Jump to content
Dogomania

Buenos i Luna - grzywek pp i prawie niuf ; ))


Recommended Posts

Posted

Nooo, jamnicze, to mnie ustrzeliłaś tym rosołkiem z gołąbków...
U każdego z nas na podwórku pełno tego tałatajstwa, ale one w większości chore... nie ma co polować.

Pzdr.

  • Replies 6.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja się przyznam, że kiedyś zjadłam gołębia. Mój ojciec hodował, więc przyniósł. Smak dobry, ale teraz tak samo jak czerniny bym nie zjadła ponownie...

Posted

W życiu bym nie zjadła gołębia brrr.
W moim domu, gołębie były wcześniej niż ja :lol: Mój tato hodował je od dzieciństwa. Teraz ma kilkuletnią przerwę, żeby odpocząć, ale i tak jestem pewna że do gołębi wróci jak poprzednie 4 razy.
Widziałam gołębie we wszystkich chyba stadiach rozwoju, najśmieszniejsze są takie zaraz po wykluciu, ta skórka taka jaśniutko różowa :lol:
Mieliśmy też kiedyś kaczki, gęsi czy króliki - podobno hodowane do jedzenia, ale później nikomu przez gardło przejść nie mogły, dlatego też nasz zwierzyniec ogranicza się aktualnie do psów i chomika. A było kiedyś tego na prawdę dużo. Teraz już jakoś tak pustawo więc poszukujemy kotka ;)

A czernina... to dla mnie coś okropnego, nie wzięłabym tego do ust, tak samo jak i serduszek czy nereczek, płucek czy co tam jeszcze jest. Z tego typu rzeczy to zjeśc jedynie mogę wątróbkę, ale jedynie drobiową no i kaszankę, ale to też odpowiednio przyrządzoną, jak to tylko mój tato umie :cool3:

Posted

No i co z tym kotkiem...?
Na DGM jest całkiem spora ilośc kici, do wyboru, do koloru... Juz nie wspomną o forum "miau". Poza tym mam koleżankę, straszną kociarę, tkóra non-stop szuka nowych domków dla kici...

Pzdr.

Posted

plinka napisał(a):
To Ty jeszcze tego kota nie masz?! Sio na kotkowo i wybierać, przebierać!!
:)

No właśnie!
A że tak długo się zastanawiacie, to proponuję od razu wziąć kota z odsetkami, czyli 2 koty:)

Pzdr.

Posted

Taaa żeby to było takie proste ;) Już kilkakrotnie dzwoniłam, ale albo mam jakiegoś pecha albo to znak że powinnismy się wstrzymać z kotem, bo zawsze jest już nieaktualne :lol:

Asiu, 2 koty myślę, że jest to realne, ale dopiero za jakiś czas. Na razie chcielibyśmy jednego, a kiedy ten się przyzwyczai i oswoi z nami to następnego :)

Posted

Jak do przyszłego roku do czasu wystawy w Białym kota w Waszym domu nie bedzie, to ja Wam sama wybiorę i przywiozę;)
A napisz, prosze, konkretnie, jakiego kota chcecie. Długowłosy, kocica, kot, po sterylce, umaszczenie itp... chętnie pomogę rEkoma mojej koleżanki:)

pzdr.

Posted

Na wystawę Białostocką możesz nam przywieść drugiego haha :lol:

Kot czy kotka nie ma znaczenia, bo i tak ma być wykastrowany.
Ja bym chciała długowłosego, a mama zakochała się w niebieskim.
Kot nie może być dziki, bo mam brata młodszego. Nie musi być jakoś specjalnie przytulaśny, ważne by nie bał się ludzi.
No i koniecznie pozytywnie nastawiony do psów. Czytałam ostatnio na molosach, że kociak tak podrapał nowofundlandowi oczy, że ten miał już 2 operacje, a i tak nie wiadomo czy będzie widział.
Chwielibyśmy kota starszego, nie małego kociaka. Mógłby to nawet być dorosły kot czy kotka po kastracji.

Posted

[quote name='kaprys2004']No to Kasia się melduje i zaczyna poszukiwania długowłosego i miłego

Dzięki!

[quote name='agamewa']Cześć Iza:multi:ciekawa jestem jak zakończą się poszukiwania kotka,jestem kociarą a tu mój mały Cocolinko
http://i52.tinypic.com/25ujxb7.jpg

Ooo nic nie wiedziałam, świetny jest :loveu: :loveu:

Posted

Iza,

niezależnie od faktu, że Asia Cię poleca jako przyszłego opiekuna, to pewnie będą od potencjalnych DT pytania czy domek ma być wychodzący czy nie, czy siatki są w oknach, czy zabezpieczony balkon.. Nie gniewaj się, sama pewnie wiesz, że jak się wydaje zwierzaka, to warto być przekonanym, że będzie kochany i zadbany, nie zginie pod samochodem, nie spadnie z balkonu czy nie zakleszczy się w uchylnym oknie..
Jeżeli kotek miałby wychodzić, to idzie za tym dalsze pytanie - czy miejsce jest spokojne i bezpieczne..

OKI, czekając na odpowiedzi, lecę szukać stosownego kota :-)

Posted

kaprys2004 napisał(a):
Iza,

niezależnie od faktu, że Asia Cię poleca jako przyszłego opiekuna, to pewnie będą od potencjalnych DT pytania czy domek ma być wychodzący czy nie, czy siatki są w oknach, czy zabezpieczony balkon.. Nie gniewaj się, sama pewnie wiesz, że jak się wydaje zwierzaka, to warto być przekonanym, że będzie kochany i zadbany, nie zginie pod samochodem, nie spadnie z balkonu czy nie zakleszczy się w uchylnym oknie..
Jeżeli kotek miałby wychodzić, to idzie za tym dalsze pytanie - czy miejsce jest spokojne i bezpieczne..

OKI, czekając na odpowiedzi, lecę szukać stosownego kota :-)



Jasne, wszystko rozumiem.
Balkony są w trakcie remontu balustrad, więc są niezabezpieczone, ale jakoś tak się przyjęło u mnie w domu, że zwierząt na balkon się nie wypuszcza, pies też tam nie wychodzi.
Czy domek będzie wychodzący czy nie to zależy w sumie od kota. Okolica jest bezpieczna. Mieszkam w małym mieście, samochodów nie mamy tu wiele, a już szczególnie na mojej ulicy ;).

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz - chętnie odpowiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...