Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dinuś ma około 5-7 lat. Pies, jakich wiele w schroniskowych boksach - średniej wielkości, trochę wilkowaty...Nikt nie zwracał na niego uwagi, aż któregoś dnia dostał w boksie ataku epilepsji. Jego towarzysz wygłupiony "dziwnym" zachowaniem Dinusia, zaczął na niego skakać i próbował go gryźć.
Dinuś został umieszczony w szpitalu, dostaje leki, jest pod obserwacją. Niestety i wczoraj, i dziś miał ataki, co nie wróży dobrze na przyszłość, jeśli taka częstotliwość się utrzyma :-(.
Jest spokojnym, łagodnym psiakiem. W tej chwili jest dość mocno osłabiony i ogłuszony lekami, jednak myślę,że w normalnych warunkach, przy regularnym leczeniu i bez stresu, dałoby się tę chorobę opanować - a przynajmniej staram się w to mocno wierzyć.
Dinuś PILNIE potrzebuje domu. Jeśli go nie znajdzie.... :shake:

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hala napisał(a):
Monika, ale co tu zrobić. Psa z padaczka cieżko wydać. Nawet DT nie chce brać takich piesków. Wcale mnie to nie dziwi. :placz:



Wiem, chociaż nie rozumiem tak do końca, dlaczego...Przecież z psem dobrze ustawionym na lekach nie ma większych problemów.
U mnie w rodzinie mają pudla, który pierwszego ataku padaczki dostał mając chyba rok. Teraz ma 11 lat. Jest na lekach i radzi sobie świetnie.

Posted

Ja zobaczyłam Dinusia:-(
I będę się interesować...
Czy nie da się jakoś ustawić w schronie jego leczenia? Jak to wygląda?
Chcesz go Moniko, wystawić na allegro?
A na innych portalach masz konta? Jak nie, poproszę Basię albo Justynę, to wystawią małego.

Posted

basiaap napisał(a):
Ja zobaczyłam Dinusia:-(
I będę się interesować...
Czy nie da się jakoś ustawić w schronie jego leczenia? Jak to wygląda?
Chcesz go Moniko, wystawić na allegro?
A na innych portalach masz konta? Jak nie, poproszę Basię albo Justynę, to wystawią małego.



Aniu, Dinuś ma mało czasu :-(. Dziś idzie ogłoszenie do Wyborczej. W schronie ustawić go trudno, bo musiałby siedzieć do końca życia w szpitalu, w osobnym boksie,a to z wiadomych przyczyn nie jest możliwe. Do zwykłego boksu schroniskowego z innymi psami wrócić nie może :shake:.

Posted

basiaap napisał(a):
Malutko czasu powiadasz?:placz:
No to w takim razie pozostaje liczyć cichutko na jakiś cud... żę sie znajdzie dobra dusza, która da mu szansę...
A jakiś tymczas?



Aniu, nie wiem....ja nie mam nikogo, kto wziąłby chorego psa :-(. A poza tym to musiałby być ktoś, u kogo Dinuś w razie czego mógłby zostać już docelowo....

Posted

Nie bardzo wiem, co słychać :-(. Poprawa teoretycznie jest, bo Dinuś przez dzień czy dwa nie miał w ogóle ataków - zapewne leki zaczęły wreszcie działać. To dobry znak, ale z drugiej strony niewiele mu to pomoże, bo w schronisku nie ma dla niego miejsca w takim stanie :-(. Normalnie psy z padaczką usypia się od razu; tu udało się wyprosić parę dni, ale one mijają zbyt szybko :shake:.
W środę wysłałam maila z ogłoszeniem do Wyborczej, ale jak dotąd się nie ukazało, mimo, że napisałam, że to bardzo pilne...

Posted

basiaap napisał(a):
Widziałam ogłoszenie Dinusia w Wyborczej.
Skoro dobrze reaguje na leki, byłoby barbarzyństwem usypianie go...



Aniu, ja wiem, że to barbarzyństwo...ale to nie jest zależne ode mnie....Te dni to dni darowane.... :-(

Posted

MonikaP napisał(a):
Aniu, ja wiem, że to barbarzyństwo...ale to nie jest zależne ode mnie....Te dni to dni darowane.... :-(


Wiem, że nie Twoja:angryy: Nie pytam czyja konkretnie, bo to i tak bez sensu... Trzymam kciuki za Dinusia, trzeba wierzyć...
I za Ciebie - za Was- żeby udało się Wam "tam" przewrócić wszystko do góry nogami.

Posted

Nosz.
Epilepsja to choroba nieuleczalna ale nie jest śmiertelna. MOżna z nią żyć - i to dobrze żyć.
Agata opowiadała mi o Dinusiu - kurcze, jaki on ładny... :shake:
Oby sie mu udało...

Posted

Agata-Poznań napisał(a):
Dinusiu kochany:loveu:,co tak cichutko u Ciebie?

Hopsaj po domek:crazyeye:


No właśnie, hopsaj, hopsaj, tym bardziej, że czujesz się lepiej i tylko domu...i tych paru tabletek dziennie Ci trzeba...czy to tak dużo?....

Posted

MonikaP napisał(a):
No właśnie, hopsaj, hopsaj, tym bardziej, że czujesz się lepiej i tylko domu...i tych paru tabletek dziennie Ci trzeba...czy to tak dużo?....

Czyli leczenie przynosi efekty?
On ma szansę na normalne życie!!! Tak niewiele potrzeba...

Posted

PaulinaT napisał(a):
Czyli leczenie przynosi efekty?
On ma szansę na normalne życie!!! Tak niewiele potrzeba...


Tak, Paulino, Dinusiowe ataki się uspokoiły, gdy zaczął dostawać regularnie leki, ale czy to coś zmieni w jego losie, tego nie wiem i to niestety nie zależy ode mnie :-(.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...