Guest Elżbieta481 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Nie było mnie w tym wątku kilka dnia..Próbowałam coś wymyśleć dla Uciechowa..A tu widzę bez zmian.. Akurat jesli chodzi o Arke to nieprzemilcza, wali prosto z mostu,jest bezpośrednia az do bólu.. Cieszę się przeogromnie,że będą tu wyszczególnione przepisy-wymogi co do Szwecji! Elżbieta Quote
Ewkaa Posted November 11, 2007 Author Posted November 11, 2007 waldi481 napisał(a):Niee było mnie w tym wątku kilka dnia..Próbowałam cos wymyśleć dla Uciechowa..A tu widzę be z zmian.. Akurat jesli chodzi o Arke to nieprzemilcza, wali prosto z mostu,jest bezpośrednia az do bólu.. Cieszę się przeogromnie,że będą tu wyszczególnione przepisy-wymogi co do Szwecji! Elżbieta Niestety będzie nadal bez zmian jeśli pewne pytania zostaną bez odpowiedzi. Dla niektórych jest lepiej przemilczeć niewygodne pytania:shake: I tak jak pisałam jak tylko dostaniemy informacje o Skandynawii także podamy tutaj informację aby ludzie wiedzieli jak od strony prawnej mają wyglądać adopcje. Quote
Guest Elżbieta481 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 To bardzo dobrze,czekam na te informacje. Przeciez podanie informacji o losach psów co do których padaja pytania i tak niezmieni sytuacji.Jeśli nie żyją nikt nie jest w stanie przywrócić im życia... Czego się boją dobrze poinformowani?Nikt nie jest w stanie niczego im zrobić.To oco chodzi? Inne zwierzęta mogłyby uniknąć losu tamtych psów.A oto nam chodzi.. Czy można poprosić o podanie linku do wątku Sali?Poszukiwanie poprzez,,Szukaj,,okazało sie -przynajmniej w moim przypadku-bezowocne Elżbieta Quote
xxxx52 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Ewkaa-mowie tylko za siebie Z oplat adopcyjnych musze pokrywac koszty np.doszczepien,lekow na odrobaczenie,czipowanie,paszporty,benzyne ,jedzenie dla pieskow(szpendy oddaje do schroniska i nie zawsze dostaje),leczenie jak sa chore Pieski polskie zawsze sama odrobaczam i odpchlam,doszczepiam. Reszte pieniazkow co pare miesiecy przesylam na konto schroniska ,albo jak jade kupuje sama to co uwazam jest konieczne i zabieram rachunki,paragony za rzeczy kupione,wydaje pieniadze jeszcze na inne sprawy zwiazane z ratowaniem zwierzat.Niestety za rozmowy telefoniczne oplaca moj cierpliwy i czasami wsciekly maz,jezeli wynosza 600euro za miesiac.ale ostatnio sie poprawilam ,i nie wydzwaniam tak na komorki:oops: Organizacje czynia mysle podobnie ,z tym ,ze otrzymuja oni znacznie wiecej psiakow w tym psiakow chorych,kastruja i musza tez sami wszystkie koszty pokrywac.Schroniska mysle czynia podobnie ,ale zatrudniaja zawsze kilka osob stad pieniadze idzie na inne oplaty(wyplaty.leczenie,koszty utrzymania schroniska itdBogatctwo niektorych schronisk -to darowizny spadki osob prywatnych,pieniadze z festyny,patronaty bogatych firm,i adopcje tylko zdowych pieskow. Jezeli z tych czy innych przyczyn piesek ma wrocic to pisze nawet w umowie adopcyjnej ,ze nie moze trafic w trzecie rece!!!i wraca jak nie do schroniska tego samego,lub do rganizacj lub jezeli ja adoptowalam to tylko do mnie spowrotem. PS.Zapomnialam dodac ,jezeli zabieram pieski do innych organizacji zdaza sie ,ze za koszty przeze mnie poniesione w POlsce nie dostane zwrotu.Ciesze sie jenak ,ze moga byc przejete i dostane sponsora w Polsce.Gdyz sa organizacje od ktorych nie prosze np.zajmujace sie ulomnymi psiakami.jedne zwracaja za koszty inne nie. Quote
