Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dominik Grzelak napisał(a):
Ah! Jaki ten bono cudowny, widać charci żywioł i energiczność , choć często mam wrażenie ,że Charty potrafią delikatnie charakter zmienić pod właściciela :) nie mówię ,że całkowicie ,ale delikatnie go "podrasowują" :)

Jak pies kocha, to i "pod właściciela" wiele zrobi. Nawet ciut zmieni swój charakter;)

pzdr.

Posted

a ja uważam,że z chartem trzeba umieć po prostu się dogadać
jeżeli pasuje nam ta ich niezależność i umiejętność samodzielnego myślenia to mamy najwspanialszego przyjaciela
jeśli chcemy psa posłusznego zawsze.......lepiej wybrać owczarka albo labradora

wsród afganiarzy istnieje zresztą takie powiedzenie:
owczarek wskoczy w ogień za swym panem
zaś afgan........poleci po gaśnicę!:lol:

Posted

A to mój nowy podopieczny: Lucky mix-borzoja wyrzucony na stacji, dobra dusza łapała go przez 6 godzin, umieścila w hoteliku, codziennie Malgosia go odwiedzała i szkoliła. Wczoraj chlopak przyjechał do mnie, Bono pokazuje mu kto tu jest Panem domu ;-) Lucky to jeszcze psie dziecko...sika jak baba a wzrost dużego psa :-) Ja go oceniam na 9 miesięcy.
A wieczorem pochwalę się dobrą wiadomościa na temat Bono albo kto inny się pochwali ;-)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Posted

Wczoraj w godzinach wieczornych dostałam informację o biało-rudej charcicy rosyjskiej, bardzo zachudzonej, błąkającej się po okolicznych lasach...dobrzy ludzie próbowali ją złapać i po 3 godzinach się udało...sunia trafiła do weta ok. godz. 22...diagnoza:ropomacicze:placz: Sunia została w lecznicy pod kroplówkami...nie wiem jeszcze co będzie z finansami, ale przecież nie można było jej zostawić:-( odezwę się jak będę coś wiedziała...może słyszeliście o zaginięciu takiej suni?...choć w naszym cholernym województwie to wątpię...

Posted

[quote name='Eden']andzia69 dziekuje za info juz to wstawiam na charcie forum, jakbys mogła zdobyć zdjęcie byloby super...zarezerwuj ją dla nas.


Borzoj to mój i mojego tz nieosiągalny pies...bardzo chcieliśmy mieć takiego psiaka...ale m3 i życie zweryfikowały plany... Jak tylko będę miała zdjęcia to jasne, ze wstawię...na razie trzeba trzymać kciuki, zeby przeżyła...no i jeszcze tylko kombinujemy skąd na to kasę...ale mam nadzieję, ze wet poczeka nie będzie to jakaś koszmarna kwota...

Posted

Andzia czyli sunia w Kilcach jest? Sprawdźcie czy ma tatuaż
Sterylka z ropomaciczem to jakieś 300 zł będzie,plus leczenie w lecznicy
Trzymam kciuki bardzo mocno za sunię!!
Tak jak Eden pisała - zarezerwuj ją dla Chartów w potrzebie,coś wymyślimy i nie zostawimy borzojki samej

Posted

Sunia leży dalej pod kroplówkami:( jak tylko będę coś wiedzieć to daję znać i sunia pojedzie do Eden:):) bardzo dziękuję za pomoc!:loveu::loveu::loveu: Sunia ma ok. 2-3 lat, nie ma oczywiście ani tatuażu ani czipa...

Posted

Eden jest charcim aniołem! Od soboty ma już tymczasa,a pomimo tego zdecydowała się wziąć sunię do siebie.
Czekam niecierpliwie na wieści o suni,oby te kroplówki ja wzmocniły

