięcy. A wieczorem pochwalę się dobrą wiadomościa na temat Bono albo kto inny się pochwali ;-) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Eden Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Bono juz w drodze do swojego nowego domu...chłopak powiekszy grono charciarzy w stolicy, ostatnie chwile przed wyjazdem :-( Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Eden Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Maleństwo uparło się na kojec Nuki: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
andzia69 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Wczoraj w godzinach wieczornych dostałam informację o biało-rudej charcicy rosyjskiej, bardzo zachudzonej, błąkającej się po okolicznych lasach...dobrzy ludzie próbowali ją złapać i po 3 godzinach się udało...sunia trafiła do weta ok. godz. 22...diagnoza:ropomacicze:placz: Sunia została w lecznicy pod kroplówkami...nie wiem jeszcze co będzie z finansami, ale przecież nie można było jej zostawić:-( odezwę się jak będę coś wiedziała...może słyszeliście o zaginięciu takiej suni?...choć w naszym cholernym województwie to wątpię... Quote
Eden Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 andzia69 dziekuje za info juz to wstawiam na charcie forum, jakbys mogła zdobyć zdjęcie byloby super...zarezerwuj ją dla nas. Quote
andzia69 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 [quote name='Eden']andzia69 dziekuje za info juz to wstawiam na charcie forum, jakbys mogła zdobyć zdjęcie byloby super...zarezerwuj ją dla nas. Borzoj to mój i mojego tz nieosiągalny pies...bardzo chcieliśmy mieć takiego psiaka...ale m3 i życie zweryfikowały plany... Jak tylko będę miała zdjęcia to jasne, ze wstawię...na razie trzeba trzymać kciuki, zeby przeżyła...no i jeszcze tylko kombinujemy skąd na to kasę...ale mam nadzieję, ze wet poczeka nie będzie to jakaś koszmarna kwota... Quote
elisse Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Andzia czyli sunia w Kilcach jest? Sprawdźcie czy ma tatuaż Sterylka z ropomaciczem to jakieś 300 zł będzie,plus leczenie w lecznicy Trzymam kciuki bardzo mocno za sunię!! Tak jak Eden pisała - zarezerwuj ją dla Chartów w potrzebie,coś wymyślimy i nie zostawimy borzojki samej Quote
andzia69 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Sunia leży dalej pod kroplówkami:( jak tylko będę coś wiedzieć to daję znać i sunia pojedzie do Eden:):) bardzo dziękuję za pomoc!:loveu::loveu::loveu: Sunia ma ok. 2-3 lat, nie ma oczywiście ani tatuażu ani czipa... Quote
elisse Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Eden jest charcim aniołem! Od soboty ma już tymczasa,a pomimo tego zdecydowała się wziąć sunię do siebie. Czekam niecierpliwie na wieści o suni,oby te kroplówki ja wzmocniły Quote
_Dunaj_ Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 To prawda jak ktoś, miał charty i je pokochał, to nic lepszego nie mogło mu sie przytrafić. Ja miałam 3 chrty polskie, a do tego koleżnak jak wyjeżdżała służbowo zostawiała u nas swoje 4, także bywało ich 7 w domu. W tym jedna sunieczka czarna Pokusa to był pies typu "taki zdarza się tylko raz" po jej odejściu do tej pory nie zdecydowałam się na innego charta bo nie chciałabym ko skrzywdzić traktując cały czas w porównaniu i oczekiwać tego samego, charty to wielkie indywidualności, my rozumiałyśmy się bez słów, była też jej siostra Patia diablica, która trafiła do nas chora z okropnych warunków. Po niej juz miało nie byc u nas w domu żadnego psa, bo rozstania są zbyt bolesne. A potem "los przysłał" do nas dogi Geralda 7 lat temu 3 miesięcznego sczeniaka trochę mieszanego groziło mu uśpienie lub łańcuch, a w zeszłym roku adoptowaliśmy czarnego doga niemieckiego