MonikaP Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Dinuś ma około 5-7 lat. Pies, jakich wiele w schroniskowych boksach - średniej wielkości, trochę wilkowaty...Nikt nie zwracał na niego uwagi, aż któregoś dnia dostał w boksie ataku epilepsji. Jego towarzysz wygłupiony "dziwnym" zachowaniem Dinusia, zaczął na niego skakać i próbował go gryźć. Dinuś został umieszczony w szpitalu, dostaje leki, jest pod obserwacją. Niestety i wczoraj, i dziś miał ataki, co nie wróży dobrze na przyszłość, jeśli taka częstotliwość się utrzyma :-(. Jest spokojnym, łagodnym psiakiem. W tej chwili jest dość mocno osłabiony i ogłuszony lekami, jednak myślę,że w normalnych warunkach, przy regularnym leczeniu i bez stresu, dałoby się tę chorobę opanować - a przynajmniej staram się w to mocno wierzyć. Dinuś PILNIE potrzebuje domu. Jeśli go nie znajdzie.... :shake: Quote
MonikaP Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Dinuś chce żyć....jeszcze trochę....chociaż trochę.... Quote
Hala Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Monika, ale co tu zrobić. Psa z padaczka cieżko wydać. Nawet DT nie chce brać takich piesków. Wcale mnie to nie dziwi. :placz: Quote
MonikaP Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Hala napisał(a):Monika, ale co tu zrobić. Psa z padaczka cieżko wydać. Nawet DT nie chce brać takich piesków. Wcale mnie to nie dziwi. :placz: Wiem, chociaż nie rozumiem tak do końca, dlaczego...Przecież z psem dobrze ustawionym na lekach nie ma większych problemów. U mnie w rodzinie mają pudla, który pierwszego ataku padaczki dostał mając chyba rok. Teraz ma 11 lat. Jest na lekach i radzi sobie świetnie. Quote
MonikaP Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Nikt się nie interesuje Dinusiem :-(. Quote
basiaap Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Ja zobaczyłam Dinusia:-( I będę się interesować... Czy nie da się jakoś ustawić w schronie jego leczenia? Jak to wygląda? Chcesz go Moniko, wystawić na allegro? A na innych portalach masz konta? Jak nie, poproszę Basię albo Justynę, to wystawią małego. Quote
MonikaP Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 basiaap napisał(a):Ja zobaczyłam Dinusia:-( I będę się interesować... Czy nie da się jakoś ustawić w schronie jego leczenia? Jak to wygląda? Chcesz go Moniko, wystawić na allegro? A na innych portalach masz konta? Jak nie, poproszę Basię albo Justynę, to wystawią małego. Aniu, Dinuś ma mało czasu :-(. Dziś idzie ogłoszenie do Wyborczej. W schronie ustawić go trudno, bo musiałby siedzieć do końca życia w szpitalu, w osobnym boksie,a to z wiadomych przyczyn nie jest możliwe. Do zwykłego boksu schroniskowego z innymi psami wrócić nie może :shake:. Quote
basiaap Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Malutko czasu powiadasz?:placz: No to w takim razie pozostaje liczyć cichutko na jakiś cud... żę sie znajdzie dobra dusza, która da mu szansę... A jakiś tymczas? Quote
MonikaP Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 basiaap napisał(a):Malutko czasu powiadasz?:placz: No to w takim razie pozostaje liczyć cichutko na jakiś cud... żę sie znajdzie dobra dusza, która da mu szansę... A jakiś tymczas? Aniu, nie wiem....ja nie mam nikogo, kto wziąłby chorego psa :-(. A poza tym to musiałby być ktoś, u kogo Dinuś w razie czego mógłby zostać już docelowo.... Quote
Hala Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Jakieś wieści o Dino? Coś Monika zamilkłaś. Quote
Agata-Poznań Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Co słychać u Dinusia? Czy jest jakaś poprawa?:-(:-( Quote
MonikaP Posted October 21, 2007 Author Posted October 21, 2007 Nie bardzo wiem, co słychać :-(. Poprawa teoretycznie jest, bo Dinuś przez dzień czy dwa nie miał w ogóle ataków - zapewne leki zaczęły wreszcie działać. To dobry znak, ale z drugiej strony niewiele mu to pomoże, bo w schronisku nie ma dla niego miejsca w takim stanie :-(. Normalnie psy z padaczką usypia się od razu; tu udało się wyprosić parę dni, ale one mijają zbyt szybko :shake:. W środę wysłałam maila z ogłoszeniem do Wyborczej, ale jak dotąd się nie ukazało, mimo, że napisałam, że to bardzo pilne... Quote
Agata-Poznań Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Chyba będę wyć:placz::placz: Cioteczki,ratujcie!!!! Co robić? Mamy tak mało czasu:-(:-( Quote
Hala Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Nie mam zielonego pojęcia co zrobić. I nawet nie śmiem marzyć, że ktoś go weźmie na tymczas. Quote
MonikaP Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Dinuś jak na razie nieźle reaguje na leki i od paru dni nie miał ataków. Co będzie dalej, nie wiem....:shake: Quote
basiaap Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Widziałam ogłoszenie Dinusia w Wyborczej. Skoro dobrze reaguje na leki, byłoby barbarzyństwem usypianie go... Quote
MonikaP Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 basiaap napisał(a):Widziałam ogłoszenie Dinusia w Wyborczej. Skoro dobrze reaguje na leki, byłoby barbarzyństwem usypianie go... Aniu, ja wiem, że to barbarzyństwo...ale to nie jest zależne ode mnie....Te dni to dni darowane.... :-( Quote
basiaap Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 MonikaP napisał(a):Aniu, ja wiem, że to barbarzyństwo...ale to nie jest zależne ode mnie....Te dni to dni darowane.... :-( Wiem, że nie Twoja:angryy: Nie pytam czyja konkretnie, bo to i tak bez sensu... Trzymam kciuki za Dinusia, trzeba wierzyć... I za Ciebie - za Was- żeby udało się Wam "tam" przewrócić wszystko do góry nogami. Quote
PaulinaT Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Nosz. Epilepsja to choroba nieuleczalna ale nie jest śmiertelna. MOżna z nią żyć - i to dobrze żyć. Agata opowiadała mi o Dinusiu - kurcze, jaki on ładny... :shake: Oby sie mu udało... Quote
Agata-Poznań Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Dinusiu kochany:loveu:,co tak cichutko u Ciebie? Hopsaj po domek:crazyeye: Quote
MonikaP Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Agata-Poznań napisał(a):Dinusiu kochany:loveu:,co tak cichutko u Ciebie? Hopsaj po domek:crazyeye: No właśnie, hopsaj, hopsaj, tym bardziej, że czujesz się lepiej i tylko domu...i tych paru tabletek dziennie Ci trzeba...czy to tak dużo?.... Quote
PaulinaT Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 MonikaP napisał(a):No właśnie, hopsaj, hopsaj, tym bardziej, że czujesz się lepiej i tylko domu...i tych paru tabletek dziennie Ci trzeba...czy to tak dużo?.... Czyli leczenie przynosi efekty? On ma szansę na normalne życie!!! Tak niewiele potrzeba... Quote
MonikaP Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 PaulinaT napisał(a):Czyli leczenie przynosi efekty? On ma szansę na normalne życie!!! Tak niewiele potrzeba... Tak, Paulino, Dinusiowe ataki się uspokoiły, gdy zaczął dostawać regularnie leki, ale czy to coś zmieni w jego losie, tego nie wiem i to niestety nie zależy ode mnie :-(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.