Jump to content
Dogomania

Dzika świnia i tam tamy, czyli Bono a na dodatek Andrzej ^^


Recommended Posts

Posted

tara ra ra a ja szczyla widziałam :diabloti: ba nawet wybrać pomagałam kawalera :diabloti:

i nie jest to żaden Jupi, tylko POKER (dla cioci chrzestnej czyt. mnie - Imbir bądź Snickers) :eviltong:

i zdjęcia też mam szczyla, ale nie pokaże bo mi Ewa zabroniła :diabloti:

Posted

[quote name='Tepes']ja tam żadnego Bodzia nie znam przykro mi;)
nie dość, że wybierała psa wybierała imie boże koniec świata:diabloti:


no widzisz
ten kto o 4 rano wstaje żeby jechać do Łodzi która okazuje się zadupiem pod Warszawą :diabloti: jest uprzywilejowany :evil_lol:

Posted

[quote name='Tepes']coooo zadupiem pod Warszawą haha:evil_lol:



Ja całą drogę byłam przekonana że do Łodzi jadę, bo tak też mnie Ewa poinformowała, ale jak się okazało bliżej było do Warszawy niż do Łodzi z tego zadupia :evil_lol:

Posted

Imbir fajnie! Niech będzie imbirem :loveu: Snickers też całkiem, Poker takie.. zwykłe, a Jupik mi się kojarzy tylko i wyłącznie z soczkiem dla dzieci bądź z tą minką: :multi:.

Pokaż zdjęcie, zlituj się :loveu:

Posted

mi tez najbardziej Imbir się podoba, ale Ewa nie chce bo się go skrócić nie da, wymyśla po prostu :diabloti:

też mi się Jupi z soczkiem i to całkiem niesmacznym kojarzy :evil_lol:

wszelkie zażalenia o zdjęcia do Ewy składać

Posted

Uf. Jestem, żyję :diabloti:
Wczoraj jak przyjechałam, to pół godziny siedziałam na szmacie, bo szczyl na dworze nie zrobił NIC, ale za to w domciu, co kroczek kropelka :evil_lol: I to nie tak, że kucnął i siura - nie, on sobie latał a z siurka mu tylko 'kap, kap, kap' :diabloti:
Zeżarł całą michę żarcia, wypił prawie całą michę wody i potem było jeszcze więcej sikania i kupa dodatkowo :diabloti: Trzeba się było z nim jeszcze pobawić i w końcu ja już nie wytrzymałam i musiałam iść spać - hahaha :diabloti: Szczyl starał mi się udowodnić, że wcale nie muszę :diabloti: Po jakiejś godzinie skamlania, wiercenia się, piszczenia, chodzenia mi po głowie, w końcu zasnął :D W nocy się budził, wiercił, płakał, ale jakoś przeżyliśmy :evil_lol:

Dzisiaj rano sukces - kupa na zewnątrz :D Siku w domu. Teraz chodzi, stęka, nie chce się bawić, na dworze był przed chwilą (nic nie zrobił) i nie wiem, o co mu chodzi :evil_lol:


Aha. Nazywa się Jupi. Koniec kropka :diabloti:


Jak Pati wyśle mi zdjęcia, to założę galerię i sobie go zobaczycie ;) Wspominałam już, że nie przepadam za czarnymi foksami? :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...