Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W czerwcu zalozylam watek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72627
pisalam w nim o parkingowej kociej mamie i jej trojce dzieci. To dzika, bezdomna kotka. Wczesnym latem Ewa zabrala do domu trojke jej dzieci - chore na KK, zagrzybione. Wyzdrowiały, dwa już mają nowe domy, domku szuka jeszcze bura koteczka.
Wtedy pomimo wielu wysilkow nie udalo nam sie schwytac kociej mamy. W koncu zniknela na jakis czas...
Gdy sie pojawila, nie podjelysmy juz proby jej schwytania, nie chcialysmy sploszyc, ale ciagle szukamy okazji, bo jej sterylka jest wazna.

I tu zaczyna sie historia SREBERKA.....

Sreberko pewno by dawno nie żył, gdyby nie ta wlasnie sprytna kocica, która nie chce dać się złapać do sterylizacji. Kilka tygodni temu dziki kocur przyniósł nie wiadomo skąd na parking gdzie ona żyje (na co dzień to zresztą jej adorator) maleństwo z wiszącą pępowiną. Położył je na nagrzanym od słońca dachu. Maleństwo zaczęło strasznie rozpaczać, płakać z bólu. Niestety, nie dało się do niego dojść. Na szczęście zainteresowała się nim kocia mama. Podchodziła do niego, obwąchiwała malucha, ale potem odchodziła i zajmowała się swoimi sprawami. Jednak po kilkudziesięciu minutach chwyciła go za kark i zaniosła do dziury, w której się poprzednio okociła. Z dziury tygodniami nie dochodziły żadne dźwieki. Byliśmy pewni, że kociak nie żyje. Pomyliliśmy się ....
Kociak zostal wychowany przez te dzika kotke.
To bardzo, ale to naprawdę bardzo gruby kocurek, srebrny.

Tymczasowo zamieszkał w kuchni Ewy, bo na parkingu w każdej chwili groziła mu śmierć pod kołami samochodów. Ma grzybicę, ale nie są to duże zmiany, został już na grzyba zaszczepiony, za tydzień druga dawka. Je jak smok, w ciągu paru godzin nauczył się korzystać z kuwety. Szuka pilnie dobrego domu.

ja ze Sreberkiem spotkalam sie w poniedzialek, to przesliczny maly, "whiskasowy" kocurek
kocica karmila go pod krzewem rozy, przyszedl i "przyszywany tatus", adorator kocicy, samiec akceptuje malucha.. bawily sie razem...

sami zobaczcie jakie to cudo
(nie moglam sie zdecydowac, ktore zdjecie wybrac :oops: )

















prosimy o pomoc w oglaszaniu i szukaniu domu.

Kociak ma watek na miau: KLIKNIJ

Posted

Ewa napisala:

Sreberko przeraźliwym wyciem wymusił wypuszczenie na pokoje (przeraziła nas możliwa reakcja sąsiadów). Dobrze, że wszyscy rezydenci są zaszczepieni na grzybicę, tymczasowa kicia też. Sreberko od razu zwiedził całe mieszkanie, znalazł miskę dużych kotów i co nieco z niej wykradł. Sprawia wrażenie bardzo zadowolonego z życia. Rano skorzystał z tego, że nie zdążyliśmy w porę pościelić łóżka i postanowił się trochę przespać na miękkiej pościeli
Jest naprawdę słodki. Może ktoś się skusi?


taki malutki, a taki madry!!!!

Posted

zwykle kocury zagryzaja takie maluchy, przypomne ze Sreberko mialo jeszcze wiszaca pempowine, toz to malenkosci byly!
a jednak, zyje i jest juz bezpieczny!

Posted

Ewa napisala na miau:

Sreberko rozrabia. Ulubioną zabawą malucha jest turlanie po całym mieszkaniu normalnej, dużej piłki naszego dziecka Nie wiem, skąd ten mikrus ma tyle siły.

Niestety, mamy podejrzenie, że Sreberko może być głuchy. Na zdjęciu widać, że ma tak dziwnie wygięte uszka. Zauważyliśmy, że on zupełnie nie reaguje na hałasy. Będziemy to jeszzce sprawdzać.

Mam nadzieję, że mimo wszystko ktoś da mu dom.

Posted

Ewa napisala:

Sreberko to kot z charakterem. Wygryzł z budki w drapaku naszego ogromnego syberyjczyka Syberyjczyk postanowił trochę pospać, budka to jego ulubione miejsce. Przyszło Sreberko, zaczęło się pchać do środka mimo ostrzegawczego warczenia dobiegającego z budki. Co się działo dajel, nie wiemy, w każdym bądź razie Sreberko śpi w zdobytej szturmem budce, a syberyjczyk na fotelu


charakterne, zywe Srebro! :evil:

a jesli faktycznie nie slyszy to na nic sie zdalo burczenie syberyjczyka... hihihihi :D

Posted

Sreberko wczoraj mialo okropna biegunke, doslownie woda sie z niego lala
w zwiazku z czym trafil do weta, nie stwierdzono goraczki, ani obniżonej temperatury, nie byl ani trochę odwodniony
po powrocie mial ogromny apetyt i rozrabial z dużymi rezydentami - kotami.

Jedno jest pewne, malucha na razie omija druga dawka szczepienia na grzyba. Ewa zartuje, ze moze kotek specjalnie udaje chorobe, bo to bardzo bolesne szczepienie, w dwie łapkia, a to przeciez mądry kotek....;)
Może wiec to robi specjalnie????

a z najswiezszych wiesci, to kociak nadal rozrabia na calego, najwieksza farjde sprawia mu dokuczanie duuuzym rezydentom, co je srednio cieszy :-?

Posted

Sreberko musi najpierw zakonczyc leczenie p/grzybiczne
dopiero wtedy moze isc do domu
chyba ze znajdzie sie dom, ktorego ta choroba nie wystraszy i zdecyduje sie na adopcje, ale watpie w to

____

domek znalazla przyjaciolka Sreberka - Pusia :loveu:, w polowe czerwca kotka wraz z rodzenstwem, zostala zabrana z tego samego parkingu
Pusia lada dzien opusci dom tymczasowy

Ewa sie martwi o to, z kim teraz Sreberko bedzie sie bawil?
a ja nie widze problemu! w mig zalatwie kolejnego kociaka do towarzystwa :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...