Posted

To prawda jak ktoś, miał charty i je pokochał, to nic lepszego nie mogło mu sie przytrafić. Ja miałam 3 chrty polskie, a do tego koleżnak jak wyjeżdżała służbowo zostawiała u nas swoje 4, także bywało ich 7 w domu. W tym jedna sunieczka czarna Pokusa to był pies typu "taki zdarza się tylko raz" po jej odejściu do tej pory nie zdecydowałam się na innego charta bo nie chciałabym ko skrzywdzić traktując cały czas w porównaniu i oczekiwać tego samego, charty to wielkie indywidualności, my rozumiałyśmy się bez słów, była też jej siostra Patia diablica, która trafiła do nas chora z okropnych warunków. Po niej juz miało nie byc u nas w domu żadnego psa, bo rozstania są zbyt bolesne. A potem "los przysłał" do nas dogi Geralda 7 lat temu 3 miesięcznego sczeniaka trochę mieszanego groziło mu uśpienie lub łańcuch, a w zeszłym roku adoptowaliśmy czarnego doga niemieckiego Tosiaczka też 3 miesięcznego szczeniorka wymagającego operacji i są z nami kolejne piękne, dumne, niezalezne psy, zresztą nie tylko one bo mamy w sumie 4 (a od 24 lat zawsze jest kilka różnych prawie wszystkie po przejściach). Myślę, że to charty nauczyły nas obcowania z psami i dlatego z dogami też się dogadujemy. Pewnie kiedyś znów pojawi się u nas chart lub charty, ale ja jeszcze do tego nie dojrzałam po stracie poprzednich i one nadal są ze mną, choć czasem mam wrażenie jakby Tosiek był drugim wcieleniem Pokusy, pewne zachowania, spojrzenia, reakcje maja takie podobne. Póki chętnie zajrzałam na wątek i będę zagladać tak jak na stronę chartów w potrzebie.

Posted

Dunaj zaglądaj na stronkę Chartów w potrzebie i kibicuj im,aby dobre domki szybko znajdowały
W tej chwili mamy trudny przypadek - Rufus,właśnie chart polski,pojechał do hoteliku ze szkoleniowcem

Posted

xmartix napisał(a):
jak potrzeba dt dla Borzojki to u nas we Wro będzie jeden, potrzeba?



Martusia - mała jutro jedzie do Eden do Katowic;) ale jak znajdę kolejnego to się łodezwę:) Dzięki!:)


Koszty operacji wyliczyli na...800-900 zł!!! dlatego jutro - o ile stan się nie pogorszy - Eden przyjeżdża po sunieczkę...

Posted

a wiecie o tych??
ZAGINĘŁY 2 PSY CHARTY!!!

Cena:

Opis: ZAGINĘŁY 2 PSY
RASA: CHART KRÓTKOWŁOSY
SAMIEC: WABI SIĘ ASTON, KOLORU CZARNEGO Z BIAŁYM KRAWATEM, BIAŁYMI SKARPETKAMI I BIAŁĄ KOŃCÓWKĄ OGONA, OBROŻA GRANATOWO-BEŻOWA W HAFTOWANY WZÓR!

SAMICA: HERA, KOLORU BEŻOWEGO, MNIEJSZA I SZCZUPLEJSZA Z PODPALANYM PYSKIEM, OBROŻA W KOLOROWE HAFTOWANE KWIATKI!
PSY UCIEKŁY Z POSESJI DO LASU W HORNÓWKU
NA PIESKI CZEKAJĄ STĘSKNIONE DZIECI I WŁAŚCICIELE

KONTAKT: 503 701 580, 502 064 316
Mail: figoska@tlen.pl
NA ZNALAZCĘ CZEKA NAGRODA!!!
ogłoszenie z
12.08.2011

Posted

Trudnym przypadkiem była Patia, odebrana przez hodowcę od tyrana (tresował jak owczarka niemieckiego, chciał z niej psa policyjnego zrobić), znalazłyśmy dom, ale po trzech tygodniach wróciła z paskudną gnijącą raną łapy (ponoć oglądaną przez lekarza), nie mogła zostać u hodowcy bo sie z psami nie dogadywała, a z naszymi tak, więc została u nas, poczatkowo dopóki domek się nie znajdzie no i znalazł nie oddaliśmy. łapę udało się uratować, tylko jedna kość w śródstopiu była usunięta, troche utykała al to nic. Za to była bardzo agresywna, przez prawie 3 miesiące podawalismy jej jeść w grubych rękawicach, bo rzucała się na wszystko nawet swój cień, poza jedzeniem była kagańcu, ale po pół roku zaczęła sie przytulać i okazała się pieszczoechem, dla obcych pozostała nieufna, a mężczyzn większości nie tolerowała, zaakceptowała męża i syna i paru znajomych i do nich też się przytulała i pozwalała miziać, a pozostali nie mogli podejść bliżej jak na pól metra bo od razu startowała z zębami. Po jej odejściu miało nie być już więcej psów w domu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...