niufek Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Ewkaa napisał(a):xxxx52 dziękuję za odpowiedź ale mam jeszcze dwa pytania. 1. Na co przekazuje sie pieniądze z opłaty adopcyjnej za danego psa?(na schronisko, na zakup potrzebnych rzeczy dla schroniska? (bo ja usłyszałam np że zostaną przekazane na leczenie pieska w Niemczech:shake:, bądź też że zapłacono za wysokie rachunki telefoniczne, które wykonywano szukając psu domu) 2. Co jeśli pechowo pies jednak nie dopasuje rodzinie, coś się stanie i będą chcieli go oddać- kontaktują się z panią i co dalej?? Jak dalej wygląda ten proces bo na podstawie Perraszka już wiemy jak wyglądać nie powinien. Ja z ciekawości zapoznałam się z wątkiem Sali (mam chyba do tego prawo) Jeśli suczka miała wątek na dogomanii to nie jest już anonimowym schroniskowym psem i chyba nie dziwne że ktoś śmie zapytać o przyczyny zgonu! Ja też jestem ciekawa i chyba wiele innych osób też. To może ja zatem nie powinnam publicznie pytać o Perraszka bo to tylko sprawa 3 osób? Powinnam siedzieć cicho i udawać że wszystko jest OK, i karmić ludzi kłamstwem?? Cóż to nie są moje metody. 1- my pracujemy ze schroniskami ,bierzemy psy w 90% z jednego schroniska i nie robimy tego typu rozliczen oplat adopcyjnych od danego psa..Czesto niestety zdaza sie ,ze na leczenie psa wydymy nawet 500 euro ,ale oplata adopcyjna jest nadal za tego psa 250 euro .Te roznice wrownujemy tym co z innych psow zostaje ,ale czesto sami dokladamy .Nie zbieramy nigdzie pieniedzy na psy ,ktore sa juz u nas .Oczywiscie ,kazda nadwyzke skladamy i przy odwiedzinach schroniska ,jak sie uzbiera odpowiednia suma ,przekazujemy np. na budy ,albo na inne potrzeby jakie schronisko ma .Oczywiscie rowniez kupujemy rzeczy dla schroniska np.karme .Wszystko zalezy od zaufania jakim dazymy dane schronisko .Rachunki telefoniczne sa nasza prywatna sprawa :stac mnie ,to dzwonie ,nie stac mnie ,sa inne drogi komunikowania sie . Czasem pomagamy pojedynczym psom z innych schronisk finansowo .Jednak staramy sie tego czesto nie robic ,poniewaz chcemy w danych schroniskach wspolnymi silami cos osiagnac .Dlatego skupiamy sie na danych schroniskach . 2 Jesli pies straci dom ( owszem ,zadaza sie , nie ma ludzi nieomylnych ) , naturalnie trafia do nas . Przy tym przeprowadzamy rozmowe z ta rodzina .Celem rozmowy jest poznanie zachowania psa u nich i detale ,ktorych my nie poznalismy .To bardzo pomaga w wyborze nowego domu .Naturalnie omawiamy z ta rodzina termin odbioru psa ,ale jak dotad najdluzej trwalo to 4 dni gdzie rodzina czekala na ponowne przejecie psa przez nas .Zawsze pozostawiamy u nas 2 wolne miejsca na tego typu przypadki ,dlatego mamy mozliwosc szybkiego dzialania . Nagle przypadki psow przebywajacych jeszcze w schronisku ,ktore sobie absolutnie nie radza tam staramy sie jak najszybciej wyciagnac i tu jesli sami nie mozemy ich wziasc do siebie ,szukamy pomocy u innych .Naturalnie schronisko jest powiadomione wtedy do jakiej organizacji pies poszedl , wtedy tez czesto bierzemy na siebie koszty chipa i paszportu , a rowniez transport . Dodam moze na jakich