LAZY Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 noemik napisał(a):kot Donvitowa jest w tym momencie u mnie. Dla kocurka wiadomo, że lepiej byłoby, żeby jak najszybciej trafił do nowego domu, ma na imię Charlie - jest łagodny, ale strasznie sie boi. Ile jedzie się samochodem z Krakowa do Poznania? Myślę, ze jakieś 6h...Chyba, ze mrówa szybciej śmiga:) Jeśli danvitow sam przetransportuje kota to mamy 200 zlotych mniej na transport. Tzn., ze nasza nadwyżka będzie wynosiła już tylko 100zł. Starczy na niecały miesiąc. Szkoda, bo wizja 2 miesiecy zapłaconych była bardzo optymistyczna. Jakby się coś z kotem zmieniło to dajcie znać. Mrówa a co z tą sunią amstafką z Pozniania? Będzie ze mną wracać do Szczecina? Quote
noemik Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 LAZY napisał(a):Myślę, ze jakieś 6h...Chyba, ze mrówa szybciej śmiga:) Jeśli danvitow sam przetransportuje kota to mamy 200 zlotych mniej na transport. Tzn., ze nasza nadwyżka będzie wynosiła już tylko 100zł. Starczy na niecały miesiąc. Szkoda, bo wizja 2 miesiecy zapłaconych była bardzo optymistyczna. Jakby się coś z kotem zmieniło to dajcie znać. Mrówa a co z tą sunią amstafką z Pozniania? Będzie ze mną wracać do Szczecina? LAZy, ja jadę w następny wtorek na urlop. Kot ma czas do niedzieli, tj. w niedzielę, chciałabym, żeby najpóźniej wyjechał do nowego domu. Lepsza sobota, ale niedziela też ok. Quote
papudraczek Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Izis napisał(a):Nie ma mnie w kraju teraz i prosze Was o pomoc. Karte w telef. zuzylam i teraz ie moge zadzwonic nawet. Dorwalam sie do netu na chwile. Prosze o pomoc w Slupsku. Jadac za granice zgarnelam ok 30km przed Slupskiem (jeszcze przed Darzynkiem troche) ze srodka jezdni potraconego malego rudego gladkowlosego kundelka, ktory unosil glowe rozpaczliwie probujac wstac i pewnie dlatego samochody probowaly go omijac i jeszcze zyl. Rzad samochodow robil slalom zeby go ominac nikt jednak sie niE zatrzymal :-(. Zjechalismy wiec na pobocze i zatrzymalismy sie. Psiak musial zostac trafiony na krotko przed tym, gdyz dopiero przy nas zwrocil. Moj kierowca przetoczyl go na pobocze i przy pomocy miejscowych (z ktorych nikt sie do psa nie przyznal ani go nie rozpoznal) udalo nam sie sciagnac tam weta, ktory mieszkal w poblizu ale niestety nie prowadzil tam praktyki. Zdiagnozowal wstrzas mozgu, zlamania itd ale powiedzial, ze jesli uda nam sie dowiezc go zywego do lecznicy pies jest do uratowania. Zawiezlismy go do Lecznicy na Armi Krajowej w Slupsku tuz przed 16-ta w sobote. Dostal zastrzyk przeciwbolowy i nalezalo czekac az sie ustabilizuje jego stan, bo byl w szoku. Nie wiem co dalej bo musialam jechac i tak przez cala ta akcje mialam problem czasowy. Czy ktos moglby dowiedziec sie co z psiakiem - czy przezyl? straszne:-( jak można potrącić żywe stwotrzenie i się nie zatrzymać!! Mam w Słupsku koleżankę!! co prawda nie jest to wielbicielka psów ale postaram się ją namówic żeby zajrzała do lecznicy na Armi Krajowej i wyciągnęła jakieś informacje na temat pieska. Quote
LAZY Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 noemik napisał(a):LAZy, ja jadę w następny wtorek na urlop. Kot ma czas do niedzieli, tj. w niedzielę, chciałabym, żeby najpóźniej wyjechał do nowego domu. Lepsza sobota, ale niedziela też ok. Jeśli kotek nie pojedzie wcześniej to załapie się na transport w weekend. Jeśli o mnie chodzi to może byc i sobota. Czekam na mrówę, kiedy jej bardziej pasuje. Quote
Kacedy Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 "Chwilkę" mnie nie było, a tu takie zmiany. Decyzję schroniska w kwestii niewydania Meli pozostawiam bez komentarza...... Ważne, że Mela ma szansę pojechać w przyszłym tygodniu. papudraczek - pies, którego Izis uratowała trafił dzisiaj do schroniska w Słupsku. Podobno jest w dobrym stanie. Dzięki za chęć pomocy :). Quote
mrowa23 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 ja jeszcze dogadam z drugim kierowca ale bedzie ciezko w sobote chyba ze bardoz wczesnie rano by byla sunia bo na 18 musze byc w poznaniu chocbym miala rece i nogi sobie poobcinac... za to w niedziel mam luz ale postaram sie na sobote to pozalatwiac. Quote
noemik Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 tak naprawdę to mi obojętne sobota czy niedziela - tylko gdyby tfu tfu - nie wypałilo, to Charlie zostaje mojej współlokatorce na głowie. Nonic, załatwiajcie tak, żeby Wam było dobrze. A ja czekam na wieści od danvitowa. Quote
noemik Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Oki, już wiem.:) w związku z banem, Danvitow nie może sam pisać. Kocur w dalszym ciągu dołącza do transportu Meli. I w dalszym ciągu 200 zł na DT też. Mrowa23 - moja komórka - na zaś.:) 0 506 006 729 Quote
