Jump to content
Dogomania

Pomeraniany (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

Deptusie

I
super relacja z wystawy - poniewaz nie moge sobie pozwolic na zagraniczny wyjazd to ciesze sie ze chociaz z opowiesci moge go poznac.


II
Jesli chodzi o umasczenia to ja moje upodobania sie "dziwne" - albo redy i pomarancze albo takie niespotykane kolory ze chyba nigdy nie uda mi sie na zywo zobaczyc takich umaszczen u pomeranianow (brindle i merle :))


III
co do klubu - tak to chyba wina ludzi - nie mozna sie zorganizowac. A jak sie juz cos zorganizuje to znajdzie sie gru[a malkontentow ktra zawsze bedzie niezadowolona ale sami niczego sie nie podejma...

IV
my wlasnie wrocilismy ze studia telewizyjnego - moze uda nam sie zorganizowac to nagranie to umieszcze je na stronie. Poki co pelni jeszcze emocji po wystepie zabieramy sie za sprztanie mieszkania.


Pozdrawiam

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Filonku, miło było Cię poznać na wystawie klubowej i dziękuję za zdjęcia moich niesfornych psiaków. Wcale nie zauważyłam, kiedy je robiłaś! Pomimo nie uzyskania żadnych pozytywnych wyników przez moje psiaki, całość wystawy była dla mnie bardzo przyjemna i miłe to, że sobie rozmawiamy i nie patrzymy na siebie nieprzychylnym wzrokiem, co nieraz zdarza się wystawcom. To zasługa internetu i też duża zasługa Deptusiów z ich szampanem "za oceny dobre i bardzo dobre" a jeszcze wcześniej ten ton nadali Stefano i Piotr na Warszawskiej.
Deptusiu, jak Twoja boląca głowa? Pewnie jeszcze boli, bo się wcale nie odzywasz.:shake:
Ktoś mi dowodził podczas wystawy, że nasza Białoruska sędzia hoduje pudle. Pewnie tak, bo miala znaczek pudla na bluzce, ale wychodząc z wystawy spytalam ją, czy hoduje też pomeraniany - powiedziała, że tak.To zresztą było widać po sposobie jej oceny - była wyrażnie zainteresowana rasą i
więcej od niej wymagała niż przeciętny all-rounder.I wcale nie mam jej za złe,że była sroga(chociaż moje psiaki też dostały po tyłku) - od czasu do
czasu tak się zdarza.

Posted

Jeszcze powracam na chwilę do sprawozdania z niemieckiej wystawy, Jest rzeczywiście super!:multi:
(z jednakowym zainteresowaniem przeczytałam je po raz drugi).
Sprawa klubu jest chyba tym wytłumaczalna, że jego szef , sędzia Jakubowski pochodzi z tej samej epoki co ja, i wychowywaliśmy się w kynologii, gdzie wszelka inwencja i pomysłowość były żle widziane, a jeśli ktoś się wychylił , to zaraz znajdowali się inni, którzy skutecznie mu przeciwdzialali. Więc nawyk działania nie wszedł nam w krew. Gdyby jednak miał się nam pojawić jakiś restrykcyjny działacz, to nie wiem, czy byłabyn zachwycona. Bo właściwie czego po klubie powinnyśmy oczekiwać? Na czym polegają pozytywy klubu niemieckiego?

Posted

Neutralko

Ja sie tez ciesze ze spotkania. Jesli chodzi o Pania Sarmont to szukalam o niej przed wystawa informacji i tez znalazlam informacjie ze zajmuje sie pudlami.

Zainteresowanie pomkami moze i bylo ale nie wiem czy do konca z dobrym wydzwiekiem. Ja nie narzekam - mam ocene bardzodobra - a bylam przekonana ze bedzie duuuuuzo gorzej bo dosc surowym okiem patrze to moje Rysiatko. ( widzialam pomki ktore byly na wystawie i zszokowaly mnie niektore decyzje Pani Sarmont)

Powiem tylko ze bylam rozczarowana sposobem sedziowania i zwracaniem uwagi na detale. Bo w wiekszosci ( jak sie wymienialismy uwagami) te detale ktore byly wskazane w opisie mialam wrazenie ze byly mocno naciagane i wyimaginowane.

