Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O Abigail wielu z was juz mialo mozliwosc poczytac na fo. Jest to sunia w kwiecie wieku skazana za niewinosc na rok wiezienia. Poczatkowo miala byc w schronisku do wrzesnia tego roku, nie mielismy mozliwosc zabrania suni do adopcji a nawet do domu tymczasowego. Kilka dni temu pojechalam do schroniska by moc ja zobaczyc i ustalic mozliwosc zabrania jej z tego paskudnego miejsca. Niestety nie zostalam wpuszczona do schroniska, nie pozwolono mi zrobic zdjec. Uslyszalam ze sunia nie jest do adopcji i ze bedzie mozna rozmawiac o jej zabraniu dopiero pod koniec miesiaca. Tak wiec grzecznie podziekowalam i wyszlam. Obeszlam schronisko wzdluz plotu i zobaczylam ja, wsrod masy ujadajacych psiakow ona siedziala, cicha, spokojna, smutna .... czy tez poprostu zrezygnowana. Patrzala na mnie nic nie mowiac ale jej oczy mowily wystarczajaco duzo, patrzyla na mnie proszac by ja zabrac a ja nawet nie moglam jej poglaskac, dodadac otuchy, powiedziec milego slowa na uszko.
Pani w schronisku powiedziala ze poki co wolalaby jej nie oglaszac, ja jednak uwazam ze nie ma na co czekac i ze juz teraz trzeba kombinowac co dalej. Ja wiem jedno ze nie moge o niczym innym myslec jak tylko o tych jej wielkich smutnych oczkach.
Mysle ze jesli przegadam mojego TZta to moze moglabym ja wziasc na tydzien lub dwa do siebie, ale bedzie ciezko ... dlatego mysle ze moze mozna by zaczac zbierac pieniazki na hotelik. Hotelikow gdzie mozna by sunie umiescic napewno nie braknie a pieniazki zdobyc to jak kazdy wie nie jest tak prosto przy takiej ilosci psich nieszczesc.
Mam nadzieje ze pomozecie mi cos wymyslic, niewiem czy sunie mozna oglaszac na portalach, w schronisku niby mi nie pozwolili a ja nie chcialabym suni zaszkodzic. Moze ty Doddy moglabys ja dac na strone waszej fundacji ???

To fotki Abigail ktore wyszperalam w tematach na fo.






  • Replies 854
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tengusia napisał(a):
Bannerek do pobrania ;)


Boże jaka ona przerazliwie smutna,jak ona strasznie musi cierpiec.Dorzucę cho troche na hotelik jak będzie wiadomo gdzie przeslac pieniązka.

Posted

Ja mysle ze najlepszym rozwiazaniem bylby domek docelowy dla Abi, moj TZ wogole nie chce slyszec ze mielibysmy ja wziasc ale mam jeszcze miesiac zeby go przekonac :eviltong: nie wiem za bardzo jak za to sie zabrac, potrzebna by byla opinia dziewczyn ktore jezdza do katowickiego schronu, one znaja polityke jaka tam panuje. Mysle ze bazarki bylyby dobrym pomyslem ;) tak jak pisalam juz gdzies zawsze pieniazki mozna potem na innego psiaka przekazac (a czytajac dzial szukam domu i tak wydaje sie ze pieniedzy poprostu nie ma a psow ciagle przybywa :shake: ), potrzebny bylby tez namiar na jakis dobry hotelik, gdzie sunia nie musialaby marznac ani walczyc o jedzonko, dobrze by bylo zeby miala staly kontakt z czlowiekiem. Ech jak pomysle ze taka babcia musi siedziec w wiezieniu za winy swoich panstwa to az mnie :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

wystawcie jakieś bazarki, allegro też już można dać - moze kogoś poruszy jej historia:-(

mnie się wydaje, że w jej wieku najlepszy bylby dt lub stały - ona na to zasługuje...bo nawet w hotelu to będzie przecież siedziec jak w schronie:shake:

Posted

Tengusia napisał(a):
Kilka dni temu pojechalam do schroniska by moc ja zobaczyc i ustalic mozliwosc zabrania jej z tego paskudnego miejsca. Niestety nie zostalam wpuszczona do schroniska, nie pozwolono mi zrobic zdjec.

A jaki był powód niewpuszczenia Cię i odmowy robienia zdjęć?

Tengusia napisał(a):
Uslyszalam ze sunia nie jest do adopcji i ze bedzie mozna rozmawiac o jej zabraniu dopiero pod koniec miesiaca.

Czyli pod koniec października?
A powiedziano Ci coś więcej?

Posted

maciaszek napisał(a):
A jaki był powód niewpuszczenia Cię i odmowy robienia zdjęć?


Czyli pod koniec października?
A powiedziano Ci coś więcej?


Rano dzwonilam do schroniska i rozmawialam jak sadze z pania kierownik, powiedziala ona ze owszem moge podjechac zobaczyc sunie i ze jesli jej nie bedzie to ktos napewno mnie wpusci. Powiedziala tez ze nie jest zbytnio za tym by brac ja do hotelu i ze wolalaby zeby trafila do domu juz na stale. Wiec po pracy wsiadlam w autobus i przyjechalam, niestety pani kierownik nie bylo a pani ktora siedziala w biurze, zaczela wypytywac skad wogole wiem o suni i ze sunia nie jest jeszcze do adopcji i ze ona wolalaby nie oglaszac suni ani nie robic jej zdjec. Poprosilam ja grzecznie ze chcialabym chociaz moc zobaczyc sunie, udajac ze wogole nie wiem jak wyglada. Pani powiedziala zebym poczekala chwile przed biurem, poczym wyszla i powiedziala ze ona to w sumie nie ma pracownikow i ze sunia i tak nie jest do adopcji i zebym zadzwonila pod koniec miesiaca.

