MTJL Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Cudowne wieści, wielkie podziękowania dla Wszystkich zaangażowanych fizycznie, materialnie i duchowo w ratowanie tego psiego życia... No to teraz tylko czekamy na relacje z nowego domku!! :multi: Quote
israel Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 No nareszcie! Powiem krótko HURRRAAAAA!!! :multi: A teraz fotki i relacje - bardzo proszę wklejać poniżej! ;) Powodzenia Maleńki p.s. co zrobić z pieniędzmi - Neigh Ty najlepiej wiesz kto jest najbardziej potrzebujący Quote
gusia0106 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Neigh, prawda jest taka, że to Tobie się należą podziękowania - i to największe jakie sobie można tylko wyobrazić:lol: W Beju zakochałam się śmiertelnie i na zabój:cool3: Jest psem idealnym:cool3: Na łapkach trzech razi sobie lepiej niż niektóre na czterech. Zachowuje się tak, jakby zupełnie mu ta chora łapka nie przeszkadzała. Biega, skacze, szaleje - no niesamowity chłopak:lol: Samochodem jeździ idelanie - generalnie większośc drogi przesypia, budzi się tylko po to żeby go pogłaskać i poprzytulać. Albo siada sobie np na tylnym siedzeniu, kładzie pysk na ramieniu kierowcy bądź pasażera i tak sobie jedzie dopóki mu się nie znudzi:lol: Iiiiiiii............. daje buziaki:lol: A buziak od Beja to nie byle co:cool3: Kto nie miał tyle farta co ja i nie dostał, może mi spokojnie zazdrościć;) A najfajniejsze jest to, że jest psem radosnym - uśmiecha się, bawi, ufa ludziom - jak to się nie zakochać?;) Zdjęcia z podróży są, ale.............zostały w domu:roll: Się zakręciłam i zapomniałam. Po powrocie z pracy nadrobię zaległości i powstawiam;) Beja przekazałam Danvitowowi a on już zawiózł go do nowego domu. Kicia też całą drogę była bardzo grzeczna:lol: Na początku nieśmiała, a potem z kontenerka zaczęła wystawiać łapkę i zaczepiać nią TZta. TZ był zachwycony:lol: Białek mimo tego, że do samochodu wsiąść nie chciał to już w trasie był wzorowy - grzecznie leżał, lizał sobie łapki i wysiadł juz bardzo chętnie. Mam nadzieję, że szczęsliwy będzie w nowym domku. I już, to tyle, to taka tylko krótka relacja z trasy;) Quote
gusia0106 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Aaaaaa, jeszcze jedno:oops: Po podróży została nam trochę więcej pieniędzy niż wskazywały na to wyliczenia wstępne. Trochę oszczędziliśmy na autostradzie, trochę na cenach gazy i generalnie chyba nie wyszło najgorzej. Zostało 255 zł i 11 gr, które za chwilę wpłacę na konto Neigh. Cholera, ale się cieszę, że Bej jest już u siebie w domku:multi::multi::multi: Ps. Dla wszytskich, którzy byliby zainteresowani pozbyciem się z samochodu lekkiego popsiego "zapachu" :diabloti:, przekazuję informację, że taki samochodowy zapach z wiatraczkiem antitobacco działa również jaki antipopsizapach:diabloti: Quote
gusia0106 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 A teraz jeszcze zdejmę Beja z podpisu sia la la la laaaaaaaaaaaa:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::jumpie::jumpie::jumpie::ylsuper::ylsuper::Cool!::Cool!::Cool!::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Gusia a moze Tz chce kotkę?:razz: Taka śliczna......mała, czarna Kawa......z gwarancją najwyższej jakości i rewelacyjnym charakterem:-). A potrzebuję takiego domu z najwyższej półki. W końcu to żywe szansa na życie innych kotów. Napisz mi, jak będziesz wiedziała, ile Was w końcu podróż wyniosła. To przeliczę i biorę się za rozdzielania. Potrzeb tradycyjnie bez liku. Quote
