Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 676
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewolucja pewnej wieży:
stan pierwotny i pożądany


wystarczyła chwila nieuwagi i jeden nadpobudliwy jamnik :diabloti:




Wybaczcie odchylenie od pionu :oops: To rude wewnatrz to prawe udko niejakiego El Diablo zwanego ostatnio Toffikiem ;)

Pies jest niezmordowany, przejął się rolą i dba o poprawę kondycji fizycznej domowników.
I nawet zadyszki nie dostaje :roll:

Posted

agatabr napisał(a):
Ah dziekujemy, dziekujemy. Postaram sie wkleic jakies zdjatka od Taty dla Synka ;)
zobaczymy, jak Tofik moze wyglądać :razz:
Czekamy z niecierpliwością :p

Posted

Gadu, gadu... a ja, kierowana niekłamaną i nieukrywaną zazdrością o jamola, zaczynam myśleć nad psiorem "dla siebie" :diabloti:

czarna, podpalana, maciupka, roczna, kociolubna jamnicza sunia Julka... jak tak myślę, to kwestia spacerów, tzn. popołudniowego wyprowadzania, to nawet nie takie znowu wielki halooo... w syt. ekstremalnej (jakaś konferencja czy szkolenie) jamola podrzuciłoby się do rodziców - Tofik miałby kumpelkę :razz:

Help? :crazyeye:

edit, żeby nie było całkowicie OT:
Diablatko zaczyna rozumieć, że nikt nie zamierza go nigdzie w czasie spaceru zostawić i to duże, biegnace za nim, byłoby nieźle przerażone/wkurzone/zdeterminowane, gdyby tak się niechcący psinka z obróżki wymksnęła :razz:

Powoli też dociera do łepetynki, że zabawką w sumie można się podzielić, z bólem co prawda, ale jest to możliwe, podobnie nie trzeba warczeć na kogoś, kto przechodzi koło łóżka ludzia, przy którym się właśnie śpi ... Czyżby postęp? ;)

Mama miała problem z gotowaniem obiadu - szef kuchni siedział pod piecem i poganiał :diabloti:
Jak widać, rodzinka stopniowo acz systematycznie owijana wokół pazurka.

Posted

Jejuuuu ale cudnie by było....mam nadzieję ,że Julcia będzie w ciepłym łóżeczku...może Twoim???? Miała by jak w raju...widać ,że kochasz-tak pieknie piszesz o Tojfelku...a Ona taka CUDNA!!!!

Posted

tiaa...
Są z pewnoscią odpowiedniejsi kandydaci :(

Nie wiem, czy rwanie się do adopcji psa, kiedy jest się tzw. singlem, jest rozsądne :shake:
Przyznaję, Julka to mój ideał jamola :(

Posted

Poldek dycho ;)
Szczerze, to nawet nie wiem, czy już wychodzi we wdzianku. Jutro albo w sobotę wpadnę do rodziców, to dopytam. Komp mi szwankuje, nawet nie wiem, czy dokończę pisać tego posta :angryy:
Kilka zdjątek Diablęcia nizej (sorry za jakość - pstrykane z komórki):

- śpioch

- pomyślmy...wskoczę tuuu... potem tylko biurko, drukarka, papierki, skok na szafkę i jestem na parapecie :diabloti:

- Cześć! Podskakujesz? :mad:

- gdzie jest Wally? :cool3:

- No! Siurki, lecieć, lecieć! Nie obijac się, bo zimno! Trza do domu szybko wracać!

- lalala czarne oczy, bla bla bla czarne oczy - ich nie przeoczysz :p bla bla bla :evil_lol:

Posted

Tojfel CHYBA zajarzył ,ze warczenie na przechodzące obok łózka osoby jest nieopłacalne :diabloti: Pokoje są zamykane, do łóżka rodziców nie ma wstępu i nagle sie okazało, że mały żmij dokładnie wie, gdzie jest jego tapczanik :razz:

Przerabiamy teraz szkolenie: Tojfelku, podziel sie zabawką (please?).
Dropsy mleczne skutecznie oddziałują na motywację :diabloti:
Palce w dalszym ciagu mam :p

Aha, ten pies nie je, to jeden wielki jamochłon - chliiiip! - i obiad znika.
Dwa dni zabrało mu rozpracowanie piszczącej piłki. W tej chwili zabawka jest już tylko wspomnieniem, podobnie jak zyrafka, której rozgryzł brzuch, poodgryzał różki, zdjął kopytka, rozwiązał supeł na ogonie :crazyeye: Zajęło mu to, ja wiem, 10 minut?
- piłeczka
- żyrafka

- El Ninio :diabloti:

Posted

No nie ma ;)
Na dogo działam na zlecenie ;) Mój ogródek jest na miaumie.