Mnie sie wystawa podobala (moja ocena i wystawianie) jestem jednakze zdruzgotana tym co dzialo sie jednak na ringu ( kultura sedziowania).
Rozmawialam z asystentami i tlumaczka i oni byli z kazda minuta co raz bardziej przybici. Sedzina dyktowala opisy ktore w jednym zdaniu potrafily byc ze soba sprzeczne. Odnosilo sie wrazenie ze zostawiala na boku psy/suki ktore mialy zgarnac wszystko a potem jakby jej sie wszystko odmienialo i nagle koncepcja jej sie zmieniala i psy/suki byly zganiane z ringu.

Mialam wrazenie ze sedzina byla ostatecznnie zainteresowana na wystawie moze 5 pomkami. Reszta jak by sie pojawila jeszcze raz nie stanowilo by dla niej roznicy i "gdybam" ze pewnie za kazdynm razem inne opisy i oceny by dawala tym samym psom.

dziwne ze psy ktore dostawaly oceny doskonale schodzily bez lokat i bez medali ( przeciez CWC jest uznaniowe a jesli jest doskonala to powinna byc jakas lokata)

zastanawiajace jest ze sedzina z trudem dawala sie przekonac ze NJwR przyznaje sie po porownaniu Zw Ml Suki i Zw ML Psa.

A bolalo najbardziej to jak powiedziala ze psy w klasie championow sa wszystkie kiepskie ale komus musi przyznac zloty medal wiec z ciezkim sercem daje takiemu a takiemu psu (siedzialam przy namiocie to slyszalam te uwagi i cisnienie mi sie niestety podnosilo). To sa spostrzezenia z sedziowaniu wszystkich psów rasy szpic niemiecki.

sama wystawe uwazam za udana. wsytd mi jednak ze klubowka organizowana z moim macierzystym oddziale jednak z takim jakims niesmakiem sie skonczyla.. (osobiscie uwazam ze na wystawe klubowa mozna bylo wybrac innego sedziego)


ale koniec rozczulania i przejdzmy do "planowania" jak zalozyc klub pomeraniana ... jakas taka pelna entuzjazmu wyszlam z tej wystawy wiec jestem w stanie gory przenosic :)

Posted

Witam Pani Janinko i Pani Marto- Wiola zapewne jutro się odezwie,od wczoraj "gania" z migreną z innymi Paniami z biura,które tak-jak Wiola straciły pracę tydzień temu /likwidacja firmy-pracownicy po 40 na wysypisko -to tak jak w tych spamach reklamowych w TV/. Musi odebrać papiery zalatwić obiegówkę itd. Wystawę w Lodzi wspominamy z łezką radości w oku i miłym uśmiechem -a powodem była super atmosfera pełna serdeczności , żartów i usmiechów. A jeżeli chodzi o sędziowanie to jest się "raz pod wozem i raz na wozie". Traktujemy to jako pasję i staramy się mile spędzać czas-Wiolka zawsze powtarza,że ZYCIE jest zbyt krótkie aby jeszcze tym podnosić sobie poziom adrenaliny i samemu wpędzać się w stresy.Pani Janinko, Pani Marto itd mamy nadzieję,że jak będzie okazja to będziemy raczyć się; Wiolki ciastem,szampanikiem,Tiramisu-przygotowanym przez Stefano-dobrym zartem Piotra,spokojem i anielską cierpliwością Pani Janinki,pięknymi zdjęciami i rozetami Vintojry/piszę fonetycznie/,pogodą ducha i wielką życzliwością Mariolci , hartem ducha Pani Teresy i miłym usmiechem Pani Dorotki. Podczas TAAAAAAAAAAAKIEGO :sabber::drink1::Cool!:pikniku nie straszne nam będą nawet oceny dostateczne z dyskawlifikacjami włącznie-he he he;););) Z szacunkiem i serdecznością -pozdrawiam Piotr

Posted

Deptusie...

ciesze sie ze sie pojawiliscie na forum bo juz myslalam ze jakas choroba was sopadla (kolezanka po wstawie lezy z temperatura w lozku)

jesli chodzi o zdjecia caly czas je opracowuje to niedlugo wstawie cala serie :)

Mam nadzieje ze pojawi sie tutaj na forum Pani Teresa, która zapraszałysmy (w e mailu do Pani Teresy podalam link do tego tematu).