gusia0106 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Neigh, przelew - 260 zł, już poszedł na Twoje konto. Quote
Mośka Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Nareszcie!!! Nareszcie można się cieszyć:multi::multi::multi::multi: :laola::laola: Neigh, pamiętam jak dziś jak nie chciałaś zapeszyć i w tajemnicy zaczynałaś walkę o BEJA. Pamiętam Twoje obawy, myślałaś, że porywasz się z motyką na słońce... JESTEŚ WIELKA!!!!!! Czego nie tkniesz - znika wkrótce z Twojego podpisu :p CIeszę się ogromnie BEJEM! Jeju, jak to się szybko potoczyło :crazyeye: Myślałam, że trochę trudniej będzie szczerze mówiąc, ale przy takiej kumulacji pozytywnej energii jaka się tu na wątku połączyła - nie mogło być inaczej! BEJUTKU - życie dla Ciebie dopiero się zaczyna! Niech Ci się cudownie wiedzie:loveu::loveu::loveu: No i obowiązkowy karniaczek :popcorn: Quote
gusia0106 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 :lol::lol::lol: Hihihi, ciekawe czy nowa Pani Beja wie, że adoptując go adoptowała też pośrednio sporą grupę dogomaniaków, którzy ją bedą molestować dzień w dzień a to o nowe zdjęcia Beja, a to o informacje, domagać się historii z jego życia, wypytwać, pisać, dzwonić itp....:cool3::cool3::cool3::diabloti: Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Czekaj czekaj a dlaczego 260???? Czemu tak dużo??? A i jeszcze chciałam dodać, że Donvitow przekazał Gusi 200 zł ( na podróż Beja od przyszłej Pani ) Po czym wziął od Malwiny 100 zł a 100 dał jej i Bejowi w prezencie pod choinkę....... Tym samym dałam 300 zł na drogę - dostaję z powrotem 260 i bądź tu człowieku mądry:-). Quote
Mośka Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jak dają - bierz! Na pewno nie zmarnują się w Twoich rękach ;) Matko, jacy wszyscy bohaci:crazyeye: Jakies rozmnożenie pięniedzy w tym Śremie było czy cuś :evil_lol: Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 A wiecie co ja pamietam? Pamiętam Beja zwiniętego w boksie - wychudzonego, zrezygnowanego, kuśtykającego po klatce. Pamietam jak nie mógł wejść do budy, jak często lezał na betonie za nią............ Pamietam jak go z Miki zawiozłyśmy pierwszy raz do weta............miał wtedy kosmiczną biegunkę.......Był tak obolały i przerażony........dotykanie go naprawdę było wyczynem. Doktor Aneta z Nieporętu nie chciała go nawet za bardzo badać, bo uznała ze moze być to z większą krzywdą dla psa. Piszczał jak chciało się go pogłaskać. Ale miał w sobie to coś. I nie trzeba było wiele żeby Coś wzięło górę nad lękiem, bólem, strachem. Ale to nie jest żadne odkrycie - wystarczy wejść na metamorfozy....... Często wystarczy dać szansę...........tylko albo aż tyle Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 UWAGA PILNE Ma szansę na dom szczeniak. Jest transport, są chętni wszystko jest. Potrzebna tylko przedadopcyjna pilnie, bo jeszcze przed Świętami. Miejscowość gdzie ma jechać psiak to Wojkowice Kościelne - uprasza się wszystkich mieszkających, bywających, znających kogoś z Będzina, Bytomia, Sosnowca, Czeladzi itp o kontakt.. Bardzo proszę........ Już znalazłam hihihihi Quote
