Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bunia jak nie ma wyjscia to sami ja pozbawimy jajnikow u weta warszawskiego. ;)

Jutro jedziemy sprawdzic domek dla Zuzi do Minska, wiec moze porobie suni jakies fotki. Ciekawa jestem chociaz jak ja nazywali w tym "domu".

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Własnie wrociłysmy;)Suńka juz bezpieczna w Warszawie:loveu:

P.S
Doddy dzis poznałam Mambę była co prawda bardzo śpiąca ale gości przywitała i walnęła się w kimono w fotelu:evil_lol:

Posted

Bo ja po nocy odwiedzasz. A w nocy sie spi w salonach :evil_lol:

Napiszcie jak oni te sunie nazywali?
I jak jechala autem, jak sie zachowywala przez chwile w domu - bysmy mogli cos wstepnie wiedziec przy szukaniu domu.

I sprawdzcie czy ja wysterylizowali w schronisku - chyba ze u Was sie sterylizuje wybiorczo i ja ominieto...

Posted

Sunia była 11 wrzesnia ( tak wynika z kwitków) zabrana ze schroniska w Łodzi przez jakąs panią mieszkająca na tej samej ulicy z ktorej ją zabierałysmy tylko pod innym mr domu.
Tam ponoc były dzieci a sunia ich nie toleruje;)
Ten facet opowiada bajki ,ze znalazł ją przywiazaną do drzewa :evil_lol:to ciekawe skąd miał kwitki ze schronu z danymi kobity ktora sukę adoptowała? ( chyba że te kwitki były też przy drzewie:evil_lol:)
Bardziej brawdopodobne ,ze suka przechodziła z rąk do rąk.
Ta ulica jest bardzo patologiczna i nie żyje się tam ciekawie.

Sunia ma ponoc na imię TINA - my kiedy już jechała z nami bezpieczna nazwałyśmy ją TINKA-MELINKA;) ( żart oczywiście).

Drogę zniosła dość dobrze biorąc pod uwagę ,ze z przodu jechał Killer to trochę piszczała i wierciła się ale oki ( wiozłam większych oszołomów)

Oczywiscie trochę za nami szczekała pozostawiona u nowej cioci :loveu:ale z tego całego zamieszania i stresu jaki przezywała w tym cholernym mieszkaniu wxcale jej się nie dziwię.

Posted

Tinka-Melinka :cool2:
Przywiązanie do drzewa było oczywiście bajką wymyślona tylko po to ,aby za wizytę nie płacić:lol:
To normalne w tej dzielnicy.
Okoliczni menele często przychodzą ze swoimi pupilami na darmowe porady czy leczenie swoich podopiecznych.
Często warto pomóc takim psiakom,bo co one winne,że takie domy mają:-(
Ostatnio nawet pan podobnego pokroju z wdzięczności za darmowe leczenie psa pozbawił mnie telefonu komórkowego :evil_lol:
No cóż taka dzielnica...
Ważne,że sunia bezpieczna.
Trzeba teraz dobrego domku szukać:multi:

Posted

Tinka Melinka daje nam w kosc.
Niestety jest agresywna... Do ludzi i do pieskow
Probowala dzis ugryzc Beate, mnie i zabic Beaty dziecko...
Dzieci baardzo nie lubi
Z ofiar jakie dopadla... Jest nos suki Beaty Alfy - naszej oazy lagodnosci... Tinka przeciagnela ja przez kratki

Ogolnie pierwsze wrazenia nie sa fajne... Sunia atakuje, gryzc niestety umie i to stanowi problem. Ataki podszyte sa troszku strachem ale nie do konca. Sunia jest dosc pewna w podejmowaniu decyzji.
Nie dawala wejsc do kojca, atakowala, warczala, szczekala. Nie dala sobie zalozyc obrozki bo wystartowala do reki. Potem stalysmy to znowu sie przyczaila do ataku. Udalo sie ja jednak wyprowadzic na chwile bo musialysmy ja przeprowadzic do innego kojca.

Jak ciagnie na drugim koncu sznurka wszystko jest ok, ale jak stoi to sie spina i szykuje do ataku.

Jestem w stanie jak najbardziej uwierzyc ze wystartowala na kogos.
Dziecko jak widzi daleko to "wariuje" i to nie z milosci

Sunia w takiej sytuacji nie nadaje sie do adopcji... Na razie odczekamy, we wtorek chcialybysmy ja wysterylizowac ale Beata mowi ze sie jej na razie zbyt boi by ja dowiezc do weta. Nie dziwie sie jej...

Na razie sunia jest obserwowana...