WYstawe zaliczam do udanych .... i jedyne zastrzezenia moge miec do sedziowania ( choc jaakurat nie narzekam pod tym wzgledem moje srogie oko Rysie ocenia surowiej). ALe racja- raz na wozie raz pod wozem :) a poza tym madre slowa napisala nasza noblistka "nic dwa razy sie nie zdarza" i oby sie nie zdarzylo :)

Prosze sie nie przejmowac zwolnieniem .... jestem przekonana ze znajdzie sie pracodawca ktory doceni doswiadczenie opanowanie isumienosc a nie tylko ladna buzie, dlugie nogi wyszczekanej siksy z milionem fakultetow w CV :)

Posted

Jak miło, że nam Deptusiowy Pan Piotr odpowiedział! Całkiem zgadzam się z Piotrerm, że przy przyjemnej atmosferze mniej bolą nawet i dyskwalifikacje, ale miejmy nadzieję, że tych to nie będzie wiele.
Zawsze mówiłam, że jeśli uważam, że sędzia jest na tyle dobry aby wyjść do niego na ring z psem, to jest na tyle dobry, aby przyjąć od niego złą ocenę.
A jeśli dookoła ringu siedzą przyjaźni ludzie i nie pokazują po sobie ,że myślą
"- a dobrze jej tak!" to każda nieprzychylność losu mniej doskwiera.Ostatecznie wystawy to jest forma zabawy, i nie można do tego przywiązywać zbyt dużej wagi.
Ma rację Filonek, że w tym sędziowaniu dziwne było,ze sędzia nie dawala lokat i właściwie nie było wiadomo, co jest grane.
A dlaczego nie mamy na naszym forum Mariolci? A może mamy, tylko o tym nie wiem?

Posted

Neutralko :)

na naszym forum nie ma Pani Marioli. (szkoda :( )

Pojawia się -ale baaaaardzo rzadko - Pani Ingrid Zierbock.

Dziwne - bo rasa ma z kazdym rokiem co raz więcej entuzjastów (widać to po przyroście zglaszanych psów na wystawy i po pojawiających się hodowlach he he m in moja. Zreszta co ze mnie za hodowca - jedna suka i przydomek hodowlany... ale heh - od czegos trzeba zacząć)
Teoretycznie sporo osob posiada pomeraniany ale większosc jakas taka wyizolowana. DObrze ze na wystawach atmosfera odrzywa i sie brac jednoczy.
Ja załuje ze na wystawie nie występuje w 10 osobach - bo chcialabym być w wielu miejscach na raz. I skacze tak jak pchła z jednego miejsca na drugie i nigdzie nie moge zagrzac miejsca.


Odnosze wrazenie ze jest ze mnie najwieksza gadula - tylko ja nawijaj non stop na forum ( no i poza nim).

Prosze się przyznać - kto ma jakie plany wystawowe - bo miło by było powtorzyć taki "piknik". :)

Deptusie ( Panie Piotrze i Pani Wiolu)
cały czas pamiętam smak tego szampana - oby zawsze szapan konczył tak miłe spotkanie na wystawie i oby nigdy wiecej nie było takiego bałaganu na ringu (surowych sedziów z przyjemnoscia zobacze ale bez zbędnego zmieszania jakie towarzyszylo tej wystawie)

Posted

Przeczytałam dawniejsze "nawijanie" Filonka, i widziałam, że szukała Pani artykułów o szpicach- pomeranianach w piśmie Pies, czy Pani do nich dotarła?
(pytam, bo chyba je mam w komputerze, bez rysunków i zdjęć)

