Jump to content
Dogomania

ZYWE SZKIELETY ok.40!!! na zamku w Kamiencu !.. ODEBRANE ! ! ! ..sa Bialogardzie ...


Recommended Posts

Posted

Wyslane do p. dok. Z. Sucheckiego :




"MRUNIO" - organizacja pożytku publicznego: KRS nr 0000261716


tel.: 0692 776 068 e-mail: FundacjaMrunio@interia.pl



Bank PEKAO S.A w Kłodzku konto: 85 1240 1965 1111 0010 1171 6801


Szanowny Panie,

W nawiązaniu do naszej rozmowy tel. przesyłam
- zdjęcia zrobione na zamku 2-go października br.,
- historię sprawy od 1992 r.,
- mój raport z oględzin z 2.10.07,
- artykuł z Gazety Wrocławskiej opisujący wydarzenia na zamku oraz wypowiedzi na ten temat.

Czekam z niecierpliwością na pozytywne zakończenie sprawy. Wierzę, że pomoże Pan doprowadzić do szczęśliwego zakończenia tak długo trwającej już gehenny psów kamienieckich.
Pragnę dodać, że znalazłam odpowiednie miejsca na umieszczenie psów.

Z wyrazami szacunku,

SMIGlELSKI
Prezes Zarządu Fundacji)


W zalaczeniu doktor otrzymal wszystkie zdjecia psow zrobione na zamku.
Wklejam te, ktore nie sa jeszcze zamieszczone na watku :







  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A sprawa zagrożenia ludzi ze strony psów?
Do wielu ludzi to bardziej przemawia, niż cierpienie żywych istot.
Co to będzie, kiedy szkielety psów dopadną jakieś dziecko, zagryzą i pożrą? Wystarczy im na to minuta!

Posted

Trzymajmy kciuki, aby to sie wreszcie skonczylo.
Pani Elzbieta napisala do doktora, ze znalazla odpowiednie miejsce do umieszczenia wszystkich psow.

Mam nadzieje, ze on to zrozumial .... i nie bedzie chcial inaczej sprawy zakonczyc .....:shake:

Posted

[quote name='desdemona']to po jaka cholere on trzyma te psy, skoro je glodzi???
P.Sobiech powiedział, ze psy bronią jego dobytku....
...........nie macie racji mowiac ze jest majetnym czlowiekiem, on kiedys mial kase w tej chwli jest bardzo ubogi i nie ma pieniedzy ...zyje tylko z odwiedzin turystow...niektore psy ludzie mu podrzucali i je przygarnial, ale jak widac stracil nad tym kontrole, zaczely sie miedzy soba rozmnazac.....kazirodztwo mogla spowodowc tez zmiany genetyczne u psow jak np. tyłozgryz, zewnatrzwydzielnicza niewydolnosc trzustki(produkuja zbyt malo enzymow trawiennych) albo zaburzenia wchalniania.
zaburzenia funkcjonowania watroby. ....."Jako że wiele genów odpowiedzialnych za różne wady ma charakter recesywny, inbred zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia ich w formie homozygotycznej, skutkiem czego pojawiają się wady. Trzeba tu zaznaczyć, że inbred nie tworzy wad, ale tylko "wydobywa je na powierzchnię", gdy użyte do hodowli osobniki były nosicielami niepożądanych genów. "
Jeden z policjantow twierdzil, ze wzial od Sobiecha jednego psa i jest fantastycznym zdrowym psem, ale nie moze przytyc, wyglada jak niedozywiony.
Oczywiscie nie dostaja odpowiedniej karmy i moga miec robaczyce, a raczej maja ja napewno, zapalenie jelit, "pozostalosci" po przebytych chorobach, czyli nie mowiac jak laik, mialy wczesniej zaburzenia zoladkowo jelitowe i teraz juz nigdy nie beda super trawic i wchlaniac.

