Cala2 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Moja roczna suczka 2 tygodnie temu skończyła I cieczke.:razz: Podczas cieczki chodziła grzecznie na smyczy czasem oganiając się od natrętów powarkiwaniem co skutkowało. Po skończeniu cieczki jest puszczana luzem. Jeszcze jest pachnaca dla pieskow wiec zdarza się ze warknieciem odpędza jakiegoś natręta. Aż do wczoraj.:angryy: Kilkakrotne warknięcie i kłapnięcie zebami na natrętnego pudla nie poskutkowało i pies nadal za nią biegał i wsadzał jej nos pod ogon. W końcu ugryzła go aż do krwi w kark przyduszając go do ziemi. Musiałam ja odczepić od tego psa. Trzymając ja widziałam, ze rwie się do tego psa i obawiam się że gdybym ja puściła to by go ugryzła znowu mimo iż „powiedziala” mu ze ma go dosyć. I to mnie martwi. Zdażyło się to pierwszy raz, do tej pory nigdy żadnego psa nie ugryzła mimo iż sama dwa razy oberwała. Z pudlem znaja się od szczeniaków. Rozumim ze prawdopodobnie jej cierpliwość się wyczerpała i stąd ta reakcja. Późno wieczorem bardzo ładnie bawiła się i biegala z innym samcem. Jak długo suczka po cieczce „pachnie” i ogania się od pieskow ? Czy takie zachowanie może się utrwalic ? Quote
Martens Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Suczki różnie "pachną", podobno niektóre nawet kilka tygodni - moja po cieczce przestała być interesująca dla samców dosłownie z dnia na dzień. Takie zachowanie może się utrwalić, dlatego lepiej chyba nie dopuszczać do tego, żeby jakiś samiec zbyt natrętnie się do niej przystawiał. Czytałam na jakimś forum o suczce, którą w czasie cieczki zaczepiło brutalnie kilka psów i uraz pozostał jej na bardzo długo - piszczała i rzucała się z zębami do każdego psa, który chciał ją obwąchać. Z drugiej strony jeśli oganianie się od psów daje dobre efekty, to suczce może się spodobać taka zabawa - niektóre psiaki mają niezłą radochę ze straszenia innych :evil_lol: Lepiej więc ograniczyć jej kontakty z bardziej namolnymi psami i nie pozwalać na nadmiernie agresywne zachowanie. Quote
Cala2 Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Ok, jak niedopuscic aby samiec sie natretnie nie przystawiał? Suka jest na smyczy sama sie opedza, ja też odpedzam psa a ten czasem zero reakcji, wlasciciel tez potrafi wykazac zerowa reakcje, co jeszcze mogę zrobić ??? Prowadzac ciagle suke na smyczy ? 3 tyg cieczki na smyczy i kilka tygodni po cieczce ?? Ona sie ogania raczej nie dla radochy tylko chce miec spokoj. To była jej pierwsza i ostatnia cieczka ale obawiam sie zeby własnie podczas takiego oganiania nie doszlo znowu do polania sie krwi, bo wlasciciel natreta i tak bedzie uwazal ze to wina suki bo to jego pies oberwał. Quote
Martens Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 No i właśnie tu jest problem natury technicznej - co zrobić z brakiem kultury innych właścicieli psów. Pół biedy, że Twoja suka nie rzuca się na psa, którego próbujesz odpędzić. Moja każde moje tupnięcie czy krzyknięcie na psa, który podszedł, odbiera jako sygnał do wspólnego ataku. Co do właścicieli - czasem nie pozostaje nic innego jak powiedzieć, żeby psa natychmiast zabrali, bo: a) użyjesz gazu pieprzowego b) Twój pies jest bardzo agresywny c) Twój pies ma jakąś zaraźliwą chorobę (to dopiero działa :evil_lol: - ale licz się z komentarzami w stylu "po co pani w ogóle go wyprowadza tutaj!!) d) wezwiesz straż miejską itd. itp. Polecam lekturę wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=43601 ;) Względnie pozostaje chodzić czasowo w moejsca nieuczęszczane przez psy, ale w Warszawie to trudne do wykonania, bo każde miejsce gdzie da się psa wyprowadzić, jest eksploatowane przez psiarzy do granic możliwości. Quote
Cala2 Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Dzięki Martens - to fakt, podczas cieczki obie cierpiałysmy katusze usiłując znaleść miejsce w okolicy gdzie nie ma psów puszczanych luzem. Nie znalazłam, nawet w parkach gdzie wisi nakaz trzymania psów na smyczy, psy niestety puszczano luzem. Co prawda spotykałam ludzi ktorzy na widok mojego sciagania psa na smyczy domyślali sie w czym rzecz i odwoływali swojego ale to jednostki do policzenia na palcach jednej ręki. Pozdrawiam Quote
mia_mia Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 wydaje mi sie ze to normalne zachowanie w tym okresie.. moja po cieczce z reguly chetniej sie bawi z sukami niz psami wlasnie ze wzgledu na to ze psom jeszcze pachnie i probuja ja kopulowac.. poczatkowo zrzuca natereta lub probuje sie oddalic, pozniej powarkuje i ostatni etap to kłapanie.. swoja droga uwazam ze to naturalny odruch obrony i nie ma co go zbytnio tepic racze uwazac na potencjalnych amantow.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.