Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ulka18 napisał(a):
Irenko, a ten pan spod Krakowa?
Moze by sie schron zgodzil przytrzymac mala do grudnia w szpitaliku?
chociaz to pewnie trudne do zalatwienia :roll:

Tu nie chodzi o zalatwienie ,poniewż szpitalik jest zawsze pelen i nie ma miejsc dlatego te ktore juz nie wymagaja leczenia natychmiast przenoszone są na boksy i tak jak pisala Irenka jeżeli bedzie jakas awaryjna sytuacja , a miejsca nie bedzie wychodzi ze szpitalika pies ktory jest zdrowy i nie ma szans zostac coli tylko dlatego ze jest przerazona . :placz::placz:

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lucyja napisał(a):
Nazwałam ją Carmen bo widzę, że ma charakterek :cool3:W domu już rozrabia, ale widok obroży i smyczy powoduje, że spłaszcza sie do podłoża i nie chce sie ruszyć. Tak więc narazie księzniczka wynoszona jest na pole na rękach :)

Moja Casablanka tez sie rozplaszczala na widok smyczy. Trwalo to dosc dlugi czas, na pewno kilka tygodni. Wpadlam na sposob, zeby najpierw ubierac obroze, odczekac, potem zapinac smycz.
Carmen na pewno byla bita, stad ten lęk przed smycza.

Posted

Dziewczyny!
Własnie dzisiaj odebrałam nowe wiadomości od Pani Kasi która zabrała Majeczkę.
Wklejam w całości, bo strasznie fajny mail:
"
Pani Irenko !
Bardzo dziękuję za maila i przepraszam, że nie odpisałam ale sama się załatwiłam przeziębieniem.
Wczoraj miałam łzy w oczach jak zobaczyłam jak Majuśka się cieszy,weszła pod choinkę i chodziła tam i z powrotem, widać było że jej to sprawia ogromną przyjemność jak igły kłują ją w dupsko. Po ogrodzie chodzi już swobodnie, bez smyczy i szelek, natomiast w lesie ( tylko na smyczy bo się o nią boję), psiak jest nie do poznania !
nie utyka, czuje się pewniej, czasami troszkę podbiegamy.
Apetyt ma niesamowity, z lekami tak jak Pani mówiła nie ma żadnego problemu by zjadała ( a jak puszcza bączki po witaminach ! oj trzeba wietrzyć !).
Schody wejściowe do domu już ładnie opanowuje, natomiast na piętro idzie jej różnie, ale pomalutku się nauczy. Spi z nami na piętrze, natomiast cały dzień spędza na parterze gdzie pracujemy, obowiązkowo obok mojego biurka.
Jest niewiarygodnie usłuchana, idzie grzecznie przy nodze i nie ma z Majusią żadnego problemu a pieszczochem jest niesamowitym !!!
Widziałam zdjęcie Majeczki na forum, aż trudno opanować łzy, Państwo Popiołkowie dokonali cudu.
Jak tylko będę miała zdjęcia Majeczki to oczywiście Pani prześlę.
Serdecznie pozdrawiam i z serca dziękuję za taki dar jakim jest Majuśka. "
Popłakałam się ze szczęścia!!!! Maja jest bardzo szczęśliwa.
Pani Kasiu, jeżeli Pani to przeczyta to ja dziękuję za serce i miłość dla Majeczki!!! Czasami jest tak, że idę ulicą i mówię do siebie, że nienawidzę ludzi, patrzeć na nich nie mogę. Później spotykam takich ludzi jak Pani i rodzinka Ani i zaczynam "wyć" ze szczęścia, że na swojej drodze los lub Bóg stawia mi takich ludzi. Dziękuję z całego serca i czekam na kolejne wiadomości.

Posted

Boze, rzeczywiscie mozna sie poplakac :placz: taki wspanialy dom :multi:
Maja nie mogla lepiej trafic, ma ukochana Pancie przez caly dzien, dla kolakow to ogromnie ważne, najwazniejsze, zeby byc blisko czlowieka :p

Posted

Ale się wzruszyłam... widać, jak pańciostwo kocha Majeczkę. :loveu: A dla wrażliwego pieska po przejściach to najważniejsze, nic dziwnego, że Maja rozkwita!
Mam nadzieję, że Carmen też znajdzie taki pełen miłości domek!

  • 2 weeks later...
Posted

Kochani!
Nie miałam czasu wcześniej pisać, ale w niedzielę miałam prawdziwą przyjemność odwiedzić Majeczkę w jej kochającym domku. Pojechałam razem z Anią która uratowała Majeczkę i miała ją u siebie w domku tymczasowym.
Przyznam, że nie spodziwałam się, że Maja po dwóch tygodniach będzie w takiej dobrej kondycji. Aż się chce żyć jak obserwowałam jak pokochała Panią Kasię, jak się przytula i jak Pani Kasia się je "odpłaca" tym samym. Myślę, że Ania też będzie spokojniejsza, że Maja naprawdę odzyskuje siły i tak kocha swoją panią. Tak strasznie tylko żałuję, że tak mało jest na tym świecie takich ludzi jak Pani Kasia i Ania.
A może ja nie umiem szukać?
Cieszę się, że Maja tak trafiła, bo co ją spotykało do tej pory mogę się tylko domyślać.
Pani Kasiu!
Jeszcze raz z całego serca dziękuję za tak cudowny domek dla Majeczki i za to, że dzięki takim ludziom jak Pani chce mi się żyć!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...