Jump to content
Dogomania

Pomeraniany (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

[quote name='deptusie']-jestem zafascynowana genetyka przekazywania umaszczeń u pomeranianów-ale może więcej na lamach tego forum na temat umaszczeń podpowie nam Pani Janeczka:multi::multi::multi: Z uśmiechem prosimy:lol::lol::lol::loveu:



podpisuje sie obiema rekoma :)

na stronie instytutu badajacego DNA psów znalazlam jedynie mglistą informacje o mozliwosci przekazyania poszczegolnych kolorow
oto link :http://www.healthgene.com/canine/C128_pomeranian.asp

Jak juz mowilam cierpie na niedosyt wszelkiej literatury i zatruwam zycie kazdemu kto moze w jakis sposob poszerzeyc moja wiedze. Kolezankom z USA truje flaka jak wyoze jakies ksiazki albo plyty a obecnie zameczam pytaniami Neutralke

Za wszystkie odpowiedzi - dziekuje :modla:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie, kochane Panie, ja Wam o genetyce dziedziczenia kolorów to nie opowiem. Natomiast pod podanym linkiem jest ciekawostka, że za zaledwie $80 można zbadać genotytp swojego psiaka. Ale genotyp genotypem, a kolory zawsze sprawiają niespodziankę,zwłaszcza u pomeranianów, których rodzi się za mało żeby wpisać się ilościowo w prawa Mendla. Ostatnio Mirek Redlicki pisał o dziedziczeniu umaszczeń w którymś "Przyjacielu Psie" .Jak trafię do tego artykułu to podam numer.

Deptusiu, oczywiście, że cofanie opinii nie miałoby sensu - już ją przecież przeczytałyśmy i inni, którzy nas podglądają, ale sami nie logują się i nie odzywają.

Wydaje się, żę umaszczenie czekoladowe w 4 pokoleniu to bardzo daleko, ale niezbadane są wyroki genetyki i może nagle urodzi się czekoladka - bo nie zawsze wiadomo, co w sobie niesie drugie stworzenie użyte do krycia.

Posted

Krotko na temat WYstawy w NDM.

Pogoda byla zadawalaująca - nie padalo a to najważzniejsze , od czasu do czasu wyszlo sloneczko. Jednakze bardzo mocno nas jednak przewialo.

Na wystawie w rasie pomeranian byly 3 suczki.
Czesciowo sprawdzily sie moje przewidywannia na temat stawki w klasie otwartej.

Stawka:
suki:

- klasa posrednia
Moja Rysia

- klasa otwarta
LORI Malibiel
PANCITA Now-Gar

Jako "ciekawostke przyrodniczą" podam ( bo moze nie kazdy zauwazyl to na wystawie klubowej w Łodzi) ze suka - PANCITA Now-Gar ma nie ma PKR tzn "ma w przygotowaniu" a jest w klasie otwartej ???:crazyeye:
Zawsze mi sie wydawało ze PKR w przygotowaniu jest możliwe w klasie szczeniat i mlodziezy. A tutaj suka jest już w klasie otwartej (ur. 13.09.2005 r.), nie jest to tez import dla ktorego czekało by sie na wyrobienie PKR.

Wyniki chyba nie beda wielka niespodzianka jak powiem, ze RYSIA ma w klasie posredniej I lokate , zloto ocene doskonalą i CWC a w klasie otwartej LORI ma I lokate, złoto CWC i ocene doskonala.
Co ma PANCITA - nie wiem.
W porownaniu o NDSwR i o BOB stala Rysia i Lori - z porównania z w/w tytułami wyszła Lori. (na BIS - nie została :( )


Nasza forumowa Wanilka - Renata - ma piękne zdjecia wiec zapewne ona wstawi.
Na marginesie dodam ze Niuniek Renaty (samoyed)- dostal ocene doskonala, złoto I Lokate, Zw, Mł i NJwR. (barwo - Niuniek!!!!)