Osoba, która dużo "nawija" stymuluje i innych do gadulstwa, a zwłaszcza potrafi rozruszać "milczków", a więc to duża zaleta. Ja też rozgadałam się niepomiernie, bo będąc na forum chartów wciąż tęskniłam do pomeranianów, chociaż charty zawsze mnie interesują.
A teraz ciekawostka: pomeranian, który do nas jedzie z Tajlandii i już powinien być w Warszawie, utknął w Kijowie (spóźniony samolot) i przyjedzie jutro. Jest to piesek z hodowli Powerpom. Dzielne kobitki latają sobie teraz do Bankoku jak do pobliskiego Londynu.! Wczoraj przyleciał do Polski Podengo portugalski z Lizbony. Nie pamiętam nazwy hodowli do kórej przybędzie pomeranian a nie znam tej od podengo

Posted

Neutralko
I
to takie moje przeklenstwo to moje nawijanie ( jak papuga zupelnie)
II
Juz nie moge sie doczekac Uli i jej chlopaka ktory leci (ze tez musza miec takie przygody - nie mieli gdzie indziej utknac tyko akurat w Kijowie)

III
odnosnie czasopisma - problem w tym wlasnie ze do tego numeru PSA nie dotarlam :( Nikt nie ma - związek kynologiczny milczy i nie chce odpowiedziec na maila czy jest mozliwosc zamowienia tego numeru PSA. Wiec czekalam ze moze ktos bedzie mial :) i jaka niespodzianka ;)
Zrozpaczona ze nie moglam dotrzec do tych wszystkich publikacji latalam jak kot z pecherzem po zagranicznych klubach pomeraniana ( postronach www ma sie rozumiec) w celu znalezienia publikacji i sciagalam je z zagranicy jak wariat uruchamiajac wszelkie "zagraniczne" znajomosci :)

ALe jesli jest mozliwosc to poprosila bym o ten material na maila :)


IV
za chwile postaram sie wstawic juz calosc zdjec (jak dostane reszte to tez skompletuje i wstawie)

Posted

Witam serdecznie Wszystkich i gorąco pozdrawiam.Pani Marto zdjęcia w galerii super!!!:lol::lol::lol: Mariolcia niestety nie ma czasu pisać na forum,gdyż jest bardzo zabieganą osobą-internet droga radiową płata często figle-sama wiem bo takowy posiadam. Odbiera maile w Redakcji na firmowym komputerze-po powrocie opieka nad końmi pieskami/pomkami,znajdkami kundelkami,kotkami itd-bardzo zapracowana kobietka/.U Mariolci na wsi praca jak w gospodarstwie,a mieszkajac na uboczu nawet telefon stacjonarny podłączony jest drogą radiową.Do tego ciężka praca w Stowarzyszeniu na Rzecz Bezdomnych Zwierząt- takze bidulka pada z nóg ale na wystawach nadrabiamy z KOBITKAMI stracony czas. A teraz nowinka DEPTUSIE adoptowały śliczną sunię kundelka,która leżała 3 dni w rowach u nas na wsi sumienie i żal nie dawało nam spokoju i w tej chwili dziewczynka jest u nas-ma przecudowny charakter garnie się do dorosłych dzieci, z Pomkami-Piraniami ganiają wspólnie po ogródku a teraz.......................nowina-sunię nazwalismy TAMARA-ha ha ha:evil_lol:;). Jesteśmy zaszokowani jej serdecznością,oddaniem i cudownym wnętrzem. Pomki leżą w saloniku na sofie to TAMARA chociaż 2 przednie łapki musi położyć nam na kolanach ,własny łepek pomiędzy nimi i proszę uwierzyć,iż potrafi trwać w takiej pozycji przez 10 minut liżąc nasze dłonie i co jakiś czas spogladać nam w oczy. A jej przecudowne spojrzenie przeszywa nam dusze. Kochana przecudowna SUNIA przez duże S. Pani Janeczko nowy Pomek trafi do Pani Uli Mendak -spotkaliśmy się we Włocławku na wystawie była podekscytowana samym wyjazdem w tak daleką podróż -CZEKAMY NA NICH Z NIECIERPLIWOSCIA. Nowemu maluszkowi życzymy zdrówka a Pani Uli wielu sukcesów wystawowych na polskich ringach i nie tylko. Marteczko- Deptusie pojawią się w Poznaniu z GROOVCIEM, a wcześniej wybieramy się do Wrocławia. Fotorelacja z Wrocławia mam nadzieję będzie choć nie posiadamy profesjonalnego aparatu ale prześlę zdjęcia do Ciebie -moja droga,gdyż sama nie potrafię wstawiać zdjęć na forum ale to dopiero gdzieś we wtorek ewentualnie w środę-ok. Na wystawę wyjazd w piatek -zatrzymujemy się w Lesznie u mojej babuni,a powrót póznym wieczorem w poniedziałek, także proszę uzbroić się w cierpliwość:lol::lol::lol:.I to koniec trasy deptusiowej-wystawowej roku anno domini 2007. w tym roku planujemy krycie naszej sunieczki-GROOVCIEM. Trzeba siedzieć w domku z maluszkami,a teraz będę miała wiele,wiele czasu do przemyslań,podsumowań i innych wynalazków,które bezpośrednio "biją" w bezrobotnego. Ale KOCHANI będę miała czas na pieczenie ciast,na nasze sympatyczne spotkania. Także Pani Janeczko niech się Pani już nigdy nie przejmuje przeoczeniem śniadania w hotelu, zapraszam wszystkie pomki na deptusiowe ciasto no i na tradycyjnego szampanika.Gorące uściski dla Wszystkich znad morza:loveu::loveu::loveu:

Posted

Deptusie

wy jestescie poszkodowani - bo w tej relacji nie ma waszego Groovcia ani Purple , ale to dlatego ze jak ja nie cykam zdjec to juz moj Pawel nie pomysli zeby cykac dalej ( na psach - klasie posredniej zaczelam przygotowywac Ryske, a na sukach otwartej - bylam jeszcze w amoku po zejsciu z ringu - ale moze uda mi sie dorwac kilka fotek to uzuzpelnie zdjecia)

Czesc zdjec ktre jest w tej galerii jest zrobione przez nasz kolezanke od SAMOYEDA i SZPICA MINI - Renate ktora siedziala z nami :)

My jedziemy do Legionowa (nowego dworu mazowieckiego) a potem nie wiem czy bede gdzies jezdzic bo jak mowilam na wystawie zastanawiam sie nad kryciem Rysi ( w tym miejscu uklon i usmiech w strone Neutralki :loveu::loveu::loveu::loveu:)

Jesli chodzi o pieczenie ciast - to nastepnym razem moge sie dolączyc ( choc umiem dobrze tylko ciasto RAfaello)
ale nastepnym razem moze dopisze z jakimis " przegryzajkami" i "napitkiem".

Pozdrawiam i ciesze sie ze podobala sie fotorelacja :)

Posted

Witaj serdecznie Wanilko-oj widzę,że moja Parpunia załapała się na zdjęcie z sunią w swojej klasie /kl. otwarta/-dziękuję. Filonku nie martw się o zdjęcia Deptusiowych Pomków-wiele razy bywało tak,że robilismy wlasną fotorelację z wystaw głównie szpicków małych i miniatur i kiedy deptusie wchodziły na ring akurat Piotrowi odmawiały posłuszeństwa baterie:evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti: -jest to zlośliwość rzeczy martwych ha ha ha . Może Wanilka coś ciekawego u siebie jeszcze znajdzie,bo robi super zdjęcia-szkoda tylko,że nie spotkałysmy się z Nią w Lodzi po MWPR w W-wie gdzie dane nam bylo poznać sie osobiscie. Pewnie jeszcze bedzie okazja wspólnego świetowania sukcesu lub........:placz::placz::placz: różnie to bywa .........ale w dobrym towarzystwie zawsze rażniej:multi::multi::multi:Pozdrawiam:lol::lol::lol:

Posted

A ja Was Drogie Panie widziałam i śledziłam okiem obiektywu he he:evil_lol:
A tak poważnie ,to nie da sie byc wszedzie:-( Brzydala swojego musiałam wystawić ,z samoyedziarzami pogadac ...no i czasu na wszystkich zabrakło.Myśle jednak ,ze jeszcze okazja do spotkania sie znajdzie:lol:
Pozdrawiam

Posted

Witajcie, a raczej dobranoc, bo to już za chwilę dwunasta w nocy.
Ale jeszcze dodam parę zdanek do rozmowy.

