LAZY Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Ehhh...nawet nie wiecie jak cieżko jest rozstac się z taką slodka psiną...wystarczyły 3 godziny, zeby sie w niej zakochac! Dziewczynka jest bardzo spokojna, trochę przygaszona, ale w jej sytuacji to oczywiste. W samochodzie położyła pysk na podłokietniku (Ida zawsze tak jeździ), dała buziaka mojemu męzowi w ucho i tak jechała. Potem położyła się na tylnej kanapie i spała. Rana na łapce wygląda paskudnie! Pierwszy raz użyłam dzis apteczki samochodowej, zeby założyć jej nowy opatrunek. Mam nadzieje, ze ten drugi nie spadł z łapki. O suni można powiedzieć przede wszystkim to, ze jest anielsko spokojna. Nie agresywna i ufna. Nie boi się nowych dźwięków czy przedmiotów (zaobserwowane podczas postoju na stacji w Poznaniu). Nie reaguje na rowerzystów! Chętnie goni ptaki:) Jest naprawdę wspaniała! Trzeba teraz znaleźć jej nowy dom, bo ona może być naprawę super psem! Na smyczy chodzi dość ładnie, nie ciągnie. Poryczałam się jak odjeżdzaliśmy bez Meli... Pozostałe 400 zł. dałam Justynie, będzie na 2 miesiace pobytu w fundacji, chociaz mam nadzieje, ze sunia znajdzie szybciej dom! W razie czego (odpukać!!!) jestem w stanie dokładać się do DT. Jak będą potrzebne pieniażki to prosze o smsa albo pw! Czekamy na relację mrówy a potem Met. Quote
Inez Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Justyna, Tobie i Twojemu chłopakowi tez nalezą sie podziekowania :multi:, za wyciągnięcie Meli, nocleg i przygotowanie do podróży (Nie wiem jak to zrobiliście nie kąpiąc jej całej ale w ogóle nie bylo czuć schroniskowym psem) Po za tym Ty to wszystko zapoczatkowałaś, twój topic :) My dotarliśmy do Poznania o planowanej godzinie. I tak jak mówiła Lazy, Mela przez całą droge była bardzo grzeczna i spokojna, wszyscy byliśmy pod wrażeniem że pies który tyle czasu spedził w schronie tak ładnie się zachowuje. Jest wspaniała! :loveu: Żałuje że nie wziałam aparatu, nie mamy zatem nowych zdjęc, chyba że Justyna jakies zrobiła? Rana rzeczywiście wygląda nienajlepiej, mieli ją szyć, i co? Nie wygląda na zszytą, ale juz w fundacji pewnie sie nia zajmą odpowiednio. :) Quote
elapieczus1 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 no to brawa dla wszystkich zaangarzowanych w akcję ale chyba jeszcze pomoc będzie potrzebna i teraz przed nami znalezienie domu dla SUNI Quote
met Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 forum: http://www.forum.nasza-szkapa.idl.pl/viewtopic.php?p=8716#8716 galeria: http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/thumbnails.php?album=103 sunka jest super. pierwsze co zrobila? wpakowala sie do lozka ;) Quote
Inez Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 met napisał(a): a oto i bohaterka dzisiejszego dnia :loveu: Met, sunia bedzie w domu pomieszkiwac czy psy mają specjalne boksy? Quote
met Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 nie maja boksow. czesc mieszka w ogrodku w budach (niektore sa luzem, inne przywiazane) i innych przeznaczonych dla nich pomieszczeniach. chcialabym zbudowac piekna psiarnie z kojcami i wybiegiem... ale to na razie marzenie ;) niebrudzace, chore, biedne... w domu. Mela jeszcze sie nie narazila ;d Quote
LAZY Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Poryczałam się ze szczęścia! Mam nadzieje, ze Mela dalej bedzie grzeczna i dzieki temu pożyje chociaz troszkę życiem kanapowca:) Mam nadzieję, ze uda się znaleźć dla niej dobry dom! Met pisz czasem co u niej, proszę... Quote
