rotek_ Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 czarny szczeniak znalazł dom..... w świdnicy:cool3: ma teraz na imię murzyn..... a do towarzystwa starszą od siebie suczkę.... panie jakiś czas temu straciły psa....średniej wielkości, czarny...jak nasz borek.... dlatego szukały psa ktory najbardziej przypominałby jego poprzednika.... wybrały borka:loveu: ux...mozesz wysłać anasharowi zeby małego dodał do psów które znalazły dom.... Quote
solito Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Super! Właśnie się dowiedziałam o tym 15 minut temu!:multi: Quote
yewcia1 Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 solito napisał(a):Oooo...!!! I co z nią...?! Ux! Śliczny tekst! To prawda śliczny tekst a Borek , Boruś imię piękne bo kojarzy mi się z Borysem ( czytaj moja znajda) zdrobnienie od Borysa to Borek- Boruś- a tak dostojnie to Bor ( jak biuro ochrony rządu):evil_lol: Czy jest jakiś pomysł na mamusie?szczylków? Quote
yewcia1 Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 rotek_ napisał(a):czarny szczeniak znalazł dom..... w świdnicy:cool3: ma teraz na imię murzyn..... a do towarzystwa starszą od siebie suczkę.... panie jakiś czas temu straciły psa....średniej wielkości, czarny...jak nasz borek.... dlatego szukały psa ktory najbardziej przypominałby jego poprzednika.... wybrały borka:loveu: ux...mozesz wysłać anasharowi zeby małego dodał do psów które znalazły dom.... A jak pani trafiła na Borka? z ogłoszenia? Quote
justynavege Posted October 12, 2007 Author Posted October 12, 2007 yewcia to jest wlasnie zagadka........... to szukamu kogoś do wizyty poadopcyjnej......... zdziczała suczka ...... moze dobra byłaby klatka łapka ale skad ja wziać i kto zadeklaruje sie pomoc bo łapanie wymaga mnostwo czasu a tu rąk brak............ Quote
uxmal Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 rotek_ napisał(a):czarny szczeniak znalazł dom..... ux...mozesz wysłać anasharowi zeby małego dodał do psów które znalazły dom.... Z takim textem? Borek urodził się w leśnej norze razem ze swoimi braciszkami i siostrzyczką. Kiedy maleństwa zostały znalezione ich matki nie było w pobliżu. Mając nadzieję, że suczka przyjdzie do swych dzieci maleństwa pozostawiono w norze i dokarmiano. Niestety, pewnego dnia ktoś lub coś usłyszało sierotki. Po tym niespodziewanym spotkaniu pozostał tylko Borek. Leżał cichutko w norce i drżał. Był przerażony. Przetrwał tylko dlatego, że spośród tych leśnych sierotek był najbardziej ostrożnym pieskiem. Borek ma ok 7 tygodni, Zapewne urośnie na średniego lub dużego pieska. Lubi się bawić i coraz bardziej interesuje go Świat. Borek po niecałym tygodniu znalazł dobry dom. Mieszka w Świdnicy. Nowi właściciele nazwali go Murzyn. Quote
justynavege Posted October 12, 2007 Author Posted October 12, 2007 :multi::multi: ux powinnas ksiazki pisać :loveu: Quote
solito Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 [quote name='yewcia1']A jak pani trafiła na Borka? z ogłoszenia? Robert powiedział, że pani zobaczyła małego w internecie...:roll: A tu jeszcze jedno zdjątko Borka z dnia wyciągnięcia z lasu: Quote
rotek_ Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 justyna, kopnę cię:mad: a kto niby jest ze świdnicy....co??:cool1: kontrole zostawcie mnie:evil_lol: pani podała nawet swój mail.... ja myślę ze trzeba szybko robić na naszej stronie dział "wieści z nowego domu" naprawdę wydaje mi sie to zajefajny pomysł.... Quote
uxmal Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Jeśli wieści z domu to może w takiej formie: albo po zalogowaniu mozna coś wpisać. albo jak komentarze do artykułów coś jak na onecie lub wp. Quote
MagYa^^ Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 wooow malemu sie poszczescilo :D ale co do imienia to nie moge tego powiedziec :mad: jak mozna psa nazwac murzyn? :crazyeye: ..no ale byle dobrze mial :) Quote
yewcia1 Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 MagYa^^ napisał(a):wooow malemu sie poszczescilo :D ale co do imienia to nie moge tego powiedziec :mad: jak mozna psa nazwac murzyn? :crazyeye: ..no ale byle dobrze mial :) niech nawet bedzie murszyn, reks, czy atos oby miał wszystko co najlepsze:lol: Quote
MagYa^^ Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 ..Reks, Atos .. ok.. ale Murzyn? toz on aryjska kew! :evil_lol:..co z tego, ze go przyciemnilo ;) Quote
uxmal Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 piesek Murzynek w Polsce mieszka czarne ma włosy ten nasz koleżka Uczy się pilnie przez całe ranki jak tu rozwalić rąbek skakanki. A gdy do domu ze spaceru wraca idzie do łóżka -to jego praca. Cześto swawoli przec całe noce i lubi czaem rozdzierać koce. Quote
Kasia Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Co u labkowatego? Macie jakieś wieści...? Quote
justynavege Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 ux :evil_lol: o labkowatym nic nie wiadomo zrobie porzadek w pierwszym poscie Quote
uxmal Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 da się do labka podejsc ? czy raczej ucieka? Quote
justynavege Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 o kurcze rotek byla ja nie wiem :oops: Quote
justynavege Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 roteg gdzi eTy sie podziewasz?? Quote
yewcia1 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 właśnie gdzie jest ciotka rotek????????????????wagary????????????????? Quote
rotek_ Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 ciocia rotek sie dokształca:evil_lol: zgłaszam obecność. Labek nie ucieka...raczej siedzi zrezygnowany.... przy podchodzeniu przez dłuższą chwilę leżał w trawie.....dopiero póżniej podniósł głowę....ale dalej leżał.... pies jest w ogromnej depresji.... teraz chłód na dworze .....bosiu jak on musi cierpieć:-( Quote
MagYa^^ Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 tego psiura nie mozna zawinac do schroniska? albo przyuliska? on tam padnie z glodu i wyziebienia :( Quote
RITA & DIANA Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Czytam o tym biedaku i mysle co z nim zrobic...noce juz teraz zimne ,przymrozki, a ta bieda tam siedzi głodna i przestraszona... do domu go nie wezme bo mam swoje baby...domu z ogrodem nie mam ...znajomy ma hotel, ale to troche kosztuje , ba nawet wiecej niz troche, a ja niestety juz limit na psy wyczerpałam, porozmawiam jeszcze z przyjaciółka moze ona cos wymysli, serce mi peka jak sobie pomysle , ze ona tam sam biedny , głodny, przemoczony i zmarzniety... Quote
rotek_ Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 rita, podiwiam Ciebie.... jak ty wiązesz koniec z końcem.???? schronisko nie przyjmuje zwierząt...przez okres 4 miesięcy utrzymują ze mają zakaz przymowania zwierząt z powodu przepełnienia.... zaraz małego ogłosze w labradorach.pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.