Asiaczek Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Nooo, jamnicze, to mnie ustrzeliłaś tym rosołkiem z gołąbków... U każdego z nas na podwórku pełno tego tałatajstwa, ale one w większości chore... nie ma co polować. Pzdr. Quote
jamnicze Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Czasami można kupić na rynku, takie z gołębników. Kiedyś na wsiach więcej ludzi miało swoje gołębie, tak jak kury. Quote
kaskaSz Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ja się przyznam, że kiedyś zjadłam gołębia. Mój ojciec hodował, więc przyniósł. Smak dobry, ale teraz tak samo jak czerniny bym nie zjadła ponownie... Quote
jamnicze Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Mi czernina bardzo smakowała, moja babcia robiła z królika. Quote
Asiaczek Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 A ja nigdy w zyciu nie jadłam czerniny... Pzdr. Quote
Iza. Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 W życiu bym nie zjadła gołębia brrr. W moim domu, gołębie były wcześniej niż ja :lol: Mój tato hodował je od dzieciństwa. Teraz ma kilkuletnią przerwę, żeby odpocząć, ale i tak jestem pewna że do gołębi wróci jak poprzednie 4 razy. Widziałam gołębie we wszystkich chyba stadiach rozwoju, najśmieszniejsze są takie zaraz po wykluciu, ta skórka taka jaśniutko różowa :lol: Mieliśmy też kiedyś kaczki, gęsi czy króliki - podobno hodowane do jedzenia, ale później nikomu przez gardło przejść nie mogły, dlatego też nasz zwierzyniec ogranicza się aktualnie do psów i chomika. A było kiedyś tego na prawdę dużo. Teraz już jakoś tak pustawo więc poszukujemy kotka ;) A czernina... to dla mnie coś okropnego, nie wzięłabym tego do ust, tak samo jak i serduszek czy nereczek, płucek czy co tam jeszcze jest. Z tego typu rzeczy to zjeśc jedynie mogę wątróbkę, ale jedynie drobiową no i kaszankę, ale to też odpowiednio przyrządzoną, jak to tylko mój tato umie :cool3: Quote
Asiaczek Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 No i co z tym kotkiem...? Na DGM jest całkiem spora ilośc kici, do wyboru, do koloru... Juz nie wspomną o forum "miau". Poza tym mam koleżankę, straszną kociarę, tkóra non-stop szuka nowych domków dla kici... Pzdr. Quote
plinka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Iza. napisał(a):Teraz już jakoś tak pustawo więc poszukujemy kotka ;) To Ty jeszcze tego kota nie masz?! Sio na kotkowo i wybierać, przebierać!! :) Quote
Asiaczek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 plinka napisał(a):To Ty jeszcze tego kota nie masz?! Sio na kotkowo i wybierać, przebierać!! :) No właśnie! A że tak długo się zastanawiacie, to proponuję od razu wziąć kota z odsetkami, czyli 2 koty:) Pzdr. Quote
Iza. Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Taaa żeby to było takie proste ;) Już kilkakrotnie dzwoniłam, ale albo mam jakiegoś pecha albo to znak że powinnismy się wstrzymać z kotem, bo zawsze jest już nieaktualne :lol: Asiu, 2 koty myślę, że jest to realne, ale dopiero za jakiś czas. Na razie chcielibyśmy jednego, a kiedy ten się przyzwyczai i oswoi z nami to następnego :) Quote
Asiaczek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Jak do przyszłego roku do czasu wystawy w Białym kota w Waszym domu nie bedzie, to ja Wam sama wybiorę i przywiozę;) A napisz, prosze, konkretnie, jakiego kota chcecie. Długowłosy, kocica, kot, po sterylce, umaszczenie itp... chętnie pomogę rEkoma mojej koleżanki:) pzdr. Quote
Iza. Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Na wystawę Białostocką możesz nam przywieść drugiego haha :lol: Kot czy kotka nie ma znaczenia, bo i tak ma być wykastrowany. Ja bym chciała długowłosego, a mama zakochała się w niebieskim. Kot nie może być dziki, bo mam brata młodszego. Nie musi być jakoś specjalnie przytulaśny, ważne by nie bał się ludzi. No i koniecznie pozytywnie nastawiony do psów. Czytałam ostatnio na molosach, że kociak tak podrapał nowofundlandowi oczy, że ten miał już 2 operacje, a i tak nie wiadomo czy będzie widział. Chwielibyśmy kota starszego, nie małego kociaka. Mógłby to nawet być dorosły kot czy kotka po kastracji. Quote