zasadach wybierane sa psy jadace do nas . Kryteria te sa proste : -pies nie moze wykazywac agresji ,niestety nie jestesmy fachowcami od szkolenia psow . - u psa najwazniejszy jest charakter , powinien nadawac sie do rodzin z dziecmi , poniewaz domy w niemczech ,to w 75% domy rodzin z dziecmi . -nie wybieramy psow sami , schronisko nam je wybiera , dostajemy od schroniska propozycje i dobieramy wspolnie ze schroniskiem psy ,ktore sie ze soba zgodza . -nie bierzemy psow na tzn. zamowienie . - zgloszenia na psa znajdujacego sie na galerji PL z naszej strony sa rozpatrywane skrupulatnie i jesli zdecydujemy sie takiego psa wziasc ,mimo wszystko musi on u nas spedzic kilka dni bysmy mogli sie przekonac czy opis schroniskowy sie zgadza ,jesli tak ,to po kilku dniach rodzina moze go otrzymac , jak dotad tego typu przypadkow mielismy bardzo malo (2-3) - w adopcjach tych psiakow pomaga nam rowniez nasze miejscowe schronisko wysylajac rodziny do nas ,ktore szukaja pieska . Wydawanie psow przez nas do rodzin ma rowniez proste zasady : - rodzina ma zapewnic potrzeby wybranego psa , Kazdy pies ma inne potrzeby ,niestety i naszym celem jest dobranie psa do rodziny tak by obie strony byly szczesliwe z tego wyboru , przy czym przyszlosc psa ma byc zabespieczona . Quote
Guest Mrzewinska Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 niufek napisał(a): Dodam moze na jakich zasadach wybierane sa psy jadace do nas . Kryteria te sa proste : -pies nie moze wykazywac agresji ,niestety nie jestesmy fachowcami od szkolenia psow . - u psa najwazniejszy jest charakter , powinien nadawac sie do rodzin z dziecmi , poniewaz domy w niemczech ,to w 75% domy rodzin z dziecmi . -nie wybieramy psow sami , schronisko nam je wybiera . Czy to znaczy, ze sa wreszcie jakies schroniska w Polsce, w ktorych ktos z kwalifikacjami szkoleniowca sprawdza zachowanie psa przed wydaniem do adopcji? Zofia Quote
xxxx52 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 tak znam pania -szefowa schroniska co nie ma kwalifikacji szkoleniowca ,ale dokladnie zna psy ich potrzeby charaktery.Z psami trudnymi pracuje ciezko pracuje i robi perfekcyjnie.Metamorfozy mozna podziwiac w tym schronisku. Z przyjemnoscia pomaga sie temu schronisku tam przebywajacym psom no i szefowej. A znam schronisko "bogate"gdzie psy staja sie prawie nie do adopcji, psy sie rozmnazaja,sa glodne,Psy ,przychodzac do schroniska zatracaja swoj charakter ,gdyz sa sponiewierane,albo doprowadza to do tego ze sa agresywne,albo bardzo strachliwe. Quote
niufek Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Mrzewinska napisał(a):Czy to znaczy, ze sa wreszcie jakies schroniska w Polsce, w ktorych ktos z kwalifikacjami szkoleniowca sprawdza zachowanie psa przed wydaniem do adopcji? Zofia Czy ja napisalam ,ze opisuje nam psa jakis szkoleniowiec?:shake: Quote
Pianka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 Posty na temat komu wydawać jakiego psa zostały przeniesione tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=99416&page=4 Tutaj proszę sie skupić na adopcjach zagranicznych. Quote
Ewkaa Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 Pianka dziękuję. Widzę że chyba nie ma co liczyć na odpowiedź odnośnie przepisów związanych z kastracjami.:angryy: w Niemczech. Quote