Posted

A do kogo ..........do Toz-u ?.....Toz mial swoje 5 min. i nic nie zrobil od 2000 roku.............i pare innych organizacji.....dopiero po naszych zadaniach, prokuratura postanowila wejsc z naszym udzialem na teren palacu...........mamy prawo zabrac zwierzeta potrzebujace natychmiastowej pomocy weterynaryjnej i takowe zostaly przez nas zabrane 4 szt. reszta jest w kondycji dobrej ( to sa slowa wet. ktory byl w tym dniu na kontroli, mimo "chudosci" niestety musza poczekac na decyzje Sadu.........czekamy cierpliwie.
Pan Sobiech....to jest typ czlowieka ktory nie prosi.....ja oczywiscie go nie bronie, bo sama bym go najchetniej udusila, ale prawda jest taka , ze na jego terenie sa psy chudzinki i tez takie ktore wygladaja dobrze , mam zdjecia tych zwierzat ............. jestem dobrej mysli i sadze ze zwierzeta zostana zabrane jak najszybciej, ale powiedzcie mi ........powiedzmy , ze dzis jest wlasnie ten dzien i zabieramy od niego psy .........ktora z Was wezmie choc jednego ? ....nas bylo stac na zabranie tylko jednej suni najbardziej potrzebujacej pomocy oraz 4 szczeniaki ( w tym jeden pod palacem jeszcze zostal przekazany Pani "Mrunio") ....sunia jest na stacjonarce w lecznicy od 2.10.2007 bedziemy pokrywac koszty leczenia z wlasnych kieszeni, prawdopodobnie nie bedzie to mala kwota.......wiec same widzicie, to jest Polska ...pamietajcie ze w tamtej okolicy nie ma schronu, tzn sa ale w oplakanym stanie i prawde mowiac psy w np. schronie walbrzyskim wygladaja podobnie do tych u sobiecha....nawet o warunkach tego schroniska sa watki na dogo....A DO TEGO -- TO CO DOSTAJA DO JEDZENIA PSY W SCHRONISKACH , DOSTAJA ROWNIEZ TE W KAMIENCU, czyli taka okropna biala papke - mieszanka kasz, mączki i śruty pszennej. bo to chyba odpad z mlyna i jest za darmo.
Okropne zycie maja te psy...........Bardzo smutne :(
Pani Elzbieta cos wspominala o tym, ze znalazla miejsce dla tych zwierzat....wiadomo gdzie to miejsce jest ?

Posted

pulsari napisał(a):
A do kogo ..........do Toz-u ?.....Toz mial swoje 5 min. i nic nie zrobil od 2000 roku.............i pare innych organizacji.....dopiero po naszych zadaniach, prokuratura postanowila wejsc z naszym udzialem na teren palacu...........mamy prawo zabrac zwierzeta potrzebujace natychmiastowej pomocy weterynaryjnej i takowe zostaly przez nas zabrane 4 szt. reszta jest w kondycji dobrej mimo "chudosci", (to sa slowa wet .) niestety musza poczekac na decyzje Sadu.........czekamy cierpliwie.
Pan Sobiech....to jest typ czlowieka ktory nie prosi.....ja oczywiscie go nie bronie, bo sama bym go najchetniej udusila, ale prawda jest taka , ze na jego terenie sa psy chudzinki i tez takie ktore wygladaja super, mam zdjecia tych zwierzat ............. jestem dobrej mysli i sadze ze zwierzeta zostana zabrane, ale powiedzcie mi ........powiedzmy , ze dzis jest ten dzien i zabieramy od niego psy .........ktora z Was wezmie choc jednego ? ....nas bylo stac na zabranie tylko jednej suni najbardziej potrzebujacej pomocy oraz 4 szceniaki ( w tym jeden pod palacem jeszcze zostal przekazany Pani "Mrunio") ....sunia jest na stacjonarce w lecznicy od 2.10.2007 bedziemy pokrywac koszty leczenia z wlasnych pieniedzy, prawdopodobnie nie bedzie to mala kwota.......wiec same widzicie, to jest Polska ...pamietajcie ze w tamtej okolicy nie ma schronu, tzn sa ale w oplakanym stanie i prawde mowiac psy w np. schronie walbrzyskim wygladaja podobnie do tych u sobiecha........

To może zamiast walki z nim, postaramy sie pomóc?
Mam na mysli zbiórkę karmy i jakąś doraźną pomoc.
Jest nas wiele i może wspólnymi siłami:roll: jesteśmy w stanie?

