quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Wtedy nie byłoby kłopotu... Ale gdyby jednak miała być sterylka, to wtedy byś ją zachciała przechować parę dni? Quote
Igusia Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Moj wet powiedzial ze po 9-10 roku zycia nie powinno sie robic sterylek bo to zbyt duze obciazenie dla organizmu. Robi sie tylko w przypadku ropomacicza raka itp dla ratowania zycia. Ale inni moga miec odmienne zdanie:cool3: Quote
Magdarynka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 beam6 napisał(a):Teraz mam problem: wyjeżdżam 29 i wracam 2. Jadę z Lolkiem. TZ zostaje i jeszcze nie wie o Fifce :shake:. Nie zostanie sam bo .......... bo nie będzie chciał. Planowałam w tym czasie umówić Fifce sterylkę. I co teraz mam zrobić ? Radźcie. Na czas Twojego wyjazdu można dać suczkę na sterylkę jak planowałaś. W tym czasie Kelly może będzie już po zabiegu, wiec można by Fifke ciachnąć na Tataraku - wtedy może Twój TZ mógłby ja odwiedzać... :lol: beam6 napisał(a):Na wątku przewinęła się watpliwość czy w ogóle robic Kromce sterylkę. Mamy wiedzę juzna ten temat ? Bo wtedy Kromeczka mogłaby pojechac po przebadaniu od razu do Siedlec - be konieczności tymczasowania w Warszawie. Proponuje przedyskutować temat sterylki z domkiem w Siedlcach. W razie czego może na miejscu można by ja ciachnąć? Quote
beam6 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 quasimodo napisał(a):Wtedy nie byłoby kłopotu... Ale gdyby jednak miała być sterylka, to wtedy byś ją zachciała przechować parę dni? Problem polega na tym, że opóźnił się Jej przyjazd. I tak mogłam się zadeklarować tylko do środy (mam zaplanowany wyjazd, którego nie mogę odwołać). Trochę się też obawiam wprowadzić w ciągu kilku dni 2 suńki do stada. Pracuję i nie mogę ich mieć na oku cały czas. Sama nie wiem co robić - i tak żle i tak niedobrze. Quote
Magdarynka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Dzwoniłam do "Feniksa". Dziewczynka ma wysoka gorączkę... 40, 41 stopni... Czyli to nie efekt stresu... Przypomnę, że wczoraj po przyjeździe miała 39,5... Dziś pobrano jej krew. Za godzinę, dwie zadzwonię ponownie - powinny być już pierwsze wyniki w celu wykluczenia babeszjozy... Wczoraj została spryskana wynalazkiem na pchły i kleszcze, a jeszcze dziś wetka znalazła na niej martwego już kleszcza... Na razie nie ma poza gorączką żadnych innych objawów. Acha, suczka jest ruda :) Quote
quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Oj ma babulinka pecha i pod górkę pod koniec swego życia :shake: Ale przecież jeśli jutro nie przyjedzie i nie zostanie przebadana, to straci swoją szansę - w końcu przepadnie DT w Siedlcach, a ona którejś nocy zamarznie, to dopiero początek zimy... Jedyna jej szansa, to przyjazd jutro i badania... Nie pozbawiajmy jej tego... Quote
beam6 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Rany boskie :( Magdarynka dzwoń do mnie natychmiast proszę Quote
Magdarynka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Babcia żyje. Wczoraj po prostu tak się ukryła, że nie mogli jej znaleźć... Ale dziś sie pokazała, wiec proszę o trochę optymizmu :) Quote
quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Magdarynka napisał(a):Babcia żyje. Wczoraj po prostu tak się ukryła, że nie mogli jej znaleźć... Ale dziś sie pokazała, wiec proszę o trochę optymizmu :) To cudownie! W takim razie, czy jutro przyjedzie na 100% na te badania? To dla niej być może ostatnia szansa!!! Quote
Owieczka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Jutro albo w poniedziałek może Babcia przyjechac do Wawki ...tylko gdzie ją przebadamy gruntownie itd. i Czy odrazu da się ją z kliniki przetransportowac do DT Quote
