GoniaP Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Trauma jaką musiał przejść ten pies musiała być przeogromna. Ucieka przed człowiekiem, chowa się, zamyka w sobie, wstrzymuje oddech, próbuje być niewidzialny w mrocznych czeluściach skromnej budy, swoim jedynym bezpiecznym w miarę azylu. Taka sytuacja trwa od wielu miesięcy. Na nic zdały się próby oswajania :-( Kto go tak skrzywdził? Nie chcę sobie tego wyobrażać. Jedno co wiem, to że trzeba mu natychmiast pomóc. Pozostając w schronisku, ten przerażony, bezimienny pies nie ma najmniejszych szans. Quote
tanitka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 jasnym jest, ze dopóki ktoś nie da mu szansy to umrze w tej budzie i nawet nikt nie zauważy:-( Quote
malagos Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Goniu, to wyzeł, czy wyżlowaty psiak? Pewnie trudno to ocenić, jak go nie widać... Z oswojeniem moze być klopot... "Moja" Zulka z Wielunia wzieta w czerwcu w takim stanie robi baaaardzo powoli postepy, ale nigdy nie będzie "normalnym" psem :shake: Quote
GoniaP Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 malagos napisał(a):Goniu, to wyzeł, czy wyżlowaty psiak? Pewnie trudno to ocenić, jak go nie widać... Wg mnie to wyżeł, ale nigdy go poza budą nie widziałam. Nawet nie wiem jaki ma ogon, cięty czy nie :shake: Jeśli jest jakakolwiek szansa dla niego, to na pewno nie w miejscu, w którym się znajduje. Podejrzewam też, że jest wiecznie głodny :-( Quote
GoniaP Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Smutny, bo zupełnie bez szans :-( Quote
basiaap Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Gdzie wypatrzyłaś to psie nieszczęście, Gosiu?:-( Co do oswajania... różnie to moze być. Być może faktycznie nigdy nie stanie się ufną przylepą... ale moze tak. Znam takie przypadki, jeden mam w domu - "przypadek" obecnie jest bardzo namolny w domaganiu się pieszczot:lol: Quote
GoniaP Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 basiaap napisał(a):Gdzie wypatrzyłaś to psie nieszczęście, Gosiu?:-( Co do oswajania... różnie to moze być. Być może faktycznie nigdy nie stanie się ufną przylepą... ale moze tak. Znam takie przypadki, jeden mam w domu - "przypadek" obecnie jest bardzo namolny w domaganiu się pieszczot:lol: Wiesz Anula, mam już ten talent :shake: I wierzę, że w odpowiednich rękach, ten piesio rozkwitnie. Quote
GoniaP Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Kto podjąłby sie trudnej resocjalizacji??? A może wypada nadać psiakowi imię? Quote
tanitka Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 no to ogłaszam konkurs na imię dla zestresowanego wyżełka CYKOR??:razz: Quote
GoniaP Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 tanitka napisał(a):no to ogłaszam konkurs na imię dla zestresowanego wyżełka CYKOR??:razz: Z CYKORA rodzi się ROCKY :razz: Quote
Katcherine Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 a jak bedzie dziewczynka? to co CYKORIA? (nie zebym nie wierzyla- ale wszystko sie moze zdarzyc- skoro nie wychodzi z budy :shake:) no w sumie...juz jednego katusa wyzelka mamy w adopcjach :cool3: Quote
GoniaP Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Katcherine napisał(a):a jak bedzie dziewczynka? to co CYKORIA? (nie zebym nie wierzyla- ale wszystko sie moze zdarzyc- skoro nie wychodzi z budy :shake: Niby opiekun twierdzi, że to pies, ale masz rację, imię musi być 'rozwojowe" :evil_lol: Quote
GoniaP Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Nikt do Cykorka nie zagląda :-( A bez naszej pomocy, on po prostu którejś zimnej nocy odejdzie :-( Quote
tanitka Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 nie zaglądam, ale główkuję:razz: a szef schroniska mówił, że on jest wyzeł? chyba go widział zanim go zamknął w boksie??:razz: Quote
GoniaP Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 tanitka napisał(a): a szef schroniska mówił, że on jest wyzeł? chyba go widział zanim go zamknął w boksie??:razz: No mówił, że wyżeł.... Quote
GoniaP Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 tanitka napisał(a):i mówił, że Cykor czy Cykoria??:razz: no mówił, że to Cykor...który bardzo potrzebuje stamtąd wyjść... Quote
tanitka Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 a mówił coś skąd on jest? został złapany, jaka jest jego historia....:roll: Quote
malagos Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Żeby choć kilka zdjeć mu zrobić, tak bez budy :razz: Quote
GoniaP Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 Historia Cykora jest przesmutna... Cykor miał dom, panią, miękkie posłania, a wszystko to do czasu, kiedy zaczął zawadzać. Można się domyślić, że tego feralnego dnia ucieszył się, że idzie na spacer. Ufnie podążał za swoją panią do momentu, kiedy stanął przed bramą schroniska. Tam powiało grozą i psim nieszczęściem. Wtrącony do boksu, zamknął się w sobie i cierpi. I tak już od paru miesięcy. Jest to pies, i prawdopodobnie ma około 4-5 lat. On boi się obcych i boi się psów. Opiekun schroniska mówi, że Cykor jest spokojnym psem. Z budy wychodzi tylko po to, by coś skubnąć z miski. Zaraz potem się chowa i tak egzystuje. :-(:-(:-( Quote
tanitka Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 o MAtko :-(, nie sadziłam że on został oddany!!! myślałam, że go gdzieś znaleźli, ze się błąkał!!!:crazyeye: wyżły to delikatne psy, trzeba go zabierać jak najszybciej!!!! GoniaP myśl o transporcie do Warszawy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.