ARKA Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Ewkaa napisał(a):Pianka dziękuję. Widzę że chyba nie ma co liczyć na odpowiedź odnośnie przepisów związanych z kastracjami.:angryy: w Niemczech. :roll: na zadną odpowiedz nie ma co liczyc, co stalo sie z niektorymi psami. Najlepiej powiedziec ze,... wyadoptowane..do Niemiec..'udane' adopcje :roll: Quote
Ewkaa Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Zatem brak odpowiedzi mogę tylko uznać za unik a osoba która takie kłamstwa wypisuje daje świadectwo tylko o sobie. Nadal też nie otrzymałam odpowiedzi czemu nie dowiedzieliśmy się że Perro musiał zmienić dom w tamtym okresie?. Wszystko wyszło po fakcie kiedy człowiek nic już nie mógł zdziałać.( a pies mógł wrócić do Polski:angryy: ,mógł wrócić do Irmy) Pajuniu nie masz odwagi cywilnej się odezwać! Bo nie masz po prostu nic w tej kwestii do powiedzenia- a prawdy nie powiesz bo sama sobie nie będziesz szkodzić, prawda?:angryy: Ale nie martw się, wszystkie matactwa kiedyś wyjdą na wierzch a Perraszek będzie ci się czkawką odbijał, bo tyle było warte jego życie i szczęście- 200 euro:angryy: Quote
pajunia Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Pajuniu nie masz odwagi cywilnej się odezwać Odwagi cywilnej mam dosc, ale na takie zarzuty, to szkoda mojego cennego czasu. Podobnie, jak twierdzilas, ze nie dostalas umowy adopcyjnej dla Mamuski i tylko dwa, trzy zdjecia jej, podobnie notorycznie klamiesz w innych przypadkach. Dla przypomnienia, o tym, ze Perro zmienil dom, wiedzialas od poczatku, i nie zaslaniaj sie swoja dymensja, czy brakiem pamieci. Jeszcze sie ze mna zastanawialas, czy to Irmie powiedziec, aby jej nie niepokoic. A nowy dom Perra znalezli jego poprzedni wlasciciele w sasiedztwie wtedy, gdy bylam w Polsce i nie wiedzialam, ze musi dom opuscic. Gdy przyjechalam, zaraz Ci o tym powiedzialam. I nie pozuj teraz na " swieta", gdyz i ja i ty dobrze wiemy, jak bylo naprawde. Jesli sie teraz nie chcesz do tego przyznac, to jest to nastepne twoje klamstwo. I ciekawe o jakich 200,-€ piszesz? Mozliwe, ze ty te dostalas, ja w kazdym razie zadnych pieniedzy za Perra NIGDY nie dostalam. Juz mi to Irma na priwa zarzucila , a potem przepraszala, gdyz okazalo sie to nieprawda. Priwy te jeszcze mam. 200,-€ zaplacila p. Reckin kierowcy, ktory Perra odebral z domu Irmy, za koszta transportu, jak rowniez 50,-€, ktore p. Reckin Irmie dala. O innej kasie nic nie wiem, ale moze ty wiesz? :angryy: Jesli chodzi o kastracje psow, to jest to § 6 Tierschutzgesetz. ( § 6 Prawa o ochronie zwierzat) Kastrowac mozna jedynie w wypadkach zaleconych przez weterynarza. Rowniez moj wojewodzki wet mi to potwierdzil, co prawda kastruje sie oczywiscie nagminnie, ale kazdy wet musi udokumentowac powod kazdej kastracji. I jak juz pisalam, niedawno organizacja w Dreznie przegrala proces sadowy wlasnie o kastracje. Byl to punkt w ich umowie adopcyjnej. Po wyadoptowaniu psa, w czasie kontroli poadopcyjnej stwierdzono, ze pies nie zostal wykastrowany. Chciano psa odebrac. Sprawa wyladowala w sadzie i ta organizacja przegrala, gdyz, rowniez sedzia stwierdzil, ze bez powodu nie mozna wycinac zdrowych organow zwierzeciu. I koniec kropka moich wypowiedzi. Ty ze swoja ulubiona Arka i innymi nawiedzonymi w waszym stylu, sobie mozecie dalej wasze bzdety wypisywac. Mnie to duze g.... interesuje. Wycofalam sie z dogo, likwiduje rancho , i zaluje, ze w ogole kiedykolwiek z toba i tobie podobnymi, nawiazalam kontakt. :angryy: A wy sie mozecie dalej wyklocac i pod przykrywka " Pomocy psom" sie probowac dowartosciowywac i swoje kompleksy wyzywac. Mnie to przestalo interesowac. Quote