justine. Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 ja ryczalam wczoraj pol dnia :) ale udalo sie i warto bylo :) oczywiscie ze robilam zdjecia ale na wiekszosci widac lapke chora wiec nie bede tu tych zdjec wklejac met czy mozesz nas informowac na biezaco jak z mela? wet juz ja widzial? oto kilka zdjec, te jeszcze ze schroniska Quote
justine. Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 w domu z poczatku osowiala, spala, pozniej jak juz zjadla miche pelna chudego kurczaka z marchewka, stwierdzila ze nas lubi i machala ogonem bijac po kanapie :) najlepiej bylo w nocy kiedy koniecznie chciala spac z nami i z jednego lozka pakowala sie do drugiego :) jak juz z lapka bedzie w porzadku to zaczne ja intensywnie oglaszac Quote
LAZY Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Ona jest superowa!!! Mam nadzieje, ze ktoś to szybko dostrzeże. Chciałam się zdeklarować...Daję co miesiąc 50 złotych na jedzonko dla suni. Czyli potrzeba tylko 150 zl. na pobyt w fundacji. Co do szczegółów gdzie to wpłacać uzgodnie z Justyną i z Met. Bo nie wiem czy lepiej wpłacać całe 200 na raz, czy osobno na pobyt i osobno na jedzeni. Czekam na wieści co wet powiedział na łapkę. Ona nie wyglądała dobrze. Quote
mrowa23 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 mela to przytulak jakich malo choc na sznaucerke mini z lodzi zareagowala ekhm..."pozytywnie" czyli nie szczekaj bo ci odgryze nos;) nie ucieszyla sie ze maly siersiuszek halasowal w samochodzie ale tez wystarczylo powiedziec nie wolno i juz szla spac. do reki to sie straszine tulila a na stacji jak siedzialam w samochodzie a tz tankowal to nawet calusy mi rozdawala. potem nei bardzo miala ochote na wyjscie z samochodu (w krakowie sniezyca ). generalnei bardzo pozytywne wrazenie a w samochodzie aniolek. spala ggrzecznie na tylniej kanapie Quote
papudraczek Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 :multi: cieszę się że w tym tygodniu się udało!! Cudne psisko z Meli i mam nadziejęze szybko znajdzie domek!! i że dobrze jej bedzie w Krakowie!! Brawo dziewczyny!! Mala dostała od was szansę na lepsze życie Quote
met Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 jest wlasnie u weta. rozmawialam z nim przed chwila, moze to tak nie do konca na miejscu, ale usmial sie serdecznie. wczesniej mowilam mu, ze lape ma przecieta, ze ze schroniska przez to nie chcieli wypuscic... spodziewal sie czegos 'w moim stylu' (zawsze mam ciekawe przypadki). a tu tylko skorka przecieta :) jak tylko wroca, zdam szczegolowa relacje. dla ludzi o mocnych nerwach historia Mareczka-Hektora: http://www.forum.nasza-szkapa.idl.pl/viewtopic.php?t=7&start=0 nie lubi suczek, z psami dogaduje sie super. wielka milosc zrodzila sie miedzy nia a Kajtkiem. dwa nierozlaczne brzydale :) rezygnuje z jego towarzystwa tylko na rzecz poscieli. Quote
LAZY Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Jak dla nas to łapa wyglądała strasznie:eviltong:, ale skoro wet się "uśmiał" to chyba dobry znak:) No to potrzebny będzie domek bez suczek. Cieszę się, że zaprzyjaźniła się z Kajtkiem. A co do pościeli to jaki pies by z niej zrezygnował?:lol: Met...czy wolałabyś, aby pieniążki na Melę szły co miesiac jednym przelewem? Ja chciałabym dawac od siebie 50 zł na jedzonko i tu sprawa techniczna. Czy mam to wrzucać do jednego worka, żeby było łatwiej Wam to "księgować" czy może być osobno za jedzenie i za pobyt u Was? Dla mnie to nie robi różnicy. Koń jest piękny...Nadal Wam brakuje tych 50 zł? Jak tak to ja pomogę, ale jest jeden warunek:) Duże misianko dla Melki i sporo cierpliwości:) Układ stoi? Jak tak to poproszę o dane na pw. i zaraz wysyłam pieniążki. Quote