To wszystko co sie dowiedzialam :-(

Posted

To powiedz mi jeszcze dwie rzeczy i już wszystko będę wiedziała (z kim rozmawiałaś, to dość ważne...) - o której mniej więcej rano dzwoniłaś i o której byłaś po pracy (też mniej więcej).

Jak będę w schronie (co prawda nie wiem dokładnie kiedy, ale jakoś niedługo) to podpytam o sunię i spróbuję wybadać jej sytuację.

Posted

Ok, to wszystko już chyba wiem (muszę wybrać odpowiednią strategię działania, co nie znaczy, że uda mi się coś zdziałać... :( ).
Czy ktoś z Was ma może kontakt ze Strażą dla Zwierzą, która powstaje w Katowicach?

Posted

o co tu właściwie chodzi?dlaczego nie mozna chociaz zobaczyc tej bidulki?mam nadzieję ze uda wam się cokolwiek dowiedziec.Narazie wspieram całym sercem i trzymam kciuki(tylko tyle mogę zrobic).Pieniązka na hotelik wyślę napewno jak juz będzie wiadomo co i jak.Strasznie mi jej żal

Posted

ah biedna ta sunia..niestety tu trzeba dowiedziec sie o stan prawny tej suni a w sumie jej wlascicielki..
przypuszczam, ze sad umieszczajac sunie w schronie mial w d...., ze nikt nie bedzie chcial pokryc kosztow jej utrzymania a juz na pewno nie wlascicielka..to bedzie trudna sprawa..

Posted

dobrze że wreszcie coś się ruszyło...codziennie przejeżdżam koło schroniska w katowicach i zawsze myślę o niej i innych chudzinkach...teraz noce są takie zimne:-( jakby się udało ją wyciągnąć postaram się pomóc finansowo np w opłaceniu hotelu

Posted

Ta sunia jest przeraźliwie wychudzona!!!!! Nie wiem czy Ona przezyje do konca października. Zero sadełka i ta licha sierść:shake:
A czy TOZ nie może przejąć tymczasowej opieki nad sunią? Takiej na papierze i wyznaczyć tymczasowego opiekuna?????

Posted

andzia69 napisał(a):
żeby nie skończyla jak Maniuś:placz::placz::placz:

Nie, jej sytuacja jest inna. Nie jest agresywna, siedzi w schronie już rok (albo nawet troszkę więcej) i generalnie nie ma podstaw do usypiania jej.
Myślę, że w tym wypadku wszystko rozbija się o kasę :(...

Posted

Dziekuje cioteczki za oferowana pomoc ;) Andzia mam nadzieje ze uda nam sie ja uratowac stad pomysl zeby juz teraz zaczac a nie czekac na moment kiedy bedzie mozna ja zabrac ze schroniska. Co do hotelu to narazie zostaje to jakims planem ale bardziej zalezy mi na znalezieniu jej chociaz tymczasu.

Maciaszek skad pytanie o straz ??? chodzi ci zapewne o straz dla zwierzat ??? ja mysle ze dobrze by bylo ustalic kto jest jej wlascicielem i wtedy mozna by sprobowac z wlascicielem prawnie to zalatwic co pozwoliloby wyciagnac sunie ze schronu juz teraz a nie dopiero za miesiac.

Posted

Tengusia napisał(a):
Maciaszek skad pytanie o straz ??? chodzi ci zapewne o straz dla zwierzat ???

Tak, chodzi mi o Straż dla Zwierząt, która - jako organ prawny - mogłaby prezentować interesy suni i na pewno zrobiłaby większe wrażenie na schronie niż my...

Tengusia napisał(a):
ja mysle ze dobrze by bylo ustalic kto jest jej wlascicielem i wtedy mozna by sprobowac z wlascicielem prawnie to zalatwic co pozwoliloby wyciagnac sunie ze schronu juz teraz a nie dopiero za miesiac.

Wątpię, by udało się ustalić personalia właścicielki, bo jak? W schronie nikt ich nie poda. To raz, a dwa to (tak, jak napisałam w poprzednim swoim poście) wyciągnięcie suni to kwestia kasy - pokrycia kosztów pobytu suni w schronie, a koszty to niemałe...
Gdyby była kasa możnaby to spróbować załatwić, ale tak to... :-(.

Posted

maciaszek podam ci na PW namiary na Straz dla zwierzat w Katowicach i nr. tel do goscia z ktorym rozmawialam juz jakies dwa miesace temu o suni, on zna te sprawe jesli trzeba bedzie przypomne mu rozmowe z nim jak rowniez to do czego sie zobowiazal odnosnie suni.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
maciaszek podam ci na PW namiary na Straz dla zwierzat w Katowicach i nr. tel do goscia z ktorym rozmawialam juz jakies dwa miesace temu o suni, on zna te sprawe jesli trzeba bedzie przypomne mu rozmowe z nim jak rowniez to do czego sie zobowiazal odnosnie suni.

Dziękuję bardzo :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...