Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jakoś od wczoraj nie mogę przez tę wiadomość od Kory żyć
wklejam to co Kora napisała:

"Przez ponad 10 lat udzielania sie w Schronisku, myslalam ze juz mnie nic nie
zaskoczy, a jednak :evil: wczoraj Na Paluch, po dziewieciu latach zostala
zwrocona przez wlascicielke sunia Aga, jej tlumaczenie nie bylo racjonalne ze
sunia ma cukrzyce, ze Pani jest kolo siedemdziesiatki (obysmy wszyscy tak
wygladali w tym wieku).
Pierwszy raz w zyciu nie potrafilam nic powiedziec, tylko lzy plynely mi po
policzkach sunia patrzyla blagalnie nie rozumiejac co sie dzieje, dlaczego jej
pani wychodzi bez niej? "

a oto Agunia:


Agunia jest wysterylizowana, musi brać insulinę i mieć dietę
Chyba to zły pomysł, żeby w tym schronisku została :shake:

Jakby jakiś tymczas płatny się znalazł, dobry opiekuńczy hotelik, to myślę, że z Bożą Pomocą dalibyśmy radę pomóc Aguni:placz:

  • Replies 361
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

napisałam do Kory smsa w tej sprawie - wczoraj miała też sprawdzić, czy Aguni ktoś w schronisku podaje insulinę, bo jak nie ... :shake: (boję się myśleć) - przynajmniej zostawiono przy Aguni całą historię choroby....:-(

Także czekamy na wieści....

Posted

Dorotka właśnie zadzwoniła, że schronisko ma się skontaktować z tą babą niedługo

Sunia jest baaardzo smutna, siedzi w kąciku, ledwo je....:-(

Potrzebuje troskliwej opieki - z racji tego co ją spotkało, ale też i przez to że ma mieć dietę i insulinę...
W schronisku nic takiego nie dostaje....:-(

Pomóżcie, błagam....:placz:

Posted

Aguniu własnie sie dowiedziałam ,ze z powodów rodzinnych nie moge do Ciebie jutro przyjechac.:shake:
Przepraszan Cie suniu,
Moze ktos inny pójdzie z toba na spacerek poprosze Witokretki z którymi miałam jutro jechać.

Posted

Zaraz jedziemy na Paluch, jezeli nam pozwola to ja wyprzytulamy i wyprowadzimy na spacerek.
Juz sie nawet czlowiekowi komentowac ludzkiego zachowania nie chce :( to po prostu niewiarygodne :shake:

Posted

Nie no....Ja tez myślałam że już mnie nic nie zaskoczy ...A jednak ...
Tej pani przydałaby się powazna rozmowa w cztery oczy. Miałam psa z cukrzycą i niestety wiem, że to długo nie trwa :placz: Szkoda babie było kilku miesięcy? Skazała swojego psa na koniec życia na cierpienia dużo większe niz fizyczne! Ale "przyjdzie kryska na matyska " bo nikt wieczny nie jest i wiecznie zdrowy też nie :cool1:

Posted

brak słów. Zabawka jest stara i zepsuta. :angryy: To ja się martwię jak moje szczeniaki z tymczasów zniosą przejście do stałych domów. A tu po tylu latach... :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...