Neigh Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Zainteresowane informuję ( ups zainteresowanych sorki) kupy Beja można dawać na wystawę:cool3: Wreszcie ufff...... Teraz upaść i odrobaczyć zostało...........i na prześwietlenia marsz!!!! Aaaa i jeszcze wykąpać........hmm. Quote
Neigh Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Jak się przyjrzycie zdjęciu w moim podpisie.......to wyrażnie widać, ze prawa łapa jest powyginana totalnie i nie wychodzi z miejsca, z ktorego wychodzić powinna....... Quote
Neigh Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 TUHAJBEJ bardzo dziękuje swoim przyjaciołom - klasie VI B ze SP im F.Zubrzyckiego - ul Górczewska Warszawa za zaopatrzenie w karmę!!!! Dzięki grupie wspaniałych dzieciaków pieniądze, które były przeznaczone na karmę dołożone zostaną do puli operacyjnej. Dziękujemy też za "psie przysmaki, gryzaki" - Bej dokonywał cudu, żeby przytrzymać sobie gryzaka chorą łapą:-) DAŁ RADĘ! - chcieć to móc:diabloti: Wieeeelkie dzięki - fajnie jest mieć przyjaciół:-) Quote
epe Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Neigh! Wiedziałam,że to zrobisz!! Szalona z Ciebie kobitka! Najwspanialsza na świecie! To teraz nalezy zbierać na Beja oczywiście na Twoje konto? Quote
Neigh Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 epe napisał(a):Neigh! Wiedziałam,że to zrobisz!! Szalona z Ciebie kobitka! Najwspanialsza na świecie! To teraz nalezy zbierać na Beja oczywiście na Twoje konto? Hmmmm........no tak..... Aczkolwiek chciałam dodać uczciwie, że to a. nie tylko ja ........Miki pełne uznania milczenie.....Ty juz wiesz za co b. Witokretki ......czekamy....... "przypadek Beja" wymaga zaangazowania wielu osób. Wiecie co? Nie interesuje mnie to ......ile ja bym chciała usłyszeć: tak da się jeszcze coś zrobić..... I jednocześnie informuję, że pogonić kota przez calutki trawnik na 3 łapach się da..... Quote
epe Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Pewnie ,że sie da!! Sama mam kalekę,choć czasem używa tej łapy! Neigh! Usłyszysz to,ja też chcę to usłyszeć! Tylko,zeby to był ortopeda psi! Wiem,że we Wrocławiu jest jeden taki,który stosuje jakieś cudowne metody-czytałam na jakimś wątku! Quote
Witokret Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Neigh napisał(a):Hmmmm........no tak..... Aczkolwiek chciałam dodać uczciwie, że to a. nie tylko ja ........Miki pełne uznania milczenie.....Ty juz wiesz za co b. Witokretki ......czekamy....... "przypadek Beja" wymaga zaangazowania wielu osób. Wiecie co? Nie interesuje mnie to ......ile ja bym chciała usłyszeć: tak da się jeszcze coś zrobić..... I jednocześnie informuję, że pogonić kota przez calutki trawnik na 3 łapach się da..... W poniedzialek wracamy (z pewnym chudym, lysawym nieszczesnikiem ;) i wspolnymi silami "bierzemy sie za psiaka". Ludziki kochane, pomozcie go leczyc. Ta lapa pewnie bedzie wymagala interwencji chirurga :shake: Skoro na 3 lapach pogonil kota, to co to bedzie na 4?:evil_lol: Quote
Neigh Posted October 27, 2007 Author Posted October 27, 2007 [quote name='Witokret']W poniedzialek wracamy (z pewnym chudym, lysawym nieszczesnikiem ;) i wspolnymi silami "bierzemy sie za psiaka". Ludziki kochane, pomozcie go leczyc. Ta lapa pewnie bedzie wymagala interwencji chirurga :shake: Noooo. Ja się wzięłam za jego wychowanie. Bo niby ok, ale ma chłopak braki......No łapy go nie będę uczyć dawać, bo grzmotnie na ryja...... Ale warczeć na koty nie pozwalam!!!! Tu jest komuna.......wszyscy się kochają, make peace not war i takie tam Zaraz sie biorę za przerabianie go na pachnącego przystojniaka. Do tej pory tylko przetarłam.........ale już przysięgam nie mogę:-) Ludzie pomóżcie.........pogadałam tu i ówdzie to będzie ze 2 tys........o ile będzie rzecz jasna..... Quote
Eva Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Neigh :loveu:, 2000,- ???? No, cóż to z jednej strony dużo, ale z drugiej ......to np. 40 osób po 50 zeta... Pomożecie???? Pomożemy !!! Oferuję wpłatę po 10.11 , bo w tej chwili już kruchutko...... A na kotki warczeć nie można... to prawda.... ,choć jak koty są takie czorty jak mój rudy "trzyłapek" - Karolek i gryzie psy za ogony, to nawet psi anioł nie wytrzyma...... Quote