Guest Elżbieta481
Posted

Pomóc mu?W świetle w jakim przedstawiła sprawe Fundacja Mrunio
sytuacja wygląda inaczej.
Elżbieta

Guest Elżbieta481
Posted

Przeciez Fundacja podawała,że psy są zagłodzone,że proszą o pomoc dla nich,że proszą aby pisać.Aby apelować o ratunek dla nich.
Jestem przekonana,że p.Prezes Fundacji nie kłamie.Są zdjęcia psów,które dla mnie mówią same za siebie.
Wogóle to ja nie widzę dobrej woli ze strony p.Sobiecha.Rozumiem,że sytuacja go przerosła,że bieda itd.Jesli tak jest to szuka ratunku dla psów.Szuka pomocy w wyżywieniu.W utrzymaniu zwierząt.
Pojawiają się organizacje prozwierzęce-,,Mrunio,,jest trzecią która apeluje w tej sprawie.Wszyscy sie mylą?Jeden p.Sobiech ma racje?Sytuacja ciągnie sie od 2000r i wg mnie gdzyby była dobra wola to cała sprawa znalazłaby pomyślny finał.Przy dobrej woli wpuszczonoby ludzi do pomieszczenia w której są zwierzęta.Takie wejście mogłoby pomóc i p.Sobiechowi bo udowodniłby,że jest w porządku,tylko,że bieda.Nie ma więc dobrej woli,jest wg mnie jej całkowity brak
Elżbieta

Posted

Jesli Sobiech mialby dobra wole, to w tej sytuacji, w jakiej sie znajduje, dobrowolnie oddalby wszystkie psiaki fundacji. A dlaczego on tak sie przed tym broni, zeby je dalej glodzic? Jemu nie warto pomagac tylko trzeba mu te psiaki odebrac i zabronic trzymac jakichkolwiek. Poniewaz bedzie dalej tak samo postepowal.

Posted

bez względu na zamiary - fakty są faktami - nie wolno głodzić... psy są głodne!!! i jego emocje tego nie zmienią! jeśli Pan S. wyrazilby chęc na oddanie psów fundacji... albo na to, zeby mu pomoc w szukaniu nowych domów - zrobić sterylki itp - nie ma sprawy zrzucę się mna karmę, zabiegi - tymczasem NIE ZROBĘ TEGO- bo mam prawo nie ufać temu człowiekowi.

Posted

[quote name='Edi100']Z tego co napisała pulsari, zrozumiałam że facet ma dobrą wole tylko bieda. Ale skoro sytuacja wygląda inaczej to.......:mad:
Sluchajcie.................obiecalam sobie ze nie bede sie wtracala do tych rozmow, ale szlak mnie trafia jak pieknie potrafia Wami manimulowac........

1). Szanuje wszystkie organizacje zajmujace sie ratowaniem zwierzat, ale nie lubie jak ktos kosztem zwierzat i poprzez klamstwa , a do tego wykorzystujac nas SdZ , probuje chapnac kase na swoje konto ......z tad moje wczesniejsze pytanie " w jakim celu podane zostalo konto fundacji M"? skoro jeszcze nic nie wiadomo......
2) Z calym szacunkiem dla p. Elzbiety , ale musze to napisac..........tak sie sklada ze tu nie jest przedstawiona cala prawda.............
- ta biala sunia ze zdjec , zostala przez nas zabrana i jest teraz na klinikach, bo wygladala na chora.....mozna pojechac i ja odwidzic.
3) powiedziano nam na komendzie podczas przesluchania, o calej tej sprawie pogryzienia przez rzekomego glodnego psa p. sobiech.
................P. Elzbieta byla pod plotem ( tak jak napisala) i nie wchodzila na teren sobiecha, bo nie zostali wpuszczeni..........i nagle z krzakow wybiegl pies , ktory rzucil sie i pogryzl ja po brzuchu......no jesli ma na to swiadkow to ok, ..............i teraz sprawa zostaje przekazana na policje o pogryzienie......... nadmienie, ze w parku gdzie stoi zamek biega duzo psow, bezdomnych i nawet z okolicy, ktore puszczane sa luzem...... wiec sprawa zostala przegrana z powodu braku dowodow, a nie dlatego ze p. sobiech ma uklady....ten pies jesli tam wogole byl, nie byl jego , tylko sobie tam chodzil pod plotem, mozliwe ze przyszedl do suki, p. sobiecha. Policja twierdzi, ze p.Elzbieta nie byla wstanie wskazac sprawce pogryzienia, jak przedstawiali jej kolejno psy...........a dlaczego.? ........bo to nie byl pies sobiecha....proste.....mozna pojechac na komende do kamienca i poprosic o rozmowe.........
4) Musze dodac, ze ja naprawde go nie bronie.................
Rozumiem tylko dlaczego sie z nim tak cackaja w tym miescie....
Pan Sobiech byl majetnym czlowiekiem i mieszkal za granica, gdzie byl wlascicielem pewnych nieruchomosci. Postanowil sprzedac wszystko i zamieszkac w tym palacu, poczytajcie sobie histore kompleksu palacowego i zrozumiecie dlaczego miasto go tak szanuje............zamieszkal w ruinie, zdewastowanej, ograbionej i spalonej przez rosjan, wydal cale oszczednosci na remonty tego obiektu, dzieki niemu do miasta naplywaja turysci, w tej chwili nie ma kasy i nie ma szansy na to aby ja zdobyc, moim zdaniem powinien rozwiazac umowe o dzierzawe ( ma tam mieszkac jeszcze okolo 10 lat.), powinien zadbac o psy w postaci nowych domow i by bylo po sprawie..........