Miki Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Neigh napisał(a): Pamietam jak go z Miki zawiozłyśmy pierwszy raz do weta............miał wtedy kosmiczną biegunkę.......Był tak obolały i przerażony........dotykanie go naprawdę było wyczynem. Doktor Aneta z Nieporętu nie chciała go nawet za bardzo badać, bo uznała ze moze być to z większą krzywdą dla psa. Piszczał jak chciało się go pogłaskać. Ale miał w sobie to coś. I nie trzeba było wiele żeby Coś wzięło górę nad lękiem, bólem, strachem. Ale to nie jest żadne odkrycie - wystarczy wejść na metamorfozy....... Często wystarczy dać szansę...........tylko albo aż tyle No ja też go tam widzę na leżącego na środku gabinetu, całkowicie obojętnego na wszystko, co się wokół działo. Jak wetka mówiła - jest odwodniony, jak nie zacznie pić i jeść jutro proszę przyjechać na kroplówkę. I jak nie miał siły wyjść stamtąd. Wszystkie łapy mu się rozjeżdżały. No i pamiętam go w budzie. Siedział zastawiony jakimś wielkim garnkiem i wołany nawet nie miał siły spróbować wstać. Samą głową tylko poruszył. Więcej nie mógł nic zrobić. Ale chciał, było to widać. Trzeba było go wyciągnąć z budy. Neigh - czapki z głów!!! Quote
mysza 1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Dzięki Neigh, dzięki Tobie Bej ma nowe życie.:loveu: Bardzo się cieszę, że ma nowy dom.:multi::multi::multi:. Czyli czekamy na zdjęcia z nowego domku i z podpisu usuwamy.:multi::multi: Quote
quasimodo Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Trochę nas nie było, a tu takie wspaniałe wiadomości :multi: Strasznie się cieszymy, to taki kochany psiak o wspaniałym charakterze!!! Teraz niech mu tylko zdrówko dopisuje!!! A Tobie Neigh należą sie tak wielkie podziękowania, że aż trudno znaleźć słowa, żeby je wyrazić :loveu: I Innym, którzy tak pomogli Bejowi, oczywiście też! No i pewnie troszkę też Truścikowi :evil_lol: Był takim dobrym duszkiem... Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Ha, dzwonił Donvitow. Noc przebiegła bez problemu. Jamnica się nadal boczy.....ale tak bez zęboczynów. A czego się można spodziewać toż to jamnik ( 15 lat miałam - Alfa zawsze o Tobie - wredna małpo:-) - będę pamiętać). Nooo i był u weta w Lesznie. Ale co ja będę Malwince robotę odbierać, niech sama opowiada:-) Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 [quote name='Neigh'][quote name='Neigh'] + MTJL - 50 zł Razem 511 zł odejmuję 40 zł wydane na transport I NIC WIĘCEJ - hotel chciał nawet pieniądze zwracać........no bez przesady - kolejną bidę dokarmiają. Mamy więc - 471 zł I teraz tak mając poparcie israela, mośki, mecki, mtjl postanawiam co następuje ( przmówiłam niczym herold) 300 zł dostaje Miki. Bo wydała, bo mając na głowie Froda dokładała się do Beja. 121 zł dostaje Eva na szczepienia stada tymczasowych kotów. To "kotek trzyłapek" od Evy jechał jednym transportem z Bejem. I niech nikt mi nie mówi, że zbierane było na psa a dostaną koty. Tak jest, ale pies i kot dwa bratanki:-). 