Jump to content
Dogomania

KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!


Recommended Posts

Posted

Halbinko kochana , w końcu się dodzwoniłam .
Ten antybiotyk , który uporał się z kk u moich szczyli to .....uwaga , bo ja przygłucha i mogłam żle usłyszeć ..............
Tylozet LA
czyli tylozyna o przedłużonym działaniu .Ponoć rzadko stosowana i dlatego wirusy jeszcze się nie uodporniły . Działa też na Chlamydie :cool3: dobrze napisałam ?

  • Replies 568
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i się leczymy... tzn my leczymy koty... my halbina... :roll:
byliśmy u cioteczki Formicy, przebadała, zaaplikowała serię bolesnych, sądząc po rekacjach Kindżała, zastrzyków, w promocji dorzuciła próbki żarełka (dużo próbek! :loveu:)... następna wizyta w środę...
a my się będziemy leczyć... potem... :roll:

Posted

trudno powiedzieć... dopiero wróciłam ze szkolenia... ja kaszlę i rozsiewam wirusa jak się da... kociaki mają apetyt i energię do rozrabiania i bałaganienia... muszę posprzątać... a jest co...

Posted

Ruch w interesie zrobił się dziś duuuuuży... tyle odwiedzin i tyle niespodzianek, że szok!
Najpierw przyjechali po Frygę! Domek superaśnie się zapowiada, zasypuje mnie już sms-ami i fotkami, a nawet filmik przysłano!!!
Potem okazało się, że mimo roblemów z dodzwonieniem się do mnie (złośliwość rzeczy martwych!) Jalo K jedzie po ... 2 szczeniaki pozostałe: Fruga i Figę! Jola dotarła, wypiłą kawkę i zabrała maluchy, a jeszcze foteczki porobiła... No i frykasy z Mazańcowic zostały wydane... a paczka zamówiona w Krakvecie jeszcze nie dotarła... Ale nic straconego, bo w Mazańcowicach jest kolejna partia szczeniaków... tym razem aż 5... ja tylu nie wezmę, ale szukam pomocy u ma-ja z Gliwic... bo maluchy od baby mają szczęście na szybkie adopcje, więc trzeba kuć żelazo, póki gorące!
Pół godziny potem przyjechała w odwiedziny cioteczka Emiś... z żarełkeim dla Dzikuna... Też posiedziała z godzinkę, też stadko wymiziała i pojechała z kibolami (z nimi na pewno jechała do mnie!) spowrotem do Sosnowca... ponoć dotarła w całości... uff...
A kociaki?
Żyją i nawet zdrowieją, ale jeszcze wybieramy się do Formicy jutro... Nie zachorował tylko Dzikun i modlę się, by tak zostało! Przydałoby się ciut odpocząć od tych wizyt u weterynarza... Chałupkę doprowadzić do stanu używalności...
Kociaki szaleją... do tego stopnia, że Kindżał coś sobie w łapkę zrobił i kuleje... i jak tu się chwalić, że się nimi dobrze opiekuję, kiedy wciąż coś dolega maluchom?...
Lemurka pięknieje, nabiera ciałka i zmienia futerko na zimowe... a te oczy! ach!!! utonąć w nich można...
Tylko dlaczego coś domki się nie ustawiają w kolejce?...

Posted

chcecie zobaczyc Lemurka?
jak przyjechalam spal slodko z Kindzalkiem, ale wkrotce Kindzalek wstal, przeciagnal sie i podreptal cos podjesc,, wiec do zdjecia pozostal juz tylko Lemurek

taki jestem slodziak :loveu:





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...