brazowa1 Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Szukanie Marsa,w nocnej ciemnicy,w budach,na duzym wybiegu,zeby dostal leki na serducho,to zawsze rozywka nie do pogardzenia. Quote
Jagoda1 Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Mars, trzeba, mimo wszystko wierzyć..:shake::shake::shake: Quote
Yona Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 A ja mam nadzieję, że ludzie z Trójmiasta, z ogłoszeń, które akucha robi, zabiorą może Marsa... Quote
vesna30 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Ja też mam taką nadzieje ........... Mars zmiataj do domku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
deedee77 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Zawsze przybiega się poprzytulać razem z Dolarem lubi tak mocno wcisnąć się we mnie... A Dolar....to już inna sprawa, ale chyba bardzo mnie lubi;) Quote
brazowa1 Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 coz,ustaliłysmy juz,ze tylko Ciebie naprawde lubi ;) Quote
Jagoda1 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Marsik, wspaniały starszy psiak prosi o dom. Quote
deedee77 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Wygłaskany, wytulkany:) a Dolar jak zwykle swoje;) Quote
Yona Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Zadzwoniła dzisiaj w sprawie Marsa przemiła pani z Trójmiasta... Każdy pies chciałby mieć taką PANIĄ... Ech... Trzymać kciuki Drogie Ciotki... Quote
Gajesia Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Yona napisał(a):Trzymać kciuki Drogie Ciotki... No i co z ta panią??? Quote
brazowa1 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Na razie nagralam sie na sekretarke,zobaczymy... Quote
Yona Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Mam nadzieję, że się zdzwonicie przed sobotą... Quote
akucha Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Dzwoniłam dziś do Wioli, powiedziała mi, że: Pani zainteresowana Marsem dzwoniła do schroniska, rozmawiała z Panem kierownikiem :lol: Ma być w sobotę, czekamy więc i trzymamy :thumbs: Quote
wredne_słonko Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 oj oj ja też trzymam kciuki. bo dla kogo jak dla kogo, ale takim staruchom wyjątkowo potrzebne sa domki :cool1: Quote
brazowa1 Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Porozmawialam z przesympatyczna pania.Ma jednego psa,uratowanego,katowanego w przeszlosci,z dziurami po widlach.Duze doswiadczenie z przywracaniem psa do dobej formy.Chca nas dzisiaj odwiedzic-zaraz jade.Ale i tak pies dzis nie zostalby zabrany,bo wpierw chca zamontowac dzrwi do kuchni ,zeby miec pomieszczenie dla psa,na czas ich nieobecnosci ,potrwa to 2-3 dni. W sumie dla mnie najwieksza watpliwoscia jest obecnosc drugiego,mlodego psa (ma okolo poltora roku),czy on nie maltretowalby starego psa,dla ktorego nawet zaproszenie do zabawy moze byc katorga. Musimy to obgadac. Quote
wredne_słonko Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Taka szansa dla staruszka kochanego :) Mam nadzieje, że jednak się uda. Quote
Kasia25 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Brazowa nawet nie masz pojecia w jakim napięciu ja tutaj czekam................. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.