Yona Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 [quote name='Mecka']Yona licz się ze slowami, nic nie wiesz więc przestań szkalować ludzi którzy działają długo, wspólpracują z dogo i właśnie z dogo mamy kilka wyadoptowanych psów. To że Fundacja jest w trakcie rejestracji to normalne- bo działamy długo, ale formalizacja tylko pozwala nam na dopominanie się swoich praw u władz lokalnych, co nie umniejsza naszej działalności. ps.najgorzej kiedy osoby które nic nie robią w tej sprawie potrafia tylko krytykować Więcej poczucia humoru życzę :) Proszę jeszcze raz przeczytać, a szczególnie obejrzeć sobie emotikonki z mojego postu :) To, co napisałam miało rozładowac z lekka atmosferę :) A słowo "szkalować" jest wyjątkowo MOCNYM słowem, zdecydowanie nieadekwatnym do tego, co napisałam. Nioo... i zanim powiesz, że NIC nie robię, to sobie najpierw to sprawdź :) Quote
Yorija Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 A jako, że ja tylko obserwuję ten wątek i mocno kibicuję psiakowi chciałam tylko zapytać czy może by tej pani podać numer do Neight jeśli nie chcecie przekazać jej numeru. I jeśli ona by chciała/mogła to sama by zadzwoniła. Nie wiem czy ta uwaga ma jeszcze sens ale tak mi przyszło do głowy, że nikt tego nie zaproponował. Sama wzięłam niedawno sunię ze schroniska i na samym początku dostałam nr telefonu do babeczki, która tam działą, wie najwiecej o moim psiaku i dla mnie to było bardzo istotne, że mogę się z nią skontaktować. I z tego co rozumiem dla niej również. Quote
Ada-jeje Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Sprawa Onka na dzis jest zalatwiona pomyslnie, wszystko wyjasnila mecka w rozmowie telefonicznej dlaczego nie mozna bylo podac nr. telefonu. Niestety czasem tak bywa ze nie wszystko co piszemy oddaje ten sam dzwiek co chcialybysmy tak naprawde przekazac. Zycze zdrowka malemu i bedziemy dalej sledzic jego losy a opiekunom psa wytrwalosci i sukcesu. Quote
Guest monia3a Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Trzymam kciuki za dobry domek ... Quote
Ada-jeje Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Poniewaz psina jest oddalony od nas kilka km. a wetka nie ma dostepu do netu wiec tylko pozostaje nam kontakt telefoniczny a i to nie zawsze jest zasieg, ale dzis jade do wetki osobiscie to napewno uslysze co nowego jak rowniez poprosze zeby jej kolezanka w najblizszym czasie doslala nowe fotki. Quote
Folen Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 To czekamy niecierpliwie na wieści od Bejka.. Quote
kako80 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 czy to znaczy ze pies jest na slasku? i po leczeniu trafi do nowego domu? Quote
Witokret Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Zgubiłas się - bo pytania o psiaka dotyczyły Beja, a Ada-jeje pisze pewnie o innym owczarku ;) Quote
Ada-jeje Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 No to ja teraz dopiero zauwazylam ze moj post nie dotyczy ani tego psa ani tego watku, poniewaz u nas mamy podobny przypadek tylko ze nie w schronie. Przepraszam za pomylke. :p Quote
Guest monia3a Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 UWAGA !!! UWAGA !!! WAŻNE !!! Wchodzcie na stronkę http://www.eukanuba-eu.com/DNA/pl/pl/ rejestrujcie się a prześlą darmowe próbki karma się przyda prawda ;-) Quote
mysza 1 Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 A ja już myslałam, że nasz Bej wyciągnięty. Co u niego? Są wieści? Gdzie mam wpłacac na leczenie? Quote
Anashar Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Tuhajbej na stronie adopcyjnej Owczarków: http://owczarki.eu/index.php?id=tuhajbej Quote
Ada-jeje Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Opiekunko Beja trzymaj sie!!! i nie poddawaj, trzymamy kciuki za zdrowko Beja. Quote
Neigh Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Powiem tak .........wybaczcie ciszę i przerwę. Nie znaczy to absolutnie, że ktoś zapomniał o psie. Israel - dzięki dotarło 100 zł Obiecuję wkrótce zrobić zestawienie wpłat........ Uwierzcie proszę........jeśli jest tutaj tak cichutko, to znaczy, że jest jakiś ważny powód. No i uprzejmie donoszę, że Bej ma się znaaaaaaaacznie lepiej ;-) Quote
Eva Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 ale jesteś tajemnicza..... a coś więcej..... Quote
Ada-jeje Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 cos wiecej, pewnie bedzie wszystko w swoim czasie :razz: Quote
Neigh Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 Mogę powiedzieć tylko tyle, że pies wyszedł ze schronu:-). Na razie dochodzi do siebie "sami wiecie gdzie". A ci co nie wiedzą, to się z czasem dowiedzą:-) Jedno jest pewne, Bej będzie potrzebował całe masy pieniedzy na specjalistyczną karmę, na rimadyl ( moze ktoś ma i chce się podzielić???), Na prześwietlenia ..........a jeśli na operację - to strach nawet pomyśleć ile. Wiecej nie powiem.........nawet na torturach:eviltong: Quote
Folen Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Straszna próba przed nami ciekawymi losów Bejka.. Ale skoro tak trzeba.. to po prostu 3mam kciuki za psiaka.. Quote
Witokret Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Teraz moze juz byc tylko lepiej!! :lol: Quote
egradska Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Neigh napisał(a):Mogę powiedzieć tylko tyle, że pies wyszedł ze schronu:-). Na razie dochodzi do siebie "sami wiecie gdzie". A ci co nie wiedzą, to się z czasem dowiedzą:-) Jedno jest pewne, Bej będzie potrzebował całe masy pieniedzy na specjalistyczną karmę, na rimadyl ( moze ktoś ma i chce się podzielić???), Na prześwietlenia ..........a jeśli na operację - to strach nawet pomyśleć ile. Wiecej nie powiem.........nawet na torturach:eviltong: Mój Ramzio ma kłopoty ze stawami, dostaliśmy na to MELOKSAM, ludzki lek o takim samym składzie jak rimadyl. Nasz weterynarz (a nawet dwóch weterynarzy:p) twierdzi, że to jest to samo, tylko lek weterynaryjny łatwiej podać psu. No i jest znacznie droższy od 'ludzkiego"... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.