luka1 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Powiem tak jak powiedziałam w schronisku gdy stwierdzono że trzeba wszystkie umowy kontrolować - jeżdzimy, ale nikt w bak paliwka nie chce nalać. A i na stacji paliw za ładny uśmiech Ziutki nie chca nasikać. No i tyle. Quote
Alaa Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Podniose i jeszcze raz prosze o odpowiedz na zadane przez mnie pytanie. Quote
luka1 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Nie wiem - bo mój rower jeżdzi bez paliwa ale za to ma zasięg ograniczony. Ciotka Ziutka aktualnie nie może jeżdzić bo ma swoje bardzo ważne sprawy do załatwoenia, ciotka Karolina uczy sie pilnie i tak kontrole troche wychamowały. Quote
Alaa Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Pisalas ze nikt nie chce nasikac w Ziutki bak. No to ja chce. Teraz chodzi o brak czasu. Poczekam. Quote
asiamm Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 obawiam się że może też chodzić o to co tam zastaną, a w schronie i tak pewnie nie będą chcieli jej z powrotem Quote
Alaa Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 asiamm i ja tak wlasnie mysle, niestety prawda moze byc niepiekna Quote
Alaa Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Czy bedzie mozliwa ta kontrola? Tak W OGOLE? Kiedys? Quote
Hotel KADIF Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Alaa!! Super, że zaglądasz do Miśki i chcesz nasikać do baku Ziutki! :Rose: No cóż... Pies zamienił kojec w fajnym schronie na łańcuch! :shake: Co na pozostaje: 1. odebranie w trybie interwencji (dokąd?) 2. wykupienie :shake: (dokąd?) 3. ???????? Cholercia! Dziewczyny co robić??!!:placz: Quote
asiamm Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 no ale schronisko podobno samo zachęca dziewczyny do wizyt poadopcyjnych, poza tym łańcuch (plus kolczatka na dodatek :angryy:) to łamanie punktów umowy adopcyjnej Azorka; jak sama Ziutka pisała: Ziutka napisał(a):Pewnie, że mamy taką możliwość - to jest w umowie...i w umowie jest też to, że pies nie może przebywać na łańcuchu :shake: więc chodzi chyba tylko o czas żeby tam jechać :roll: no i raczej musiałyby być to wolontariuszki Azorka, a nie ktokolwiek Quote
Hotel KADIF Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 [quote name='asiamm']no ale schronisko podobno samo zachęca dziewczyny do wizyt poadopcyjnych, poza tym łańcuch (plus kolczatka na dodatek :angryy:) to łamanie punktów umowy adopcyjnej Azorka; jak sama Ziutka pisała: więc chodzi chyba tylko o czas żeby tam jechać :roll: no i raczej musiałyby być to wolontariuszki Azorka, a nie ktokolwiek Tym bardziej COŚ zróbmy!!! :shake: Może skrzyknijmy się we trzy-cztery i tam pojedźmy! Nie ukrywam, że dla mnie Sochaczew to trzecia (nawet nie druga strona świata..) i będzie mi potrzebna kasa na paliwo!! :oops: Mam do samej warszawy 20 kilo a kolejne 40 do Sochaczewa..... :shake: Jeśli będą przesłanki do tego, żeby odebrać Miśkę - zróbmy to!!! Tylko najpierw musimy mieć pewność, że schron lub "ktoś" :roll: ją przyjmie... Co robić??!! :-( Quote
Alaa Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Uwazam, ze jesli jest na lancuchu - to chyba lepiej z tego co pisza dziewczyny mialaby w schronie. Po prostu - zdjac Miske z lancucha.Do schronu i szukac nowego domu. Nie wiem jak to jest mozliwe ze schron wiedzac ze suka na lancuch idzie w ogole ja wydal. Mnie sie to w glowie nie miesci, rece opadaja. Byle wydac, byle dalej.:angryy: Quote
