Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Esperanza, nie wiem, czy do tych państwa, o których pisałaś, bo nie wiem, o kim pisałaś (troszku lakonicznie było ;)). Trzeba im jeszcze zawieźć książeczkę Luny, a więc musicie się dziewczyny kopsnąć przez Otrębusy. Wilejkaros, czy wiesz, że szczeniaki luny są nadal w schronisku? Nawet jeśli tak, raczej nie trafią do Cl, za duże są... Quote
Wilejkaros Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Czy bardzo muszę jęczeć czy wystarczy zamydlić jej oczy? Na co jest najbardziej przeczulona? Że zimno, mokro, łańcuch je czeka? Quote
Wilejkaros Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Fela, a pamiętasz, jak w czerwcu Klaudyna miała takie dzikie 2 ONkowe suczki? Bardzo strachliwe były. Spotkałyśmy się wtedy w Vega Barze. Nie wiem na pewno czy są, ale jutro mogę zadzwonić, gdzie trzeba. I tak szukamy przecież transportu dla Duszka do Olimpii na DT. Quote
esperanza Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Wilejkaros dobrze myślisz. Państwo są małżeństwem, myślą o powiększeniu rodziny i ze mną rozmawiali wczoraj. Tyle podstawowego info mam. Reszta to bardzo dobre wrażenie po rozmowie telefonicznej. Quote
Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 W czerwcu to ja niewiele pamiętam. Ale za to Cl doskonale pamięta dwie łaciate dziewczynki, które miały być małymi szczeniaczkami... A tak zupełnie poważnie, to są podrostki, które trzeba socjalizowac, czyli m.in. nauczyć sikania na spacerach. Klaudyna nie jest w stanie, bo jej nie ma po 10 godzin w domu. Oczywiście mogę z nia poigadać, jak jej włączą prąd i będzie mogła telefon naładować. Quote
esperanza Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Wątek Luny w końcu powszechniej odwiedzany się stał, więc ja dodam tylko, że: a) jest dt u osoby zainteresowanej stałą z nami współpracą w Siedlcach dla niedużego psa/suczki b) jest dt w W-wie dla niedużego/psa suczki ale raczej zdrowego i z dużymi szansami adopcyjnymi (młody, bez traumy) Quote
Wilejkaros Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Nie pytam nawet dlaczego wyłączyli... Klaudyna mieszka w dobrym miejscu (bo blisko mnie), to mogę jakoś ją wspierać w tych dziwnych godzinach... Felcia, dzwoń, Kochana. Quote
esperanza Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Do schronu 2-3 tygodnie temu trafiły też 2 szczeniaki suczki w wieku około 2,5 miesiąca z Łap i myślę, że nie są to jedyne szczenięta, które mogaąjeszcze być w schronisku. Quote
Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 esperanza napisał(a):Wilejkaros dobrze myślisz. Państwo są małżeństwem, myślą o powiększeniu rodziny i ze mną rozmawiali wczoraj. Tyle podstawowego info mam. Reszta to bardzo dobre wrażenie po rozmowie telefonicznej. Wygląda, że to ci. A coś poza podstawowym info? Rozmawiałaś z nimi konkretnie pod kątem adopcji? Bo ja nie wiedziałam kompletnie, co to za ludzie. Grażyna też nie została uprzedzona, że ktoś przyjedzie i że ma ich sprawdzić i przepytać (zadzwonili tylko rzucająć hasło, że za godzinę są po psa), lub że sa już sprawdzeni i przepytani. Przyznam, że bałam się puszczać w ten sposób Lunę, tym bardziej, że osoba, która ją sponsorowała, wstępnie coś dla niej znalazła. Zdałam się jednak na intuicję Grażyny. Quote
Wilejkaros Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Esperanza, jaki dzień Ci pasuje? Trzeba chyba nadać sprawie tryb pilny? Może piątek? Jak wiecie, mam bardzo trudną sprawę z odebraniem kotka z nieudanej adopcji (Fela, zadzwoń na Książęcą, please!!!), więc lepiej dmuchać na zimne. Quote
Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Się powtórzyłam, przepraszam, efekt działania internetu przez komórkę Quote
Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 hmmm, to powszechne odwiedzanie to raptem ciotka Wilejka i ja, takie dwie skromne osoby :cool3: Info o tymczasie w Siedlcach widziałam, ale nie bardzo widzę szansę na wykorzystanie (chyba że wprzypadku psów nierokujących na adopcję), z Warszawy do Siedlec jest 90 km. Ale może się mylę i znajdą się osoby gotowe do Siedlec jeździć. Czy te tymczasy są płatne? Quote
esperanza Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Dt są bezpłatne. Co do domu Luny nie ma powodu, by panikować. Z resztą państwo znają ten wątek, by chyba tylko tu były umieszczone zdjęcia Luny. Umieszczanie jej na ostrow.schronisko.net uznałam w momencie przewiezienia do W-wy za niepotrzebne. Quote
Wilejkaros Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 No to nie panikuję... oddycham z ulgą... Zdjęcia Luny były chyba też na wątku ostrowskim, tym głównym. Quote
Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Na allegro jej nie było? Tak czy śmak, parę razy już się przekonaliśmy, że panikowac nie ma co, ale wydawać w ciemno tym bardziej. Na szczęście Grażyna jest przytomna. Quote
