deszczowa Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 jakoś od wczoraj nie mogę przez tę wiadomość od Kory żyć wklejam to co Kora napisała: "Przez ponad 10 lat udzielania sie w Schronisku, myslalam ze juz mnie nic nie zaskoczy, a jednak :evil: wczoraj Na Paluch, po dziewieciu latach zostala zwrocona przez wlascicielke sunia Aga, jej tlumaczenie nie bylo racjonalne ze sunia ma cukrzyce, ze Pani jest kolo siedemdziesiatki (obysmy wszyscy tak wygladali w tym wieku). Pierwszy raz w zyciu nie potrafilam nic powiedziec, tylko lzy plynely mi po policzkach sunia patrzyla blagalnie nie rozumiejac co sie dzieje, dlaczego jej pani wychodzi bez niej? " a oto Agunia: Agunia jest wysterylizowana, musi brać insulinę i mieć dietę Chyba to zły pomysł, żeby w tym schronisku została :shake: Jakby jakiś tymczas płatny się znalazł, dobry opiekuńczy hotelik, to myślę, że z Bożą Pomocą dalibyśmy radę pomóc Aguni:placz: Quote
iwop Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 też mi sie płakać chce...:-( Oby ta panią na starość ktoś do przytułku oddał...:oops: Quote
Ania-Sonia Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Brak słów...:-( Serce mi pęka, a co dopiero czuje ta psina maleńka... :placz::placz::placz: Quote
Bodziulka Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Mam nadzieję, że tą babę na stare lata to samo spotka Quote
lika Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Czasami nie chce się wierzyć, ze ludzie mogą być aż tak podli. Quote
jayo Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Pytanie: jak ona do kotow i psow.. Czy ktos moze zdobyc namiar do tej ... pani wlascicielki i zadac pytanie? Wazne! Quote
deszczowa Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 napisałam do Kory smsa w tej sprawie - wczoraj miała też sprawdzić, czy Aguni ktoś w schronisku podaje insulinę, bo jak nie ... :shake: (boję się myśleć) - przynajmniej zostawiono przy Aguni całą historię choroby....:-( Także czekamy na wieści.... Quote
Ulka18 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Biedna suczynka...serce sie kroi :placz::placz::placz: Quote
deszczowa Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Dorotka właśnie zadzwoniła, że schronisko ma się skontaktować z tą babą niedługo Sunia jest baaardzo smutna, siedzi w kąciku, ledwo je....:-( Potrzebuje troskliwej opieki - z racji tego co ją spotkało, ale też i przez to że ma mieć dietę i insulinę... W schronisku nic takiego nie dostaje....:-( Pomóżcie, błagam....:placz: Quote
gamoń Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Jak mozna po tylu latach oddac sunie leciwa i tak poważnie chorą.:-(:-(:-( Babsko sumienia nie ma.:mad::mad::mad: Quote
gamoń Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Nikt do Aguni nie zaglada a sunieczka potrzebuje pomocy.Ona musi dostawac insuline czy opiekun o tym któregos dnia nie zapomni:shake: Martwie sie o sunie Quote
deszczowa Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 nie zapominajcie o Aguni:-( macie jakieś pomysły?:-( Quote
Wilejkaros Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Nie bardzo rozumiem, dlaczego, skoro wiedzą o chorobie suni, nie podają Jej leków? Brak pieniędzy? Quote
pidzej Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 mogę ogłosić- czy to jest potrzebne? namiary i może wiecej zdjęć? jakiej ona jest wielkośći? Quote
Kora Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Jakos nikt nie oddzwonil z Palucha, malo tego nie ma jej zdjecia na stronie Paluchowej numer suni to 2712/07:shake:. Quote
gamoń Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Jutro bede w schronie.O ile Aga bedzie mogłą wyjsc na spacer to wezme ja i poprzytulam. Mam nadzieje ,ze nic złego sie nie stało:shake: Quote
gamoń Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Aguniu własnie sie dowiedziałam ,ze z powodów rodzinnych nie moge do Ciebie jutro przyjechac.:shake: Przepraszan Cie suniu, Moze ktos inny pójdzie z toba na spacerek poprosze Witokretki z którymi miałam jutro jechać. Quote
Witokret Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Zaraz jedziemy na Paluch, jezeli nam pozwola to ja wyprzytulamy i wyprowadzimy na spacerek. Juz sie nawet czlowiekowi komentowac ludzkiego zachowania nie chce :( to po prostu niewiarygodne :shake: Quote
Witokret Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Sluchajcie, poszukajmy sunieczce jakiegos hoteliku domowego, my deklarujemy 50zl miesiecznie. Moze jeszcze sie ktos dolozy??? Quote
Pysia Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Nie no....Ja tez myślałam że już mnie nic nie zaskoczy ...A jednak ... Tej pani przydałaby się powazna rozmowa w cztery oczy. Miałam psa z cukrzycą i niestety wiem, że to długo nie trwa :placz: Szkoda babie było kilku miesięcy? Skazała swojego psa na koniec życia na cierpienia dużo większe niz fizyczne! Ale "przyjdzie kryska na matyska " bo nikt wieczny nie jest i wiecznie zdrowy też nie :cool1: Quote
auraa Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 brak słów. Zabawka jest stara i zepsuta. :angryy: To ja się martwię jak moje szczeniaki z tymczasów zniosą przejście do stałych domów. A tu po tylu latach... :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.