Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kinga']GrubbaRybba - ok, spróbuję w domu np. tak:

kochanie, te wszystkie poprzednie zwierzęta, którymi ci mydliłam oczy, że nie będą u nas na stałe :shake:- a zostały :crazyeye: - a swoją drogą, jakim cudem :-o zostały - to nieporozumienie...
zapomnij o nich i posłuchaj, co ci powiem:

- ten szczeniak mógł już być krwawą plamą na jezdni ( dodaję tragizmu)

- on się naprawdę nie ma gdzie podziać :placz: - bo Camara ma już w domu trzy psy :placz: - my co prawda mamy też trzy psy :oops:, ale co z tego:oops:

- i Camara go nie bierze do domu, tylko trzyma w ogródku, więc on tam zamarznie, zanim mu siersc porządna urośnie :placz:

- i jeśli temu szczeniakowi nie pomożemy - to będzie świadczyło tylko o naszym konformizmie :angryy: - i lenistwie :angryy: - bo do Camary dzwonią sami nieodpowiedzialni ludzie :shake: - chcą, zeby bernardyn załatwiał się do kuwety :crazyeye: - kochanie, ta kuweta to mniejsza od jego łba :oops: - i zeby im psa wysłać pocztą :-o

- i jak myślisz, kochanie, co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić? :placz::placz::placz:


Kinga, spokojnie.

To na pewno zadziała :p

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja mam dwa pieski ( jeden ze schroniska) a drugi z ulicy. Jak znalazłam drugiego pieska mąż nie był zadowolony ale piesek był bardzo zmęczony i poszedł spać:multi: No i mężowi zrobiło się szkoda na noc zawieźć go do schroniska :evil_lol:, obiecał mi że rano na pewno to zrobi. A póżniej córka wyprosiła o jeszcze jeden dzień bo musi pieska przed oddaniem do schroniska nakarmić. Aż minęły dwa tygodnie i mąż zgodził się żeby piesek został:lol:

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Kinga, po co tyle sarkazmu i ironii :niewiem: Ja tylko chciałam pomóc.


nie, nie, broń Boże - tu nie ma ani grama sarkazmu i ironii :oops::oops::oops:

przepraszam bardzo, jeśli to tak zabrzmiało - ja często wypisuję na forum takie głupoty w tym stylu, kto czytuje moje wypowiedzi - ten już wie, że trzeba brać to z przymruzeniem oka :oops:

prawda jest taka, ze ja naprawdę jestem na punkcie szczeniora zakręcona - i prawda też jest taka, ze mój maż, który jest moim męzem od kilkunastu lat i zna mnie na wylot - broni się doskonale przed moimi kolejnymi tego typu pomysłami :shake:

niemniej jednak ja sie zawsze łudzę, ze - gdy mu zacytuję kolejne fajne posty z dogo - zawsze zresztą opatrujac je informacja, ze moje koleżanki z dogo mi radzą, co następuje - w końcu jakimś cudem się złamie

... i tu też sie czepiam, zresztą mało w to wierząc, tych rad, jak tonący brzytwy

- a twój post bardzo mi się spodobał w przełożeniu na moją i camarowa sytuację - przez tę absurdalność właśnie - bo mała ma u Camary jak u Pana Boga za piecem, na pewno szybciutko znajdzie dobry dom, znacznie lepszy od mojego, i w dodatku dzieli mnie od szczeniaka ponad 700 km :shake: - więc tym razem racje mojego męża są jak najbardziej uzasadnione, niestety... choć ciągle sie łudzę ;)

więc jeszcze raz sorry ;)

Posted

Ja też mam dwa psy, Andzia (szczeniak, o którym mowa wcześniej) została wyrzucona do śmietnika, Burgund (ze schroniska, miał zanik mięśni) i trzy koty Zuzię (z ulicy), Mitonia (z ulicy) i Bolka (z ulicy). Z każdym kolejnym zwierzakiem były problemy, zawsze musiałam negocjować i przekonywać, ale zawsze się udawało.