Ja oczywiście wiedziałam, że nowy Tajlandczyk jedzie do pani Uli i z panią Ulą, tylko zapomniałam nazwę hodowli.Widzieli go dzisiaj Piotr i Stefano i uważają, że jest perfect, a ja wybieram się jutro.
Pochwaliłam się Filonku, że mam artykuły w komputerze, a teraz nie mogę ich znależć - podejrzewam, ze pierwszy napisałam, gdy jeszcze nie marzyłam o komputerze i dlatego go nie ma. Ale w najgorszym wypadku wyślę ksero, bo pisma przynajmniej nie wyrzuciłam. Uśmiech i ukłon w związku z Rysią przyjęty i odwzajemniony :loveu::lol::oops:
Witaj Wanilko i brawo dla obu Pań za fotoreportaże.
Odpowiadam na pytanie o wystawy - wybieram się tylko do Kielc, Wroclaw i Poznan sa TAAAAK daleko i zaczyna się jesienny zmrok, a pociągiem z psami nie lubię jeździć. Zajrzę do Legionowa towarzysko, gdyż spóźniłam się ze zgloszeniem swoich psiakow

Deptusiu, to miłe co piszesz o Tamarze i jej przygarnięciu.

Posted

Neutralko

I
byla bym bardzo wdzięczna za artykul :P

II
Wczoraj rozmawialam z Ula - ja ja najzwyczajniej w swiecie podziwiam - jak opowiadala jak wygladala cała podróz to zastanawialam sie co ja bym zrobila na jej miejscu.
Zazdroszcze jej tez ze widziala tyle pomkow na raz ( i to niektóre juz dosc w podeszłym wieku ale w wysmienitej kondycji wystawowej)

III
Ja teraz pojawie sie w Legionowie i to jest pewne - nad reszta się nie moge jeszcze zdecydowac.

Deptusie

I
pokazcie nam sunke :) - piszecie o niej tyle cieplych slow ze musi byc urocza. Ja postaram sie wygrzebac z komputera zdjecia mojej Nuki i Fifi - dwa potworki :) ale równie urocze

Posted

Witajcie-zdjęcia naszej Tamarki przyślę do Filonka razem z relacją z wystawy wrocławskiej w tej chwili do klawiatury siadam z doskoku,gdyż mamy w domku SUZI dziewczynkę z Niemiec na wymianie, w miedzyczasie muszę przygotować dom,psiaki i córkę przed wyjazdem na MWPR Wrocław także nie wiem gdzie i w co ręce wcisnąć. Obiecuję,iż kiedy wrócę będę częstszym gościem -jeżeli będziecie Panie miały kontakt z Pania Ulą proszę pogratulować jej serdecznie od Deptusiów nowego "chłopaczka". :lol::lol::lol: Choć od WIEC zdania sie nie zaczyna to napiszę tak:więc;) przybył nam kolejny śliczny oranżowy Ptysiek-super gratulacje!!!:multi::klacz: Proszę trzymać kciuki za GROOVCIA we Wrocławiu:lol::painting: -po przyjeżdzie odezwę się.:lol: Papatki dla wszystkich:lol::bye:

Posted

Podobnie jak na Deptusię zwaliło się na mnie nagle mnóstwo spraw, nie mogłam nawet wczoraj wstąpić ,żeby zobaczyć małego Powerpoma, może uda mi się dzisiaj, i teraz też nie pogadam sobie, tylko wyjaśniam moją nagłą milkliwość.Ale w niedzielę się odezwę, albo dzisiaj w nocy.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...