Asiaczek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 OK. Wysyłam mojej koleżance Kasi Twoje informacje. Mam nadzieję, że będzie mogła pomóc:) Pzdr. Quote
Iza. Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Asiaczek napisał(a):OK. Wysyłam mojej koleżance Kasi Twoje informacje. Mam nadzieję, że będzie mogła pomóc:) Pzdr. Wielkie dzięki:) Quote
kaprys2004 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 No to Kasia się melduje i zaczyna poszukiwania długowłosego i miłego Quote
*Agnieszka* Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Cześć Iza:multi:ciekawa jestem jak zakończą się poszukiwania kotka,jestem kociarą a tu mój mały Cocolinko Iza chyba nie będziesz zła że wkleiłam Ci moje fotki? Quote
Iza. Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 [quote name='kaprys2004']No to Kasia się melduje i zaczyna poszukiwania długowłosego i miłego Dzięki! [quote name='agamewa']Cześć Iza:multi:ciekawa jestem jak zakończą się poszukiwania kotka,jestem kociarą a tu mój mały Cocolinko http://i52.tinypic.com/25ujxb7.jpg Ooo nic nie wiedziałam, świetny jest :loveu: :loveu: Quote
Iza. Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 A tak się bawią grzywy, czyli wizyta małego Uliego u nas :razz: fotki słabe bo bardzo mała powierzchnia była :roll::evil_lol: Quote
kaprys2004 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Iza, niezależnie od faktu, że Asia Cię poleca jako przyszłego opiekuna, to pewnie będą od potencjalnych DT pytania czy domek ma być wychodzący czy nie, czy siatki są w oknach, czy zabezpieczony balkon.. Nie gniewaj się, sama pewnie wiesz, że jak się wydaje zwierzaka, to warto być przekonanym, że będzie kochany i zadbany, nie zginie pod samochodem, nie spadnie z balkonu czy nie zakleszczy się w uchylnym oknie.. Jeżeli kotek miałby wychodzić, to idzie za tym dalsze pytanie - czy miejsce jest spokojne i bezpieczne.. OKI, czekając na odpowiedzi, lecę szukać stosownego kota :-) Quote
kaprys2004 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 I nikt nie uciekł patrząc na tę scenę z rozzłoszczonymi psiakami??? Quote
*Agnieszka* Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 http://lh3.ggpht.com/_4WRmliOAze0/TNpX657pbZI/AAAAAAAANak/j-eWtJyKLRg/DSCF3283.JPG Grożnie to wygląda heh;) Quote
Iza. Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 kaprys2004 napisał(a):Iza, niezależnie od faktu, że Asia Cię poleca jako przyszłego opiekuna, to pewnie będą od potencjalnych DT pytania czy domek ma być wychodzący czy nie, czy siatki są w oknach, czy zabezpieczony balkon.. Nie gniewaj się, sama pewnie wiesz, że jak się wydaje zwierzaka, to warto być przekonanym, że będzie kochany i zadbany, nie zginie pod samochodem, nie spadnie z balkonu czy nie zakleszczy się w uchylnym oknie.. Jeżeli kotek miałby wychodzić, to idzie za tym dalsze pytanie - czy miejsce jest spokojne i bezpieczne.. OKI, czekając na odpowiedzi, lecę szukać stosownego kota :-) Jasne, wszystko rozumiem. Balkony są w trakcie remontu balustrad, więc są niezabezpieczone, ale jakoś tak się przyjęło u mnie w domu, że zwierząt na balkon się nie wypuszcza, pies też tam nie wychodzi. Czy domek będzie wychodzący czy nie to zależy w sumie od kota. Okolica jest bezpieczna. Mieszkam w małym mieście, samochodów nie mamy tu wiele, a już szczególnie na mojej ulicy ;). Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz - chętnie odpowiem. Quote
Iza. Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 [quote name='kaprys2004']I nikt nie uciekł patrząc na tę scenę z rozzłoszczonymi psiakami??? Jasne, że nie, one się świetnie bawią nie są rozzłoszczone w żadnym wypadku :lol: [quote name='agamewa']http://lh3.ggpht.com/_4WRmliOAze0/TNpX657pbZI/AAAAAAAANak/j-eWtJyKLRg/DSCF3283.JPG Grożnie to wygląda heh;) Tylko wygląda hihi Mam jeszcze kilka fot ;) Quote
*Agnieszka* Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Super:) Iza pielęgnacja grzywka jest trudna? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.