Posted

Masz racje - i chce, zebys wiedziala, ze ja nauczona ogomaniackim doswiadczeniem - nie ufam nikomu, kto w statucie ma wpisane "pomoc" - ja zwyczajnie robię swoje , a innych obserwuję...wyrabiając sobie zdanie...

w tym przypadku - jestem skłonna uwierzyć, ze TOZ sie nie spiał - bo to jest częste... i szczerze mówiąc...mam w nosie to, jakie organizacje i fundacje dały ciała...bo nie o nie tu chodzi... chodzi o WOLĘ Pana S - do pomocy psom... dalibyśmy radę... jestem pewna- trzba byłoby tylkozacząć dialog... a ten - nie wiem, czy w ogóle jest możliwy...

Posted

[quote name='carolinascotties']

bez względu na zamiary - fakty są faktami - nie wolno głodzić... psy są głodne!!! i jego emocje tego nie zmienią! jeśli Pan S. wyrazilby chęc na oddanie psów fundacji... albo na to, zeby mu pomoc w szukaniu nowych domów - zrobić sterylki itp - nie ma sprawy zrzucę się mna karmę, zabiegi - tymczasem NIE ZROBĘ TEGO- bo mam prawo nie ufać temu człowiekowi.




Ja nie pisalam tego wszystkiego poto abyscie mu zaufaly, chcialam przedstwic druga strone medalu.........i troszeczke jestem zla na pewne osoby, ktore twierdza ze my nic nie robimy ........gdybysmy nic nie robili to nie doprowadzilibysmy do wejcia z prokuratura.......istniejemy od roku i na dzien dzisiejszy mamy za soba 148 interwencji:
- psy na metrowych lancychach , chude ze stac nie moga, skrajnie wyniszczone
- suki gwalcone kijkami
- pies z polamana szczeka, lapami, biodrami, wepchniety do budy na lancych, cierpiacy od tygodnia
- pies wywalony z 9 pietra razem z kotem
- suki dzikie rodzace w lesie mlode, polujace na kury okoliczne, aby dac szczeniakom jesc........
....i moglabym tu pisac i pisac....i ratujemy te zwierzeta i jezdzimy , czesto tez i w nocy , pomagamy im, a tu jakas .... bedzie nam zarzucala lenistwo.....rozumiecie moja zlosc ?

Posted

[quote name='carolinascotties']

Masz racje - i chce, zebys wiedziala, ze ja nauczona ogomaniackim doswiadczeniem - nie ufam nikomu, kto w statucie ma wpisane "pomoc" - ja zwyczajnie robię swoje , a innych obserwuję...wyrabiając sobie zdanie...







w tym przypadku - jestem skłonna uwierzyć, ze TOZ sie nie spiał - bo to jest częste... i szczerze mówiąc...mam w nosie to, jakie organizacje i fundacje dały ciała...bo nie o nie tu chodzi... chodzi o WOLĘ Pana S - do pomocy psom... dalibyśmy radę... jestem pewna- trzba byłoby tylkozacząć dialog... a ten - nie wiem, czy w ogóle jest możliwy...


...ja mysle ze byl mozliwy dialog i mozna bylo sie z nim dogadac, pare lat temu, jest bardzo inteligentnym czlowiekiem ( dr. zywieniowki byl lektorem w poznaniu na akademii rolniczej).........ale jest tez bardzo trudna osoba i zacieta, przez takie ataki na niego zacial sie i postanowil , ze nie odda zwierzat, bo nie.....
(.....chociaz, szczeniakow tez nie chcial oddac, ale jednak go wyprosilysmy..)
... no zobaczymy jak to sie rozegra, naplywaja jeszcze zeznania swiadkow i niebawem cos bedzie wiadomo.

