Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Staruszkowy wątek ucichł. :(

Mozart to wspaniały starszy psiak,który jest prawie całkiem ślepy. :( Osiem lat temu jako młody pies trafił do Azylu pod Psim Aniołem.Przez tyle lat tylko jedna osoba chciała go adoptować ale niestety nie ma dla niego odpowiednich warunków.Ludzie boją się dać dom takiemu psu a przecież on mimo tego,że prawie nic nie widzi to dobrze sobie radzi!Bardzo mu tego własnego człowieka brakuje. :( Ciągle wierzę,że uda nam się znaleźć ten domek dla niego.Dogo jest chyba ostatnią szansą dlatego szukam tutaj wyjątkowego człowieka dla tego wyjątkowego psa.





Wątek Mozarta
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30362

Posted

:( serce sie kraje jak widze Mozarta...jaki ten świat niesprawidliwy...piekny z niego psiak ale napewno jego wnętrze jest jeszcze bardziej wartościowe...nie dosć ze sam nie widzi piękna świata,to i nie ma przewodnika którego oczyma mógłby go poznac...
3mam mocno kciuki za niego...i bardzo wierze ze i jemu sie poszczęści

Moja Nina ma coraz gorsze problemami ze stawami...dostaje preparaty ale dalej ją bolą,piszczy przy schodzeniu z kanapy,schodów i widac ze ogólnie gorzej sie czuje...ehh starość nie radość

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
Najbardziej szkoda mi staruszków w schronach :( Są takie zrezygnowane, bez nadziei w oczach, schowane w najciemniejszy kąt :(
To wszystko jest nie fair, że nie mają większych szans... :(

To prawda, to takie niesprawiedliwe, ze muszą marznąć samotnie w schronach...:shake:

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
Zawsze się boję kiedy ktoś oddaje nam starszego psa... :( Wiem, że znalezienie mu domu nie jest wcale takie łatwe... :(
Serce się kraja kiedy patrze na te wszystkie psie smutki :(

niestety :( my w schronie tez mamy takie staruszki :( najstarszy ma 16 lat

Posted

asik89 napisał(a):
Staruszkowy wątek ucichł. :(

To ja się przypomnę z moim staruszkiem :)
Jakiś czas temu, w tym wątku, zastanawiałam się nad kastracją psiny. Ponieważ konieczne było usunięcie guza, który Ariel miał na skórze (póki co nie groźny, ale wet. zalecił usunąć) to przy okazji mój staruszek został też wykastrowany.
Zabieg zniósł bardzo dobrze, wszystko się b.ładnie goi i okazało się, że niepotrzebnie obawiałam się w jego wieku operacji. A ma coś około 12 lat (dokładnie nie wiadomo, bo to schroniskowy nabytek).
I powiem jeszcze, że taki staruszek wzięty ze schroniska, to naprawdę skarb, to pies, który na nic nie narzeka i wszystko dzielnie znosi.
A to "bohater" po operacji:

Posted

Gajesia napisał(a):
To ja się przypomnę z moim staruszkiem :)
Jakiś czas temu, w tym wątku, zastanawiałam się nad kastracją psiny. Ponieważ konieczne było usunięcie guza, który Ariel miał na skórze (póki co nie groźny, ale wet. zalecił usunąć) to przy okazji mój staruszek został też wykastrowany.
Zabieg zniósł bardzo dobrze, wszystko się b.ładnie goi i okazało się, że niepotrzebnie obawiałam się w jego wieku operacji. A ma coś około 12 lat (dokładnie nie wiadomo, bo to schroniskowy nabytek).
I powiem jeszcze, że taki staruszek wzięty ze schroniska, to naprawdę skarb, to pies, który na nic nie narzeka i wszystko dzielnie znosi.


dzielny psiak !! duzo zdrowka dla niego :)
a nie baliscie sie narkozy w tym wieku ?

