Hala Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 No co jest????????? Gdzie jest Mrówka? :mad: Quote
halbina Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 :cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1: Quote
Hakita Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Ja w poniedziałek mogę zabrać Mróweczke do weta. Zobaczę, może jutro coś mi się uda, a jak nie to w poniedziałek jestem po 18 do dyspozycji, ale Ty Mrówcia to wszystko wiesz...:diabloti: Aaa!!! I co z tym kojcem??? Trzymać nadal??? :cool3: Quote
Hala Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Świsty to pewnie same nie ustąpią. :cool1: Quote
mrowa23 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 mroweczka sobie zyje i nadal swiszcza plucka a ja to juz charcze jak lokomotywa z powodu grypy.... kto moze mala zabrac do weta jutro? lepiej zeby zostala obejrzana z lewej do prawej bo nie podoba mi sie jej stan, a ja moge co najwyzej zasmarkac weta no i pytanie gdzie dt dalszy dla mrowy? bo u mnie jest tymczasowo... Quote
Hala Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Ja Corteza wydaję dopiero 12 listopada. Po tym czasie służę swojąpomocą. Prędzej nie dam rady. Mam przecież jeszcze huszczkę. :cool1: Quote
mrowa23 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 a moze ktora z ciotek wczesniej chce mala?ja tam ja lubie nawet ten jej bezzebny usmiech ale ciagle mam stresa ze norbi z fan jak sie bawia to ja ekhm...sprasuja... Quote
Hakita Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Dajcie mi czas...może cuś wymyślę jutro... Mam taki piękny plan...:oops: Quote
anula1959 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Ciocia , no nie bądź taka , uchyl rąbka tajemnicy:lol: Quote
Hakita Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Chcę poprosić moją ukochaną Wetkę...:oops: Nie wiem, co z tego wyniknie...właśnie wydała Łatka, którego przywiozłam jej w niedzielę, a już w piątek pojechał do swojego cudownego, ukochanego domku...:loveu: Ta KOBIETA czyni cuda...:loveu: To by była idealna sytuacja, Mróweczkę by odżywiła i podreperowała... No, ale nie wiem, nie wiem...:shake: Quote
mrowa23 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 byloby cud miod i orzxeszki bo u mnie to zagrozona jest dupskiem fany;) choc odszczeknac umie to jednak widac ze stresuja ja konie i psy mordercy w domu czyli krecidupki;) Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Mróweczko, o cud dla ciebie modlimy się! :loveu: Quote
Hakita Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Kochani, wczoraj nie pojechałam z Mrówką, bo Pani Doktor nie było po południu, a swoją drogą to mało co, a ze mną trzeba by było jechać do szpitala...:roll: Na razie nie mam żadnych wieści, ale prawdopodobnie dziś zabiorę Mrówkę chociaż na wizytę do Pani Doktor. Quote
Hakita Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Plany się pozmieniały… Pani Doktor miała przyjechać do Mrówci, żeby zbadać Mrówkę, ale że Mrówcia miała dziś wyjechać, to pilnie szukała DT dla Mrówki na tydzień… Nie wiem, co udało jej się załatwić, ponieważ nie mogę się do niej dodzwonić…:shake: Jakiś kiepski ten tydzień, zaczął się fatalnie… Mam nadzieję, że zakończy lepiej… Na dodatek ujszłam dziś z życiem, ale nie ma co tego rozpamiętywać…:roll: Quote
Hala Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 no Mróweczko, gdzie ty się podziałaś? Quote
eta Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Czy ktoś wie gdzi podziewa się mała Mrówka.Ona musi natychmiast trafić do lekarza. Quote
Hakita Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Bezskutecznie próbuję się dodzwonić do Mrówci, telefon jest wyłączony...:shake: Nie wiem, gdzie jest Mrówka, ale jak jest z Mrówcią to jest bezpieczna. Poza tym Mrówcia nie pozostawiła by jej samej sobie. Wiem, że miała wyjechać, może nie ma tam netu. :shake: Jak będę miała jakieś wieści, to od razu będę pisać. Eta kochana, dzisiaj będę u Ciebie po południu i z Norką z Asiak i z Karmi. ;) Quote
Hakita Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Piszę cóże udało mi się ustalić...:cool1: Mrówka od wtorku jest u naszej Pani Oli z TOZ-u, jest po wizycie lekarskiej: ma chore serduszko i lekką infekcję nerek. Na serduszko musi dostawać leki do końca życia. Poza tym jest niesamowicie grzeczna, ma apetyt, ładnie chodzi na smyczy, ale większość dnia przesypia na kanapce. Pojawiło się światełko w tunelu i prawdopodobnie Mrówka w przyszłym tygodniu pojedzie do Niemiec do Pani, która już wcześniej zaadoptowała Kulfona. :loveu: Do tej pory będzie u Olci, a my Kochani trzymajmy mocno kciuki!!! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.