Nam jest troszku przykro, ze sunia nie moze trafic do adopcji tym bardziej ze wielkimi krokami zbliza sie zima, a sunia do zycia w budzie nie przywykla... Jak dalej tak bedzie niestety sunia dluugo u nas posiedzi, bo ja jako Fundacja nie podejme sie oddania suni z takimi zachowaniami.
Mozliwe ze w schronisku by szybko trafila do adopcji, bo my zbyt dokladnie podchodzimy do kazdego problemu naszych psow.

Dzis dowiedzielismy sie, ze w Lomzy jest amstaff po wypadku ktorego prosza bysmy zabrali.
W Wolominie sa 3 amstaffy - 1 sunia ze zlamana lapa, druga sunia na lancuchu w ciazy, 3 pies na lancuchu.
W innym schronisku chca zabic 5 amstaffow, bo sa amstaffami...

Miejsca niestety juz nie mamy... I chyba przez dluzszy okres sie nie zwolni

Ahh co za zycie, tyle bid.

Posted

Doddy jak tak pomyslałam ,że ona teraz atakuje chyba ze strachu i tej całej desperacji ,ze została zamnknieta w kojcu.
Przedywając przed wyjazdem w mieszkaniu nie zachowywała się w ten sposob jedynie powarkiwała na drugiego asta.
Lezała na łozku , przytulała się , zero agresji w stosunku do ludzi.
Podczas drogi siedziała w bagazniku i tez nie była agresywna jedynie popiskiwała ale gdy się ją głaskało to odpusczała i grzecznie siedziała dalej.
Dodam ,że przecież jechał z nami jeszcze pies ktorego ona czuła ale bez większej ochoty na zaczepianie lub jakąkolwiek awanturę.

Informacje ,że nie lubi dzieci mamy od tego faceta natomiast to ,że reagowała agresywnie broniąc kobitki to da się jakoś wytłumaczyc.
Dziwię się ze wogole miała odwagę postawic się temu ...."panu".

Mam nadzieję ,że teraz działa wyłacznie ze strachu .

Posted

O kurcze jaka ona bojowa - ale zycie w takim "domu" to nic dziwnego .
Całe szczescie ze nie doszło do tragedii , a nie da sie porozmawiać z kobietą od której ona jest ? moze ona rzuciała by światło na jej zachowanie ?

oby sie wyciszyła........

Posted

Apbt_sól napisał(a):
O kurcze jaka ona bojowa - ale zycie w takim "domu" to nic dziwnego .
Całe szczescie ze nie doszło do tragedii , a nie da sie porozmawiać z kobietą od której ona jest ? moze ona rzuciała by światło na jej zachowanie ?

oby sie wyciszyła........


Suka w przeciagu miesiaca od zabrania ze schronu mieszkała w dwoch patologicznych domach.
Kto tam miał czas i ochotę na poznanie psychiki tego psa i obserwowanie jego zachowania

Posted

Kurcze, no ale tyle nowych ludzi i nowych sytuacji w tak krotkim czasie + to co do tej pory przeszla, napewno musi miec niezle w glowie namieszane moze stad jej reakcje... Pytanie tylko czy kiedys jeszcze bedzie z nia normalnie... W jakim ona jest wieku wogole?

Posted

Takiego zachowania się nie spodziewałam:crazyeye:
Mam nadzieję,że to tylko silny stres.
Adopcja jednak nie będzie taka łatwa...
Może sterylka też coś pomoże;)

Posted

Tinka Melinka dzis ciut lepiej na nas reagowala. Beata oblaskawiala ja kaszanka przez pol dnia

Ale z nakarmieniem dziewczyny w kojcu Beata dzielnie czekala na moj przyjazd... Wolala ze mnie w razie co zrobic pozoranta

Ogolnie skonczylo sie na tym, ze Tinka melinka reki mi nie zjadla tylko jedzenie z miski

Ale Beata i tak bedzie musiala sobie test zrobic z Tinka Melinka, bo we wtorek mam plana ja wysterylizowac

Posted

No widze Kasiu ze humor dopisuje tyle emotikonek :P czyzby az taka euforia ze Cie ta Tinka - Melinka nie zjadla ;) Nie no widac ze moze dziewczyna skuma ze nic jej juz nie grozi, moze byc spokojna i bedzie si ;)

Posted

Eee to ze duzo emotek to czysty przypadek.
A co z Tinka Melinka... Czas pokaze co nam przyniesie los na wspolnej drodze.

Na razie myslimy o sterylce i malym szkoleniu PT dla suni.

Posted

Kasia ja myślę ,że się uda .Ta sunia naprawdę w mieszkaniu zachowywała się poprawnie;)
Teraz jest zdezorientowana:roll:
Musi byc dobrze a Beata mnie:mad: i tak chyba zabije za Alfę

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...