beam6 Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Fela napisał(a):hmmm, to powszechne odwiedzanie to raptem ciotka Wilejka i ja, takie dwie skromne osoby Ja też tu bywam :razz: - tylko w ludzkich godzinach tzn. rano :evil_lol: Quote
Wilejkaros Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 beam6 napisał(a):Ja też tu bywam :razz: - tylko w ludzkich godzinach tzn. rano :evil_lol: Bo później ciotki do kompa nie dopuszczają ;) Quote
Fela Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Wieści z dou Luny są bardzo dobre, państwo zachwycone :-) Quote
esperanza Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Lunka mieszka ulicę ode mnie, więc pewnie będę ją widywać. Jutro ma mieć wizytę u weta. Sama jeszcze nie zostawała, ale nie powinno być problemów. Bawi się ze spotkanymi na spacerze psami. Mam zaufanie do swojej intuicji. Quote
Owieczka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 esperanza napisał(a):Lunka mieszka ulicę ode mnie, więc pewnie będę ją widywać. Jutro ma mieć wizytę u weta. Sama jeszcze nie zostawała, ale nie powinno być problemów. Bawi się ze spotkanymi na spacerze psami. Mam zaufanie do swojej intuicji. I bardzo dobrze...trzeba sobie ufać :p Jak już same się przekonałyśmy, nie zawsze nawet sprawdzony dom jest dobry... nigdy nie ma pewności ...więc musimy ufać intuicji :eviltong: i ludziom ;) Quote
Fela Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 esperanza napisał(a):Mam zaufanie do swojej intuicji. Esperanza, w takim razie uprzejma prośba na przyszłość: jeśli wiesz, że po psa do Grażyny jadą jacyś ludzie, których sprawdziłaś lub intuicyjnie uważasz, że to będzie dobry dom, uprzedź o tym Grażynę. Ona nie miała pojęcia, co to za ludzie, i czy może im psa wydać (zadzwonili i powiedzieli tylko, że będą za godzinę), więc zadzwoniła do mnie. Ja też nie miałam pojęcia. :roll: Quote
batmani Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Prawdopodobnie ja zawiniłam :( Czytając posty o tym, że Luna po sterylce ma zostać przewieziona do schroniska, zaczełam stawać na głowię żeby znaleźć dom stały lub chociaż bezpłatny tymczas. Napisałam e-maila ze zdjęciami Luny i linkiem do wątku na dogo i wysłałam do wszystkich z mojej książki adresowej. Bardzo szybko miałam odzew, że w wiadomości nie ma numeru telefonu, dzwonilam do Ciebie Felu, bo chciałam się dowiedzieć czy mogę podać Twój numer, niestety byłaś niedostępna. Zadzwoniłam więc do Esperanzy i po otrzymaniu zgody w ogłoszeniu podałam numer do niej. Myślałam, że jest to osoba bezpośrednio zainteresowana adopcją ale okazało się, że chciała tylko rozezłać ogłoszenie dalej. No i poszło jak spam. Może ktoś mógłby się dowiedzieć jak obecna rodzina Luny na nią trafiła, bo jeżeli to zadziałało to może warto zareklamować w ten sposób Grzybka i Szamana ? Quote
Mudik Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 [quote name='Wilejkaros']A to piękna grafitowa Luna, która tak bardzo zapadła mi w pamięć i jej szczeniaki. Zdjęcia sprzed 2 tygodni. Cudowna sunia, przytulaśna. Luna suka wiek - ok 2 lat wzrost- duża ( głową do uda) sierść - jedwabista , dłuższa , miękka maść - srebrna - beżowe nakrapianie na łapach opis- miła, spokojna , lubi piesczoty , kontaktowa Przypomina mi jakąś rasę .... [quote] Boże szkoda,że na Węgrzech i tak jest sporo mudików i mudikopodobnych w mudi resque, wygląda jak głądkowłosa niebieska prawie mudi, a uszka ma stojące? Hopsaj cudna suniczko, UPPPPP:lol::lol: Quote
Owieczka Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 batmani napisał(a):... bo jeżeli to zadziałało to może warto zareklamować w ten sposób Grzybka i Szamana ? e-meile przechodnie to bardzo dobry pomysł :p tylko na pewno trzeba upewnić się co do kontaktu w sprawie adopcji konkretnego psa ( kto jest za niego odpowiedzialny) w ten sposób sporo psiaków już znalazło domki ;) Quote
Fela Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Batmani, jak miło Cię widzieć! Strasznie się cieszę, że jesteś:multi: Jeśli ten dom jest za Twoim pośrednictwem, to nie wina, a raczej zasługa :loveu:. Małe nieporozumienie wyszło jedynie stąd, że Grażyna (właścicielka hotelu, gdzie była Luna) nie wiedziała, czy ludzie, którzy po nią przyjechali, to sprawdzony dom, no i nie wiedziała, czy może wydać psa (Esperanza po rozmowie z nimi nie zadzwoniła do Grażyny i nie uprzedziła, że przyjedzie ktoś, z kim rozmawiała i komu można psa dać). Ale dom jest w stałym kontakcie z panią Grażynką, jest wszystko w najlpeszym porządku. Zdecydowanie więcej takich skutecznych mailingów prosimy. Gąbka i Duduś są już w hotelu w Otrębusach tak długo... No i inne psy... PS Na przyszłość prośba i postulat od Grażynki: jak ktoś ma przyjechać po psa - uprzedzać; jak pies przyjeżdża do niej, osoba, która go przywozi, jak na świętej spowiedzi, mówi skąd pies jest, czy czipowany, czy szczepiony, zostawia książeczkę i wszelkie dokumenty, inaczej nie będzie pies przyjęty albo osoba, co go przywiozła, wypuszczona. Moim zdaniem ze wszech miar słuszne. Podpisuję się. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.