ARKA Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 ;)Pajuniu,odpowiedz wprost ,brak Ci odwgi? Co stalo sie z sunią SALI!! Quote
Ewkaa Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Podobnie, jak twierdzilas, ze nie dostalas umowy adopcyjnej dla Mamuski i tylko dwa, trzy zdjecia jej, podobnie notorycznie klamiesz w innych przypadkach. Dla przypomnienia, o tym, ze Perro zmienil dom, wiedzialas od poczatku, i nie zaslaniaj sie swoja dymensja, czy brakiem pamieci. Jeszcze sie ze mna zastanawialas, czy to Irmie powiedziec, aby jej nie niepokoic. Boże, niedobrze mi jak cię czytam. Ile jeszcze będziesz kłamać?:angryy: mamuśka była adoptowana ponad rok temu a ty się nagle teraz z umową obudziłaś- wcześniej nie dostałam i w przeciwieństwie do ciebie nie mam potrzeby kłamać. Ja dowiedziałam się po fakcie że pies trafił do nowego- kolejnego domu!!!!!!!!!!! Co ty bredzisz, ile jeszcze kłamstw? Uważaj komu co wmawiasz bo ja nie jestem zaślepioną i wierzącą w każde słowo dogomaniaczką! Innym wmawiaj to co ci jest wygodne, a ze mną sobie nie pogrywaj. Nie poinformowałaś ani Irmy ani mnie że pies (perro) musi znikać z pierwszego domku, wszystko wyszło po fakcie!(jak już był w kolejnym domu- który teraz jest reprezentowany przez kancelarię) I ciekawe o jakich 200,-€ piszesz? Mozliwe, ze ty te dostalas, ja w kazdym razie zadnych pieniedzy za Perra NIGDY nie dostalam. No oczywiście dostałam 500 euro!!!!!!!!! ba nawet 1000!! I to w ogóle ja ta adopcje załatwiałam, ja dom w Berlinie znalazłam ja za niego ręczyłam, ja przemilczałam fakt że pies zmienia dom, ja zostawiłam ludzi na lodzie i sami musieli domu szukać dla perra. To wszystko Ja a ty jesteś tylko ofiarą spisku!:angryy: Brnij dalej w te kłamstwa........:angryy: Jesli chodzi o kastracje psow, to jest to § 6 Tierschutzgesetz. ( § 6 Prawa o ochronie zwierzat) Kastrowac mozna jedynie w wypadkach zaleconych przez weterynarza. Rowniez moj wojewodzki wet mi to potwierdzil, co prawda kastruje sie oczywiscie nagminnie, ale kazdy wet musi udokumentowac powod kazdej kastracji.Tak, tak tą wersję to ja już znam....... tylko wyobraź sobie wcześniej podano już przepis(bodajże niufek zacytowała ustawę), który nic nie mówił o zakazie kastracji ale ty dalej idziesz w zaparte, prawda....:angryy: Ty ze swoja ulubiona Arka i innymi nawiedzonymi w waszym stylu, sobie mozecie dalej wasze bzdety wypisywac. Mnie to duze g.... interesuje. A skąd ty wiesz czy ja w ogóle znam Arkę??:shake: Śmieszna jesteś. Wycofalam sie z dogo, likwiduje rancho , i zaluje, ze w ogole kiedykolwiek z toba i tobie podobnymi, nawiazalam kontakt. :angryy:Wyobraź sobie że ja mogę powiedzieć to samo, żałuję że miałam kontakt z tak zakłamaną osobą, i nie zamierzam mieć kontaktu z nikim kto by popierał twój proceder! A wy sie mozecie dalej wyklocac i pod przykrywka " Pomocy psom" sie probowac dowartosciowywac i swoje kompleksy wyzywac. Mnie to przestalo interesowac.O przykrywce "pomoc psom" to ty chyba wiesz najlepiej i uważaj bo ludzie dużo wiedzą i kiedyś przestaną się bać pisać. Quote
