siekowa Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Staruszkowy wątek ucichł. :( Mozart to wspaniały starszy psiak,który jest prawie całkiem ślepy. :( Osiem lat temu jako młody pies trafił do Azylu pod Psim Aniołem.Przez tyle lat tylko jedna osoba chciała go adoptować ale niestety nie ma dla niego odpowiednich warunków.Ludzie boją się dać dom takiemu psu a przecież on mimo tego,że prawie nic nie widzi to dobrze sobie radzi!Bardzo mu tego własnego człowieka brakuje. :( Ciągle wierzę,że uda nam się znaleźć ten domek dla niego.Dogo jest chyba ostatnią szansą dlatego szukam tutaj wyjątkowego człowieka dla tego wyjątkowego psa. Wątek Mozarta http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30362 Quote
Onomato-Peja Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 mój psiaczek ma w tym roku 8 lat ale i tak ma pełno energi i zachowuje się jak szczeniak Quote
kate89 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 :( serce sie kraje jak widze Mozarta...jaki ten świat niesprawidliwy...piekny z niego psiak ale napewno jego wnętrze jest jeszcze bardziej wartościowe...nie dosć ze sam nie widzi piękna świata,to i nie ma przewodnika którego oczyma mógłby go poznac... 3mam mocno kciuki za niego...i bardzo wierze ze i jemu sie poszczęści Moja Nina ma coraz gorsze problemami ze stawami...dostaje preparaty ale dalej ją bolą,piszczy przy schodzeniu z kanapy,schodów i widac ze ogólnie gorzej sie czuje...ehh starość nie radość Quote
_ChiQuiTa_ Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Najbardziej szkoda mi staruszków w schronach :( Są takie zrezygnowane, bez nadziei w oczach, schowane w najciemniejszy kąt :( To wszystko jest nie fair, że nie mają większych szans... :( Quote
Kanzaj Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 _ChiQuiTa_ napisał(a):Najbardziej szkoda mi staruszków w schronach :( Są takie zrezygnowane, bez nadziei w oczach, schowane w najciemniejszy kąt :( To wszystko jest nie fair, że nie mają większych szans... :( To prawda, to takie niesprawiedliwe, ze muszą marznąć samotnie w schronach...:shake: Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Zawsze się boję kiedy ktoś oddaje nam starszego psa... :( Wiem, że znalezienie mu domu nie jest wcale takie łatwe... :( Serce się kraja kiedy patrze na te wszystkie psie smutki :( Quote
Kanzaj Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Ludzie nie wiedzą jak cudne są starsze psiaki... większośc mojego zwierzyńca dawno przekroczyła wiek "średni" i są najukochański na świecie! Quote
BlackSheWolf Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 _ChiQuiTa_ napisał(a):Zawsze się boję kiedy ktoś oddaje nam starszego psa... :( Wiem, że znalezienie mu domu nie jest wcale takie łatwe... :( Serce się kraja kiedy patrze na te wszystkie psie smutki :( niestety :( my w schronie tez mamy takie staruszki :( najstarszy ma 16 lat Quote
Gajesia Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 asik89 napisał(a):Staruszkowy wątek ucichł. :( To ja się przypomnę z moim staruszkiem :) Jakiś czas temu, w tym wątku, zastanawiałam się nad kastracją psiny. Ponieważ konieczne było usunięcie guza, który Ariel miał na skórze (póki co nie groźny, ale wet. zalecił usunąć) to przy okazji mój staruszek został też wykastrowany. Zabieg zniósł bardzo dobrze, wszystko się b.ładnie goi i okazało się, że niepotrzebnie obawiałam się w jego wieku operacji. A ma coś około 12 lat (dokładnie nie wiadomo, bo to schroniskowy nabytek). I powiem jeszcze, że taki staruszek wzięty ze schroniska, to naprawdę skarb, to pies, który na nic nie narzeka i wszystko dzielnie znosi. A to "bohater" po operacji: Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Bardzo dzielny Twój Ariel :) Życzymy dużo zdrowia :) Quote
BlackSheWolf Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Gajesia napisał(a):To ja się przypomnę z moim staruszkiem :) Jakiś czas temu, w tym wątku, zastanawiałam się nad kastracją psiny. Ponieważ konieczne było usunięcie guza, który Ariel miał na skórze (póki co nie groźny, ale wet. zalecił usunąć) to przy okazji mój staruszek został też wykastrowany. Zabieg zniósł bardzo dobrze, wszystko się b.ładnie goi i okazało się, że niepotrzebnie obawiałam się w jego wieku operacji. A ma coś około 12 lat (dokładnie nie wiadomo, bo to schroniskowy nabytek). I powiem jeszcze, że taki staruszek wzięty ze schroniska, to naprawdę skarb, to pies, który na nic nie narzeka i wszystko dzielnie znosi. dzielny psiak !! duzo zdrowka dla niego :) a nie baliscie sie narkozy w tym wieku ? Quote
anetta Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Ojej, ale smutasek. Szybkiego powrotu do zdrówka!! :))) Quote