Atmosfera wokół ringu była rodzinna - ale tym razem "rodzine" towrzyli:
- ja z Rysia
- Renata z mężen (i Niunkiem ) oraz jeszcze jeden kolega Niunka z wlascicielka i hodowczynia
- Ania z Mania i z dwoma szpicami wilczymi. Był "syrop wisniowy" na kaszel i pyszne ciasto. Była dobra zabawa , wspolne trzymanie kciuków, szczere dopingowanie. Staraliśmy sie zeby kazdy kto był na ringu dostał brawa (czy go znamy czy nie) az sama Pani sędzia z usmiechem patrzyla na przebieg sedziowania.

POzostale szpice mini trzymały sie na uboczu ale w dosc bliskiej odległosci:)

Do okola ringu nie bylo scisku, nie bylo tloku , nie bylo agresywnych psow lezacych jak upasione prosiaki pod szarfa ( co wplynelo na komfort wystawiania psow, ktore sie nie denerwowaly na ringu bo zaden pies spod szarfy na nie nie ujadal i nie rzucal sie, nie bylo rozbestwionych wlasicieli - przynajmniej nie bylo przy naszym ringu)

Jesli chodzi o sedziowanie:
Sedziowala Pani Viva Marija - Soleckyj Szpunar. I ku moim obawom sedziowanie bylo sprawne, na poziomie i bardzo mile.
Na ringu byla tez bardzo miła asystentka (niestety nie wiem jak sie nazywala)

Pani Sedzia zwraca uwage w jednakowym stopniu zarowno na dynamike (ruch) jak i statyke i budowe psa.
Kazdy pies musial przebiec "rundke" dookola ringu ( ring byl dosc duzy - przed nami byly inne "wieksze" psy z gr V wiec swobodnie mozna bylo sie poruszac po ringu). Następnie każdy pies biegł " w tą i spowrotem" a następnie przeglądane były zęby. Pani sędzina nie ocenia psa "z daleka" ale kazdego dotyka, patrzyla na łapy (ustawienie konczyn, kątowanie), na ogon , oczy, nos, pigmentacje, osadzenie uszu, proporcje ,szyje, ulozenie lopatek, budowe klatki piersiowej, gatunek i przygotowanie wlosa no i tak jak sie spodziewalam na handling.
Sedzia patrzyla tez na charakter psa - sprawdzała jego zainteresowanie cmokajac, pstrykajac palcami.

Pani sedzia kazdemu uzasadniala ocene i wyniki.

Reasumując - Pani Viva Marija Soleckyj Szpunar ma klasę i wiedzę . Sedziowanie było kulturalne i jakże miłe, żadnych niedopowiedzeń , zadnych niescisłości, zadnego bałaganu na ringu, zadnych niepotrzebnych opóznien, wszystko było jasne czytelne i na poziomie(!).

Fotorelacje z pewnosci uzupelni Renata ( wanilka)

Posted

Witam Wszystkich-na wstepie gratulujemy Rysi i naszej Marcie oraz innym maluchom i ich właścicielom. O ile się orientuję to pieseczki startujace juz w klasie otwartej muszą mieć numery PKR-u i w pośredniej chyba juz też obowiązuje taka zasada.
Co do atmosfery to cieszymy się,ze pojawia się na naszych psich 'wystepach" coraz więcej ludzi ze zdrowym podejściem i z pewnym dystansem/w pozytywnym tego slowa znaczeniu/do wspólnych zmagań włascicieli i ich milusińskich. Miejmy taka nadzieję,iż pomiedzy wystawiającym POMKI i SZPICKI MALE nadal będzie tak sympatycznie jak do tej pory od niedawna bywa. :multi::multi::multi:. Deptusie trzymają mocno kciuki za NAS WSZYSTKICH.:lol::kciuki::cool2:
Pani Janeczko to prawda GENETYKA nas zawsze zaskakiwała,zaskakuje i pomimo tak ogromnego postępu w dziedzinie nauki zawsze nas będzie zaskakiwać. Co do artykułu Pana Redlickiego to gdzieś go tez mam. Na kursie Asystentów Kynologicznych na który została zaproszona Pani Prof. Junikiewicz -omawiała bardzo interesujace zagadnienia dotyczace GENETYKI. Ale te 3 dni trwania kursu to kropla w morzu zagadnień dot. GENETYKI-które nam przedstawiła. Od zeszłego roku zebrałam trochę informacji dotyczacych w/w dziedzinyi powtórzę Genetyka jest dziedziną nauk,która mnie fascynuje:crazyeye::crazyeye::crazyeye: może i z racji tej też, iż kryje w sobie jeszcze tak wiele tajemnic,które czekaja na odkrycie.Pozdrawiam i ściskam Wszystkich gorąco i serdecznie i również tych.......Pani Janeczko....co nas podgladają ale w dyskusji nie uczestniczą;):lol::lol::lol: Może wkrótce sie pojawią- do czego ich gorąco zapraszam-warto poznać opinie wielu innych osób zainteresowanych nasza ukochana rasa:user::Cool!::bigok:

