Rocki Posted March 28, 2004 Posted March 28, 2004 Jutro biore szczeniaczka rasy Amerykanski Bulldog ale mam juz 12letnieg rottweilera(pies jest spokojny dobrze ulozony)doradzcie jak wprowadzic nowego psa.Po wejsciu do domu ma od razu ,,odlozyc" psa malego na podloge i wyglaskac starszego czlonka odziny? Czy glaskac caly czas malego i pokazywac go Rockiemu? Czy zostawic szczeniaka i dac sie Rockiemu nim zajac (pod kontrola ma sie rozumiec)? Czy moze jeszcze jakos inaczej proponujecie.Pomzcie prosze, podzielcie sie swoim doswiadczeniem, co zrobic zeby psy sie polubily Dzieki Quote
tufi Posted March 28, 2004 Posted March 28, 2004 Czyli jednak bierzesz psaika wczesniej... Pierwsze spotkanie powinno odbys sie na neutralnym gruncie - niech ktos wyjdzie z psem przed blok/dom na trawnik, niech tam sie obwachaja i poznaja. Wprowadzcie malucha do domu razem ze starszym psem, przy czym pokazujcie, ze starszy jest wyzej - niech wejdzie pierwszy, niech wczesniej dostaje jesc itp itd. A w domu nie przestawac okazywac zainteresowania starszemu psu. Quote
Rocki Posted March 28, 2004 Author Posted March 28, 2004 Pieska biore w 7tyg. jego zycia nie przed 7tyg. nie po skonczeniu 7tyg. bo wtedyprzeciez jest juz 8tydzien wiec chyba ok Wiec powinny sie obwachac na podworku potem rocki wchodzi pierwszy.oki Jeszcze cos? Quote
Mona Posted March 28, 2004 Posted March 28, 2004 Podobno dobrze jest zrobić tak:Gdy przywieziesz szczeniaka do domu,nie wnoś go od razu do mieszkania i nie pokazuj drugiemu psu.Poproś kogoś znajomego aby zabrał szczeniaka np:do parku,za chwilę ty tam przyjdz z rotkiem.Niech znajomy ze szczeniakiem podejdzie i niech pieski się spotkają na gruncie neutralnym,i się zaznajomią.Potem wróććie do domu,niech znajomy niesie pieska na rękach.Twój rotek będzie przekonany że to on zaprosił pieska do domu a nie wy :D A tak ogólnie to żeby nie było problemów należy starszemu psu okazywać tyle samo czasu co wcześniej,nie wyróżniać nowego pieska a starszemu dać do zrozumienia że nowy członek rodziny w niczym mu nie zagraża. Quote
agamblu Posted March 28, 2004 Posted March 28, 2004 Najlepiej by bylo gdyby psiaki poznaly sie na neutralnym gruncie. Mamy tu do czynienia ze szczeniakiem wiec moze najlepszy bylby ogrod znajomych. Nie powinienes ingerowac zbytnio w kontakty miedzy psami - one same uloza sie ze soba. Trudne beda poczatki ale gdy szczenie dorosnie moze znow zrobic sie goraca. Na poczatku pamietaj o jednym - szczeniak jest maly, slodki, przyciaga uwage wszystkich. Chcac nie chcac staje w centrum zainteresowanie. Psiak ktory jest u ciebie w domu nie moze poczuc sie odsuniety. On byl tu pierwszy i na samym poczatku to on musi czuc sie najwazniejszy. Szczeniak tego nie odczuje - nie martw sie. Potem gdy szczeniak zacznie dojrzewac musisz ich obserwowac i swoje postepowanie dostosowac do ich ukladow :-) Ale nie martw sie - jakos sie dogadaja. Powodzenia Quote
tufi Posted March 28, 2004 Posted March 28, 2004 Dziewczyny - a czytacie, co wczesniej zostalo napisane? Wszystko dotyczy tego samego, tylko ujete jest w jakis inny sposob -wiec po co tak naprawde po 10 razy pisac to samo? Ja moja druga sunie po prostu przynioslam i tyle - i caly dzien spedzilam z psami. Quote
Rocki Posted March 28, 2004 Author Posted March 28, 2004 Tufi prosze Cie daj spokuj Niech kazdy napisze to samo w zasadzie, ale jednak troche inaczej (moze lepiej zrozumiem) + doda jedno nowe zdanie jedna nowa rade nawet nieswiadomie moze Dla mnie to baaardzo duzo Quote
agamblu Posted March 28, 2004 Posted March 28, 2004 Czytamy, czytamy tylko ze piszemy z roznych miejsc i czasami w tym samym czasie :lol: Quote
sylwia i boksery Posted March 28, 2004 Posted March 28, 2004 Ja moja druga sunie po prostu przynioslam i tyle - i caly dzien spedzilam z psami. Rocki-ale ja zrobiłam tak samo jak Tufi. Nie było cyrków. Wprowadzałam szczeniaka do dorosłej suki. Wprowadziłam kota do dwóch psów. Wprowadzałam też dwa razy stare,mało ugodowe stare bokserki do domu,w którym panowały już dorosły samiec i suka i kocica(druga suka nie lubi kotów...) Nie wiem,jakie masz relacje ze swoim rottem-ale u mnie kiedy są żarty i wygłupy,to się bawimy-ale psy zawsze wiedzą,że jestem szefem i nie "dyskutują" z moimi decyzjami.To moje stado,ja jestem szefem. Wprowadziłam opierając się na autorytecie przewodnika i polecam takie rozwiązanie-"to moja decyzja i macie ją szanować"-bez najmniejszej dyskusji,absolutnie zdecydowanie. Nie było łatwo-szczególnie przy dorosłych-ze szczeniętami jest łatwiej,bo chętnie poddają się i pokazują "bezbronność" dorosłym. Raz jedyny suki wzięły się za łeb-przy miskach i raz pies skarcił starą sukę za zaglądanie mu do miski. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.