asiamm Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 DIF napisał(a):Tym bardziej COŚ zróbmy!!! :shake: Może skrzyknijmy się we trzy-cztery i tam pojedźmy! Nie ukrywam, że dla mnie Sochaczew to trzecia (nawet nie druga strona świata..) i będzie mi potrzebna kasa na paliwo!! :oops: Mam do samej warszawy 20 kilo a kolejne 40 do Sochaczewa..... :shake: Jeśli będą przesłanki do tego, żeby odebrać Miśkę - zróbmy to!!! Tylko najpierw musimy mieć pewność, że schron lub "ktoś" :roll: ją przyjmie... Co robić??!! :-( ale do tego potrzebna jest Ziutka albo luka, no bo nie odbierzemy komuś psa i nie odwieziemy go tak po prostu do schronu, ale one chyba nie chcą się w to wtrącać :roll: może właściciel Kiary to jakiś znajomy kierowniczki schronu, i w tym rzecz Quote
Hotel KADIF Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Dziewczyny w ogóle nie zaglądają na wątek Miśki .... :shake::shake::shake: Quote
Hotel KADIF Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 I dalej nie wiadomo co słychać u Miśki......:-(:shake: Quote
Hotel KADIF Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 A ja czyszczę swoje subskrybcje i odnalazłam zagubiony i zapomniany wątek Misi. Chciałabym wrócić do tematu. Dziewczyny z Sochaczewa! Czy jest możliwość wykonania przez Was kontroli po adopcyjnej? Quote
Alaa Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Nareszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dif, uwielbiam Cie:-) Niech sie cos ruszy w sprawie, Dif, bede tu zagladac i wespre na paliwo. Quote
luka1 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Zajęło Wam dwa lata by dojść do wniosków, że trzeba coś zrobić? Po pierwsze nie jest prawdą, że nie zaglądałam na watek - zaglądałam ale nie miałam nic do powiedzenia. Wszyscy wiedzą jaka sytuacja zaistniała w schronisku, Jakie miałyśmy "dyskusje" z dyrekcją ZGMu - co w efekcie doprowadziło do zerwania współpracy ze schroniskiem. W czasach gdy bywałam w schronie i byłyśmy tam mile widywane, miałyśmy pismo od Burmistrza Sochaczewa, zezwalające na przeprowadzanie kontroli po adopcyjnych, a nawet na odbieranie zwierząt w przypadku nieprawidłowości. To się zmieniło kiedy powstała Fundacja NERO. Zabroniono nam wchodzenia na teren schroniska, robienia zdjęć psiakom, ogłaszania bez wiedzy dyrekcji .... Pierwsza wizyta po adopcyjna u Kiary zakończyła się telefonem właściciela do schroniska z wielką awanturą, że schronisko nie ma prawa ingerować w to co pan robi ze swoim psem. Zostało mu wytłumaczone przez pracownicę schroniska, że ma umowę i niech się z nią zapozna. Fakt, że miałyśmy jechać na ponowną wizytę, ale nie pojechałyśmy z tych czy innych przyczyn - może nam czasu brakowało. Ile wizyt zrobiłyśmy - świadczą protokoły. Potem nie mogłyśmy już sprawdzać domów. Zresztą nie wydaje mi się bym musiała się tłumaczyć dlaczego . Robiłam to tylko ze względu na psiaki i robiłam tyle ile mogłam. Przed czasem kiedy zaczęłam bywać w schronisku – wizyty nie były w ogóle przeprowadzane lub były sporadyczne. Kiara nie jest na Boryszewie. To adres zameldowania ludzi, którzy ją adoptowali. Pies był na budowie nowego domu właścicieli, parę- naście km od Sochaczewa. Zapytaj Ziutkę, może ona wie jak tam dojechać. I uwierz mi nie jestem jedyną mieszkanką Sochaczewa i okolic, która jest na Dogo. Zastanawiam się dlaczego tak się mnie uwiesiłaś - akurat TY i . Właściwie nie muszę się zastanawiać. (wprowadziłam korektę) Quote
