jestem_wredna Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 A udało się wreszcie skontaktować z rodziną? Quote
mariee Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 jestem_wredna napisał(a):A udało się wreszcie skontaktować z rodziną? Takkkkkkk! Quote
t_kasiek Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 nikt cały dzien tutaj nie zagladnął :( Quote
mariee Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Biedny Czakart! Pan jak zostawil Czakarta w hotelu , odchodzac ogladal sie ze lzami w oczach, mial wrocic po niego! Tak bardzo pragne,zeby trafil do ludzi, ktorzy rownie mocno beda go kochac! Quote
Izis Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Ja niestety dalej nie znalazłam nikogo kto chciałby go wziąć :-( Teraz tyle osób (bo nie nazwę ich ludzmi) porzuciło swoje psiaki (często papierowe) wyjeżdżając do Anglii czy Irlandii ... a tutaj ślepy los zadecydował, że zabierze Pana wcześniej od psa (na ogół to psy wcześniej odchodzą) i jego Pan pewnie nie przewidział tego, że nie wróci już ze szpitala :-( ... inaczej pewnie pomyślałby wcześniej o zabezpieczeniu mu dalszego bytu. Quote
qarina_77 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Bardzo smutna jest historia Czakarta. Nie był bity, głodzony, nikt sie nad nim nie znęcał, nikt go nie porzucił w lesie, nic z tych rzeczy. Był kochany przez swojego Pana, był szczęśliwy...do czasu.. Pan odszedł od niego ale nie z własnej woli...... odszedł do innego świata...:-( Czakart został sam:-( Ma dopiero 7 lat....i nie ma domu:-( Czy schronisko jest tym właściwym miejscem dla pięknego, zdrowego, młodego psa, który przeżył tragedię i stracił Pana? Quote
Izis Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Schronisko nie jest wlasciwym miejscem dla zadnego psa :-( Quote
przyjaciel_koni Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 jestem_wredna napisał(a):I jak tam ten domek od Paros? Domek jest w porządku. Nie wiemy tylko, czy już ostateczna decyzja o terminie wyjazdu Czakarta zapadła.... (Chodzi o kastrację i inne szczegóły). Quote
Izis Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Jest domek? Super! Gdzie Czakart bedzie mieszkał? Quote
margo001 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Naprawdę jest domek ??? Napiszcie coś więcej :razz: Quote
mariee Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Ja jestem za kastracja Czakarta w klinice gdzie przebywa od 3 miesiecy, to mniejszy stres dla niego, ma juz swoje te 7 lat ,bedzie pod opieka wetow . Sam koszt kastracji okolo 200 zl., (wczoraj rozmawialam). Po tygodniu po kastracji moze opuscic klinike! Quote
jestem_wredna Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Nowi właściciele pokryją koszty kastracji? Czy robimy zbiórkę? ;) Quote
t_kasiek Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 margo001 napisał(a):Naprawdę jest domek ??? Napiszcie coś więcej :razz: jest domek dla psiaka ??????????? SUPER !!!!:multi::multi::multi: Quote
jestem_wredna Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Paros, napisz coś więcej co z tym domkiem. Jakieś szczegóły: gdzie, kto, jak itd? Będzie można odwiedzić psiaka? Mariee ma rację. Ja również jestem za kastracją psa przed adopcją. No i dobrze by było zrobić to na miejscu. Mniejszy stres dla psa, bo już przyzwyczaił się do otoczenia, a i personel już go dobrze zna. Quote
przyjaciel_koni Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 mariee napisał(a):Ja jestem za kastracja Czakarta w klinice gdzie przebywa od 3 miesiecy, to mniejszy stres dla niego, ma juz swoje te 7 lat ,bedzie pod opieka wetow . Sam koszt kastracji okolo 200 zl., (wczoraj rozmawialam). Po tygodniu po kastracji moze opuscic klinike! Mariee - Pan od Czakarta nie odbiera telefonów.... W tej sytuacji wiadomo jedynie, że nie ma jeszcze konkretnych decyzji w sprawie kastracji i terminu wyjazdu Czakarta. Jak tak dalej pójdzie stracimy dom.... I to niezły dom.... Bardzo mnie to denerwuje. Nadwyżek domów nie mamy... Każdy dom jest cenny !!! Psów w kolejce mnóstwo.... Czy nie Masz przypadkiem możliwości kontaktu bezpośredniego z Tym Panem ? To tak trwać nie może. Quote
mariee Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Jutro bede lapac Pana inaczej, ja tez nie moge sie dodzwonic! Quote
mariee Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 jutro przyjezdzaja po Czakarta z fundacji Maja. Ma jechac prosto na kastracje . Kastracje i transport pokryje dotychczasowa rodzina Czakarta. Na dzisiaj tyle. Quote
Izis Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Czyli udalo sie? TO super. Trzymamy kciuki aby byl szczesliwy w nowym domku juz do konca. Quote
egradska Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 czy dobrze rozumiem, że to chodzi o nową rodzinę Czakarta? I że piesek nie musi się już martwić o swoją przyszłość? Quote
egradska Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 halo, halo, jutro coraz bliżej, a wieści o nowym domku nie ma:shake: czy ktoś wie, gdzie trafi Czakart? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.