tigrunia Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Marica strasznie sie cieszę, że już wszystko dobrze :multi: Quote
Pegaza Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Marica:p jak to dobrze że wszystko jest w porządku. Quote
tigrunia Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Marica i jak maleńka? Wróciła już do siebie?? Quote
marica29 Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Witam wszystkich. U Frani nie widać śladu po wypadku. Chyba czuje się wspaniale. Jest znowu radosna,zabawna i kochana. A może jeszcze bardziej się tuli niż przed wypadkiem. Franuśka bardzo szybko wróciła do zdrowia i to najważniejsze. Wszelkie objawy chorobowe ustąpiły. Zaczepia wszystkich domowników i chce się bawić. Szaleje z moim młodszym synkiem, a jak ktoś przyjdzie do mnie to od razu biegnie po misia albo piłkę, żeby się z nią bawić, albo ją ganiać.A jaka zazdrosna o dzieci. Synka nie mogę wziąć na ręce, bo od razu skacze i tez chce żeby ją tulić i pieścić. Wczoraj np to siedziałam ja, moje dzieci i Frania wtulona we mnie. Jak mnie ta trójka tak obsiądzie to nie mam czym oddychać czasami. Skoro dostała drugie życie to mam nadzieję, że zostanie z nami na dłużej. Pozdrawiam wszystkich, pa Quote
Acia Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Dopiero dzisiaj przeczytałam Twoja historie.Bardzo mi przykro, że musiałyscie przez to wszystko przejść ale cieszę się, że już jest dobrze. Uściskaj Sunię. Quote
tigrunia Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 No i całe szczęście , ze wszystko dobrze się skończyło :multi::multi: Dziewczyny pilnujcie swoich pieskó!! Nie chce słyszeć o następnym takim wypadku! :mad: Quote
Ramona Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Och jak to dobrze ze twój maluszek wyszedł cało marico :) wymiziaj ja od nas :loveu: Quote
Aga76 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Wspaniale, że Frania jest zupełnie zdrowa i znów bardzo radosna. Pozdrawiam. Quote
marica29 Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Oj Frania lubi mizianko, lubi. Tylko sie nadstawia, albo nas zaczepia. Straszna z niej pieszczocha. Ciagle się spóźniam przez nią do pracy, bo muszę ją wypieścić rano. Kiedy budzik dzwoni to ona wtedy się do mnie przytula i liże mi palce, albo gryzie paznokcie:lol:. Quote
Patikujek Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Kochane maleństwo, dobrze że wszystko się wspaniale skończyło, wypieść laleczkę dodatkowo ode mnie:loveu: Quote
Aga76 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Fantastyczne wdzianko :thumbs: bardzo mi się podoba! Quote
Ramona Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Ale laleczka a jak slicznie jej w tym sweterku :loveu::loveu::loveu: Quote
Magda Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Jak dobrze, że wszystko zakończyło się pomyślnie. Dużo zdrówka dla Frani! Ja to zawsze najbardziej boję się samochodów:-( Gdy tylko jakiś jedzie to od razu zabieram Mikiego na ręce Quote
Szafir Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 tigrunia napisał(a):A co u naszego Feniksa ?? Wszystko w porządku.Rośnie i rozrabia non stop:lol::mad: Dziekujemy za pamięć. Quote
tigrunia Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 A mozemy na jakieś fotki liczyc ?? Moze założysz mu galerię ? Quote
Szafir Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Wszystkie zdjęcia są w galeri szczeniaków.Nad Galerią pomyślimy. Quote
Pepik Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Dopiero dzisiaj przeczytalam cala historie... Szafirku bardzo mi przykro z powodu pieska i ciesze sie ze otworzyles serce dla nowego szczeniaczka! Marico, ciesze sie ze Twoja Frania czuje sie zoraz lepiej i mam nadzieje ze zapomni o tym przezyciu i bedzie taka jak dawniej.. A ja po powrocie z pracy poprzytulam Pepperka za wszystkie czasy, czasami o tragedie jest tak latwo - juz nigdy nie spuszcze go ze smyczki, a pare razy, w parku, zdarzylo mi sie juz... Quote
Ramona Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Szafirku no i jak tam galeria Feniusia? Czekam i czekam i nie ma :-( a on przeciesz równiesnik mojego Figara :loveu::loveu::loveu: tylko pare dni róznicy.Szkoda ze nie mieszkamy gdzies w poblizu ale by sie super bawili.;) Quote
roszczyk Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Powracając do nieszczęśliwej histori Szafirka... to bardzo mi przykro :(( I jednocześnie sie ciesze że Frania wyzdrowiała :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.