asiamm Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 [quote name='luka1']... Zastanawiam się dlaczego tak się mnie uwiesiłaś - akurat TY i asiam. Właściwie nie muszę się zastanawiać – ja też Was lubię. że co proszę? Quote
luka1 Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 asiamm napisał(a):że co proszę? Co, co proszę? Quote
asiamm Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 gdzie ja się Ciebie uwiesiłam? ostatnio na tym wątku pisałam 2 lata temu, kiedy to Ty i Ziutka mogłyście robić kontrole poadopcyjne Quote
luka1 Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Faktycznie, sprawdziłam daty - przepraszam, pomyliłam się. Wprowadziłam korektę do swojego pisania. Quote
Hotel KADIF Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 luka1 napisał(a):Zajęło Wam dwa lata by dojść do wniosków, że trzeba coś zrobić? Tak i nie zamierzam się tłumaczyć dlaczego..... :roll: luka1 napisał(a): Wszyscy wiedzą jaka sytuacja zaistniała w schronisku, Jakie miałyśmy "dyskusje" z dyrekcją ZGMu Ja nie wiem i nie interesuje mnie ten temat.... Bardziej skupiam się na Kiarze vel Misi...:roll: luka1 napisał(a): Kiara nie jest na Boryszewie. To adres zameldowania ludzi, którzy ją adoptowali. Pies był na budowie nowego domu właścicieli, parę- naście km od Sochaczewa. ) No to niestety komplikuje trochę sprawę wizyty po adopcyjnej.... Ode mnie do Sochaczewa i z powrotem jest 160 km. Alaa wspomniała, że chętnie sfinansuje wizytę u Kiary, ale nie wiem czy dam radę zapewnić opiekę psom w hotelu na czas przejazdu tam i z powrotem oraz samej wizyty.... Zajmie to kilka godzin! :shake: luka1 napisał(a):Zapytaj Ziutkę, może ona wie jak tam dojechać. Dzwoniłam do Ziutki dwa razy, ale nie odbiera albo zrzuca rozmowę. Pewnie nie ma czasu gadać...;-) luka1 napisał(a): I uwierz mi nie jestem jedyną mieszkanką Sochaczewa i okolic, która jest na Dogo. Zastanawiam się dlaczego tak się mnie uwiesiłaś - akurat TY i . Właściwie nie muszę się zastanawiać. (wprowadziłam korektę) Będę wdzięczna za podanie info, kto oprócz Ciebie i Ziutki mieszka w okolicach Sochaczewa. Chętnie się zwrócę do tej osoby. A poza tym dlaczego sądzisz, że się uwiesiłam na Tobie, luko? Przecież ja tylko zapytałam o losy psa, którego wyadoptowało sochaczewskie schronisko w czasie gdy Ty tam pracowałaś... Jeśli nie chcesz się zajmować sprawą Kiary lub nie czujesz się na siłach to po prostu to napisz a nie mówisz o "uwieszaniu się Ciebie"......:shake: Quote
luka1 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Przecież ja Ciebie nie proszę byś się tłumaczyła z czegokolwiek. Interesujesz się Kiarą - twoja sprawa. I nigdy nie pracowałam w schronisku, nie miałam nawet legalnej umowy o wolontariat. Jeździłam tam ze względu na sentyment do zwierząt. Pomagałam w adopcjach tyle na ile umiałam. Uwierz mi były osoby, które robiły to o wiele lepiej i skuteczniej. Czemu myślę, że się mnie czepiasz? -a tak mi się wydało. Czy nie prościej byłoby zadzwonić do schroniska i zapytać o nią ( o Kiarę)? Przecież to schronisko było właścicielem psa i ono jest upoważnione do przeprowadzania wizyt po adopcyjnych. O ile wiem takie wizyty są przeprowadzane. Tak, nie czuję się na siłach zajmować się sprawą Kiary. Quote
Alaa Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Nie widze mozliwosci dojscia do Misi:-( Sprawa jest przegrana. Nie pierwsza, nie ostatnia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.