Gajesia Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Dziękujemy za życzenia:lol: Co do narkozy, to miałam pewne obawy, ale chyba niepotrzebnie. Właściwie gdyby nie ten guz na skórze, to bym się pewnie nie zdecydowała, ale guz mógł zacząć naciekać i wtedy byłoby już mniej wesoło, więc trzeba było usunąć. Ariel miała zrobione wszystkie badania przed operacją i lekarz stwierdził, ze nie ma się co bać narkozy, bo jest w całkiem dobrej formie. Tak więc jestem bardzo zadowolona, przy okazji też wyczyściliśmy ząbki, więc full service:diabloti: Nie powiem, po wszystkim Ariel był trochę obolały, ale to wszystko dla jego dobra :cool3: Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i psiak dochodzi do siebie . Quote
SylwiaN Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Niedawno odszedl od nas 16 letni Misio , zostal mi jeszcze 13 letni Kajtek . Stare psy sa cudowne i madre , kiedy Kajtek odejdzie , wezme tylko starego psa ze schronu . Kajtek ma nowotwor skory , niestety nasz wet nie chce sie zgodzic na wyciecie i wypalamy go Vagotylem, bo bardzo krwawi. Drugiego poteznego guza ma na szyji , ale ten jest umiejscowiony gleboko i mam obserwowac psa , czy nie ma problemow z lykaniem i oddychaniem. Ma tez problem z lapkami, dostaje scanodyl , ale nie widze efektow :( Jedynie z samego rana ma chec na spacer, wtedy idziemy do lasu na godzinke , potem w ciagu dnia to wychodzimy tylko przed domek, nie zmuszam go do spacerow . Nie potrafie zrozumiec, jak mozna oddac starego psa do schroniska . Zreszta czy stary czy mlody , nie powinny tam trafiac, ale staruszki to psy szczegolne. Quote
diana79 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 mój 16-letni Bingo bardzo słabo widzi, nie słyszy, ma problemy ze schodzeniem po schodach, trzeba go wnosić i znosić, spacerki tylko kilkuminutowe, w ciągu dnia głównie śpi, ma chore serce, od 3 lat dostaje leki po których nie pogarsza się jego stan zdrowia, ale ogolnie jest już bardzo słaby, zrobił się obojętny na wiele rzeczy, serce mnie ściska jak widzę jak on się starzeje, ale nie wyobrażam sobie zycia bez niego :shake: to jakby moje dziecko, które wychowałam od szczeniaka, wsumie razem się wychowywalismy, od 16 lat razem śpimy i nawe boję sie pomysleć co będzie jak on odejdzie :placz: ja się chyba załamię :placz: ale nie pozwole mu cierpieć i jak będzie tak źle to wiem, że będę musiała podjąć tę decyzję :placz: to jest mój pierwszy pies, mam też 10 letnią sunię, która przy nim to młodzik jeszcze :lol: Quote
Gajesia Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 dziewczyny tak jakoś smutno sie tu zrobiło. Może jakieś fotki "zadowolonych" staruszków? ;) Quote
BlackSheWolf Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 mój właśnie dziś odszedł ;( ;( Kleksiu [*] Quote
Gajesia Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 BlackSheWolf, bardzo mi przykro :-( Trzymaj się jakoś :calus: Quote
anetta Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Ojezu :placz: Tak mi przykro :placz::placz: Quote
malgooska Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Dlaczego one tak szybko odchodzą....:-( Kleksiu [*] [*] [*] Quote
marmara_19 Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 ahh a moja staruszka wczoraj brykala jak szczenie na mrozie w polach przez 2 godz.. a dizisiaj jakas taka.. ehh.. nie skakala po mnie w lozku rano, nie piszczala, nie szzcekala pod drzwiami do ogrodka, nie biegla za Cek do "kota" na ogrodku;/ nie witala sie z matka dlugo a siedziala i zcekala na zarelko;/ taka spiaaaca jest i dziiwna.. 2 godz brykania dla niej to nic... bo ona i 6 godz spacerowac z brykaniem moze.. ehh jakis "kryzys" czy cos? juz jakos jesienia miala taki gorszy dzien.. ehh poczekamy do jutra.. narazie musi sie wyspac.. Quote
gops Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 moj ma 10lat od 8 lat padaczke bardzo zle sie czuje wymiotuje ma codziennie ataki ppadaczki i czasami mysle czy nielepiej dla niego byloby go uspac zeby sie niemeczyl :shake: ale jak widze go na dzialce albo jak ma lepszy dzien zachowuje sie jak szczenie przynosi zabawki... czasami nawet biega z innymi psami to mysle ze cokolwiek by sie niedzialo to go nieuspie :roll: mam nadzieje ze jeszcze troche pozyje zmienilam mu karme na eukanube i daje luminal na te ataki... :-( Quote
marmara_19 Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 ahh moja ma niecale 10 lat, jakies zwyrodnienie w kregoslupiku czy cos, blziej niezdiagnozowane.. ale zachowuje sie jak szczenie... tylko zcasem wlasnie sa "gorsze" dni... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.