Tosiaczka też 3 miesięcznego szczeniorka wymagającego operacji i są z nami kolejne piękne, dumne, niezalezne psy, zresztą nie tylko one bo mamy w sumie 4 (a od 24 lat zawsze jest kilka różnych prawie wszystkie po przejściach). Myślę, że to charty nauczyły nas obcowania z psami i dlatego z dogami też się dogadujemy. Pewnie kiedyś znów pojawi się u nas chart lub charty, ale ja jeszcze do tego nie dojrzałam po stracie poprzednich i one nadal są ze mną, choć czasem mam wrażenie jakby Tosiek był drugim wcieleniem Pokusy, pewne zachowania, spojrzenia, reakcje maja takie podobne. Póki chętnie zajrzałam na wątek i będę zagladać tak jak na stronę chartów w potrzebie. Quote
elisse Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Dunaj zaglądaj na stronkę Chartów w potrzebie i kibicuj im,aby dobre domki szybko znajdowały W tej chwili mamy trudny przypadek - Rufus,właśnie chart polski,pojechał do hoteliku ze szkoleniowcem Quote
xmartix Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 jak potrzeba dt dla Borzojki to u nas we Wro będzie jeden, potrzeba? Quote
andzia69 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 xmartix napisał(a):jak potrzeba dt dla Borzojki to u nas we Wro będzie jeden, potrzeba? Martusia - mała jutro jedzie do Eden do Katowic;) ale jak znajdę kolejnego to się łodezwę:) Dzięki!:) Koszty operacji wyliczyli na...800-900 zł!!! dlatego jutro - o ile stan się nie pogorszy - Eden przyjeżdża po sunieczkę... Quote
anita_happy Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 a wiecie o tych?? ZAGINĘŁY 2 PSY CHARTY!!! Cena: zł Opis: ZAGINĘŁY 2 PSY RASA: CHART KRÓTKOWŁOSY SAMIEC: WABI SIĘ ASTON, KOLORU CZARNEGO Z BIAŁYM KRAWATEM, BIAŁYMI SKARPETKAMI I BIAŁĄ KOŃCÓWKĄ OGONA, OBROŻA GRANATOWO-BEŻOWA W HAFTOWANY WZÓR! SAMICA: HERA, KOLORU BEŻOWEGO, MNIEJSZA I SZCZUPLEJSZA Z PODPALANYM PYSKIEM, OBROŻA W KOLOROWE HAFTOWANE KWIATKI! PSY UCIEKŁY Z POSESJI DO LASU W HORNÓWKU NA PIESKI CZEKAJĄ STĘSKNIONE DZIECI I WŁAŚCICIELE KONTAKT: 503 701 580, 502 064 316 Mail: figoska@tlen.pl NA ZNALAZCĘ CZEKA NAGRODA!!! ogłoszenie z 12.08.2011 Quote
Eden Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Juz je daje na forum, anita_happy dziekuje :-) myslałam że to Bono który był u mnie na DT ale to sunia. Quote
_Dunaj_ Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Trudnym przypadkiem była Patia, odebrana przez hodowcę od tyrana (tresował jak owczarka niemieckiego, chciał z niej psa policyjnego zrobić), znalazłyśmy dom, ale po trzech tygodniach wróciła z paskudną gnijącą raną łapy (ponoć oglądaną przez lekarza), nie mogła zostać u hodowcy bo sie z psami nie dogadywała, a z naszymi tak, więc została u nas, poczatkowo dopóki domek się nie znajdzie no i znalazł nie oddaliśmy. łapę udało się uratować, tylko jedna kość w śródstopiu była usunięta, troche utykała al to nic. Za to była bardzo agresywna, przez prawie 3 miesiące podawalismy jej jeść w grubych rękawicach, bo rzucała się na wszystko nawet swój cień, poza jedzeniem była kagańcu, ale po pół roku zaczęła sie przytulać i okazała się pieszczoechem, dla obcych pozostała nieufna, a mężczyzn większości nie tolerowała, zaakceptowała męża i syna i paru znajomych i do nich też się przytulała i pozwalała miziać, a pozostali nie mogli podejść bliżej jak na pól metra bo od razu startowała z zębami. Po jej odejściu miało nie być już więcej psów w domu Quote
anita_happy Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 [quote name='Eden']Juz je daje na forum, anita_happy dziekuje :-) myslałam że to Bono który był u mnie na DT ale to sunia. no ja tez padłam jak to zobaczyłam...ale potem 3 razy przeczytałam, Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.