Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mrówka... Niepozorna jak jej imię. Często przeglądałam stronę schroniska i widziałam jej zdjęcie. Jednak nigdy będąc na wybiegu nie szukałam jej wzrokiem. Dopiero kiedy poznałam się z Puszkiem, zauważyłam ją. A było to wtedy gdy za Puchem posżłam do jego budy. Chciałam się z nim przywitać i schyliłam się do małej budki... i zajrzałam. Tuż za Puszkiem chowała się maleńka psinka. W budzie był półmrok i nie widziałam jej dokładnie. Schyliłam sie jeszcze mocniej i włożyłam ręce do budy. Po omacku szukałam ciałka psinki.
Puszek odsunął się i trafiłam na małe ciałko Mrówki. Objęłam ją dłońmi i delikatnie wyjęłam. Była mała, stara i taka...pospolita? Może troszkę brzydka... Siwy pyszczek, zasuszony już, szczupłe ciałko i krótki ogonek. Wzięłam ja na ręce i posżłam pospacerować. Tak wyglądała moje pierwsze spotkanie z Mrówką. Zaraz wstawię zdjecia z tego spotkania.

  • Replies 177
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Później widziałam Mrówkę jeszcze raz, też w budzie, jaz zawsze chowała się za Puszkiem. A w ostatnią +sobotę jak byłam w schronie, poszłam ją szukać dosłownie przypadkiem. Puszek znalazł dom i chciałam pokazać Mrówkę właścicielce Pucha. Znowu zanurkowałam w budzie...i moje dłonie tak jak wtedy spoczęły na jej ciałku. Jednak to co poczułam, w niczym nie przypominało dawnej Mrówki. Dotykałam szkielecika. Wyjęłam ją z budy i popatrzyłam na nią. była w opłakanym stanie. :placz: Dotykałam po kolei jej kosteczek a ona trzęsła się. Nie wiem czy ze strachu czy z zimna. Wzięłam ją do stolika do innych cioteczek aby im ją pokazać. Podano jej miseczkę z jedzeniem. Siedziała na moich kolanach i pochłaniała zawartość miski. Jadla niesamowicie łapczywie. Trzęsła się przy tym niesamowicie. Rozpięłam bluzę i wsadziłam ja pod nią. Chciałam ją ogrzać. To niestety nie trwało długo, schronisko było zamykane i musiała wrócić do budy. Żadna z nas nie mogła jej wtedy zabrać. Jednak już wtedy wiedziałysmy, że ona tam nie zostanie, że coś wymyślimy.

Posted

O rany, to nie wygląda dobrze..., Ona tęskni za Puszkiem! Pewnie spędziła z nim w klatce sporo czasu... Takie schroniskowe przyjażnie są bardzo silne. Sama mam takie 2 przyjaciółki, które w jednej klatce spędziły minimum 6 lat (wcześniej nie ma żadnej dokumentacji) i dziewczynki są ze sobą bardzo zżyte..., no a poza nimi jeszcze 7 psiaków i 3 koty..., a tu gdzie nie spojrzę - serce się kraje........
Myszko malutka - musisz domek znaleźć!

Posted

Hala napisał(a):
Dziś Mrówka zostaął zabrana ze schroniska. Asiakas po nia pojechała. A Hakita znalazła tymczas. Oby juz było coraz lepiej.

O rany - to cudnie! Oby Mróweczka dobry domek znalazła!

Posted

Kontaktowałam się z Hakitą. Niesty nie jest zadowolona do końca z tymczasu. Państwo oczywiście mają bardzo dobre zamiary, jednak miejsce dal suczki jest w wielkiej budzie w kojcu. Nie ukrywamy, że myślimy dla Mrówki o ciepłym domku i przytulnym lezonku blisko człowieka. Coś jej się nalezy na te ostatnie miesiące życia. Może uda nam się zorganizować coś dla Mróweczki. Pomóżcie....:oops:

Posted

Kochani, tam nie jest źle... To porządny kojec i buda, ale nie dla małej, staruteńkiej Mróweczki...:shake:
Jedyne co, tam nikt nie zabierze jej jedzenia, nie musi o nie walczyć, a przecież nie potrafi...:shake:
Natomiast po wspólnych naradach i kombinacjach jutro Mrówka jedzie grzać dooopke do domku tymczasowego do kolegi Mrówci - naszej Mrówci...:loveu: Udało się!!! :multi:
A tak przy okazji, to miejsce będzie w rezerwie, kiedy nie będzie wyjścia, tak jak z Mrówką, po prostu przejściowo... Zawsze się przyda...niestety...:roll:

Przed chwilką od niej wróciłam, dostała kilka kocyków, okryłyśmy ją z Asią kocykami i jeszcze tylko ta nocka i Mrówka będzie miała cieplutko...:loveu:

Posted

anula1959 napisał(a):
Kamień z serca, uffff.......Cieszę się ogromnie:multi:. A masz może jakieś zdjątka Hakitko?


Kochani, wybaczcie proszę, ale nie miałam kiedy podjechać po aparat, jutro, jutro porobię... No wariacki dzień, jak każdy ostatnio...:cool3:

Halu, no nie wiem, jak długo, kombinować będziemy. ;) Na razie przynajmniej tydzień - to dużo, bo wiesz, że inne możliwości się kroją, a jak będzie dłużej, to Mrówcia mówiła, że tragedii nie będzie. ;)

Posted

Ja nie pamietam własnie, jak to mówiła Ola...o tej długości pobytu Mrówki w schronie. Coś mi się tylko kojarzy, że chyba kilka lat? I że przez chwilę był w jakimś domu, ale wróciła..ehhh..nie chcę nic przekłamać.
Jak będę coś wiedziała dokładnie to napiszę.

Posted

mrowa23 napisał(a):
to o ktorej z michem sie umawiac?:>


No właśnie nadal nie wiem...:roll: Nie mam potwierdzenia dnia jutrzejszego jeszcze...:roll:

Jak nie dam znać do, no właśnie do której??? :cool3: Do 23.30??? :cool3: To umawiaj, na którą chcesz. Najwyżej Asiakas będzie za mnie. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...