Posted

kinga napisał(a):
nie, nie, broń Boże - tu nie ma ani grama sarkazmu i ironii :oops::oops::oops:

przepraszam bardzo, jeśli to tak zabrzmiało - ja często wypisuję na forum takie głupoty w tym stylu, kto czytuje moje wypowiedzi - ten już wie, że trzeba brać to z przymruzeniem oka :oops:

prawda jest taka, ze ja naprawdę jestem na punkcie szczeniora zakręcona - i prawda też jest taka, ze mój maż, który jest moim męzem od kilkunastu lat i zna mnie na wylot - broni się doskonale przed moimi kolejnymi tego typu pomysłami :shake:

niemniej jednak ja sie zawsze łudzę, ze - gdy mu zacytuję kolejne fajne posty z dogo - zawsze zresztą opatrujac je informacja, ze moje koleżanki z dogo mi radzą, co następuje - w końcu jakimś cudem się złamie

... i tu też sie czepiam, zresztą mało w to wierząc, tych rad, jak tonący brzytwy

- a twój post bardzo mi się spodobał w przełożeniu na moją i camarowa sytuację - przez tę absurdalność właśnie - bo mała ma u Camary jak u Pana Boga za piecem, na pewno szybciutko znajdzie dobry dom, znacznie lepszy od mojego, i w dodatku dzieli mnie od szczeniaka ponad 700 km :shake: - więc tym razem racje mojego męża są jak najbardziej uzasadnione, niestety... choć ciągle sie łudzę ;)

więc jeszcze raz sorry ;)


OK :) nie ma sprawy.

Posted

karina1002 napisał(a):
Przeciez cały czas powtarzam, żeby camara przywiozła Kindze na przetrzymanie, bo na zakupy przyjechała :evil_lol:

A potem to Kinga będzie wiedziała co zrobic ;)


:cool2: :cool2: :cool2:............i to jest najlepsze wyjście :evil_lol:
Potem to już nawet TZ Kingi jej nie odda........no bo przecież jak można się w małej nie zakochać :loveu: :loveu:

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Z każdym kolejnym zwierzakiem były problemy, zawsze musiałam negocjować i przekonywać, ale zawsze się udawało.


ale chyba w którymś momencie następuje tzw. punkt nasycenia :shake: - i u mnie w domu chyba nastąpił...
mój mąż już dość dawno poprosił o obietnicę, że liczba psów w naszym domu, czyli :3 - bedzie nieprzekraczalna.
trzymałam się dzielnie przez 2,5 roku - dwa miesiące temu zupełnie nieplanowany pojawił się kot - i fakt, ze został na stałe - co rzuciło podejrzenie na mnie :oops:, choć naprawdę niczego nie knułam wcześniej :shake:

Posted

Przed chwilą odpisałam w moim wątku, że muszę przyjąć do domu leciwą już bokserkę ze względów rodzinnych, ale wpadłam tu i... jestem skłonna "przyGapić" I mąż też. Pisałam,( w "przygarnę psa") że mieszkamy w domu z duuużym ogrodem i zwierzakami różnymi, oraz że bokserka jest w depresji. Może taki komplet (starsza suczka i szczeniak do opieki) to jest to?
Jestem zdecydowana, niech się dzieje co chce. Daj znać:lol:

Załączam (ciekawe, czy się uda) fotki naszego miejsca i ewentualnych towarzyszy







Chyba z fotkami nie wyszło, więc ... linki
http://www.wizaz.pl/forum/attachment.php?attachmentid=832702&d=1174043060&postid=3928921

http://www.wizaz.pl/forum/attachment.php?attachmentid=855964&d=1175426307&postid=4046682

Posted

kinga napisał(a):
ale chyba w którymś momencie następuje tzw. punkt nasycenia :shake: - i u mnie w domu chyba nastąpił...
mój mąż już dość dawno poprosił o obietnicę, że liczba psów w naszym domu, czyli :3 - bedzie nieprzekraczalna.
trzymałam się dzielnie przez 2,5 roku - dwa miesiące temu zupełnie nieplanowany pojawił się kot - i fakt, ze został na stałe - co rzuciło podejrzenie na mnie :oops:, choć naprawdę niczego nie knułam wcześniej :shake:


Rozumiem i nie namawiam cię wcale. Wiem, jak to jest, gdy jakiś psiak porządnie zamiesza w głowie. Mi, szczerze powiedziawszy, też mała namieszała w głowie i zaczęłam kombinować, ale szybko zeszłam na ziemię. U mnie chyba też jest nasycenie w tym momencie. Choć ja chętnie widziałabym tam jeszcze jednego dużego psa. :razz: No ale na razie muszę się się wstrzymać, bo Burgund zaczyna chorować :( (ma już 13 lat) i niedługo będzie wymagał bardzo dużo czasu i specjalnej opieki (stwierdzono u niego nowotwór).

