Elka Posted March 31, 2004 Posted March 31, 2004 Zwracam się do wszystkich z ogromną prośbą. Mój przujaciel ma psa, który ucieka. Nie można psa puścić ze smyczy bo zadne wołanie nie pomaga. Próbowałam wyjaśnić, że w takim razie nie nalezy go puszczać ale słyszę wtedy argument "przeciez nie może być całe życie na smyczy". :( Z tego co wiem to psiak ma podstawy posłuszeństwa (a przynajmniej kiedyś miał). Ma około 6 lat. Myślą o kastracji ale nie wiadomo czy to pomoże. Czy możecie polecić coś żeby ograniczyć jago uciejkanie oprócz szkolenia ( do tego próbuje nakłonić). Teraz pewnie większość sie na mnie wkurzy ale są podobno jakieś obroże które wysyłają impuls lub wydają nieprzyjemny dźwięk jak pies się za bardzo oddali. Wiecie gdzie można to dostać? Dodam, że pies jest 150 km od miejsca zamieszkania mojego kumpla i zajmuję się nim jego tata. Psiak to owczarek niemiecki. A może ktoś zna godnego polecenia szkoleniowca w Lublinie? Będę wdzięczna za odpowiedzi.:) Quote
sic! Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Są takie obroże-tylko że dobra obroża kosztuje coś koło 2 tys. I w dodatku tym sprzętem powinen się posługiwać naprawdę dobry fachowiec-takowego w lublinie niestety nie znam. Można też spróbować metody takiej: masz trzy linki-każda ma inną długość a wszystkie są tak długie,żeby pies myślał że już jest na wolności, te które widziałam miały tak od 50 metrów. Psa zapinasz najpierw na pierwszą -najkrótszą, jakby dało mu się założyć kolczatkę to było by super i obserwujesz reakcję, jak zacznie spitalać, to w końcu linka się skończy no i dalej wiadomo co będzie :) I tak robisz z każdą następną linką, widziałam jak ćwiczyli to na psie, który rzucał się na krowy-poskutkowało. Szkopuł jest w tej metodzie taki,że sa psy, które doskonale wiedzą kiedy są na lince a kiedy nie-ale na szczęście są w mniejszości. Spróbuj tego bo obroża elektryczna jest w sumie ostatecznością i jak powidziałam, źle użyta przyniesie więcej szkody niż pożytku. pzdr Quote
Elka Posted April 1, 2004 Author Posted April 1, 2004 Problem polega na tym, że to nie mój pies... nawet go nie widziałam.. Ale dzięki za redę...:) Quote
PATIszon Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Elka, Ja mam obroze elektryczna. Kupilam dla Kenii, ale jest troche za luzna i nie spelnia swojej funkcji tak jak trzeba. Jak chcesz to pozycze, albo odsprzedam i kupie sobie mniejsza. Quote
Mona255 Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Witam, Patiszon jak mozesz to powedzmi prosze ile kosztowala Cie ta obroza, ja niestety ze swoim psem mam taki sam problem, Roler wlasnie skonczyl rok i jak chce go puscic ze smyczy toucieka nie da sie nam zlapac, wczoraj uciekl przez przypadek gdy przszli goscie, chodzilismy za nim godz i udalo mi sie go zlapac na zasadzie zabawy, rzucilam kija i mowilam bierz go, bawilam sie z nim do tej chwili gdyy podszedl do mnie tak blisko az go moglam zlapac, ale nie wiem czy nastepnym razem to pomoze, a niestety w okolicyktorej mieszkam sa dookola same ulice, wiec strach rosnie :evil: Pozdrawiam Quote
wendka Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Roler wlasnie skonczyl rok i jak chce go puscic ze smyczy toucieka nie da sie nam zlapac, wczoraj uciekl przez przypadek gdy przszli goscie, chodzilismy za nim godz i udalo mi sie go zlapac na zasadzie zabawy, Mona255, czy moglabys napisac co zrobilas w kierunku aby nauczyc psa przywolania? W jaki sposob go uczylas? Pies sam sie tego nie nauczy :evil: Quote