Izis Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Mela wygląda jak szczęśliwy psiak. Domek dla Melki potrzebny. Quote
met Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Lazy :) Marus mieszka u nas juz poltora roku. jakis czas temu dorobil sie sponsora na 200zl miesiecznie (utrzymanie konia to 250zl), wiec tytulowy 50-zlotowy brak do tego sie odnosi :) jesli jednak kiedykolwiek bedziesz chciala zasilic konto szkapy, to chwala Ci za to! http://nasza-szkapa.idl.pl Fundacja "Nasza Szkapa" ul. morcinka 1/3 44-330 jastrzębie zdrój numer konta: 52 1020 2472 0000 6602 0184 8472 odnosnie przelewu dla Melci - jest to zupelnie obojetne. i tak wiekszosc wplat jest porozbijana (nawet na 5-10zl), wiec zupelnie nie robi to roznicy :) Quote
LAZY Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 met napisał(a):Lazy :) Marus mieszka u nas juz poltora roku. jakis czas temu dorobil sie sponsora na 200zl miesiecznie (utrzymanie konia to 250zl), wiec tytulowy 50-zlotowy brak do tego sie odnosi :) jesli jednak kiedykolwiek bedziesz chciala zasilic konto szkapy, to chwala Ci za to! http://nasza-szkapa.idl.pl Fundacja "Nasza Szkapa" ul. morcinka 1/3 44-330 jastrzębie zdrój numer konta: 52 1020 2472 0000 6602 0184 8472 odnosnie przelewu dla Melci - jest to zupelnie obojetne. i tak wiekszosc wplat jest porozbijana (nawet na 5-10zl), wiec zupelnie nie robi to roznicy :) Wpłaciłam 50 zł na Hektorka.W treści przelewu Mareczek-Hektor. Jeśli bardziej potrzebuje pieniążków inny zwierzak to ta kwota może zostać przeznaczona na inny cel. Proszę Melusię wymiziak od cioteczki Lazy! Quote
met Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 miziaki dla Meli kumuluje na powrot od weta ;d Quote
Kacedy Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Bardzo, bardzo się cieszę, że Mela już u met :) Jeśli będę mogła pomóc w ogłoszeniach- dajcie znać. Quote
Izis Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Tak czytaliśmy i to http://www.petycje.pl/2702 podpiszcie sie proszę i zweryfikujcie. A nawet zawiadomiłam TV i już ktoś się do mnie zgłosił z jednego z programów. Może coś się uda pomóc. Quote
met Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 mamy maly klopot. nasz wet nie byl w stanie odszyfrowac zapisu z ksiazeczki. ktos ma info odnosnie tego, co bylo z nia do tej pory robione? Quote
mysza 1 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Ja tez bardzo się cieszę :loveu:, bardzo. Dzięki met :loveu: Wątek uciechowski znamy, podpisana już petycja, kto jeszcze tego nie zrobił, to prośba o pomoc. Teraz i Dinguś z Uciechowa ma do met jechać :loveu: Quote
justine. Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 tez czytalam o uciechowie.... kolejny egoizm i glupota ludzka, ale trzymam kciuki zeby sie udalo co do wpisu do ksiazeczki meli to mowilam ci met przez tel. teraz dokladnie juz nie pamietam. na poczatku jest wzmianka o rodzaju rany i miejscu, pozniej o stosowanym zelu i antybiotyku ktory byl jej podawany, my dostalismy zel w dwohc strzykawkach, 2x na dzien trzeba bylo pokapce jej tam w ta ranke tez zel wpuszczac bylo tez napisane o stalej obserwacji i koniecznej kontroli weterynaryjnej po 70dniach wet pisze strasznie niewyraznie i tak samo niewyraznie mowi :) Quote
met Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Mela absolutnie nie ma juz ani pozostalosci po depresji. morduje koty. z psami zyje w zgodzie. jest bardzo zywiolowa i radosna Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.