niufek Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 [quote name='pajunia'] Jesli chodzi o kastracje psow, to jest to § 6 Tierschutzgesetz. ( § 6 Prawa o ochronie zwierzat) Kastrowac mozna jedynie w wypadkach zaleconych przez weterynarza. Rowniez moj wojewodzki wet mi to potwierdzil, co prawda kastruje sie oczywiscie nagminnie, ale kazdy wet musi udokumentowac powod kazdej kastracji. I jak juz pisalam, niedawno organizacja w Dreznie przegrala proces sadowy wlasnie o kastracje. Byl to punkt w ich umowie adopcyjnej. Po wyadoptowaniu psa, w czasie kontroli poadopcyjnej stwierdzono, ze pies nie zostal wykastrowany. Chciano psa odebrac. Sprawa wyladowala w sadzie i ta organizacja przegrala, gdyz, rowniez sedzia stwierdzil, ze bez powodu nie mozna wycinac zdrowych organow zwierzeciu. I koniec kropka moich wypowiedzi. A wy sie mozecie dalej wyklocac i pod przykrywka " Pomocy psom" sie probowac dowartosciowywac i swoje kompleksy wyzywac. Mnie to przestalo interesowac. Pajuniu , nie mam pojecia KTO tobie to tak wyjasnil ,ze kastrowac wolno tylko jesli wet zaleci . §6 mowi rowniez ,ze zakaz wycinania zdrowych organow nie dotyczy przypadkow wykluczenia niekontrolowanego rozrodu zwierzat .Tam to stoi i ani ja ,ani ty tego nie zmienimy , To Tam Jest Napisane . Co do procesu tej organizacji z Drezna ,to nikt z nas nie zna sprawy ,wiec nie mamy co sie wypowiadac doglebnie ,ale z pewnoscia sedzia nie stwierdzil ,ze nie wolno psa wykastrowac , to bylby paradoks i oparcie wyroku na takim stwierdzeniu byloby dowodem ,ze sedzia ten jest jakas pomylka na tym stanowisku . Quote
ARKA Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 [quote name='pajunia']Wycofalam sie z dogo, likwiduje rancho , i zaluje, ze w ogole kiedykolwiek z toba i tobie podobnymi, nawiazalam kontakt. :angryy: Ooo! likwidujes rancz, oby napewno?:crazyeye::cool3: Juz polskie,schronsiskowe psy itp,nie mogą je spłacać??:placz::placz::placz::placz::placz::placz: "Biedna", pajunia:razz: :placz: Az ciśnie się pytnie: a z czego bedziesz się utrzymywala, jak to zapytalaby albo i nie, jedna z moderatorek lub ktokowiek?;) Quote
carolinascotties Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 [quote name='pajunia'] Ty ze swoja ulubiona Arka i innymi nawiedzonymi w waszym stylu, sobie mozecie dalej wasze bzdety wypisywac. Mnie to duze g.... interesuje. Wycofalam sie z dogo, likwiduje rancho , i zaluje, ze w ogole kiedykolwiek z toba i tobie podobnymi, nawiazalam kontakt. :angryy: A wy sie mozecie dalej wyklocac i pod przykrywka " Pomocy psom" sie probowac dowartosciowywac i swoje kompleksy wyzywac. Mnie to przestalo interesowac. wiecej kultury !!! to jest czwarty, lub piaty raz kiedy grozisz swym odejsciem.. i to tylko dlatego, ze nie masz odwagi odpowiedziec na kilka pytan... masz za to czelnosc wypisywac bzdury o kastracji... ech... to jest wlasnie Twoj styl-zalosny, tchorzliwy, obrazliwy, klamliwy styl... Quote