Neigh Posted October 27, 2007 Author Posted October 27, 2007 śmy wykąpali:-). Tym razem nie byłam sama.........nie dałabym rady. Bej jest wprawdzie szkieletor.......nawet pysk ma taki wyciagnięty, ale to jednak kawał psa. Został elegancko ułożony w wannie.......bał się On w ogóle koszmarnie się boi wszelkich działań przy nim. Zwłaszcza podnoszenia.......Piszczy. Moze z bólu.....ale raczej ze strachu. Jak sądzę te połamniania......musiały koszmarnie boleć, był podnoszony i takie tam. Lęk pozostał. To znaczy tak: Ja jestem Bóstwo. ( zdaniem Beja rzecz jasna ;)) i Bóstwo może już niemal wszystko. Tak czy siak.........TZ pomagający przy oblucjach.....rzekł : "ta woda jest aż gęsta".......dobre określenie. Niełatwo było go wypłukać pod spodem. Ale jak sie chce dużo można. No.......odmoczyła sie tez ta zgięta łapa. miał tak w tym zgięciu duuuzo różnych rzeczy, niekonieczenie moim zdaniem potrzebnych. Wytarłam, wyczesłam jakies kilo sierści, przyciełam pazury......zostały jeszcze uszyska. I na wystawę...... Błyszczy się, ale jeszcze nie wystarczająco..........:evil_lol:jak na mój gust rzecz jasna. Niewiele osób miało okazję oglądać Beja jakiś czas temu. Ale wygląda zdecydowanie inaczej.:eviltong: Dostał w nagordę kostkę na czyszenie zęborów ( dar od dzieci - dental rask). Zawinięty w kocyk.......I dorobiłam się 4 wykąpanego psa w domu. Kurde...........oszałamia mnie przerób fiprexu i szamponów jodoforowych hihihi. Bo nie wiem czy wiecie, ale Bej miał łojotok........ Z naciskiem na miał....... No idę na zasłużony odpoczynek. Jestem dumna z nas, a co sama się pochwalę Quote
egradska Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Ja też Cię pochwalę:loveu: Uściskaj piesia:loveu: I podaj jakiś nr konta, nich chociaż symbolicznie wspomogę jego leczenie Quote
Miki Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 No i ja Cię pochwalę i Twojego TZ -a też. A ja ze swoim nie rozmawiam. A właściwie on ze mną. Źle to wróży wszystkim moim pomysłom. A rtg i diagnoza kiedy? Quote
Neigh Posted October 27, 2007 Author Posted October 27, 2007 W przyszłym tygodniu musi mieć rentgen, bo mnie nerwy zjedzą.......niby wiem, że będzie się przynajmniej opierał na tej łąpie ( czyt. nie dopuszczam innej możliwości)........ale............... Quote
Eva Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Ja też wierzę, że się uda. Jeśli Ty się za coś bierzesz to nie ma innej możliwości. Dla Bejusia skrobanko za uszkiem, proszę i głaskanko:lol:. Quote
egradska Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Dziewczyny z Warszawy, ratunku, potrzebny ktoś z aparatem, by uwiecznić tego nieszczęśnika, to dla niego może oznaczać szansę na życie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75916&page=17 sorry za off-a Quote
Neigh Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 No niestety ja spod Wawy........ Dziś sobie zrobiłam wagary, więc od razu nadrobię: WPŁATY Israel - 100 zł p. Rafał z Chrzanowa ( brak nicka ) - 50 zł Miki - 75 zł Neigh - 200 zł ( z Funduszu "Przyjaciele Trusta") Razem 425 zł zostało - 335 zł Wydatki: 50 zł schron ( zapłaciła Miki) 25 zł wet ( zapłaciła MIki) 15 zł szampon ( poszedł cały) Razem: 90 zł Quote
Neigh Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Miał być dzisiaj. I był nawet umówiony. Ale po przemyśleniu wielu spraw został odwołany. a. nie zdecydowałam się go sama pakować i wypakowywać, bo to zbyt niebezpieczne b.chcę pójść na rentgen od razu z konsultacją do dr. Sterny.......A do niego się dostać.......jeeeeenyyy. c. chcemy połączyć prześwietlenia z drugim połamanym szczeniakiem. Czysta ekonomia ( benzyna, czas itp). Takze jeszcze chwileczka cierpliwości. Na razie pierwsze odrobaczenie tabletki 30 zł 20 zł rimadyl = 50 zł razem wydatki Bej 140 zł Czeka nas jeszcze drugie odrobaczenie i komplet szczepień. No i prześwietlenie.........i co dalej ?? Quote
quasimodo Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Dalej... No będzie wiadomo ile dokładnie trzeba uzbierać... Chociaż tyle... Tyle juz dla niego zrobiłaś, że nie można dać mu cierpieć i trzeba walczyć! Quote
Neigh Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Wiem, wiem - ale mam doła jakiegoś..... Quote
Miki Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Neigh napisał(a):Wiem, wiem - ale mam doła jakiegoś..... Weź tego doła zakop albo co i tak jak ty mi mówiłaś ...."tu nie ma czasu na smutki" . Bedzie dobrze, musi być dobrze - aby tylko już w końcu wiedzieć na czym oba psiaki stoją... bo że na łapach słabo to wiemy. Quote
Neigh Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Dobra biorę się za dzwonienie.......co mi się dziwisz.........troszku się tego dużo zrobiło.... Quote
quasimodo Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Wiemy, ile masz na głowie i tylko podziwiamy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.