Mona255 Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Wiec tak: w sumie szkolenie mojego psa polegalo na tym iz jak chodzilam na spacer na krotkiej smyczy i oczywiscie w kolczatce, uczylam mojego psa chodzenia przy nodze ale to nic nie dalo, wyrywal sie chcial leciec dalej a kolacztka u niego to pikus nawet nie zpiszczy a ciagnie sie tak az dyszy. Przed rolerem mialam sunie 16 lat i z nia nie mialam takich problemow byla bardzo posluszna na smyczy chodzila tylko wtedy gdy miala cieczke..... niestety z Rolusiem tak nie darady... jak masz jakies pomysly to prosze o porade z gory dziekuje i Pozdrawiam Quote
Flaire Posted April 2, 2004 Posted April 2, 2004 Wiec tak: w sumie szkolenie mojego psa polegalo na tym iz jak chodzilam na spacer na krotkiej smyczy i oczywiscie w kolczatceNo i chyba w tym problem.Mona255, moja rada: weź psa na szkolenie. Po pierwsze, z tego co piszesz, jemu potrzeba dużo więcej, niż tylko nauka przychodzenia na zawołanie. Po drugie, kolczatki - jeżeli w ogóle jest potrzebna, bo u znakomitej większości psów nie jest - nie używa się w sposób, który opisujesz, ajko oborża, w któej pies ciągnie. Wszystkiego tego - i więcej - nauczyliby Cię na szkoleniu. I Ty, it wój pies bylibyście po tym szczęśliwsi. Quote
PATIszon Posted April 2, 2004 Posted April 2, 2004 Flaire ma racje. Idz na szkolenie tylko wybierz miejsce gdzie instruktor podchodzi indywidualnie do psa, bo niestety wiekszosc domoroslych "treserow" srednio wie na czym polega wychowanie psa i czesto jedyna metoda szkoleniowa jest kolczatka (ew. lancuszek), a bez tego (tak jak napisala Flaire) wiekszosc psow potrafi sie obejsc. Co do tematu obrozy elektrycznej to byl to zart prima aprilisowy, na ktory nawet Elka dala sie nabrac :lol: Oswiadczam wiec, ze skoro bez kolczatki mozliwe jest wyszkolenie wiekszosci psow to tym bardziej obroza elektryczna jest to ostatnia deska ratunku i tak naprawde znikomy ulamek procenta psow jej potrzebuje Poki co proponuje zakup dlugiej linki i wyprowadzanie psa na niej. A najlepiej jakbys znalazla gdzies ogrodzony teren i pocwiczyla tam nauke przychodzenia na zawolanie. Psu spacer nie moze sie kojarzyc z krotka smycza zakonczona kolczatka, bo nigdy nie bedzie chcial do Ciebie wracac. Pokrotce: dluga linka, przywolania, zabawa, smakolyki, powodzenia. :wink: Quote
maw Posted April 2, 2004 Posted April 2, 2004 Ja miałam ( bo juz nie mam) problem :P z ciagnieciem na smyczy. Moli chodziła przy nodze na komendę chwilę, zaraz o tym zapominała i znów ciagnięcie - komenda-chwila-ciagnięcie i tak w kółko ... i się poddałam. Kupiłam obroże opisywaną przez Fischera i pies chodzi na smyczy idealnie!!! polecam. Kosztuje ok 90 pln -ale jest tego warta (wyglada na rzecz za max 10 pln) :D bardzo polecam m p.s. nie jestem sprzedawcą art. dla zwierząt Quote
yvonne_s Posted April 3, 2004 Posted April 3, 2004 Co do tematu obrozy elektrycznej to byl to zart prima aprilisowy, na ktory nawet Elka dala sie nabrac :lol: A ja tak czytam i czytam, i cos mi tu nie pasuje :lol: Ale przeszłąm nad tym do porządku dzienniego. Też się nabrałam!!! :lol: :lol: Quote
yvonne_s Posted April 3, 2004 Posted April 3, 2004 Mona255, a gdy po takiej ucieczce wreszcie udaje sie wam psa złapać to jak się w stosunku do niego odnosicie?? Bo nie można wtedy na psa krzyczeć, wręcz przeciwnie, trzeba go pochwalić :D - że przyszedł do swojej pani. Quote