Posted

POZIOMKA przepraszam ale trochę się pogubiłam czytając Twój ostatni post na wątku założonym przez Ciebie na "przygarnę psa".
Napisałaś tam, że niestety ale nie możesz przyjąć żadnej z proponowanych suń szczeniaków bo życie potoczyło się tak a nie inaczej i musisz wziąć do siebie 9-cio letnią bokserkę...........to dlaczego możesz wziąć tą sunię :cool1:.......czy dlatego, że jest bernardynką a tamte kundelki.........przepraszam ale troszkę to dla mnie nie zrozumiałe :shake:

Posted

[quote name='kinga']GrubbaRybba - ok, spróbuję w domu np. tak:

kochanie, te wszystkie poprzednie zwierzęta, którymi ci mydliłam oczy, że nie będą u nas na stałe :shake:- a zostały :crazyeye: - a swoją drogą, jakim cudem :-o zostały - to nieporozumienie...
zapomnij o nich i posłuchaj, co ci powiem:

- ten szczeniak mógł już być krwawą plamą na jezdni ( dodaję tragizmu)

- on się naprawdę nie ma gdzie podziać :placz: - bo Camara ma już w domu trzy psy :placz: - my co prawda mamy też trzy psy :oops:, ale co z tego:oops:

- i Camara go nie bierze do domu, tylko trzyma w ogródku, więc on tam zamarznie, zanim mu siersc porządna urośnie :placz:

- i jeśli temu szczeniakowi nie pomożemy - to będzie świadczyło tylko o naszym konformizmie :angryy: - i lenistwie :angryy: - bo do Camary dzwonią sami nieodpowiedzialni ludzie :shake: - chcą, zeby bernardyn załatwiał się do kuwety :crazyeye: - kochanie, ta kuweta to mniejsza od jego łba :oops: - i zeby im psa wysłać pocztą :-o

- i jak myślisz, kochanie, co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić? :placz::placz::placz:
ja myślę droga koleżanko od koszalińskich psów że tej wersji trzymać się powinnaś zdecydowanie - no bo jak nie wy to co?? :niewiem:
przecież nie ta podła Camara co nawet jeść jej (Gapci) dać porządnie nie chce :angryy:
trzyma w komórce na miotły :angryy: (co widać na zdjęciach)
i znając jej brak odpowiedzialności da Gapcię jakimś nieodpowiedzialnym ludziom :placz:
da - pocztą wyśle :bigcry:

(GrubbaRybba - my tak zawsze ;-) )

Posted

[quote name='ziuta-23']POZIOMKA przepraszam ale trochę się pogubiłam czytając Twój ostatni post na wątku założonym przez Ciebie na "przygarnę psa".
Napisałaś tam, że niestety ale nie możesz przyjąć żadnej z proponowanych suń szczeniaków bo życie potoczyło się tak a nie inaczej i musisz wziąć do siebie 9-cio letnią bokserkę...........to dlaczego możesz wziąć tą sunię :cool1:.......czy dlatego, że jest bernardynką a tamte kundelki.........przepraszam ale troszkę to dla mnie nie zrozumiałe :shake:

Nie wiem, czy jest to do "pogubienia". Chciałam znaleźć młodą suczkę. Wszystkie proponowane zwierzaki były albo za dorosle (z większych), albo za małe (z młodszych). Ponieważ w tym roku straciłam dwa mocno dorosłe psy, nie chciałam brać psa, który nie może być ze mną długo, bo przeżycia nie należały do przyjemnych. Pisałam, że chciałabym przygarnąć suczkę dużą (marzyła mi się kudłata, ale to pikuś. Mam wielkiego młodego psa, który w zabawie tak "podrywał malutką sunię, że drżałam za każdym razem, że coś jej zrobi). Swój wątek założyłam będąc na wyjeżdzie i po powrocie zostałam postawiona pod ścianą - sama nie wybrałabym dla siebie 9-cio letniej bokserki, ale też nie pozwolę "zaprzyjaźnionego" psa oddać na poniewierkę. Tym sposobem przygarnięcie psa przestało wchodzić w grę. Opuszczając swój wątek trafiłam akurat na ten i pomyślałam
- po pierwsze - że taki psiak to jak obrazek wyjęty z mojej głowy
- po drugie - jest w takim wieku, że oswajanie go z nami, z kotami i uczenie wszystkiego co mu potrzebne do życia jest akurat.
- po trzecie dlatego, że smutna suczka mając przy sobie szczeniaka (choć nie swojego) wiedziona instynktem macierzyńskim wróci do siebie.
Nie widzę nic złego w tym, że chcę zaoferować dom szczeniakowi, a nie dorosłemu psu. Taka była moja intencja, gdy zaczęłam szukać psiny, taka jest moja intencja teraz. Mam naprawdę doskonałe warunki i terenowe i emocjonalne, więc mogę przyjąć jeszcze jednego psiaka. Tylko chciałabym, żeby ten trzeci był już taki... wymarzony...
Gdyby to nie była bernardynka, a np. mieszaniec podhalana i wilka czy coś podobnego, też z pewnością bym się zastanowiła. Przykro mi, bo kocham kundle i dotychczas takie właśnie psy miałam, co mi w niczym nie przeszkadzało. Zabrałam już dawno psa ze stacji benzynowej, sukę porzuconą w lesie...
A że "w spadku" niejako przyjmuję bokserkę której sama sobie nie wymarzyłam, ale która potrzebuje pomocy, to chyba nie świadczy o mnie źle