50 zł zostaje w puli. Koło Przyjaciół Trusta od dawna tworzy fundusz - "adopcje niemal niemożliwe" tam się te pieniądze znajdą. Aktualny stan na koncie jest zero. Będzie 50 zł - taka rezerwa, o którą może poprosić każdy - kto ma u siebie ciężki adopcyjnie przypadek. Jak ktoś uważa że jest źle zostało rozdzielone może mi spróbować dać po głowie - będzie miał z Brombą do czynienia - także śmiało:diabloti: Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Neigh, chciałabym żebyście wszystko dobrze przeliczyli odnośnie transportu, ponieważ ustaliliśmy z Donvitowem, że jak już będzie po wszystkim to my (tzn. dziewczyny zaangażowane w adopcję Białka) również dołożymy się do transportu - Gusia przecież zawiozła naszego Białka do Łodzi, no i kotecek do mnie dojechał...:loveu: Dlatego mówcie co i jak :) Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 przeliczać powiadasz ok:-) Dałam 300 + Donvitow dał 100 na transport + 100 Malwina - razem 500 zł . Zwrotu jest 260 zł czyli wydano na transport 240 zł. Jak chcecie się dołożyć to śmiało - weźcie tylko pod uwagę, że ja i tak tą kasę rozdam:-) to w sumie możecie zrobić to samo:-) Koszt podróży obliczyła Gusia. Jakiś on taki niski........ale co ja mam jej wmawiać, że nie wie ile wydała;-) Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Przeliczać to Ty mnie Złociutka nie musiałaś :) Wolałam się upewnić, oczywiście z kasą u mnie, u nas cinko. Ja jeszcze wyłożyłam na wykupienie Białka i jego transport z Obornik do Śremu, łącznie 100 zł, więc jeżeli nie musimy się dokładać, to jeszcze raz wielce serdecznie dziękować...:loveu::loveu::loveu: Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Jeszcze sprawdzę, żeby się nie okazało, że się rąbnęłam w rachunkach. Wydatki wszystkie Bej: 50 zł - opłata schron 25 zł - wet I wizyta 50 zł - wet ( odrobaczanie, rimadyl, wizyta) 15 zł - szampon 174 zł - rentgen 350 zł hotel listopad 50 zł - jedzenie 45 zł - szczepienie zakaźne 50 zł - jedzenie II tura 145 - prześwietlenie SGGW 40 zł - benzyna 40 zł - wizyta wet + wścieklizna 350 zł - hotel grudzień 50 zł - karma 240 zł - transport Razem 1624 Quote
Neigh Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Wpłaty: MIki - 75 zł Israel 100zł Mecka - 50 zł Peter Beny - 100 zł Quasimodo - 50 zł Mysza1 - 60 zł Goskis - 100 zł MTJL - 50 zł Chrupek - 20 zł Israel - 50 zł p.Kasia ( Katowice ) - 50 zł Peter Beny 130 zł Ortopedia - 150 zł Gugusia7 50 zł Wyjątek 30 zł Miki - 50 zł Natka1238 - 200 zł Beka - 100 zł Hanyg- 50 zł AnkaP 40 zł Daga71 - 30 zł Israel - 50 zł Mośka - 20 zł Witokretki - 50 zł Kajan - 50 zł Mecka - 50 zł Kika i Czaka - 40 zł Gugusia7 50 zł MTJL - 50 zł Donvitow - 100 zł Malwinka - 100 zł Razem 2095 2095 - 1634 = 471 Mam taką skrytą nadzieję, że się nie rąbnęłam. Na wszelki wypadek przeliczyłam i przepisałam wszystko z moich zapisków. I o dziwo się zgadza:-) Rachunki Beja i moje zapisy wędrują do akt. Do wglądu rzecz jasna. Macie świadomość, że wpłaciliście ponad 2000 zł ????!!!! Quote
gusia0106 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Wie, wie;) Z matmą u mnie kiepsko ale wszystkie pieniądze miałam w jednej kieszeni i tyle w tej kieszeni zostało więc się robnąć nie mogłam ;) Po sprawdzeniu kwitków wyszło tyle samo, więc niski nie niski, taki był:lol: Hakita, a nie wiesz może jak się Białek czuje na nowym?:cool3: Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 [quote name='gusia0106']Hakita, a nie wiesz może jak się Białek czuje na nowym?:cool3: Ogółem dobrze, tylko...jak został sam...:shake: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=50026&page=121 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.