Owieczka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Magdarynka napisał(a):Dzwoniłam do "Feniksa". Dziewczynka ma wysoka gorączkę... 40, 41 stopni... Czyli to nie efekt stresu... Przypomnę, że wczoraj po przyjeździe miała 39,5... Dziś pobrano jej krew. Za godzinę, dwie zadzwonię ponownie - powinny być już pierwsze wyniki w celu wykluczenia babeszjozy... Wczoraj została spryskana wynalazkiem na pchły i kleszcze, a jeszcze dziś wetka znalazła na niej martwego już kleszcza... Na razie nie ma poza gorączką żadnych innych objawów. Acha, suczka jest ruda :) No to ladnie ... teraz mamy nastepne wydatki :placz::placz::placz: :help1: Quote
quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 A nie może zostać przebadana tam, gdzie miała być, gdyby przyjechała zgodnien z planem - tzn. wczoraj? Pewnie jak się jej szybko nie "pomoże" i będzie to odkładane, to się to jakos rozmyje i w końcu niestety zostanie do śmierci w tym schronie... Quote
Owieczka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 quasimodo napisał(a):A nie może zostać przebadana tam, gdzie miała być, gdyby przyjechała zgodnien z planem - tzn. wczoraj? Pewnie jak się jej szybko nie "pomoże" i będzie to odkładane, to się to jakos rozmyje i w końcu niestety zostanie do śmierci w tym schronie... Sluchajcie, zaczyna mnie to juz męczyć i przerastać. Zrobiło się totalne zamieszanie , wszyscy mają do mnie protensje... :shake: quasimodo, Czy będziesz w stanie zabrac sunię z kliniki tuż po wynich badań ? ( jesli nie zostanie na leczeniu) Bez względu na to czy to będzie poniedziałek , czy niedziela i zawieźć ją do DT ?? Musze wiedziec jak to skoordynować. Magdarynko, Czy jest szansa na badania Kromki w Feliksie ( w sobote może przyjechać) o ile się juz na nas nie pogniewały ? ( ciociu Beam6 zadziałaj :oops: ) Ja zaraz pogadam z Agnieszką czy może ją prosto ze schroniska przywieźć do Felixa, czy ktoś musi ja odebrać i przetransportować. esperanza, czekam na wieści , czy DT moze zając się jej ewentualna sterylką i zębami chociaz i tak wszystko wyjdzie podczas badań . Quote
beam6 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Owieczko, spokojnie życie jest brutal and full of zasadzkas. Ja przynajmniej nie mam do Ciebie pretencji bo to nie Twoja wina, naprawdę :loveu: Takie sytuacje będą sie zdarzały - nasza działalność jest dynamiczna i niespodzianki zawsze można sie spodziewać. Tym razem także DAMY radę. Wespół w zespół można góry przenosić :evil_lol: Quasimodo - wiemy że jest zima, wiemy, że Babcia jest wiekowa, wiemy, że ma mało czasu wiemy, że trzeba jej pomóc proszę, nie przypominaj nam o tym co drugi post. Zapewniam Cię , że kilka osób zwija się jak w ukropie żeby Jej pomóc i napewno Jej nie zostawimy w schronie. Quote
Fela Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 beam6 napisał(a): Quasimodo - wiemy że jest zima, wiemy, że Babcia jest wiekowa, wiemy, że ma mało czasu wiemy, że trzeba jej pomóc proszę, nie przypominaj nam o tym co drugi post. Zapewniam Cię , że kilka osób zwija się jak w ukropie żeby Jej pomóc i napewno Jej nie zostawimy w schronie. Beam6, dosknale to ujęłaś. Ja tylko dodam, że niejedna starowinka jest w schronisku, niektóre czują się gorzej, są w gorszym stanie. Kromka jest tłusta i żwawa. quasimodo, zapraszamy do schroniska do pomocy Quote
Magdarynka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Wstepne badania krwi wykluczyły babeszjozę, ale krew poszła jeszcze do analizy i wyniki będą za mniej więcej 4 godziny. Jest jeszcze podejrzenie ropomacicza. W razie czego zrobią suczce jeszcze USG (juz po otrzymaniu wyników z krwi) i jeśli się okaże, ze to ropomacicze to jutro panna pójdzie pod nóż. Na razie dostała antybiotyk i leki na zbicie gorączki i czekamy na wyniki... Kolejna relacja z "Feniksa" w okolicach godziny 18-tej. Chyba, że wcześniej się czegoś dowiem. Quote