Posted

Właśnie pisząc o podglądających chciałam ich sprowokować do zalogowania się na Forum, zwłaszcza, że są to dobre znajome nasze, a więcej zdań na jakiś temat podtrzymuje rozmowę i czyni żywszą.

Powracając na chwilkę do wystawy w Legionowie - sędzia Viva, oprócz zalet zauważonych przez Filonka, jest na dodatek urodziwa i przyjemnie na Nią patrzeć! Asystentką, o ile się nie mylę, była Katarzyna Czarkowka, potomkini hodowców (syberian husky) i bardzo pracowity wystawca, sądzę, że też współhodowca, (ale tego nie wiem dokładnie.).

Posted

Kilka zdjęć z wystawy w Rybniku.
Wystawiane były tylko dwa szpice:
Szpic Mały- MARTINI BOY Złote Gwiazdy Szkocji, piesek w klasie młodzieży oraz
Szpic Miniaturowy-IVES Leo, piesek w klasie otwartej.

IVES


MARTINI



i na BOG


Gratuluję :multi: :loveu:

Posted

Pokoiku i Wanilko, dziękujemy za Wasze fotorelacje - żaden opis nie zastąpi dobrej, czytelnej fotki, a te takie są i odzwierciedlają przyjazną atmosferę na ringu, którą opisał nam Filonek.

Posted

Dziekujemy za zdjęcia z Legionowa i Rybnika /gratulacje dla piesiula-IVES Leo i jego właścicielki p.Bogumiły/. Wanilka zaistniała juz na naszym forum -no i do tego przysłała tak piekne zdjęcia ale ale............o ile sie nie mylę WANILKA zawsze robi fantastyczne fotorelacje z wystaw-mamy nadzieję,ze posługując się profesjonalnym sprzętem fotograficznym -Wanilka będzie ukojeniem dla naszych ,spragnionych oczu. :crazyeye::crazyeye::crazyeye::lol: .Papatki:smilecol:

Posted

Oj -przepraszam POKOIKU serdecznie dzięęęęęęęęęęęęęękujemy za zdjecia maluszków-prosząc o inne z wielu innych wystaw na których PAN/Pani będzie gościł-Pozdrawiam:lol::lol::lol:

Posted

Witam :)

Ives w rybniku pokazal sie w pelnej okazalosci i zablysnal na BOG
BRAVO !!!!!!!

W NDM pomeranianek bylo sztuk 3 - wszystkie obfotogafowane :)

Osobiscie proponuje "molestowac" wirtualnie Wanilke bo wiem ze ma duuzooo wiecej pieknych fotek :)


Posted

Na tym zdjęciu jeszcze bardziej wywala jęzora;) To na pewno na Pawła:eviltong::lol:A on się tak starał ja obfocić:evil_lol::evil_lol::evil_lol:



Ps.Zdjęć mamy dużo ale głównie Ryszardy w różnych pozach:p Reszta zdjęć nie na temat .Czyli Niuniek z białymi kumplami i wilcze:p

Posted

[quote name='deptusie']Oj -przepraszam POKOIKU serdecznie dzięęęęęęęęęęęęęękujemy za zdjęcia maluszków-prosząc o inne z wielu innych wystaw na których PAN/Pani będzie gościł-Pozdrawiam:lol::lol::lol:
Ależ proszę bardzo ;)
Jestem Agata, miło mi wszystkich na forum poznać, a mam nadzieję, że poznamy się również osobiście na wspólnych wystawach ;).
Oczywiście postaramy się o jak najwięcej zdjęć z wystaw. Mój mąż jest fanem fotografii a ja psów i na szczęście udało nam się to pogodzić :multi: Sposób na przekonanie męża do wystaw znalazłam bardzo prosty - po prostu do naszego domu trafił w końcu szpic - jego wymarzona rasa.
Oto nasza Roxi (Pufa, Popsik, Klops i inaczej, zależnie od tego kto woła :p)


Ja wystawiam moją ulubiona rasę, boston terriera i pinczerkę mini naszego starszego syna. Jesteśmy na początku drogi, przygody z kynologią i hodowlą. Czytamy wszystkie Państwa rady i oczywiście korzystamy :loveu:.