Guest Elżbieta481
Posted

Pulsari-kto kim manipuluje?Możesz jasno to napisać?
Napisałam wyrażnie,że sytuacja trwa od 2000r czyli siedem lat a to jest wystarczająco długo by sprawę rozwiązać!Do rozwiązania potrzeba dobrej woli ze strony p.Sobiecha i organizacji,która chce przejąć te psy!
Dlaczego zostało podane konto?A co Ciebie tak to drażni?
Nie wiem dlaczego podano i nie interesuje mnie to.Chcę pomóc psom i tylko to mnie obchodzi.A tak wogóle...
Czyżby były jakieś animozje między ,,Mrunio,,a Strażą dla Zwierząt?
Masz coś do organizacji,której prezesem jest p.Smigielski?
Elżbieta

Posted

ja rozumiem, rozumiem,i nic nie zarzucam straży. ale tym psom trzeba jakoś pomóc. po co panu sobiechowi aż tyle psów do pilnowania terenu? może zabrzmi to okropnie ale czy nie można by zabrać mu większości psów (bo podobno jest jakieś dla nich miejsce), a wysterylizować i zostawić dwa czy trzy, pomóc mu w ich wyżywieniu i opiece weterynaryjnej (gdzieś padło, że taką opiekę sobiech ma za darmo) sprawdzać przez pewien czas, jak się sytuacja ma?

Posted

pulsari napisał(a):
...ja mysle ze byl mozliwy dialog i mozna bylo sie z nim dogadac, jest bardzo inteligentnym czlowiekiem ( dr. zywieniowki byl lektorem w poznaniu na akademi rolniczej).........ale jest zaciety, przez takie ataki na niego zacial sie i postanowil , ze nie odda zwierzat, bo nie..........chociaz, szczeniakow tez nie chcial oddac, ale jednak go wyprosilysmy..... no zobaczymy jak to sie rozegra, naplywaja jeszcze zeznania swiadkow i niebawem cos bedzie wiadomo.



Szanse, zeby oddac zwierzeta mial on juz pare lat temu, bo ta sprawa nie trwa od dzis! A ze tego nie zrobil, wszystko swiadczy o jego dobrej woli i na to nie mogly miec wplywu ostatnie interwencje. Kto tu jeszcze wierzy w dobre checi tego czlowieka???

Posted

Dziewczyny nie rozumiemy sie, chyba nie wyraznie napisalam :lol:.....
....ja nie mam nic do p.Eli ,nawet sympatyczna z niej kobieta (zostalismy jedynie ostrzezeni przed nia,) twierdza ze ma 2 twarze- (osoby na wysokich stanowiskach i nie tylko.... ) ale to wątek poboczny...
....zauwazylam ze , nie zna sie na psach....zobaczyla psa jedzacego trawe i zaczela lametowac , ze jest bardzo chory- bo je trawe........:lol:
..........nie bronie sobiecha i nie chce mu pomagac...........jemu juz sie nie da pomoc, zdziwaczal i raczej robi teraz wszystkim na zlosc..........ja wiem ze te zwierzeta przydaloby sie natychmiast zabrac, tylko to sie tak prosto biadoli siedzac w fotelu...........

.........a na marginesie mowiac sposob myslenia p. Elzbiety mnie zadziwia, co powiesz o takiej sytuacji....
......wnioskowane byly osoby do wejscia z prokuratura na teren palacu , na wniosku p. Elzbiety nie bylo, wyprosila policjanta zajmujacego sie ta sprawa i jej pozwolil.......
......po akcji oznajmila ze oskarzy policje o to ze wpuscili ja na teren bezprawnie ............czy to jest normalne ?
..............a co do tego miejsca w ktorym maja byc psy zabrane, interesuje mnie to bardzo , bo interesuje mnie los tych zwierzat i moze najpierw fajnie by bylo wiedziec i znac tego miejsca warunki..................a zreszta oczym tu mowa, sad jeszcze niczego nie postanowil............:lol:
pozdrawiam Was nerwusy

Posted

Wybaczcie mi, ale sądy, prokuratura to bardzo długo trwa! I zanim sytuacja zostanie wyjaśniona upłynie szmat czasu, A te niczemu nie winne PSY są tam i głodują!!!!!!!
Pomyslałam sobie, ze moze jest ktoś z okolic i moze dać ogłoszenie do gazety, zrobić zbiórke żywności wsród mieszkańców i zapewnic tym psom choc pełne brzuchy?
Skoro ludzie go szanują, to moze pomogą?
Tak sobie myślę....:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...