Posted

Dziewczyny!
Dobrze,że jestescie ostrożne!
Co dp Poziomki61 nie wiem dlaczego nasuwa mi sie skojarzenie z Blejd74 i jej rzekomym szwagrem Tomto77!
Moze jestem przewrazliwiona,ale jesli to są okolice Skierniewic to proszę uważać!
Szwagier-Tomto77 podobno wykupuje od pseudohodowców buldożki!
Tak było napisane na wątku Blejd74,która wtedy poszukiwała yorka,a proponowaną bidę olała!

Posted

epe napisał(a):
Dziewczyny!
Dobrze,że jestescie ostrożne!
Co dp Poziomki61 nie wiem dlaczego nasuwa mi sie skojarzenie z Blejd74 i jej rzekomym szwagrem Tomto77!
Moze jestem przewrazliwiona,ale jesli to są okolice Skierniewic to proszę uważać!
Szwagier-Tomto77 podobno wykupuje od pseudohodowców buldożki!
Tak było napisane na wątku Blejd74,która wtedy poszukiwała yorka,a proponowaną bidę olała!



to trzebaby to sprawdzic 100razy i poadopcyjana co chwilke :placz::placz::placz::placz:al szukajmy dalej moze cos sprawdzonego i pewnego

Posted

epe napisał(a):
Dziewczyny!
Dobrze,że jestescie ostrożne!
Co dp Poziomki61 nie wiem dlaczego nasuwa mi sie skojarzenie z Blejd74 i jej rzekomym szwagrem Tomto77!
Moze jestem przewrazliwiona,ale jesli to są okolice Skierniewic to proszę uważać!
Szwagier-Tomto77 podobno wykupuje od pseudohodowców buldożki!
Tak było napisane na wątku Blejd74,która wtedy poszukiwała yorka,a proponowaną bidę olała!

Przykro mi, że wzbudzam złe skojarzenia. Nick mam jeden na wszystkich forach w których uczestniczę. Jedną z osób, które mnie znają jest odwiedzająca Was z pewnością Carolinascotties.
Jeśli macie ochotę dowiedzieć się czegoś o mnie, zapraszam na wizaz.pl do mojego wątku na 30+ pod tytułem "A może byśmy tak coś pooglądały"
Widzę, że osoby nowe w Waszym towarzystwie nie są mile widziane, więc po prostu pożegnam Was i napiszę do Autorki wątku PW podając numer telefonu. Jeśli będzie chciała, uzyska wszelkie informacje, jeśli nie, trudno.
Przepraszam, że zawracałam Wam głowę.

Posted

Camara, zadzwoń do Foksi i może ona ma telefon do wolontariuszki z krk schroniska p. Małgosi S., ona mnie dzisiaj pytała o szczeniaka bernardynopodobnego, znając ją, dom byłby super i pewnie blisko.

Posted

epe, anetta - jeśli nie dysponujecie dowodami proponuję nie rzucajcie oskarżeniami
wiadomo że trzeba być ostrożnym ale nie piszcie publicznie rzeczy, których same o sobie nie chciałybyście usłyszeć
poza tym wszelkie decyzje należą do Camary, a jej doświadczenie powinny być dla Was wystarczającą rękojmą.

Posted

Paulino!
Ja nie rzucam oskarżeń,bo nie napisałam,że Poziomka61 to napewno nie Poziomka61!
Po przeczytaniu wczesniejszych wpisów dziewczyn,nabrałam lekkich podejrzeń i nasunęła mi sie historia Blejd74.
A owa Blejd narobiła wiele złego, poinformowała babe pseudohodowcę shitsu,i dziewczyny nie zdążyły zabrać od niej wycieńczonych rodzeniem suczek!!
Blejd zrobiła to z zemsty,gdyż na szczęście podejrzliwe /takie jak ja/ cioteczki szybko ja "rozpracowały" i została przy okazji zbanowana!
Jesli Poziomka61 jest kim innym i ma czyste zamiary to nie powinna sie obrazać!
Tyle złego sie dzieje,gdy jesteśmy nierozważne!
A na wątku Kory od Rybci z Elblaga tez tragedia! A wszystko przez brak dobrego sprawdzenia domku i bidulka trafiła do schronu w Poznaniu!
Mam juz swoje lata i może dlatego dmucham na zimne,a wiele faktów mnie w tym utwierdza,że lepiej być ostroznym!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...