Foksia i Dżekuś Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Ulka18 napisał(a):Irenko, a ten pan spod Krakowa? Moze by sie schron zgodzil przytrzymac mala do grudnia w szpitaliku? chociaz to pewnie trudne do zalatwienia :roll: Tu nie chodzi o zalatwienie ,poniewż szpitalik jest zawsze pelen i nie ma miejsc dlatego te ktore juz nie wymagaja leczenia natychmiast przenoszone są na boksy i tak jak pisala Irenka jeżeli bedzie jakas awaryjna sytuacja , a miejsca nie bedzie wychodzi ze szpitalika pies ktory jest zdrowy i nie ma szans zostac coli tylko dlatego ze jest przerazona . :placz::placz: Quote
Ulka18 Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Lucyja napisał(a):Nazwałam ją Carmen bo widzę, że ma charakterek :cool3:W domu już rozrabia, ale widok obroży i smyczy powoduje, że spłaszcza sie do podłoża i nie chce sie ruszyć. Tak więc narazie księzniczka wynoszona jest na pole na rękach :) Moja Casablanka tez sie rozplaszczala na widok smyczy. Trwalo to dosc dlugi czas, na pewno kilka tygodni. Wpadlam na sposob, zeby najpierw ubierac obroze, odczekac, potem zapinac smycz. Carmen na pewno byla bita, stad ten lęk przed smycza. Quote
irenaka Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 Dziewczyny! Własnie dzisiaj odebrałam nowe wiadomości od Pani Kasi która zabrała Majeczkę. Wklejam w całości, bo strasznie fajny mail: " Pani Irenko ! Bardzo dziękuję za maila i przepraszam, że nie odpisałam ale sama się załatwiłam przeziębieniem. Wczoraj miałam łzy w oczach jak zobaczyłam jak Majuśka się cieszy,weszła pod choinkę i chodziła tam i z powrotem, widać było że jej to sprawia ogromną przyjemność jak igły kłują ją w dupsko. Po ogrodzie chodzi już swobodnie, bez smyczy i szelek, natomiast w lesie ( tylko na smyczy bo się o nią boję), psiak jest nie do poznania ! nie utyka, czuje się pewniej, czasami troszkę podbiegamy. Apetyt ma niesamowity, z lekami tak jak Pani mówiła nie ma żadnego problemu by zjadała ( a jak puszcza bączki po witaminach ! oj trzeba wietrzyć !). Schody wejściowe do domu już ładnie opanowuje, natomiast na piętro idzie jej różnie, ale pomalutku się nauczy. Spi z nami na piętrze, natomiast cały dzień spędza na parterze gdzie pracujemy, obowiązkowo obok mojego biurka. Jest niewiarygodnie usłuchana, idzie grzecznie przy nodze i nie ma z Majusią żadnego problemu a pieszczochem jest niesamowitym !!! Widziałam zdjęcie Majeczki na forum, aż trudno opanować łzy, Państwo Popiołkowie dokonali cudu. Jak tylko będę miała zdjęcia Majeczki to oczywiście Pani prześlę. Serdecznie pozdrawiam i z serca dziękuję za taki dar jakim jest Majuśka. " Popłakałam się ze szczęścia!!!! Maja jest bardzo szczęśliwa. Pani Kasiu, jeżeli Pani to przeczyta to ja dziękuję za serce i miłość dla Majeczki!!! Czasami jest tak, że idę ulicą i mówię do siebie, że nienawidzę ludzi, patrzeć na nich nie mogę. Później spotykam takich ludzi jak Pani i rodzinka Ani i zaczynam "wyć" ze szczęścia, że na swojej drodze los lub Bóg stawia mi takich ludzi. Dziękuję z całego serca i czekam na kolejne wiadomości. Quote
Ulka18 Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Boze, rzeczywiscie mozna sie poplakac :placz: taki wspanialy dom :multi: Maja nie mogla lepiej trafic, ma ukochana Pancie przez caly dzien, dla kolakow to ogromnie ważne, najwazniejsze, zeby byc blisko czlowieka :p Quote
dunia77 Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Ale się wzruszyłam... widać, jak pańciostwo kocha Majeczkę. :loveu: A dla wrażliwego pieska po przejściach to najważniejsze, nic dziwnego, że Maja rozkwita! Mam nadzieję, że Carmen też znajdzie taki pełen miłości domek! Quote
irenaka Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 Kochani! Nie miałam czasu wcześniej pisać, ale w niedzielę miałam prawdziwą przyjemność odwiedzić Majeczkę w jej kochającym domku. Pojechałam razem z Anią która uratowała Majeczkę i miała ją u siebie w domku tymczasowym. Przyznam, że nie spodziwałam się, że Maja po dwóch tygodniach będzie w takiej dobrej kondycji. Aż się chce żyć jak obserwowałam jak pokochała Panią Kasię, jak się przytula i jak Pani Kasia się je "odpłaca" tym samym. Myślę, że Ania też będzie spokojniejsza, że Maja naprawdę odzyskuje siły i tak kocha swoją panią. Tak strasznie tylko żałuję, że tak mało jest na tym świecie takich ludzi jak Pani Kasia i Ania. A może ja nie umiem szukać? Cieszę się, że Maja tak trafiła, bo co ją spotykało do tej pory mogę się tylko domyślać. Pani Kasiu! Jeszcze raz z całego serca dziękuję za tak cudowny domek dla Majeczki i za to, że dzięki takim ludziom jak Pani chce mi się żyć!!! Quote
Ulka18 Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Cieszymy sie szczesciem Majki :multi: Pani Kasiu, Pani Aniu :Rose: :Rose: Quote
irenaka Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 Walczyłam z serwerem dogo, ale się poddałam. Jak go naprawią to będą zdjęcia. Quote
Ulka18 Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Irenko, juz mozesz wstawiac, serwer ma sie lepiej ;) a my chcemy zobaczyc szczesliwa Majeczke :loveu: Quote
irenaka Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Maja z ukochaną Panią Kasią!!! Quote
Ulka18 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Majka jest taka szczesliwa :loveu: Zadbana, wyczesna, prawdziwa dama :p Quote
irenaka Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Aga! :loveu::loveu:Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Maja trafiła właśnie do Pani Kasi. Nie dość, że zadbana to bardzo, bardzo kochana.:loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.