Posted

Szpic mojego męża to sunia Cassa-Blanca Złote Gwiazdy Szkocji. Ma obecnie 4 miesiące. Już Państwa pytałam, czy przypadkiem nie wyrośnie na szpica małego, wydaje mi się duża jak na swój wiek. Co oczywiście wcale jej nie przeszkadza dalej wkradać się do serca swojego pana :p. Mam nadzieję, że Pufcia zadebiutuje w Katowicach. Ktoś się wybiera, może tam się spotkamy?

Posted

Czy to tak bardzo widać z której psiak jest hodowli?Pytam jako laik oczywiście.
Co do Katowic to szkoda, ale w końcu to nie ostatnia wystawa na świecie ;). Wierzę, że w końcu się spotkamy :multi:

Posted

pokoik

rejon Polski w jakim mieszkasz sugerowal ze moglas psa nabyc w tej hodowli :)

Z tego powodu obstawialam ta hodowle :)

Pewnie doswiadczone hodowle maja typ psa ktory jak wychodzi jest charakterystyczny dla danej hodowli ( ja np to widze w hodowli yorkow w hodowli szpicow/pomeranianow mam za male doswiadczenie)

Zapewne jak ktos ma wprawne oko i zna psy danej hodowli to jest w stanie dostrzec szczegoly ktore zdradza z jakiej hodowli pochodzi pies :) Ja az tak dobra nie jestem - ja obstawialam po "zasiegu" terytoralnym :)

Posted

Witam wszystkich!

Niebacznie zboczyłyśmy z łam Dogomanii i chwilkę porozmawiałyśmy "na boku" czyli w wiadomościach prywatnych, ale w sumie nie o żadnych tajemnicach. Rozważałyśmy, co można uznać za postęp w hodowli pomeraniana/szpica miniaturowego - czy trwanie przy typie niemieckim (Niemcy boleją że "dawny, dobry typ rasy zanika".) czy dodawanie krwi psów o typie amerykańskim do pogłowia polskiego i uzyskiwanie psów bardziej atrakcyjnych dla oka i dla sędziów. I czy uzyskiwanie psów o obfitym włosie, mocniejszej kości i dobrym ruchu należy traktować jako bezmyślne ściąganie od Amerykanów czy za postęp w hodowli rasy?

Mawia się, gdy ktoś uzyska w jakiejś dziedzinie pozytywne rezultaty, że nie trzeba wyważać głową drzwi, tylko wziąc z niego przykład. I tak robimy w Europie. Tak długo, jak z poprawą urody, włosa, ruchu, stylu nie idą usterki w zdrowiu, to dla mnie to JEST POSTęP a nie małpowanie.Ale chętnie posłucham (poczytam) co o tym sądzicie, bo nie jest moim zamiarem narzucenie swojego zdania

Posted

Przepraszam, że odzywam się jako zupełny laik.... Czy nie można pogodzić obu stron: zwolenników typu niemieckiego i typu amerykańskiego w ten sposób jak uczyniono to z akitą? Jest akita japońska i amerykańska. Obie akitki mają swoich zwolenników, obie są piękne :loveu:

Posted

Oczywiście, że możnaby, ale Niemcy bronią się przed podziałem, bo chcą aby to była ich rasa ( już o tym pisałyśmy parę stron wstecz na tym forum).Ponieważ \federacja kynologiczna powoli działa, to może i doczekamy się kiedyś podziału, ale w trakcie tego oczekiwania do Polski i wielu krajów sąsiadujących są sprowadzane psy z Ameryki czy Tajlandii i używane do hodowli.
,

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...