lavinia Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Pajuniu a pamiętasz PTYSIA ????? pewnie juz zapomniałaś......tak sobie myślę, że może nadszedł czas, aby osoby, które wtedy odkryły twoją nieuczciwość, zaczęły teraz mówić ? ciekawam tylko jaka spotka je obelga w odpowiedzi - "nawiedzone niemieckie wariatki ", a może " banda oszołomów " ? a dodam tylko , że są to osoby z Niemiec, dobrze ci znane, takie z którymi tak świetnie ci się współpracowało..... Quote
carolinascotties Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Lavinio - najlepszą obroną jest atak.. i w przypadku Pajuni to jedyne konsekwentne dzialanie... Jestem ciekawa pajuniu, ile jest osob, ktore cos na Ciebie maja... podejrzewam, ze wiem, dlaczego nie chca sie wypowiadac... jeses bardzo pewna siebie, unikasz odpowiedzi na wazne pytania, natomast doskonale "objezdzasz" wszystkich, ktorzy ci nie ufaja. Pytam tutaj - bo moze przeczytasz- w zwiazku z tym, ze wplacalm swoje pieniadze na Milorda, o ktorym ty masz informacje - prosze o nie - co jest z Milordem? Quote
ARKA Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='carolinascotties']Jestem ciekawa pajuniu, ile jest osob, ktore cos na Ciebie maja... Najwazniejsze, ze PLW tez ma i sprawę skierował do prokuratury.. Quote
pajunia Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 o ktorym ty masz informacje - prosze o nie - co jest z Milordem? Milord zaczal biegac, ale jedynie na trzech lapkach. Prawa, tylnia jeszcze sie niezbyt dobrze potrafi poslugiwac. Psy bedace do tej pory pod moja opieka, beda wracaly tam, skad przybyly. W ich imieniu, dziekuje Arce. Az ciśnie się pytnie: a z czego bedziesz się utrzymywala, jak to zapytalaby albo i nie, jedna z moderatorek lub ktokowiek? Np z tych 48 tys zl, ktore tylko w tym roku wylozylam z wlasnej kieszeni na ten "dochodowy interes handlu polskimi psami schroniskowymi". I na wiecej nienormalnych dyskusji nie mam czasu, likwidacja i sprzedaz rancha pochlaniaja cala moja uwage. Quote
Ewkaa Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 [quote name='pajunia'] Psy bedace do tej pory pod moja opieka, beda wracaly tam, skad przybyly. W ich imieniu, dziekuje Arce. To nie Arka odpowiada za twoje własne niedopatrzenia i uchybienia:angryy: (czytaj nielegalne schronisko, brak ewidencjonowania psów- co wyszło w czasie kontroli i do czego sama sie przyznałaś)) Kosztem psów robisz z siebie ofiarę, jakie to typowe. Lavinio sprawa Ptysia byłą najbardziej "chorą sprawą" jak widziałam na dogomanii:shake: I oczywiście ofiarą jak zwykle była w/w osoba. (warto poczytać, ciekawa lektura http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23697&page=21 kłamstwa i oszustwa pod przykrywką "pomocy psom") Quote
lavinia Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Ewa, albo podkleiłaś zły link, albo znów jakiś "przyjazny" moderator zrobił czary... rozumiem, ze po kliknięciu w link miał sie otworzyc temat ptysia, natomiast otwiera sie ten temat.... Quote
ARKA Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 [quote name='pajunia']Psy bedace do tej pory pod moja opieka, beda wracaly tam, skad przybyly. W ich imieniu, dziekuje Arce. Szkoda, ze nie maja szans wrocic do domu te, co pod twoja "opieką" zostaly zagryzione, byly poranione, czy tez odchodzily, od roku, z powodu parwo.:angryy::angryy::angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.