Kanzaj Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 To ja już nic kompletnie nie rozumiem!!!!!!! To Kromka w końcu przyjechała do W-wy czy nie???? Bo na wątku Ostrowi piszecie, że zamiast Niej przywieziono jakąś inną sunię??? , a Ona nie przyjechała??? To gdzie Ona teraz jest????????????? Quote
Magdarynka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Kromka jest dalej w schronisku. Zamiast niej przyjechala Fifka która jest ciężko chora.. Quote
quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Owieczka napisał(a): quasimodo, Czy będziesz w stanie zabrac sunię z kliniki tuż po wynich badań ? ( jesli nie zostanie na leczeniu) Bez względu na to czy to będzie poniedziałek , czy niedziela i zawieźć ją do DT ?? Musze wiedziec jak to skoordynować. W niedzielę nie byłoby kłopotu... W poniedziałek, gdyby mogło to być tak między 10.00 a 15.00 też by się jakoś pewnie udało... Quote
quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 beam6 napisał(a): Quasimodo - wiemy że jest zima, wiemy, że Babcia jest wiekowa, wiemy, że ma mało czasu wiemy, że trzeba jej pomóc proszę, nie przypominaj nam o tym co drugi post. Zapewniam Cię , że kilka osób zwija się jak w ukropie żeby Jej pomóc i napewno Jej nie zostawimy w schronie. Przykro nam, jeśli tak to zabrzmiało i tak to zrozumiałyście... Wiemy, że macie na głowie mnóstwo piesków... Fakt jest faktem, że sunia nas chwyciła za serce i podbijaliśmy jej wątek do upadu, proponowaliśmy to co możemy czyli transport, kiedy pojawiła się wzmianka o DT przypominaliśmy o niej, bo opornie szło... A teraz kiedy już miało się udać i przez przypadek znowu się szczęście oddaliło, staraliśmy się dopytywać o nią... Jeśli odbieracie to jako niegrzeczność i popędzanie, to przykro nam bardzo! Quote
quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Fela napisał(a):Beam6, dosknale to ujęłaś. Ja tylko dodam, że niejedna starowinka jest w schronisku, niektóre czują się gorzej, są w gorszym stanie. Kromka jest tłusta i żwawa. quasimodo, zapraszamy do schroniska do pomocy Gdybyśmy mogli pomóc w schronisku to z pewnością byśmy to zrobili, ale fakt - nie możemy... Jeśli denerwuje Was, że się tak zaangażowaliśmy emocjonalnie w los tej konkretnej psiny (choć są bardziej potrzebujące, jak piszecie) i jest to dla Was denerwujące i nieuzasadnione z naszej strony, to nie będziemy tego więcej robili. Mogliśmy tylko zaproponować karmę i transport, to z pewnością mniej niż Wy, więc pewnie rzeczywiście nie mamy prawa tak głosować na tym wątku i nie powinniśmy tego robić. Więc i nie będziemy. Quote
ronja Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 zaraz wszyscy się poobrażają:( a przecież wszyscy chcemy jak najlepiej i dla Kromki i Fifki wyszło jak wyszło. Kromce też staramy się pomóc. Jesli Kromka jutro przyjedzie i nie bedzie transportu do Feniksa i o ile bedę miała samochód, zawioze ją do lecznicy. Przedpołudnie odpada u mnie na pewno, bo mam zajęcia, a Bartek jedzie na wieś. Po południu mogłabym raczej. Są jakieś zdjęcia Fifki?Trzeba jej założyć wątek i allegro z prośbą o wsparcie Quote
beam6 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 To nie tak - po prostu każda z nas ma w takim gorącym momencie stały podgląd na wątek i każdy nowy post powoduje drgnięcie - co jeszcze się stało ? Takie "puste" posty nic nie wnoszą. Na chwilę obecną podbijanie nie jest już takie niezbędne - bardziej potrzebujemy konkretnych deklaracji m.in. właśnie co do proponowanego przez Ciebie transporu. Naprawdę nie było moim zamiarem zrobienie Ci przykrości a jeżeli tak się stało - przepraszam. Quote
Magdarynka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Są już wyniki badań krwi. Morfologia bardzo dobra, test na babeszję negatywny. W związku z tym wykluczono ropomacicze i teoretycznie babeszję... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.