Posted

Dziękujemy za życzenia:lol:
Co do narkozy, to miałam pewne obawy, ale chyba niepotrzebnie.
Właściwie gdyby nie ten guz na skórze, to bym się pewnie nie zdecydowała, ale guz mógł zacząć naciekać i wtedy byłoby już mniej wesoło, więc trzeba było usunąć.
Ariel miała zrobione wszystkie badania przed operacją i lekarz stwierdził, ze nie ma się co bać narkozy, bo jest w całkiem dobrej formie.
Tak więc jestem bardzo zadowolona, przy okazji też wyczyściliśmy ząbki, więc full service:diabloti:
Nie powiem, po wszystkim Ariel był trochę obolały, ale to wszystko dla jego dobra :cool3:

Posted

Niedawno odszedl od nas 16 letni Misio , zostal mi jeszcze 13 letni Kajtek . Stare psy sa cudowne i madre , kiedy Kajtek odejdzie , wezme tylko starego psa ze schronu .
Kajtek ma nowotwor skory , niestety nasz wet nie chce sie zgodzic na wyciecie i wypalamy go Vagotylem, bo bardzo krwawi. Drugiego poteznego guza ma na szyji , ale ten jest umiejscowiony gleboko i mam obserwowac psa , czy nie ma problemow z lykaniem i oddychaniem.
Ma tez problem z lapkami, dostaje scanodyl , ale nie widze efektow :( Jedynie z samego rana ma chec na spacer, wtedy idziemy do lasu na godzinke , potem w ciagu dnia to wychodzimy tylko przed domek, nie zmuszam go do spacerow .
Nie potrafie zrozumiec, jak mozna oddac starego psa do schroniska . Zreszta czy stary czy mlody , nie powinny tam trafiac, ale staruszki to psy szczegolne.

Posted

mój 16-letni Bingo bardzo słabo widzi, nie słyszy, ma problemy ze schodzeniem po schodach, trzeba go wnosić i znosić, spacerki tylko kilkuminutowe, w ciągu dnia głównie śpi, ma chore serce, od 3 lat dostaje leki po których nie pogarsza się jego stan zdrowia, ale ogolnie jest już bardzo słaby, zrobił się obojętny na wiele rzeczy, serce mnie ściska jak widzę jak on się starzeje, ale nie wyobrażam sobie zycia bez niego :shake: to jakby moje dziecko, które wychowałam od szczeniaka, wsumie razem się wychowywalismy, od 16 lat razem śpimy i nawe boję sie pomysleć co będzie jak on odejdzie :placz:
ja się chyba załamię :placz: ale nie pozwole mu cierpieć i jak będzie tak źle to wiem, że będę musiała podjąć tę decyzję :placz: to jest mój pierwszy pies,
mam też 10 letnią sunię, która przy nim to młodzik jeszcze :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

ahh a moja staruszka wczoraj brykala jak szczenie na mrozie w polach przez 2 godz.. a dizisiaj jakas taka.. ehh.. nie skakala po mnie w lozku rano, nie piszczala, nie szzcekala pod drzwiami do ogrodka, nie biegla za Cek do "kota" na ogrodku;/ nie witala sie z matka dlugo a siedziala i zcekala na zarelko;/ taka spiaaaca jest i dziiwna.. 2 godz brykania dla niej to nic... bo ona i 6 godz spacerowac z brykaniem moze.. ehh jakis "kryzys" czy cos? juz jakos jesienia miala taki gorszy dzien.. ehh poczekamy do jutra.. narazie musi sie wyspac..

Posted

moj ma 10lat od 8 lat padaczke bardzo zle sie czuje wymiotuje ma codziennie ataki ppadaczki i czasami mysle czy nielepiej dla niego byloby go uspac zeby sie niemeczyl :shake: ale jak widze go na dzialce albo jak ma lepszy dzien zachowuje sie jak szczenie przynosi zabawki... czasami nawet biega z innymi psami to mysle ze cokolwiek by sie niedzialo to go nieuspie :roll: mam nadzieje ze jeszcze troche pozyje zmienilam mu karme na eukanube i daje luminal na te ataki... :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...