kaLOlina Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Hakita Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Co tam u naszej maleńkiej, kochanej Mróweczki??? :cool3: W razie czego zabiorę Mrówkę do mojej Wetki jeszcze, ale na razie poczekajmy na wyniki badań, które ma mieć zrobione. Quote
Hala Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Dziś pewnie zadzwoni Ola i powie co tam u weta było słychać. Wszystko dokładnie potem napiszę. Quote
Hala Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Dzwoniła do mnie niedawno Ola. Była na USG z Mrówką. Niestety nie mam dwa was dobrych wieści. Badanie wykazało liczne duże guzy na nerkach i w pęcherzu moczowym. Zmiany zaczynają się również na wątrobie. Z obserwacji Oli wynika, że Mrówka bardzo cierpi. Bez podania tabletek p/bólowych nic nawet nie je. Dopiero po ich zadziałaniu nieco się ożywia i coś małego zje. Weterynarz oraz Ola są zdania, że należy pozwolić Mrówce odejsć za tęczowy most. Przychylam się do ich decyzji. Quote
malagos Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Jeżeli nie mozna jej pomóc, to... :-( A dziś Zaduszki :-( Quote
Hakita Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Halinko nie zdążyłam z Tobą porozmawiać... Jutro wyjeżdżam, ale możemy się wczesnym popołudniem zdzwonić i porozmawiać. Jeżeli to możliwe, proszę zaczekajmy do mojego powrotu, a wracam późnym wieczorem w niedziele. Moja Wetka chciałaby obejrzeć Mrówkę i w poniedziałek, najpóźniej wtorek mogę ją zabrać do niej, ale oczywiście to Twoja, Wasza, nie wiem nasza? decyzja... W każdym bądź razie moja Wetka prosiła mnie, żebym się z nią skontaktowała, kiedy decyzja o uśpieniu będzie się zbliżała... Quote
Hala Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Powiem jutro Oli o tym co napisałaś. Quote
Edi100 Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Hala napisał(a):Dzwoniła do mnie niedawno Ola. Była na USG z Mrówką. Niestety nie mam dwa was dobrych wieści. Badanie wykazało liczne duże guzy na nerkach i w pęcherzu moczowym. Zmiany zaczynają się również na wątrobie. Z obserwacji Oli wynika, że Mrówka bardzo cierpi. Bez podania tabletek p/bólowych nic nawet nie je. Dopiero po ich zadziałaniu nieco się ożywia i coś małego zje. Weterynarz oraz Ola są zdania, że należy pozwolić Mrówce odejsć za tęczowy most. Przychylam się do ich decyzji. Moja Foka (Żmigrodzka), także ma liczne guzy na jelitach, pęcherzu. Powiększoną wątrobę.Jednym słowem suniak-wrak:( Miała żyć max miesiać... W styczniu 2008 będzie 2 lata. Foka ma dietę, je eukanubę dla jelitowców i codziennie ranigast. Co prawda jesteśmy u wetki bardzo często, są bywają stany zapalne ale do opanowania. Foka odwzajemnia troskę, miłością nad życie:loveu: Quote
halbina Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Dałyście jej chwil kilka życia w godności i miłości... Mróweczko [*] już nie cierpisz! biegaj za TM! Quote
Yorija Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Hala napisał(a):Dziś Mrówka odeszła ze TM. Wam dziewczyny podziękowania za to co dla niej zrobiłyście a dla Mróweczki pięknych łąk za Tęczowym Mostem. Quote
Hakita Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Żegnaj Słonko nasze kochane...bądź szczęśliwa Maleńka za Tęczowym Mostem... [*] :-( Quote
anula1959 Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Nie zdążyliśmy dla Mróweczki wiele zrobić , żegnaj malunia , teraz już nie cierpisz (i).............. Quote
AMIGA Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Już samo to, że odchodziła wśród troszczących się o nią ludzi to dużo. I że nie cierpi już więcej to też dużo. To bardzo dużo. Dziękuję Wam Cioteczki. A dla Mróweczki mam życzenia wspaniałych zabaw z kolegami i koleżankami za TM. Może mój Fazi Mróweczkę odnajdzie i razem się pobawią. On był taki wspaniały i poważny, napewno się nią dobrze zaopiekuje [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.