Tojfel radzi sobie dobrze. Korzysta jak może z niekonsekwencji wychowawczych nowego pana :diabloti: (ojciec, czytasz? :razz:).
Zdjątko wstawię za moment, chyba ;) , bo komputer odmawia współpracy i to dosć radykalnie, od dłuższego czasu. Czekam na fachmana (braciszku, czytasz?:razz: :diabloti:)).
W sumie u rodziców z tydzień mnie nie było, to i Tojfla na żywo nie widziałam ...

- gdzie się nie wlezie, żeby mieć oko na wszystko, co? ;)

Posted

Rodzince Tojfelka i Jemu oraz wszystkim odwiedzającym ten wątek...

Już słychać kolędy, Już pachnie świętami...
Syn Boży się rodzi,
By zamieszkać z nami.
W betlejemskiej grocie,
W żłóbeczku na sianie
I w każdym kościele
Jest Jego mieszkanie!
My więc jak pasterze
Do Niego idziemy,
Dziecięcą modlitwę
W darze Mu niesiemy.
Prosimy w modlitwie
O pokój na świecie,
By było szczęśliwe
Trzecie Tysiąclecie.
By jedność i zgoda
Wszędzie panowały:
Błogosław nam, Jezu,
Panie, Boże mały!


....życzy Celina z jamnikami

Posted

Dziękujemy za pamięć i życzenia!

Tojfelek, tiaaa... szczególnie życzenia spokoju są cenne :razz: Mały zwykle jest słodziakiem, ale czasem - nie wiem, jakie skomplikowane procesy zachodzą w tej biednej łepetynie :roll: Agresor mu się włacza, a wtedy - strach się bać :roll:

Wczoraj zabawił się w Dzieciątko (na Śląsku prezentów nie roznosi Mikołaj ;) ), wyciagnął pakunek i dawaj pod stół. I tu może pomóc tylko działanie zespołowe: jedna osoba kusi psa mlecznym dropsem, druga - nurkuje pod stół :diabloti:

Ma ktoś jakieś sprawdzone metody, polecane strony internetowe, cokolwiek, co pomogłoby okiełznać Tojfla - imię, kurczę blade, mówiące... jak w komediach Moliera :evil_lol:


Trochę późno, ale wszystkim odwiedzającym diabelski wątek :razz: życzymy spokojnych, rodzinnych świąt!

Posted

Uprzejmie donoszę, że da się tu żyć... Jeszcze czasem próbują postawić na swoim, ale co mi tam, święta były, czas wybaczania i miłosierdzia, więc niech coś mają z życia :diabloti: Obiektywnie rzecz ujmując, jestem całkiem grzeczny :angel: : ręce próbuję poodgryzać tylko wtedy, kiedy chcą założyc mi obrożę i wyciągnąć na dwór. NA TAKI MRÓZ! BOSO I Z GOŁYM ZADKIEM! Święty by się wściekł, no nie? :mad:
- o, taki jestem malutki... Nic, tylko schrupać, prawda?

Pracuję nad własnym oświetleniem:

Myśleli, że zrobią zdjęcie beze mnie :evil_lol:


Przybieżeli do ... :cool3:


Podpisano:
Diablątko :p



PS. Z piłki zostały nędzne resztki (ale za to ukochane, cos jak stary poobijany samochodzik, pamiątka z dzieciństwa :evil_lol:), żyrafka jest tylko wspomnieniem. Ćwiczy aportowanie: dobrze wychodzi mu bieganie za patykami w parku (tzn. przynosi je i oddaje, kiedy ma na to ochotę :cool3:). Kradziej z niego pierwszej klasy :shake: Spacerki wyglądają tak: :painting: Załatwic, co trzeba i do chaty - bez obijania się!

A tak poza wszystkim, to naprawdę inteligentna bestyja! :p
Pozdrawiamy wszystkich czytelników wątku :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...