Anka&Gucio Posted May 3, 2004 Posted May 3, 2004 Ja tez mam problemy z psem (ok.1,5 roku, duży mieszaniec ).Ciągle ucieka i nie można go spuścić ze smyczy, chyba że chce się go gonić przez prawie godzinę.Teraz puszczamy go tylko w towarzystwie innych (sprawdzonych) słuchających psiaków. Chyba uczy się od nich posłuszeństwa, bo zaczyna wracać na zawołanie. Smakołyki też działają :P . Quote
Anka&Gucio Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 PIXO sprubój na ogrodzonym terenie...spuszczaj psa i wołaj go co chwilę dając smakołyk (jakiś extra który pies bardzo lubi) ale nie zapinaj od razu, tylko jak przyjdzie daj nagrode i pozwól dalej biegać...jak to nie pomoże to proponuje szkolenie. POWODZENIA !!! Quote
lita Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 Czesc, mialam podobny problem...pisze mialam bo jest drobny postem ale dobrze jeszcze nie jest, Max jest na tasmie 10m, wolam go co jakis czas (jak sobie przypomne) jak nie chce przyjsc do podchodze i szrpie tasma i powtarzam komende, na poczatku byl w kolczatce, teraz juz nie musi byc, i jak nie chce od razu przyjsc wystarczy jak ide w kierunku tasmy juz jest, ale bez tasmy nadal to samo (sprawdzilam wczoraj), i jeszcze jedno to poradzil mi treser ale zaznaczyl ze musze tasme stosowac na kazdym spacerze min 3mies, ja tak wychodze z Max'em juz 2, postepy sa ale jak chodzilam z nim w kratke (zmienialam smycze) efektow nie bylo, minusy sa takie ze tasma sie syfi okropnie pozdrwaim lita Quote
mrowka Posted May 7, 2004 Posted May 7, 2004 Dwa dni temu kupilam tasme 10 m, bo juz nie dawalam rady... Mejk nei chce do mnie przychodzic. Jeszcze jak nie widzi zadnego psa ani nikogo to przyjdzie ale jak zobaczy to od razu robni sie gluchy! :x Tylko sie zastanawiam czy na tej tasmie nauczy sie przychodzenia :roll: Quote
rallyart Posted May 12, 2004 Posted May 12, 2004 hmmm, tylko ania od gucia pisala o nagrodach a wydaje mi sie, ze to jedna z najlepszych metod!!!! po prostu wychodzac z pieskiem na spacer najpierw trzeba pokazac, ze mamy pyszniutki smakolyk (ja daje najczesciej serek zolty) a pozniej przed spuszczeniem znowu dac kawalek jesli piesek spuszczony ze smyczy od razu zwiewa najlepiej na poczatku stosowac dluuuuga linke/tasme, gdy go zawolamy i w koncu podejdzie nagrodzic smakolykiem pozniej jak psina sie przyzwyczai i zakoduje sobie w glowce, ze mamy takie dobre rzeczy i wystarczy tylko przyjsc jak wolamy aby ta pysznosc dostac, spuszczamy z linki/tasmy najlepiej jest dosc czesto przywolywac i nagradzac, pozniej robic to stosunkowo zadziej a w przyszlosci np. co 3 zawolanie dawac nogrode moja 11 miesieczna goncza polska bardzo ladnie sie slucha i przychodzi na zawolanie dostaje nagrodki co jakis czas i jest tym zachwycona! :D Quote
bartek_yo Posted May 12, 2004 Posted May 12, 2004 maw czy mozesz napisac co to za obroza ?? ta ktora polecal Fischer ?? Quote
mrowka Posted May 12, 2004 Posted May 12, 2004 smakolyki to obowiazkowo! One sa dla mnie tak oczywiste, ze nawet nie napisalam - a powinnam :oops: A Fisher czasami nie polecal halti? :roll: Quote
Hanya Posted May 14, 2004 Posted May 14, 2004 Ja wiem tylko o szerokiej skórzanej, innej nie mogę sobie przypomnieć, ale jego książki czytałam już bardzo dawno. Moje dziewczynki własnie na takich obrożach chodzą, Figa ma 3cm a mała 4cm szerokości. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.