mrowa23 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 matko boska za co donvitow dostal bana? :crazyeye: heh cos sie dogo chyba psuje skoro tacy dostaja bana... moj nr 506 122 690 ja jeszcze raz na pw prosze o komorke osoby ktora w kraku odbiera psa Quote
LAZY Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Ja potwierdzam wpływ kolejnych 50 zł. od Szleszyńskiej:) Mamy 750 zł u mnie na koncie, 200 u Danvitowa...wiec razem 950! 600 dla mrówy to dla Meli zostaje 350!!! Hip, hip huraaa!!! Mrówa nie damy rady suni przywieźć tak wczesnie, więc myślę, ze spokojnie zróbmy ten transport w niedzielę. Noemik dasz radę w niedzielę? To będzie chyba taki rozsądny dzień dla wszystkich. Quote
justine. Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 numer do fundacji podany bylpare stron wczesniej jeszcze przez myche, oto on 697 777 692, trzeba sie troche wczesniej z nimi umowic bo ta fundacja jest gdzies pod krakowem i musza miec czas zeby dojechac po mele, ale to juz zostawiam Tobie mrowa :) Quote
mrowa23 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 super dziekuje bo ja juz sie pogubilam szczerze mowiac w nr ;) zapisany juz w telefonie no to co umawiamy sie na niedziele wstepnie :)jeszcze potwierdze jutro swoja droga z czystej ciekawosci co to za fundacja?jak co to mozna na pw Quote
Kacedy Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='mysza 1']Słuchajcie, znalazłam Meli dom tymczasowy. Fundacja Nasza Szkapa czasem przyjmuje psy, skontaktowałam sie nimi i zgodzili się. Koszt 150 zł plus karma (lub 50 zł). [quote name='mysza 1']Podaje jeszcze raz dane fundacji tel. 697 777 692 gg: 4972864 fundacja@nasza-szkapa.idl.pl Tutaj jest ich strona www A tutaj wątek na dogo Quote
mysza 1 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Wróciłam po paru dniach i niestety Mela dalej w schronisku. Super, że udało się Wam zebrać pieniądze na transport:lol:. Miejmy nadzieję, że wszystko uda się w przyszły weekend. Quote
mrowa23 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 pewnie ze sie uda (tfu tfu) tak obstawialam nasza szkape wlasnie;) no to my juz zwarci i gotowi pod koniec tygodnia bede dzownila do donvitowa co i jak Quote
LAZY Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Jak dla mnie niedziela, godz.9 na rondzie Obornickim jest OK! A co z tą sunią amstafką? Jest jeszcze w Poznaniu? Quote
mrowa23 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 nie nie ona juz pojechala do nowego domku dla mnie tez jest ok ta godzina:) Quote
LAZY Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 No to jesteśmy umówieni. Oby tym razem nic niespodziewanego nie wyskoczyło! Czekam na wieści od Justynki co tam słychać u Meli. Quote
Izis Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 papudraczek napisał(a):straszne:-( jak można potrącić żywe stwotrzenie i się nie zatrzymać!! Mam w Słupsku koleżankę!! co prawda nie jest to wielbicielka psów ale postaram się ją namówic żeby zajrzała do lecznicy na Armi Krajowej i wyciągnęła jakieś informacje na temat pieska. A mozesz się postarać namówić ją, żeby go odwiedziła w schronisku i sprawdziła w jakich warunkach jest trzymany (może jakiś przysmaczek mu zaniosła i troche jedzonka) oraz zrobiła zdjęcie? I przede wszystkim aby naocznie się przekonała czy pies faktycznie stoi na 4 lapach. Bo nie miał zrobionego RTG a wg. pierwszej diagnozy łapa była prawdopodobnie złamana (byłam trochę w szoku, bo stan psa był naprawdę bardzo ciężki i mogłam coś pomieszać) ale mi sie coś kojarzy ze w dwóch miejscach... dlatego się martwię o niego. Ja mijałam Słupsk dziś w nocy i niestety nie miałam jak nawet tam zajrzeć a niestety nie mam samochodu, żeby tam pojechać. Pieniądze oczywiście koleżance mogę przesłać na konto na pokrycie wszelkich wydatkow - tylko napisz mi na priva numer konta jeśli się zgodzi. Może ona zna jakaś rubrykę z ogłoszeniami w miejscowej gazecie gdzie można dać info, że ten piesek czeka na swego Pana w schronisku. Nie wyglądał na bezdomnego ... Quote
mrowa23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 donvitow? :-o nie wierze... przeciez to przyklad dystyngowanego faceta spokoju i dobrego wychowania...hehe don pogadamy w niedziele w takim ukladzie cos ty tam przeskrobal:cool3: a ja sie tak znam ze wcale sie nie znam jak dostal bana to za jakis czas moze wrocic na forum czy forum strzelilo focha i koniec kropka? Quote
noemik Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 ban na miesiąc. też się zastanawiam jak to możliwe, że Don przesadził. Czarujący człowiek i tyle. :-) Quote
Agnieszka5 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Hej Czy jeszcze brakuje pieniedzy na Mele? Pozdrawiam Quote
mrowa23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 pieniedzy zawsze brakuje :) jezeli chcialabys sie podzielic groszem dla meli to byloby super wtedy bedzie miala zapewniony dluzej dt u agnieszki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.